Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

15 marca 2026

Barbra Streisand, Na imię mam Barbra.


Autobiografia Streisand to książka, w której artystka opisuje swoje życie osobiste i zawodowe. Ta obszerna, wydana pod koniec 2023 r. (w Polsce w 2026 r. przez wydawnictwo Marginesy) pozycja, licząca niemal 1000 stron, ku mojemu zaskoczeniu - szczerze opisuje jej życie – od trudnego dzieciństwa w Brooklynie, przez karierę muzyczną i filmową, po prywatne relacje.

Pisze w niej: Myślę że kiedy ktoś zyskuje sławę, staje się własnością publiczną, jest obiektem do badania, fotografowania, analizowania, rozkładania na czynniki pierwsze i w większości przypadków nie rozpoznaje osoby, którą odmalowują. Nigdy do tego nie przywykłam i staram się nie czytać nic z tego, co o mnie piszą. 

Przez 40 lat wydawcy prosili ją, żeby napisała książkę. Odmawiała, bowiem zawsze wolała żyć chwilą obecną, zamiast rozgrzebywać przeszłość. W końcu zaczęła pisać. Zajęło jej to 10 lat, jednocześnie bowiem realizowała inne zobowiązania, takie jak nagrywanie i wydawanie płyt. Próbowała przywołać w pamięci rzeczy, które zdarzały się bardzo dawno temu. Na szczęście prowadziła dzienniki, które okazały się bezcenne i pomocne. Często jednak, jak przyznaje, podczas pisania nie przypominała sobie całej danej historii. Aktorką chciała zostać od dziecka. Podobno sukces zmienia człowieka, ale jej zdaniem tak naprawdę sprawia, że stajesz się bardziej tym, kim jesteś. Uważała, że jest dość przeciętna, choć urodziła się z dobrym głosem. Od zawsze zadawała mnóstwo pytań, wyraża wiele opinii i mówi, co myśli, choć czasem miewa z tego powodu problemy. Nigdy nie należała do bardzo towarzyskich osób. Czas wolny spędza w domu z mężem i psami, czasem zaprasza rodzinę i przyjaciół na kolację, film. Uwielbia malować i godzinami fotografować swój ogród, a ponieważ nie wychodzi zbyt często, zapomina kim jest dla świata zewnętrznego.

Nienawidzi kłamstwa, być może dlatego, że w dzieciństwie ją okłamywano. Nigdy nie poznała swojego ojca i nie zachowały się żadne fotografie, na których trzyma ją, gdy jest niemowlęciem. Jej ojciec, Emanuel Streisand, był człowiekiem wyjątkowym, nauczycielem który życie poświęcił edukacji. Zmarł w tragicznych okoliczności mając zaledwie 35 lat. Jej matka w wieku 34 lat została wdową z dwójką małych dzieci: Sheldon miał 9 lat, a Barbra 15 miesięcy. Po śmierci ojca, matki nie było stać na mieszkanie i wprowadzili się do jej rodziców. Jej dziadkowie mieli małe mieszkanie z jedną sypialnią, w której teraz musiało się pomieścić pięć osób. Nie mieli telewizora, siedzieli i słuchali razem radia, a Barbra bawiła się pod stołem, gdzie czuła się bezpiecznie. Jako mała dziewczynka lubiła obserwować, być niewidoczną, śledzić to, co dzieje się wokół. W dzieciństwie cierpiała na anemię. Nigdy nie lubiła koloru ciemnoniebieskiego, była bardzo niecierpliwa i nigdy nie nauczyła się dobrych manier, zawsze miała bardzo silną wolę. Po raz drugi jej matka wyszła za mąż za Louisa Kinda, gdy Barbara miała 8 lat. Nienawidziła ojczyma, ale pokochała młodszą siostrę Roslyn Kind. Nie podobało jej się, że ojczym źle traktował mamę i nigdy z nią nie rozmawiał. Ojczym miał zresztą trójkę własnych dzieci. Barbry nie dostrzegał, nie interesował się nią, nigdy nie udało jej się zdobyć jego aprobaty i uczucia, bez względu na to, co robiła. Uważa, że są w dzieciństwie chwile które wpływają na to, kim się staniesz, kształtują twoje życie na zawsze. Nie mogła polegać na swojej mamie, która z nią nie rozmawiała. Nie była z matką związana emocjonalnie. Cierpiała na szumy uszne, których przyczyna była nieznana i nie ma na nią lekarstwa. Od dzieciństwa miała liczne lęki, z którymi radziła sobie samotnie.

