Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty

24 lutego 2026

Anne Hart, Panna Jane Marple. Życie i czasy. Biografia według Agathy Christie.

 


    Biografia Panny Jane Marple powstała na podstawie odnalezionych informacji w powieściach Agathy Christie. Dowiedzieć się można o życiu miłej, starszej pani oraz o mieszkańcach spokojnego, idyllicznego miasteczka St. Mary Mead w hrabstwie Devonshire położonego około 25 mil na południe od Londynu. Znaleźć tu można wiele ciekawostek pochodzących z różnych powieści. Do książki dodano mapę. 
    Autorka obliczyła, że w ciągu 40 lat popełniono w St. Mary Mead: 16 morderstw - 5 przez otrucie, 2 przy użyciu broni palnej, 2 przez utopienie, 2 przez uduszenie, i 5 za pomocą niezidentyfikowanych środków oraz 4 usiłowania morderstwa. W tym samym czasie wydarzyło się tam 5 napadów rabunkowych, 8 przypadków defraudacji, 2 przypadki systematycznego szantażu, kilka przypadków przestępczego podszycia się pod inną osobę, kłusownictwa, anonimowe telefony i listy oraz zniesławienia. Nieźle, jak na małe i senne miasteczko.
    Panna Marple miała około 65 - 70 lat i właściwie nigdy nie miała więcej niż powinna. Była ciepła, cicha, skromna i uwielbiała robótki na drutach. Miała siostrę, być może była córką kanonika lub diakona. Miała oczywiście kuzynów, ciotki, siostrzeńca. Była niezwykłą kobietą, która kierowała się znakomitą intuicją i którą cechowała błyskotliwa zdolność logicznego myślenia. Świetnie też porozumiewała się z innymi i sprytnie wydobywała informacje potrzebne w prowadzonym śledztwie. Ceniona była przez inspektorów policji i liczono się z jej zdaniem. 
    Książka stanowi wspaniałą rozrywkę. To biografia literackiej, fikcyjnej bohaterki, która zdobyła serca wielu czytelników na świecie. Zdobyłam ją po wzmiance na blogu https://toprzeczytalam.blogspot.com/ , który zresztą polecam.
 

Anne Hart, Panna Jane Marple. Życie i czasy. Biografia według Agathy Christie, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, tyt.oryg.: Agatha Christie's Miss Marple The Life And Times Of Miss Jane Marple, tłumaczenie Anna Bańkowska, stron 118.

29 stycznia 2025

Kathleen Fuller i jedyna powieść w Polsce.



Wielka szkoda, że w Polsce ukazała się tylko jedna powieść Kathleen Fuller (ur. 1967 r.). W dodatku taka z cyklu oryg. Amish Brides of Birch Creek/ pol. Panny Młode z Birch Creek (wyd. Prószyński i S-ka).  I na tym się skończyło... Kathleen Fuller jest autorką ponad 70 powieści i opowiadań chrześcijańskich poukładanych w cykle. Pisze powieści obyczajowe i romanse chrześcijańskie: amiszowskie, współczesne i historyczne. Zaczęła pisać dokładnie 1 stycznia 2000 r. Po kilku opowiadaniach, w 2004 r. ukazała się jej pierwsza powieść. Jej powieść Written in Love wygrała w 2018 r. nagrodę Romantic Times Inspirational Romance of the Year. Wiele jej książek trafiło również na listy bestsellerów CBA i ECPA.

Jest emerytowanym nauczycielem specjalizującym się w nauczaniu osób niewidomych i słabowidzących. Urodziła się w Nowym Orleanie (Luizjana), wychowała w Little Rock (Arkansas), przez dwadzieścia dwa lata mieszkała w Ohio, a potem wróciła do Arkansas, gdzie mieszka z mężem, Jamesem. Mają trójkę dorosłych dzieci (na jednej ze stron znalazłam, że mają czwórkę dzieci). Prywatnie uwielbia czekoladę, szydełkowanie i robótki na drutach, piłkę nożną, kawę. Kolekcjonuje przepisy, choć nie za bardzo lubi gotować. 

22 stycznia 2025

Kelly Irvin i jej powieści.


