5 sierpnia 2020

Sherryl Woods, Smak nadziei.

 

      Maddie Townsend miała poukładane życie: trójkę dzieci, męża, dom. Dwadzieścia lat temu po studiach zrezygnowała z własnej kariery zawodowej i w pełni poświęciła się mężowi i wychowaniu dzieci. Była szczęśliwą i spełnioną kobietą. Przynajmniej tak jej się wydawało. Mama i żona na cały etat. Okazuje się jednak, że nic nie jest pewne. Mąż Maddie, popularny w Serenity pediatra, Bill, miał romans z pielęgniarką i w dodatku po raz czwarty zostanie ojcem. Pozostawił żonę i trójkę dzieci na rzecz szesnaście lat młodszej i gorącej w jego mniemaniu kobiety. Maggie czeka więc trudny okres: rozwód, podział majątku, znalezienie źródeł dochodu i wytłumaczenie dzieciom nowej, zaistniałej sytuacji w taki sposób, aby nie znienawidzili ojca za jego zimne i niegodne postępowanie. Nie jest to łatwe, bowiem mieszka w małym prowincjonalnym miasteczku Serenity. Mimo to, od początku odnajduje zrozumienie i wsparcie u swoich dwóch przyjaciółek: Helen i Dana Sue. To one namawiają Maggie do wspólnego interesu – otwarcia salonu spa dla kobiet. Jednocześnie w życiu kobiety pojawia się nowy mężczyzna, trener w szkole – Cal Maddox.

       Sherryl Woods bez idealizacji pokazuje życie kobiety, którą po dwudziestu latach małżeństwa porzucił mąż. Poślubiony w młodości Bill okazuje się egoistą z kryzysem wieku średniego w tle. Maggie musi poradzić sobie nie tylko z własnymi emocjami, ale przede wszystkim z uczuciami dzieci oraz plotkami, jakie roznoszą się w małej miejscowości. Starsi synowie starają się być lojalni wobec matki, najmłodsza, sześcioletnia Katie nie potrafi jednak zrozumieć następujących po sobie nowych faktów. Maggie musi być silna. Wspierana przez prawdziwych przyjaciół i mamę, broni się jednak przez nowymi uczuciami. Cal Maddox jest młodszy od niej o dziesięć lat, a mimo to dojrzały pod względem emocjonalnym, uczciwy i troskliwy. W porównaniu z Billem to niemal ideał.

        Autorka wspaniale ukazała także życie małej społeczności, w której wystarczy jedna iskra, aby zrodziła się plotka przybierająca różnego rodzaju formy. Ile ludzi, tyle zdań i czynionych uwag oraz udzielanych „dobrych” rad. Smak nadziei to dobra obyczajowa propozycja, która otwiera cykl zatytułowany Słodkie Magnolie. Mam nadzieję, że obecnie wszystkie części wchodzące w skład tego cyklu zostaną wydane teraz w Polsce (są stare wydania niektórych części, niektóre czytałam lata temu).

Smak nadziei to pierwsza część serii Słodkie Magnolie, na podstawie której powstał popularny serial platformy Netflix.

 

Sherryl Woods, Smak nadziei, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2020, tytuł oryginalny: Stealing Home, cykl: Słodkie Magnolie, T.1, tytuł oryginalny: The Sweet Magnolias #1, okładka miękka, stron 368.

https://www.sherrylwoods.com/

 

Cykl Słodkie Magnolie

1. Stealing Home – Smak nadziei

2. A Slice of Heaven

3. Feels Like Family

4. Welcome to Serenity

5. Home in Carolina

6. Sweet Tea at Sunrise

7. Honeysuckle Summer

8. Midnight Promises

9. Catching Fireflies

10. Where Azaleas Bloom

11. Swan Point

 

*Książki Sherryl Woods opiniowane na blogu

4 sierpnia 2020

Jan Skuratowicz, Dwory i pałace Wielkopolski. Styl narodowy.


       Styl narodowy był wynikiem wielu stycznych powstałych w świadomości narodowej, rosnącego zainteresowania historią, kulturą i tradycją. Ważne rolę w tym kształtowaniu odgrywało utwory pisane, oraz elementy rzeźbiarskie i malarskie. Chodziło o zaznaczenie odrębności i podtrzymanie ducha. Książka Jana Skuratowicza przybliża polski styl narodowy w architekturze na przykładzie dworów i pałaców z terenu Wielkopolski, która po 1793 r. została włączona w granice monarchii pruskiej. Za ostateczną datę graniczną tej analizy została przyjęta data 6 sierpnia 1914 r. Autor przeprowadza czytelnika poprzez poszczególne etapy polskiego stylu narodowego w architekturze począwszy od swoistych poszukiwań i prób, jego kształtowania się, analizy cech szczególnych, aż po okres dwudziestolecia międzywojennego.