Mając 14 lat po raz pierwszy pojawiła się na Broadwayu na sztuce i odkryła miłość do filmu. Chciała zostać aktorką od poważnych ról. Lubiła sprawdzać granicę, ale nie potrafiła znieść upokorzenia i wstydu. Uwielbiała świat fantazji, który był dla niej o wiele barwniejszy niż wszystko czego doświadczyła. Nie lubiła rzeczywistości w liceum, była odmieńcem, nigdy nie czuła się w pełni komfortowo na lekcjach, chociaż miała doskonałe oceny i była pilną uczennicą. Odkąd pamiętała interesowała się sztuką dramatyczną, lubiła też bawić się makijażem. Od dzieciństwa wiele rzeczy robiła po swojemu. Zawsze była bardzo niezależna, choć nie umiała gotować, ale lubiła piec. Zanim wyjechała z domu skończyła 15 lat.

Barbra opowiada o swoim życiu osobistym i zawodowym, poszczególnych etapach kariery - począwszy od młodej dziewczyny, która lubiła śpiewać na korytarzu w kamienicy, aż po sławę i popularność, która powstała na bazie filmów i nagrywanych albumów piosenek. Książka jest autoironiczna i szczera, porusza wspominane już tematy emocjonalnego chłodu matki oraz straty ojca. Pozycja zawiera kulisy życia prywatnego i artystycznego jednej z niewielu laureatek nagród EGOT (Emmy, Grammy, Oscar, Tony).

 

W autobiografii Streisand z niezwykłą dokładnością (i sporą dawką humoru) rozlicza się ze swoją legendą. Szczerze opisuje presję, jaką wywierano na nią w Hollywood, by zoperowała nos. Wyjaśnia, dlaczego nigdy się na to nie zgodziła i jak jej „nieklasyczna” uroda stała się jej siłą. Dowiedzieć się można jak powstawały kultowe filmy, takie jak: Zabawna dziewczyna, Tacy byliśmy czy Narodziny gwiazdy. Artystka prostuje też plotki o swoim rzekomo „trudnym” charakterze na planie. Sporo miejsca poświęca walce o realizację filmu Yentl – jako pierwsza kobieta w historii napisała, wyprodukowała, wyreżyserowała i zagrała główną rolę w wielkim studiu filmowym. Pisze o małżeństwie z Elliottem Gouldem, wielkiej miłości do obecnego męża Jamesa Brolina, a także o znajomościach z Marlonem Brando, Ryanem O'Nealem czy nawet romansie z królem Karolem III (wówczas księciem). Barbra wyjaśnia swoją obsesję na punkcie detali – od oświetlenia na planie po projektowanie swoich domów. Choć Barbra jest jedną z największych gwiazd estrady, przez 27 lat nie koncertowała na żywo (z wyjątkiem występów charytatywnych). Wszystko zaczęło się w 1967 roku podczas koncertu w Central Parku, gdzie zapomniała tekstu piosenki. To doświadczenie tak ją przeraziło, że nabawiła się lęku scenicznego. Opisuje, jak technologia (telepromptery) pomogła jej wrócić na scenę w latach 90., dając jej poczucie bezpieczeństwa, którego wcześniej jej brakowało. Dzięki Yentl (1983) stała się pierwszą kobietą, która napisała, wyreżyserowała, wyprodukowała i zagrała główną rolę w filmie dla dużej wytwórni. Mimo sukcesu, Akademia pominęła ją w nominacjach reżyserskich do Oscara, co w tamtym czasie uznano za skandal i przejaw seksizmu. Barbra przyznaje, że uczyła się techniki filmowej, podglądając operatorów i montażystów na planach swoich wcześniejszych filmów. W książce widać jej dumę z tego, że znała się na soczewkach i kadrowaniu lepiej niż niejeden „branżowy wyjadacz”.