Przeczytałam wszystkie trzy ksiązki, które ukazały się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Pierwszą część dostała od wydawnictwa, więc na blogu jest obszerne omówienie książki (Syn pszczelarza). Więcej książek Kelly Irvin w Polsce nie ukazało się, a szkoda. Autorka pisze powieści chrześcijańskie (Christian Fiction), które przynależą do gatunków: Amish Romance i Romantic Suspence. Opublikowała ponad 35 powieści i kilkanaście nowel, których bohaterkami są silne kobiety. Są to prowokujące do myślenia romanse amiszów, mroczne powieści romantyczne z sensacyjnym dreszczykiem, a nawet - powieść dla kobiet oparta na jej własnych doświadczeniach z rakiem w zaawansowanym stadium - The Year of Goodbyes and Hellos - książka zdobyła nagrodę Selah Award 2024 w kategorii literatury kobiecej, a także w kategorii audiobooków. Warto wspomnieć, że jej powieść  Syn pszczelarza (The Beekeeper's Son) otrzymała gwiazdkową recenzję od Publishers Weekly. Imponujące jest to, jak autorka przygotowywała się za każdym razem do każdej powieści poprzez studiowanie literatury i odbywaniu podróży badawczych do każdej ze społeczności, w których rozgrywa się akcja powieści.

Urodziła się w Kansas. Jest absolwentką University of Kansas School of Journalism. Studiowała przez trzy semestry na University of Costa Rica, ucząc się języka hiszpańskiego. Jako dziennikarka pracowała sześć lat w przygranicznych miastach Laredo i El Paso. Przeszła na emeryturę w 2016 r. po 22 latach pracy w public relations w City of San Antonio Parks and Recreation Department. Jest członkinią ACFW i Alamo City Christian Fiction Writers. Wielokrotnie nagradzana i wyróżniana. W wolnym czasie prowadzi bloga, pisze opowiadania i czyta fikcję. Kelly jest żoną fotografa Tima Irvina od ponad 35 lat. Mają dwójkę dzieci, czworo wnucząt i dwa koty. W jednym z udzielonych wywiadów powiedziała: Moja wiara jest podstawą wszystkiego, co piszę.

19 lutego 2023

Anna Karpińska, Jak to się stało.

czytane w pre-booku

 

Wszystko zmieniło się od wizyty Natalii i jej mamy u lekarza prowadzącego tatę. Obydwie czekały na wiadomość, czy któraś z nich może być dawcą nerki. Okazało się, że nie może być to żona, ale nie może być to też córka. Dorosła Natalia dowiaduje się, że nie jest biologicznym dzieckiem swoich rodziców. Nagła informacja jest wielkim zaskoczeniem nie tylko dla Natalii, ale także dla jej matki. Szybko okazuje się, że pomyłka nastąpiła w szpitalu, tego dnia gdy dzieci przyszły na świat. Natalia postanawia odnaleźć prawdziwą córkę swoich rodziców. Robi to nie tylko dla rodziców, ale i dla siebie.

Natalia i Urszula to zupełnie dwie odmienne osobowości, wychowane w odmiennych środowiskach, dokonujące zupełnie innych wyborów. Obydwie są dorosłe i są matkami, borykają się z większymi lub mniejszymi kłopotami na co dzień.

Natalia jest mamą trójki dzieci. Podobnie jak jej rodzice, dużo z dziećmi rozmawia i rozwiązuje konflikty poprzez mediację, kompromis i tolerancję. Sama wychowała się w domu pełnym ciepła i zrozumienia. Z kolei Urszula jako młoda kobieta poznała Wojtka – wdowca z córką. Wybrała życie na wsi przy boku zawsze zajętego pracą rolnika, plantatora truskawek. Na świecie pojawiły się wspólne dzieci, a Urszula zaczęła odczuwać, że mąż zupełnie inaczej rozumie podejmowanie wspólnych decyzji. Wychowała się w rodzinie, w której od pokoleń kobiety nie pracowały, a jedynie wychowywały dzieci i zajmowały się domem. Zawsze uważała, że w rodzinnym domu lepiej traktowany był jedenaście lat starszy od niej brat Zbyszek. Po latach uważała, że od rodziców uciekła w małżeństwo, a zamieszkanie w gospodarstwie teściów nie było najlepszym pomysłem. Czytelnik naprzemiennie poznaje życie Natalii i Urszuli z ich perspektywy.

Są więc dwie kobiety, dwie rodziny, żony i mężowie.

