Na rynku wydawniczym ukazało się wznowienie książki zawierającej
medytacje Anthony’ego de Mello (1931-1987), który był hinduskim jezuickim księdzem oraz
psychoterapeutą i jest znany dzięki książkom o duchowości. Nic w tym dziwnego,
że zyskał rozgłos, bowiem w udzielaniu rad jest szczery i konkretny.
W trzydziestu jeden medytacjach
de Mello z charakterystyczną zwięzłością pokazuje, że warto przełamać pewnego
rodzaju iluzję, bańkę, mur, które przeszkadzają w prawdziwym pojmowaniu i rozumieniu miłości. Fałszywe przekonania definiują bowiem świat człowieka,
który nawet nie podejrzewa, że jego postrzeganie wszystkiego jest zniekształcone.

Każdy rozdział zaczyna się krótkim
cytatem zaczerpniętym z Biblii. Potem jednak autor na bazie przywoływania
konkretnych przykładów z życia, udziela rad dotyczących nadmiernego
przywiązania do rzeczy materialnych, niebezpiecznych ambicji, definiowania
swojej postawy poprzez posiadanie pieniędzy, rzeczy i kolejnych osiągnięć w
karierze zawodowej. Jesteśmy więźniami niekończącej się listy przywiązań i nie potrafimy
być sobą. De Mello twierdzi, że miłość rodzi się ze świadomości. Innymi słowy
dopiero wtedy, gdy widzimy innych takimi, jakimi są, możemy zacząć naprawdę
kochać. Ale nie tylko musimy starać się widzieć innych z jasnością, musimy
badać siebie bez nieporozumień. Zadanie nie jest jednak łatwe. De Mello
uświadamia, że najbardziej bolesnym aktem jest akt widzenia, zrozumienie jak
zostało się zaprogramowanym przez rodziców, kulturę, środowisko, religię. To w
tym akcie rodzi się miłość. Należy więc przyjrzeć się wnikliwie i głęboko własnym
emocjom, zająć się własnymi przywiązaniami i lękami generowanymi przez te przywiązania.
Droga ta prowadzić będzie do wyzwolenia z niewrażliwości, która czyni człowieka
głuchym i ślepym na siebie samego i świat. Miłość, podobnie jak wrażliwość, jest albo w
pełni, albo jej po prostu nie ma (s. 129).

To książka,
która rzuca wyzwanie do zmian w myśleniu i podejściu do wielu spraw, które być
może przytłaczają. Nie ma tu rozdziału na ludzi wierzących i niewierzących. To raczej swego rodzaju poradnik życia dla wszystkich. Momentami de Mello posuwa się nawet do skrajności, chcąc aby
czytający wyciągnął jak najlepsze wnioski i jak najwięcej z tego toku
medytacji. Prawdopodobnie większość ludzi nie będzie w stanie osiągnąć tego
stanu oświecenia, jaki przyświecał de Mello, biorąc pod uwagę, że wymaga to
wielu wyrzeczeń i przede wszystkim radykalnej zmiany w podejściu do wielu spraw. Świadomość
uzdrawia, przemienia i wywołuje wzrost. De Mello pisze, że życie dla ludzi,
którzy mają uszy, aby słuchać, jest symfonią, jednak człowiek, który naprawdę
słyszy muzykę, jest rzadkością (s. 57).

Jak mają się jednak poglądy Anthony’ego
de Mello wobec nauczania Kościoła? Jako osoba wierząca, poszukałam w internecie i ten aspektu problemu. Warto wiedzieć, że w 1998 r. Joseph kardynał
Radzinger, wówczas prefekt w Kongregacji Nauki Wiary, a dziś emerytowany papież
Benedykt XVI, podpisał dokument przekazujący stanowisko Kościoła wobec książek hinduskiego
jezuity. Ojciec Święty Jan Paweł II zatwierdził informacją przyjętą na Zebraniu
plenarnym Kongregacji Nauki Wiary, i nakazał jej opublikowanie. Czytamy w nim między
innymi, że w licznych fragmentach dzieł de Mello można dostrzec proces
stopniowego odchodzenia od istotnych treści wiary chrześcijańskiej. Objawienie
dokonane w Chrystusie autor zastępuje intuicyjnym pojmowaniem Boga bez żadnej
formy ani obrazów, mówi nawet o Bogu jako czystej pustce. /…/ O. de Mello
wyraża szacunek dla Jezusa i podaje się za Jego „ucznia”, ale stawia Go na
równi z innymi nauczycielami. Jedyna różnica między Nim a innymi ludźmi polega
na tym, że Jezus był „przebudzony” i w pełni wolny, inni natomiast nie. Nie
jest uważany za Syna Bożego, a jedynie za tego, kto uczy nas, że wszyscy ludzie
są dziećmi Bożymi./…/ W wielu fragmentach stwierdza się, że samo pytanie o los
człowieka po śmierci nie ma znaczenia. Powinno go interesować jedynie obecne
życie. /…/. Kongregacja Nauki Wiary uznała za konieczne orzec, że
przedstawione poglądy Anthony’ego de Mello są niezgodne z wiarą katolicką i
mogące wyrządzić poważne szkody.
Anthony de Mello SJ, Wezwanie do
miłości, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2021, tytuł oryg.: Call to Love.
Meditations, przekład: Justyna Grzegorczyk, oprawa twarda, stron 170.
*INFORMACJA W SPRAWIE PISM O. ANTHONY’EGO DE MELLO S.J.