 


W autobiografii poznajemy obraz osoby o bardzo konkretnych, czasem obsesyjnych pasjach. Barbra poza muzyką, najbardziej kocha projektowanie wnętrz. W książce pisała, że proces budowania i urządzania domu daje jej taką samą satysfakcję jak reżyserowanie filmu. Ma obsesję na punkcie estetyki, lubi, gdy wszystko do siebie pasuje - od koloru ścian po odcień kwiatów w ogrodzie. Wybiera jasne, stonowane barwy, które dają jej poczucie spokoju. Nie ukrywa też, że kocha jeść, psy rasy Coton du Tulear, spędzać czas w ogrodzie (istnieje nawet odmiana róży "Barbra Streisand"), domowe zacisze. Poza tym lubi mieć ostatnie słowo i kontrolować swój wizerunek. Podkreśla, że w życiu, ważna była dla niej wierność sobie. To książka, którą można również odczytywać jako bezcenny zapis historii show-biznesu, wypełniona anegdotami o największych nazwiskach XX wieku, a pisana z perspektywy kobiety, która była w samym centrum wydarzeń.



Barbra Streisand, Na imię mam Barbra, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2026, tytuł oryg.: My Name Is Barbra, tłumaczenie: Katarzyna Bażyńska-Chojnacka, Piotr Chojnacki, oprawa miękka, stron 992.

24 lutego 2026

Anne Hart, Panna Jane Marple. Życie i czasy. Biografia według Agathy Christie.

 


    Biografia Panny Jane Marple powstała na podstawie odnalezionych informacji w powieściach Agathy Christie. Dowiedzieć się można o życiu miłej, starszej pani oraz o mieszkańcach spokojnego, idyllicznego miasteczka St. Mary Mead w hrabstwie Devonshire położonego około 25 mil na południe od Londynu. Znaleźć tu można wiele ciekawostek pochodzących z różnych powieści. Do książki dodano mapę. 
    Autorka obliczyła, że w ciągu 40 lat popełniono w St. Mary Mead: 16 morderstw - 5 przez otrucie, 2 przy użyciu broni palnej, 2 przez utopienie, 2 przez uduszenie, i 5 za pomocą niezidentyfikowanych środków oraz 4 usiłowania morderstwa. W tym samym czasie wydarzyło się tam 5 napadów rabunkowych, 8 przypadków defraudacji, 2 przypadki systematycznego szantażu, kilka przypadków przestępczego podszycia się pod inną osobę, kłusownictwa, anonimowe telefony i listy oraz zniesławienia. Nieźle, jak na małe i senne miasteczko.
    Panna Marple miała około 65 - 70 lat i właściwie nigdy nie miała więcej niż powinna. Była ciepła, cicha, skromna i uwielbiała robótki na drutach. Miała siostrę, być może była córką kanonika lub diakona. Miała oczywiście kuzynów, ciotki, siostrzeńca. Była niezwykłą kobietą, która kierowała się znakomitą intuicją i którą cechowała błyskotliwa zdolność logicznego myślenia. Świetnie też porozumiewała się z innymi i sprytnie wydobywała informacje potrzebne w prowadzonym śledztwie. Ceniona była przez inspektorów policji i liczono się z jej zdaniem. 
    Książka stanowi wspaniałą rozrywkę. To biografia literackiej, fikcyjnej bohaterki, która zdobyła serca wielu czytelników na świecie. Zdobyłam ją po wzmiance na blogu https://toprzeczytalam.blogspot.com/ , który zresztą polecam.
 

Anne Hart, Panna Jane Marple. Życie i czasy. Biografia według Agathy Christie, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, tyt.oryg.: Agatha Christie's Miss Marple The Life And Times Of Miss Jane Marple, tłumaczenie Anna Bańkowska, stron 118.

12 lutego 2026

Katarzyna Rzehak, Wanda Telakowska.