Można określić, że fabuła z elementami retrospektywnymi zamyka się w obrębie jednego roku, na przestrzeni którego dochodzi do licznych zmian zarówno w  życiu Natalii, jak i Urszuli. Znane są oczywiście historie zamiany dzieci na porodówce w szpitalu i dochodzenia po latach prawdy i zadośćuczynienia. Mowa jest o poczuciu winy biologicznych rodziców, rozdarciu dorosłych osób, które wychowały się w zupełnie innych środowiskach niż powinny. Autorka rozwiązuje tu jednak zupełnie inaczej ten aspekt i dopowiada kolejne historie powiązane z miłosnymi i małżeńskimi rozterkami kobiet. Mogą one być jednak niejednokrotnie niezrozumiałe i trudne do zaakceptowania. Autorka nie poddaje jednak zachowania bohaterów głębszej analizy, a ocenę pozostawia czytelnikowi. Trudno pogodzić się z takim zakończeniem, choć mam świadomość, że we współczesnym świecie nie robi ono większego wrażenia. To dobrze napisana powieść obyczajowa.

 

 

Anna Karpińska, Jak to się stało, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 2023, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 504. PREMIERA 23 LUTEGO 2023 r.

21 stycznia 2023

Elżbieta Pytlarz, Mezalians.

 


Przeniosłam się do Warszawy końca XIX wieku, gdzie przez stulecia przybywali osadnicy z różnych zakątków Europy i gdzie mieszkali Polacy, Żydzi, Rosjanie, Niemcy oraz przedstawiciele innych narodowości. To miasto, w którym wówczas wyrazista była różnorodność kulturowa i wyznaniowa. Warszawa rozwijała się pod względem przemysłowym. Cztery narodowości istniały tu w ścisłym związku, ale każda przestrzegała odrębności życia kulturalnego, obyczajowego, materialnego i religijnego. Polacy, Rosjanie, Żydzi i Niemcy żyli obok siebie mimo występujących między nimi antagonizmów. Rosła liczba rodzin mieszanych wyznaniowo, co było efektem przechodzenia wyznawców judaizmu na katolicyzm lub jedno z wyznań ewangelickich. Jedną z takich rodzin – przechrztów – są Złotkiewiczowie. Głowa rodziny to Leon, ceniony i bogaty bankier warszawski, którym jedynym zmartwieniem jest obecnie zabezpieczenie przyszłości córki i rodzinnego, tak z trudem zdobytego majątku. Skupuje więc weksle dłużne nicponia, dwudziestoczteroletniego Henryka Długopolskiego. Ostrzega jego ojca Alfreda przed nieobyczajnym i kosztownym zachowaniem syna. Rozdrażniony Alfred wykupuje co prawda weksle, ale po miesiącach Leon wzywa go po raz kolejny. Alfred zostaje powiadomiony o następnych wekslach opiewających na wysoką sumę, która prawdopodobnie sprowadzi na Długopolskich katastrofę finansową. Złotkiewicz ma jednak na to wszystko radę.


Właściwie nie wiem do końca, co kieruje Leonem, że wpada na pomysł połączenia rodzin. Na pewno łączy się tu kilka elementów: wspólna przeszłość rodzin, znalezienie męża dla Emilii, wychowanie następcy w kierowaniu bankiem. Co prawda Emilia powoli wdraża się w prowadzenie interesu ojca, ale przecież jest osiemnastoletnią panną, w dodatku wychowaną przez matkę pod kloszem, a nie mężczyzną. Autorka znakomicie zresztą pokazuje sytuację kobiet wówczas żyjących w ramach zależności wyznaczonych przez rodziców, męża, konwenanse i położenie społeczne. Emilia to taktaka rudowłosa 'księżniczka', która do tej pory chroniona, nie zaznała zbyt wielu rozczarowań czy ludzkiej krzywdy. Jest naiwna, ale nie pozbawiona inteligencji i zainteresowań. Mam wrażenie, że dopiero rozwinie skrzydła. Mimo wszystko Henryk odnajduje w niej to „coś”, ale nie potrafi tego do końca sprecyzować. Jak na razie doszczętnie zbałamucony jest przez Izabellę, nie potrafi utrzymać pracy, lubi za to wydawać pieniądze na przyjęcia, alkohol i hazard. Nie potrafi uwierzyć, że w końcu ojciec  postanowił przestać go wspierać i musi wziąć odpowiedzialność za własne postępowanie. Znajduje się w matni, z której nie widzi ucieczki. Nie oznacza to jednak, że autorka zdradziła nam do końca osobowości Emilii i Henryka. To jeszcze nadal tajemnica, a jak wiadomo doświadczenia mają wpływ na kształtowanie się zachowania oraz osobowości.

