Szczerze? Książkę (jedną podzieloną na dwie części) skończyłam
czytać nocą kilka dni temu. Aby napisać wyważoną opinię trzeba
było bowiem ochłonąć, bo być może czegoś nie zauważę,
podejdę do książki nie tak jak trzeba, będę za mocno stronnicza…
Nic nie poradzę, ale trzecia część Okruchów gorzkiej
czekolady ponownie bardzo mi się
podobała. Czytając drugą część miałam nadzieję na
rozwiązania, jakie zaprezentowała Elżbieta Sidorowicz w trzeciej.
Przełożenie tych myśli i oprawienie tego w odpowiednie słowa, w
dodatku w nowej konwencji, potrafiło jednak mnie zupełnie
zaskoczyć. O ile bowiem w pierwszej i drugiej części, fabułę
poznajemy zasadniczo z perspektywy Ani, o tyle trzecia część to
dziennik Pawła. Dwie pierwsze części są dziewczęce, kobiece,
niewinne, wrażliwe
Z kolei część trzecia jest typowo męska, silna, momentami
brutalna, ostra,
krwista, ale przez to wszystko niezwykle rzeczywista.

Te
same wydarzenia opowiedziane z dwóch perspektyw. Wydawałoby się,
że powieje nudą i Autorka polegnie jak wiele innych, a tu totalna i
w dodatku pozytywna niespodzianka. Perspektywa Ani
i życie Ani, to nie perspektywa Pawła i życie Pawła. Uczennica
– artystka i nauczyciel-matematyk. Każde
z nich ma bowiem swoje problemy, marzenia,
swój krąg
znajomych, przyjaciół czy
też
określone cele. Wyznaczniki
Ani poznaliśmy w poprzednich częściach. Dla
Pawła wyznacznikiem życia jest rodzina, praca w szkole i poza nią,
podejmowane inicjatywy, byłe związki, przyjaźń z Leszkiem i
zawirowania związane z karierą naukową. Jest
jednak w tym wszystkim punkt styczny: miłość. Wszystko
zostanie jej podporządkowane.
Autorka znakomicie zasugerowała
stanowiska, jak przykładowo
można interpretować spojrzenie, dotyk, słowa wypowiedziane i
niewypowiedziane, z punktu widzenia Ani (poprzednia
część) oraz Pawła. To
wyczekiwanie na efekt końcowy staje się pochłaniający i
wyczerpujący nie tylko dla bohaterów, ale również dla czytelnika.

Trzecia
część pozwala poznać myśli i rozterki Pawła. Mimo
swoich licznych wad, to typ
twardego mężczyzny, który potrafi
wyznaczyć sobie jasny i określony cel, do którego dąży mimo
przeciwności. To człowiek
prawy, troskliwy, odważny,
uczciwy, honorowy
i sprawiedliwy. Jeżozwierz
jak nazywa go Ania, a nie Potwór
jak nazywają go jej klasowi
koledzy. W odróżnieniu od
Ani, od początku świadomy jest własnych uczuć i wszystko
podporządkowuje temu obudzonemu w nim żywiołowi. W Ani takie
uczucia dopiero
nabierają barw, kondensują
się, bowiem jako młoda, ale doświadczona już przez los
dziewczyna, nie potrafi
rozpoznać tego, co jest w niej najważniejsze.
Na
manowce dodatkowo sprowadza ją działanie Michała. To
kolejna postać, która została bardzo dobrze zarysowana.
Młodzieniec, wkrótce prawdziwy, choć już wewnętrznie poraniony
mężczyzna. W nim owa
męskość dopiero zaczyna się budzić, teraz jest jednak krucha i
pozbawiona siły. Paweł wie już co oznacza zdrada, cierpienie,
uleganie słabościom, ale wie także co oznacza wytrwałość,
odpowiedzialność, podejmowanie
trudnych decyzji i
poświęcenie.

Jeśli
miałabym kiedykolwiek zacząć pisać powieści, chciałabym to
robić tak, jak Elżbieta Sidorowicz. Sercem. Mocną
wiarą. We wszystkich
książkach z cyklu Okruchy
gorzkiej czekolady wiele jest
emocji i
myśli pobudzających do
refleksji. Mowa
jest o wierze i Bogu. Autorka
na tak wielu stronach pokazała, że budzące się prawdziwe uczucie
dwojga ludzi można pokazać w piękny i jakże satysfakcjonujący
sposób. Rzeczywisty dotyk, kontakt ciał został w tej książce
sprowadzony do minimum. Sprawy
intymne to marzenia senne i przeszłe doświadczenia. A
mimo to wszystko tu buzuje od tych ukrywanych emocji. Czyny,
nie słowa, świadczą w tej książce o rzeczywistych uczuciach.
Rachunek
prawdopodobieństwa pomaga
obliczyć szansę zaistnienia pewnego określonego zdarzenia. Czy
istnieje więc rachunek nieprawdopodobieństwa, wyznacznik naszych
planów i marzeń? Epilog
czytałam kilka razy. Jest prawdziwy i
silny, a w dodatku pozwala
czytelnikowi snuć wersje kolejnych wydarzeń.
Jak
napisać o trzeciej części, żeby nie zdradzić poprzednich….
Trudna sztuka. Zawsze ktoś napisze za wiele. Czytajcie
książki
Elżbiety Sidorowicz, polecajcie je nie tylko w swoim środowisku,
ale również młodemu
pokoleniu. To książki wartościowe, piękne, pokazujące na czym
tak naprawdę powinna opierać się prawdziwa przyjaźń i prawdziwa
miłość. Z mojej
perspektywy bardzo ważne, głębokie, nieprzeciętne, prawdziwe.
Elżbieta
Sidorowicz, Rachunek nieprawdopodobieństwa,
wydawnictwo Videograf S.A., wydanie 2021, cykl: Okruchy
gorzkiej czekolady, t 3. cz. 1 i
2, oprawa miękka ze skrzydełkami, cz. 1 s. cz. 2 s. 328.
opinie blogowe:
* Morze ciemności, Okruchy gorzkiej czekolady cz.1.
** Serce na wietrze, Okruchy gorzkiej czekolady, cz 2. (PATRONAT)
tom 1
tom 2