Nie należy do tej książki podchodzić, jak do książki naukowej, mimo że napisała ją historyczka sztuki, która przez dziesięć lat pracowała w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. To książka popularyzatorska, skierowana do szerokiego grona odbiorców, mająca za zadanie przybliżyć życie artystki i  założycielki IWP - Wandy Telakowskiej (1905-1985). Złożyły się na nią wycinki z życia, odtworzenie faktów z punktu widzenia zastosowania czasu teraźniejszego, toteż książkę czyta się bardzo dobrze, niemal jak powieść. Wielkim atutem jest publikowana baza ikonograficzna, na którą złożyły się zdjęcia z archiwum prywatnego i zawodowego, dokumenty, plakaty, ilustracje, zapisane karteczki.

Wanda Telakowska tworzyła barwne drzeworyty, pracowała jako nauczycielka w oficjalnym i konspiracyjnym szkolnictwie, była jedną z najbardziej wpływowych postaci polskiego wzornictwa powojennego. Uważała, że piękno nie powinno być zarezerwowane tylko dla elit, ale dostępne powszechnie, zakorzenione w tradycji ludowej i obecne w przedmiotach domowego użytku. W okresie dwudziestolecia międzywojennego była bywalczynią słynnej Ziemiańskiej. Poznała Jarosława Iwaszkiewicza, Antoniego Słonimskiego, Janinę Konarską, Irenę Krzywicką, Zofię Stryjeńską, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Juliana Tuwima, Halinę Poświatowską. Do jej sztambucha wpisali się między innymi Julian Tuwim i Stefan Starzyński. W 1950 roku doprowadziła do powstania Instytutu Wzornictwa Przemysłowego (IWP) w Warszawie. Telakowskiej zawdzięczamy przede wszystkim stworzenie fundamentów nowoczesnego polskiego wzornictwa przemysłowego. To dzięki niej projektowanie przestało być traktowane jako niszowa sztuka, a stało się kluczowym elementem przemysłu.

Prywatnie nigdy nie wyszła za mąż, choć miała kilku adoratorów. Jej największą miłością okazało się wzornictwo. Uchodziła za osobę apodyktyczną, wizjonerkę, którą cechowało specyficzne, kąśliwe poczucie humoru i której brakowało cierpliwości do bylejakości. Sprzeciwiała się tworzeniu przedmiotów dekoracyjnych, które nie mają funkcji. Rzehak przywołuje liczne anegdoty i cięte riposty Telakowskiej. Pokazuje również jej pragmatyzm i umiejętność lawirowania w powojennej, nowej rzeczywistości. Główną zasadą działania Telakowskiej była dewiza „Piękno na co dzień dla każdego”. Polecam lekturę.


 Katarzyna Rzehak, Wanda Telakowska, wydawnictwo Marginesy, okładka twarda, stron 256. 



4 stycznia 2026

Tolkien Birthday Toast.

Co roku 3 stycznia Tolkien Society zachęca fanów Tolkiena z całego świata do świętowania urodzin Profesora prostą ceremonią toastu. O godzinie 21:00 czasu lokalnego należy wznieść toast za urodziny tego uwielbianego autora. Toast brzmi prosto: Profesor! Wystarczy wstać, wznieść toast wybranym napojem (niekoniecznie alkoholowym) i wypowiedzieć słowa „Profesor”, a następnie wypić łyk. 

Przy okazji wczoraj wyszperałam z tego, co na półkach Tolkiena i o Tolkienie, bo rocznica urodzinowa (3 stycznia 1892). Okazało się, że komuś pożyczyłam na "wieczność" trylogię. Cóż, trzeba nadrobić posiadanie, bo chcę powrócić. Nie ma tu "Hobbita", ale to książkę na pewno posiadam z filmową okładką. Większość zawdzięczam wydawnictwu Zysk i S-ka, co mnie mobilizowało do czytania. 
 





26 grudnia 2025

Jackie Wullschläger, Chagall.