      Autor charakteryzuje pierwsze próby stworzenia stylu narodowego poprzez zamek w Kórniku (kostium gotycki), pałace w Wielkiej Łęce (kostium gotycki) i Posadowie (kostium francuski). Wskazuje na narodowe elementy wystroju wnętrz. Ideałem stał się wzór obywatela, żołnierza i dobrego gospodarza, który planował, a następnie realizował daną budowlę zgodnie z własnymi pomysłami.

       Jan Skuratowicz przypomina prace m.in.: Zygmunta Czartoryskiego (1853-1920) pt. O stylu krajowym w budownictwie wiejskim (1896), w którym zostały określone zasady, jakim powinna odpowiadać nowoczesna polska siedziba ziemiańska na terenie Wielkopolski. Dokonuje też krótkiej charakterystyki budowli w  miejscowościach: Pomarzanowice, Błociszewo i Rogalin. Autor albumu przedstawia cechy charakterystyczne polskiego stylu narodowego. Symbolem polskiego dworu stał się portyk kolumnowy (np. Kopaszewo, Jargoniewice, Głuchowo, Miłosław, Chobienice, Granówko, Pietronki, Węgierce, Kościelec Kujawski, Gościeszyn, Iwno, Słomowo). Dokonuje analizy budowli wynikających ze względu na zainteresowania angielskim palladianizmem (np. Dębno, Kotowo), toskańskimi włoskimi willami (np. Torzeniec). Pokazuje również przebudowy niektórych starych pałaców, które miały stać się dzięki temu pożądanym wzorcem siedziby nowoczesnego ziemianina (np. Objezierze, Koźminek, Niechanowo, Dobrojewo).

     Autor wskazuje rok 1905, jako ostateczną cezurę ukształtowania się w Wielkopolsce osobliwego stylu narodowego. Typowymi cechami były: kolumnowy portyk i czterospadowy, wysoki dach łamany. Przedstawia jedne z najciekawszych projektów budowli tych lat autorstwa Rogera Sławskiego, Stanisława Mieczkowskiego, Stanisława Boreckiego (np. Krerowo, Chudobczyce, Oporowo, Bonikowo, Lubasz, Piotrowo, Skoraszewice, Cichowo, Winna Góra) oraz najsłynniejsze przebudowy (np. Turew). W tym czasie stare dwory przybierały charakter barokowy. Dokonywano też przebudowy starszych pałaców dostosowując ich do nowej mody poprzez unowocześnienie budowli pod względem technicznym i adoptowanie na nowe potrzeby dotychczasowych pokoi mieszkalnych (np. Sierniki. Gułtowy, Dłoń, Żydowo, Paruszewo).

      W pozycji zostały też przedstawiona fala budowy i rozbudowy dworów w stylu narodowym, jaki miał miejsce po 1918 r. (np. Łaszczyn, Gogolewo, Szelejewo). Charakteryzowały się one nadal silnym przywiązaniem do form barokowo-klasycystycznych. Głównym architektem tego okresu jest Stefan Cybichowski (np. Żegotki, Wódki, Chraplewo, Więcławice, Parlin, Rudniki, Komierowo).

         Autor książki z dokładnością opisuje w danej siedzibie rozkład pomieszczeń i ich funkcje. Można również zapoznać się z bliżej z wystrojem wnętrz poszczególnych pomieszczeń, z zachowanymi rysunkami projektowymi oraz planami całych budowli, które zostały przygotowane przez Autora. Atutem książki jest baza ikonograficzna. Znaleźć tu można przede wszystkim zachowane archiwalne fotografie,  bowiem niektóre z tych dworów zostały zniszczone w okresie wojennej zawieruchy, a utraciwszy swych właścicieli były też przejmowane przez państwo i niszczone przez lata. Nie sposób też ominąć mnóstwo informacji dotyczących właścicieli dworów i pałaców, inicjatorów budowli i architektów. Jan Skuratowicz niejednokrotnie odwołuje się do zachowanych listów i wspomnień, w których znaleźć można opisy danej budowli. Autor przedstawia budowle zarówno okazałe, które podnosiły prestiż właściciela, jak i skromne.

      To bardzo dobra propozycja książkowa, do której będę wracać jeszcze niejednokrotnie. Polecam.

 

Jan Skuratowicz, Dwory i pałace Wielkopolski. Styl narodowy, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2020, okładka twarda, stron 400, format: 21x27cm.