Najstarszy syn Moniki Rzepieli to drugi tom w historyczno-obyczajowym cyklu Sarmackie pieśni, którego akcja osadzona pod koniec XVI wieku. Powieść balansuje między tętniącym życiem studenckim Krakowem, a tradycyjnym dworem szlacheckim w Gdeszynie, ukazując losy młodego dziedzica, najstarszego z rodzeństwa, Leszka Gdeszyńskiego. Fabuła skupia się na jego dojrzewaniu, utracie złudzeń oraz zakazanej relacji z dziewczyną z nizin społecznych.
Pierwsza część książki skupia się na losach Leszka i jego znakomitego kompana, Józefa Rębajły. Kraków jawi się tu jako miasto pełne pokus, uniwersyteckich dysput i pierwszych miłosnych uniesień. Relacja Leszka z utalentowanymi bliźniaczkami, Letycją i Lukrecją, nie jest jednak sielanką. To splątany węzeł fascynacji, zazdrości i sekretów, który ostatecznie pęka pod naporem tragedii, na zawsze kładąc się cieniem na wrażliwości młodego szlachcica.
Po powrocie do Gdeszyna Leszek nie jest już tym samym beztroskim żakiem. Musi stawić czoła oczekiwaniom ojca, który widzi w nim dziedzica i kontynuatora rodowej tradycji. Osią emocjonalną tej części książki staje się jednak relacja Leszka z Bogusią, tajemniczą dziewczyną, którą na skraju lasu wychowała lokalna znachorka. Bogusia nie pasuje do otaczającego ją świata chłopów. Nosi w sobie dumę i skrywa sekrety, co intryguje młodego dziedzica. Miłość szlachcica i chłopki napotyka opór ze strony wiejskiej społeczności, surowych konwenansów oraz lokalnego proboszcza. Autorka ukazuje mechanizmy obronne hermetycznej społeczności. Lokalni mieszkańcy reagują lękiem i agresją na wszystko, co odstaje od normy. W tle tej walki na jaw wychodzą mroczne sekrety z przeszłości matki Bogusi, które mogą całkowicie zmienić sytuację dziewczyny.
Monika Rzepiela napisała ponownie powieść, w której akcja ustępuje miejsca głębokiej analizie psychologicznej bohaterów. Książka przesiąknięta jest melancholią za utraconymi złudzeniami młodości. Obserwujemy, jak beztroska ustępuje miejsca ciężarowi odpowiedzialności, a błędy młodości zostawiają trwałe blizny w psychice Leszka. Zarówno Leszek (rozdarty między tym, czego chce jego serce, a tym, czego wymaga od niego stan szlachecki), jak i Bogusia (odtrącona przez wieś, traktowana z nieufnością) to postacie samotne. Czytelnik silnie współodczuwa ich izolację. Autorka buduje gęstą atmosferę strachu przed ostracyzmem społecznym. Miłość bohaterów nie przynosi im wyłącznie radości. Rodzi ciągły niepokój, strach przed odkryciem, poczucie winy oraz lęk przed gniewem ojca i Kościoła. Emocje podsyca fakt, że o ludzkim szczęściu i życiu decydowało pochodzenie, a nie czyste intencje czy prawość charakteru. Autorka wnikliwie ukazuje zderzenie jednostki z murem bezwzględnych obyczajowych zasad, klasowych podziałów i lęku przed społeczny ostracyzmem w realiach dawnej Rzeczypospolitej.
To opowieść o dojrzewaniu, dokonywaniu trudnych życiowych wyborów, ponoszeniu konsekwencji i zderzeniu młodzieńczych ideałów z bezwzględną rzeczywistością ówczesnej Polski. Książka pulsuje silnymi kontrastami. Przenosi nas z gwarnych, momentami niebezpiecznych krakowskich ulic do cichego, ale pełnego surowych zasad świata prowincjonalnego dworu w Gdeszynie i chłopskich chałup. Dla równowagi, Monika Rzepiela otula czytelnika opisami dawnych tradycji, zapachów ziół i rytmu życia zgodnego z naturą. Przynosi to chwilowe ukojenie i poczucie swojskości, tworząc bezpieczną przystań w tak burzliwej historii.
Monika Rzepiela, Najstarszy syn, wydawnictwo Lucky, wydanie 2026, cykl: Sarmackie pieśni, t. 2, oprawa miękka, stron 392.