 


Marc Chagall, malarz i grafik żydowskiego pochodzenia, to pionier sztuki nowoczesnej i jeden z największych malarzy figuratywnych tego nurtu, w którego dziełach fantazja łączy się z realizmem, żydowski folklor z paryską awangardą, a Wschód z Zachodem. Jednocześnie artysta miał życie uwikłane w najtragiczniejsze zdarzenia historii europejskiej z lat 1914-1945: dwie wojny światowe, rewolucję, prześladowania mniejszości, wygnanie milionów ludzi. Urodził się jako Mojsza Zacharowicz Szagałow w 1887 r. na ubogim przedmieściu Witebska, jako najstarszy z dziewięciorga dzieci żydowskiej rodziny. Korzenie Marca Chagalla miały olbrzymi wpływ na ukształtowanie się drogi twórczej. Sceny ze swojego dzieciństwa, które z czasem mitologizował, odtwarzał potem w obrazach z życia rosyjsko-żydowskiego miasteczka końca XIX wieku. Jego twórczość koncentrowała się wokół judaizmu, Rosji i miłości. Chagall zdobył sławę i fortunę, a w ciągu długiej kariery stworzył jedne z najsłynniejszych i najbardziej uwielbianych obrazów naszych czasów. Jednak za triumfem kryły się wewnętrzne zmagania, złamane serce, gorycz, frustracja, utracona miłość, wygnanie, przetrwanie. Autorka próbowała ukazać obraz prawdziwego Chagalla - ambitnego, czarującego, podejrzliwego, zabawnego, sprzecznego, zależnego, ale przede wszystkim obsesyjnie dążącego do tworzenia sztuki o wyjątkowym pięknie i emocjonalnej głębi.


Biografia jest napisana barwnym i plastycznym językiem. Wiele jest tu obszernych cytatów pochodzących ze źródeł dotąd niepublikowanych, do których autorka dotarła. Znaleźć tu również można nawiązanie do twórczości innych artystów. Wiele miejsca poświęconych zostało nie artyście, ale czasom i miejscom, w jakich przyszło mu żyć. Książkę wypełniają strony ze szczegółami dotyczącymi ówczesnego Witebska, Sankt Petersburga, Piotrogrodu, Moskwy, Paryża, Nowego Jorku. Choć książka jest niezwykle dobrze udokumentowana, to jednak czytanie o szczegółach z życia Chagalla może być dla niektórych czytelników nieco nużące. Mamy tu bowiem mnóstwo nazwisk, których nie sposób zapamiętać. Mimo to namawiam do zainteresowania się lekturą, w której znaleźć można reprodukcje dzieł Chagalla oraz archiwalne fotografie, przypisy i indeks. 

 

 Jackie Wullschläger, Chagall, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2025, tłumaczenie: Magdalena Koziej, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 608. 

9 września 2025

Marcin Wilk, Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej.

Wnikliwa, oparta na źródłach biografia arystokratki, kolekcjonerki, profesor Karoliny Lanckorońskiej, którą pochłania się bardzo szybko. Podziwiam jej zapał do wiedzy, szukania niuansów, odkrywania, czytania i studiowania. To jedna z takich osób z którymi czuje sie pewnego rodzaju więź, choć nigdy się w rzeczywistości przecież nie spotkało. Znakomicie o życiu zawodowym Lanckorońskiej, ale również i prywatnym, relacjach z bliskimi, przyjaciółmi i znajomymi, opowiada Marcin Wilk. Przeczytałam podczas długiego, sierpniowego weekendu. Odnotowuję, bo to wartościowa pozycja i oczywiście polecam. 


 

Marcin Wilk, Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej, wydawnictwo Znak, wydanie 2025, okładka twarda, s. 480.


29 grudnia 2024

Barbara Obtułowicz, Podróże Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej w świetle korespondencji rodzinnej.