Nie jestem zbyt euforycznie ustosunkowana do polskich książek wydawanych w formacie "saga", bo zazwyczaj (poza małymi wyjątkami) to są jakieś wielkie pomyłki - albo za dużo szczegółów historycznych, albo kolejna skrajność - wszystko jest uwspółcześnione. A w tym przypadku - niespodzianka - wszystko jest z subtelnością i na miarę wyważone. W końcu polska saga, która spełniła w pełni moje oczekiwania, ale boję się, że zaraz będzie jakieś tego pięć tomów i wszystko pójdzie w niezbyt dobrym kierunku. Po drugie, gdy przeczytałam na skrzydełkach w biografii autorki "działaczka /.../ na rzecz obrony demokracji i praw człowieka", lampka ostrzegawcza się zapaliła i obawiam się, że jakieś współcześnie modne społeczne i polityczne kwestie zostaną być może wykorzystane i ostatecznie błądzę już w swej ocenie pierwszego tomu. 

Jestem jednak pełna nadziei, bowiem część pierwsza sagi jest bardzo dobrze opracowana, zaplanowana i co więcej - przekazana. Autorka napisała tyle ile trzeba, nie odkrywa kart do końca, choć oczywiście zapewne dąży do mojego ulubionego w romansach historycznych HEA. Tekst po prostu płynie, a czytelnik znakomicie i doszczętnie zostaje wciągnięty w głąb przedstawionej historii. Odczuwałam złość Alfreda, egzaltację i chorobę jego żony, lekkoduchostwo bawidamka ich syna Henryka, nadzieję i oczekiwania Leona Złotkiewicza, zdystansowanie jego żony oraz naiwność zamkniętej, oderwanej (do pewnego momentu) od rzeczywistości ich córki Emilii. Cała powieść to właściwie zawiązanie kilku nitek w jeden zgrabny motek wełny. Tak jakby autorka ciągnęła je z wielu stron do tego samego miejsca i czasu. Powieść rozpoczyna się z przytupem i kończy tym samym, a czytelnik ma wrażenie, że mimo przeczytania tylu stron i tak jest w punkcie wyjścia opowieści. O ile jednak część pierwsza została poświęcona koneksjom i powiązaniom rodzin Długopolskich i Złotkiewiczów, o tyle wydaje się, że część kolejna będzie skupiona bezpośrednio już na Emilii i Henryku. Na tym etapie - czyli po przeczytaniu części pierwszej sagi - polecam.

 


 

 

Elżbieta Pytlarz, Mezalians, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 2023, Saga: Intrygi i namiętności, t. 1, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 433.

12 listopada 2022

Hayzel Gaynor, Grace. Córka latarnika.

 


Jest rok 1838. Młoda kobieta, Grace Darling jest córką strażnika latarni morskiej Longstone w Northumberland w Anglii. Podczas burzliwej nocy wraz z ojcem ratuje grupę rozbitków z wraku statku. Jej odwaga i działanie przynosi za sobą niechcianą sławę i uwagę. Wśród ocalałych jest Sarah Dawson, która okazuje się być siostrą George'a Emmersona, artysty. To w nim Grace zakocha się, tyle tylko, że on z kolei serce oddał już zupełnie innej kobiecie.

100 lat później, w roku 1938, poznajemy kolejną historię, dziewiętnastoletniej, spodziewającej się dziecka Matildy Emmerson, niezamężnej córki lokalnego polityka. Z Irlandii przybywa ona do Rhode Island, aby zamieszkać do czasu porodu z kuzynką Harriet, która jest latarnikiem. Matilda stoi przed trudnym wyborem. Znajduje jednak coś, co wpływa na osąd jej sytuacji.

W powieści mamy do czynienia z podwójną linią czasu, które autor łączy za pomocą pewnych wprowadzonych elementów: latarni morskich, obrazu, medalionu i przede wszystkim podkreślenia odwagi i siły wszystkich bohaterek. Warto zauważyć, że w tych naprzemiennych narracjach bohaterów Grace, Matilda i Harriet były w pierwszej osobie, a inne w trzeciej osobie. To stworzyło znacznie bardziej intymne związki z trzema kobietami. Powieść oparta na rzeczywistych wydarzeniach, więc jako czytelnik mam dylemat, jak ją ocenić. Zasadniczo szukam więc więcej informacji na temat postaci czy wydarzeń. Powieść tego rodzaju opiera się na fabule, która często jest fikcyjną, stworzoną na poczet połączenia wątków i służy przejrzystości akcji.

Mamy tu piękne plastyczne opisy wschodów i zachodów słońca, przypływów i odpływów, charakterystykę związaną z pracą i życiem codziennym latarnika. Niektóre fragmenty powieści są wzruszające, nasączone smutkiem, stratą i bólem. Na kartach książki odnaleźć można jednak także mnóstwo ciepła i miłości. Obydwie historie, których dzieli wiek, napisane zostały w sposób kreatywny, fascynujący i mogą podbić serca czytelników.

 

 

Hayzel Gaynor, Grace. Córka latarnika, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 2022, tyt. oryg.: The Lighthouse Keeper's Daughter, przekład: Alina Siewior-Kuś, okładka miękka, stron 384.

25 stycznia 2022

Lisa Kleypas, W pogoni za Cassandrą.



Szósty tom w cyklu traktującym o perypetiach miłosnych członków rodziny Ravenels dotyczy siostry bliźniaczki Pandory, Cassandry i Toma Severina. Ona jest uroczą i piękną kobietą, która marzy o posiadaniu własnej rodziny. Cóż, w pierwszym sezonie odrzuciła wszystkich starających się o jej rękę. Ma jednak już 21 lat, więc to ostatnia szansa. Wkrótce okazało się, że Pandora mimo, że nie chciała to jednak znalazła ukochanego, a Cassandra nadal miała przy sobie mieć przyzwoitkę i mieszkać w posiadłości Devona i Katleen, Eversby Priory. W dodatku świadkiem jej rozpaczy w obecności Westa, stał się Tom Severin, który pokusił nawet o to, aby poprosić ją o rękę. Tyle tylko, że nikt nie potraktował tego poważnie, a Devon zabronił się starać Tomowi o Cassandrę. Trzydziestotrzyletni Tom chciał mieć tylko dobrą żonę, która wniosłaby w jego życie trochę urozmaicenia. Nie chciał żadnych uczuć, ograniczył je w sobie do minimum. Analityczne rozumowanie było podstawą jego egzystencji. Wszystko musi być według niego logiczne, a miłość w tym zakresie w ogóle się nie mieści. Cassandra jednak powoli wkracza do jego serca, a on sam jest tym przerażony.

           Ciekawa historia z poznanymi już w poprzednich częściach bohaterami w tle. W dodatku mnóstwo tu  aluzji do literatury dziewiętnastowiecznej, a ja to w tego typu powieściach bardzo lubię. Fabuła słodka, trochę dziwaczna, ale wciągająca. Miłość niedorzeczna, impulsywna, irracjonalna, ale jakże czarująca. Kleypas po prostu świetnie kreuje bajowe opowieści. 




Lisa Kleypas, W pogoni za Cassandrą, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 2022, tytuł oryg.: Chasind Cassandra, tłumaczenie: Teresa Komłosz, cykl: The Ravenels, #6, (Rodzina Ravenels, t. 6), oprawa miękka, stron 352.

23 stycznia 2020

Kelly Irvin, Syn pszczelarza.