Ostatnia książka prof. Barbary Obtułowicz poświęcona została podróżom Izabeli Elżbiety z Czartoryskich Działyńskiej (1830-1899). Nie jest to więc swoista ułożona chronologicznie biografia bohaterki. Czytelnik poznaje jedynie pewien wycinek z życia Izabeli dotyczący jej odbytych podróży po Europie, północnej Afryce i Bliskim Wschodzie oraz zainteresowań sztuką. Izabela należy bowiem do kluczowych postaci w historii polskiego kolekcjonerstwa. Autorka na podstawie przeprowadzonych licznych kwerend archiwalnych, w oparciu o źródła, czasami nigdy do tej pory w ogóle nie cytowanych, odtwarza przebieg podróży Izabeli. Na tym tle poznajemy jej osobowość, charakter, relacje z poszczególnymi członkami rodziny oraz zainteresowania i pasje. To praca naukowa, oparta na licznych źródłach, przede wszystkim na zachowanej korespondencji rodzinnej księżniczki. Autorka podkreśla, że Izabela nie prowadziła dzienników podróży oraz nie pozostawiła osobistych wspomnień. 


Każdy rozdział jest zamknięty, ponieważ książka ma charakter problemowy. Można więc czytać poszczególne rozdziały zupełnie oddzielnie, ponieważ nie są one ze sobą powiązane w sposób chronologiczny. Wybrałam ten właśnie wariant. 

Autorka nie zapomina wprowadzić czytelnika w tematykę podróży i podróżowania w XIX wieku, które często powiązane były z podratowaniem zdrowia. W kolejnych rozdziałach czytelnik poznaje podróże Izabeli: w Alpy, do Niderlandów, Hiszpanii, pięciomiesięczną podróż do Pesztu, Odessy, po rubieżach Imperium Rosyjskiego, do Wiednia i Paryża; wyprawę Działyńskich do Egiptu, Ziemi Świętej, Libanu i Syrii; pobyty Izabeli w  Algierii, Wielkiej Brytanii, Italii. Autorka wspomina nawet o krótkiej wyprawie Izabeli w okolice Zatoki Gdańskiej. Dodatkowym atutem jest rozdział autorstwa historyk sztuki Magdaleny Adamskiej z Gabinetu Rycin BN PAU I PAN w Krakowie, poświęcony tworzeniu kolekcji graficznej przez Czartoryską w świetle jej korespondencji z podróży do Londynu, która przechowywana jest w zbiorach Biblioteki Czartoryskich w Krakowie. 

Barbara Obtułowicz zwraca uwagę na okresowe zainteresowania Izabeli np. antykiem. Bohaterka książki uwielbiała kupować dzieła sztuki: ryciny, płaskorzeźby, mozaiki, posągi. Czytelnik poznaje również życie codzienne Izabeli i jej najbliższych: problemy rodzinne, choroby, radosne wiadomości, odwiedziny znajomych, fascynację odwiedzanymi miejscami, uciążliwości w okresie odbywanych podróży, relacje z mężem i kolejne wynajdywane powody do zmartwień. Izabela lubiła podróżować i czyniła to końca życia. Zmarła we francuskiej Mentonie. 

Do tekstu, opatrzonego rozbudowanymi przypisami, dołączona została baza źródeł ikonograficznych. Niektóre reprodukcje dzieł sztuki publikowane są po raz pierwszy. Znaleźć tu też można fotografie, które Autorka wykonała podczas swoich podróży odbytych śladami Izabeli. Na potrzeby książki została zaprojektowana i dołączona specjalna mapka rejestrująca wojaże Izabeli. 

To suchy opis tego, czego możecie spodziewać się decydując się na zakup książki. Zapewniam, że nie będą to jednak pieniądze stracone. Książka jest zajmująca, momentami porywająca. Zmusza czytelnika do refleksji i ponownej oceny Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej, która została moim zdaniem dość niesprawiedliwie potraktowana.  Książka Barbary Obtułowicz, oparta na źródłach, ukazuje prawdziwe oblicze księżniczki. Bardzo polecam. 



Barbara Obtułowicz, Podróże Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej w świetle korespondencji rodzinnej, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, Prace Monograficzne 1216, Kraków 2024, oprawa twarda, stron 406.


* spis treści

** książki Pani prof. Barbary Obtułowicz, o których pisałam na blogu