          Cóż to za powieść! W końcu na polskim rynku wydawniczym z gatunku romansów (tutaj: Amish Romance) pojawiło się coś zupełnie nowego. W dodatku czytelnik poznaje nowe środowisko, nowe zwyczaje, tradycje, sposób życia.
     Amisze to chrześcijańska wspólnota protestancka wywodząca się ze Szwajcarii i będąca konserwatywnym odłamem anabaptystów. Historia amiszów w Ameryce sięga XVIII w., kiedy pierwsze grupy imigrantów osiedliły się w Pensylwanii. Założycielem był Jakub Amman, który w 1693 r. doprowadził do secesji swoich zwolenników ze wspólnoty szwajcarskich mennonitów. Społeczność ich jest zdecentralizowana. Można m.in. wyróżnić: Amiszów Starego Zakonu (Old Order Amish) oraz inne grupy: New Order Amish, Andy Weaver Amish, Beachy Amish, Swartzentruber Amish. Dla większości amiszów językiem obrzędowym jest niemiecki, choć pewna część przyjęła język angielski. Wśród Amiszów Starego Zakonu możemy wyróżnić wiele niezależnych wspólnot, które różnią się od siebie podejściem do poszczególnych reguł, poziomem radykalizmu i liberalizmu. Życie amisza skupione jest wokół jego wspólnoty (kongregacji) albo okręgu kościelnego. Amisze celowo dążą do podziałów i niewielkich rozmiarów takich okręgów, tak aby były one prawdziwymi wspólnotami w których każdy zna każdego (25-35 rodzin, czasem 60). Dominuje tradycyjny, patriarchalny model rodziny. Na czele każdej kongregacji stoi biskup, dwóch albo trzech duchownych i diakon. Ostateczne zdanie zawsze należy do biskupa. W obliczu problemu bądź sporu, dochodzi do omówienia go i powzięcia decyzji na zebraniu wspólnoty (przykład mamy w powieści). Na tej podstawie ustala się tzw. Ordnung, czyli niepisany kodeks, specyficzny dla każdej kongregacji. W przypadku, gdy jakiś amisz nie stosuje się do Ordnungu, dochodzi do Maidung, czyli wykluczenia (niedopuszczanie do wspólnych posiłków, nieprowadzenie z nią interesów, niedopuszczanie do spraw ważnych dla kongregacji). Biskup musi wtedy zdecydować, czy wydalić ją ze wspólnoty poprzez nałożeni Bann, czyli ekskomuniki. Zwykle dzieje się tak dopiero po kilkukrotnych ostrzeżeniach. Amisze z reguły nie budują świątyń, ani żadnych innych budynków spotkań. Korzystają z dostępnych budynków: domów lub stodół. Prawie wszyscy odrzucają pojazdy mechaniczne i elektryczność. Nie wysyłają dzieci do szkół publicznych i uważają, że nie potrzeba im wykształcenia wyższego niż podstawowe do wieku 14 lat. W 1972 r. Sąd Najwyższy USA uznał ich prawo do ograniczonej edukacji. Amisz nie może posiadać swojego samochodu, ale może jeździć taksówką, poprosić sąsiada (przykład w powieści) lub złapać okazję. W większości przypadków nie może posiadać telefonu domowego, ani tym bardziej komputera z dostępem do internetu, ale może używać tych rzeczy na stanowisku pracy lub w bibliotece. Są przeciwni też zdjęciom (przykład w powieści). W latach 50., gdy wprowadzono w USA obowiązkowe ubezpieczenie społeczne, amisze uznali, że dla nich to wspólnota zapewnia ochronę, opiekę nad chorymi i starymi. Zgodnie z zasadą niepobierania pomocy od rządu odmówili płacenia składek. Ostatecznie Kongres zwolnił członków ich wspólnoty z obowiązku ubezpieczeniowego. Nie pobierają też zasiłku dla bezrobotnych ani żadnej innej formy opieki społecznej od państwa. Dla członków wspólnoty, którzy muszą ponieść koszty leczenia, organizują specjalne fundusze na ten cel (mowa też o tym w powieści).


      
        Kelly Irvin od lat pisze książki, których akcja osadzona jest w środowisku amerykańskich amiszy. Są to książki bardzo realistyczne, odzwierciedlające prawdziwe ich życie, choć fabuła i bohaterowie to zupełna fikcja. Dotarłam jednak do informacji, że autorka skrupulatnie przez lata studiowała, jak żyją amisze, opiera się na fachowej literaturze, strony poświęconej amiszom (https://amishamerica.com/about/), korzysta z raportów amiszów ujętych w The Budget Newspaper (np. sposób, w jaki prowadzą farmę; wypadki, które ich spotkały w rolniczym życiu, w których uczestniczyły konie, powozy i sprzęt, które nie są już używane we współczesnym świecie), a w razie jakichkolwiek wahań odwołuje się do przyjaciół będących amiszami i odwiedza każdą społeczność, o której dana książka opowiada (np. Jamesport, Missouri, Bee County, Teksas i trzy społeczności w północno-zachodniej Montanie, w tym Libby, St. Ignatius i West Kootenai). Odwiedziny potrzebne są po to, aby zebrać właściwe informacje dotyczące tego, jak wyglądały ich szkoły, domy, budki telefoniczne. Każda społeczność jest bowiem inna. Amisze nie mają scentralizowanej struktury kościelnej. Każda dzielnica ma swoje własne Ordnung, które można zmienić w drodze głosowania członków kościoła. Obejmuje to wszystko: od ubrań, nakrycie głowy, pracę, noszenie brody przez mężczyzn, po telefony i komputery. Sama autorka nie ma poza tym nic wspólnego z Amiszami. Na podstawie badań Kelly Irvin daje się ponieść swojej wyobraźni. Szczegóły nadają fikcyjnemu światu atmosferę autentyczności. Ważne jest też dla autorki, aby były one poprawnie ujęte.

     
         Syn pszczelarza to powieść niezwykle zajmująca. Dziewiętnastoletnia Debora Lantz przyjeżdża wraz z matką Abigail i czwórką rodzeństwa do południowego Teksasu. To matka w dwa lata po śmierci ukochanego męża Timothy’ego, gdy na weselu spotkała ponownie adoratora z czasów młodości - Stephena, zdecydowała o losach całej rodziny. Kiedyś wybrała innego, ale jako kobieta powinna wyjść drugi raz za mąż. Sprzedała więc dom, spakowała dobytek i opuściła Tennessee.

           Rodzina zaczyna mieszkać w domu brata matki w totalnej ciasnocie. Debora jest wściekła na matkę, w dodatku nie znosi Teksasu. Jest duszno, dominuje skwar, ciągle czuje piasek w ustach i pot spływający po ciele. Planuje, że gdy Abigail w końcu zdecyduje się na kolejny ślub, ona powróci do rodzinnych stron i poślubi Aarona. Sama nie znosi Stephena, który nigdy nie założył rodziny i nie zna się na wychowywaniu dzieci. Z biegiem dni wątpliwości narastają również w samej Abigail.

          Nastawienie Debory zmienia się powoli, gdy poznaje syna pszczelarza, Fineasza Kinga. Młody mężczyzna nie zawiera bliskich znajomości z nikim. Okaleczenia twarzy i rąk odniesione wskutek wypadku w dzieciństwie napawają ludzi odrazą. Debora dostrzega jednak w nim prawdziwe i wspaniałe piękno, które płynie z wnętrza. Zaczyna też zupełnie inaczej patrzeć na otoczenie. Fineasz nie wierzy w to, że jakakolwiek piękna kobieta, mogłaby z nim kiedykolwiek założyć rodzinę.

    
      W Synu pszczelarza poznajemy nie tylko dwie historie miłosne, ale także trudną sytuację wspólnoty w południowym Teksasie. Czytelnik poznaje tryb życia, pracę, dostęp do technologii, książek czy jak wyglądają zaloty między młodymi amiszami. Zdumiewa jeden telefon dostępny w jedynym sklepie. Autorka charakteryzuje korzystanie z opieki społecznej, zajęcia kobiet i mężczyzn i sposób na zarobek. Pokazuje też jak działa w rzeczywistości pomoc, jak zapadają decyzje, gdy jedna z rodzin amiszów popada w tarapaty.

      Autorka wspaniale określiła osobowość poszczególnych bohaterów i rozwój postaci, panującą atmosferę w domach i całej społeczności. Pokazuje też, jak decyzje jednej osoby mogą wpłynąć na życie całej rodziny i że nie zawsze druga szansa ma sens. Za bardzo pomocne uznałam listę słów używanych przez amiszów, a także odniesienia do imion i nazwisk postaci pogrupowanych według rodzin. W ten sposób nie można się pogubić. Jeśli szukacie czegoś zupełnie innego w dziale romansów lub nie wiecie nic o amiszach, zdecydowanie sięgnijcie po książkę Kelly Irvin.



Kelly Irvin, Syn pszczelarza, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 2020, tytuł oryg.: The Beekeeper's Son, tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska, cykl: W krainie amiszów, t.1, tytuł orygn.: The Amish of Bee County, #1, okładka miękka, stron



W krainie amiszów (oryg.: The Amish of Bee County)
1. The Beekeeper's Son (2015) – Syn Pszczelarza (Polska 2020)
2. The Bishop's Son.
2.5. One Sweet Kiss.
3. The Saddle Maker's Son.

http://www.kellyirvin.com/  strona autorki

Informacje o amiszach czerpałam:

Wioletta Sawicka, Oleńka. Panienka z białego dworu.





        Oleńka. Panienka z białego dworu to pierwsza powieść autorki Wioletty Sawickiej, jaką przeczytałam. Moja intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła, bowiem jest to książka pod każdym względem udana, dopracowana pod kątem historycznym, społecznym, obyczajowym i kulturowym, napisana wspaniałym stylem. Powieść otwiera cykl: Wiek miłości, wiek nienawiści.

     Akcja powieści rozpoczyna się w 1913 r., w przededniu I wojny światowej. Poznajemy młodziutką Oleńkę, córkę hrabiego Aleksandra Ostojańskiego, właściciela majątku Ostojany, położonego na Wileńszczyźnie. Hrabia Ostojański należy do bogatszych właścicieli, bowiem między innymi posiada gorzelnię i zajmuje się hodowlą koni. Zależy mu na koligacjach, ale w rodzinie od pokoleń silny był patriotyzm i przywiązanie do polskości. W dworku Ostojańskich odbywają się więc spotkania pobliskiej szlachty i arystokracji, mające charakter patriotyczny, podczas których dyskutowano i czytano utwory zakazane przez zaborcę. Najmłodsza córka, Oleńka, postanawia z kolei zadbać o patriotyzm dzieci okolicznych mieszkańców. Pragnie uświadamiać, że są przede wszystkim Polakami. Ostojańscy martwią się także o najstarszego syna, który został wcielony do wojska rosyjskiego oraz o córkę, która wyszła za mąż i wyjechała do Warszawy.


      Dziewiętnastoletnia Oleńka wiedzie życie szczęśliwe i pełne dostatku. W dodatku zakochuje się ze wzajemnością w nauczycielu dzieci sąsiada, Joachimie, pochodzącym z Prus, ale doskonale mówiącym po polsku. Młodzi spotykają się potajemnie, bowiem związek ich nie byłby mile widziany przez Ostojańskich. Krótko mówiąc byłby mezaliansem. Hrabia pragnie, aby o rękę Oleńki ubiegał się człowiek utytułowany i majętny. Tym samym cała rodzina zyskałaby na wzmocnieniu swojej pozycji. Gdy Oleńka dowiaduje się o planach rodziciela, decyduje się na bardzo ważny krok w swoim życiu.


     Szybko okazuje się, że sprawy polityczne wkraczają w progi ostojańskiego dworu. Po nieoczekiwanej wizycie brata i siostry, pojawiają się też rosyjscy żołnierze. Oleńka musi zmierzyć się z osobistą i wielką tragedię. To Ignac, dworski kowal, będzie gotowy udzielić pomocy dziewczynie, którą darzy od miesięcy skrywanym uczuciem.

      Oleńka. Panienka z białego dworu, to książka wciągająca, z plastycznymi opisami, wierna minionym i trudnym wydarzeniom historycznym oraz panującym stosunkom społecznym. Życie sfer wyższych i niższych, stosunek mężczyzn do kobiet, kwestie tożsamości i przynależności narodowej, otworzone są z wielkim pietyzmem. Autorka wspaniale pokazała osobowości bohaterów oraz rozwój postaci, jaki nastąpił na bazie zdobytych doświadczeń. Oleńka szybko musi dorosnąć i wziąć odpowiedzialność nie tylko za własne życie. Ignacy walczy z uczuciem do Oleńki, od miesięcy ją śledzi, zna jej tajemnice, jest oszołomiony jej urodą. Zewnętrznie przystojny, ale podstępny w kontaktach, zimny i mroczny. Młoda służąca Józka, odegra w życiu Oleńki dość sporą rolę.Zagadką są losy brata i siostry Oleńki.

     Z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnego tomu stanowiącego kontynuację losów głównych bohaterów. Polecam.



Wioletta Sawicka, Oleńka. Panienka z białego dworu, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 2020, cykl: Wiek miłości, wiek nienawiści, t. 1, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 368.