8 maja 2022

Ewa Nowak, Orkan. Depresja.

 


      Borys Orkan to z pozoru typowy nastolatek. Ma dobre oceny, wyróżnia się z chemii, zgłasza się na zajęciach, odrabia pracę domową, rozwija swoje zainteresowania. Właśnie rozpoczyna kolejny rok szkolny, ma kolegów, wpada na niecodzienne pomysły, uczestniczy w spotkaniach towarzyskich. Od zawsze chłopak miał jednak skłonności do depresji. Często z byle powodu ogarniał go wielki smutek, dopadał go lęk, budził się w środku nocy lub nie mógł zasnąć, myślał o śmierci. Wiele spraw: rodzinnych, koleżeńskich, codziennych problemów go przytłaczało, a on sam nie potrafił dzielić się z innymi tym, co go gnębi. 


       Borysa czytelnik poznaje w chwili, gdy jego stan psychiczny ulega znacznemu pogorszeniu. Wszystko zmieniło się wraz ze śmiercią samobójczą sąsiada, Adama Kalety. Borys bardzo często wraca myślami do tej śmierci, za którą obwiniana jest matka sąsiada. Przestaje dobrze sypiać, a to ma wpływ na jego codzienne funkcjonowanie. Chronicznemu zmęczeniu towarzyszy rozdrażnienie i łatwe wyprowadzenie z równowagi. W dodatku szesnaście lat to przecież wiek dojrzewania. Proste sprawy zaczynają być wyolbrzymiane i przytłaczać swoją wagą. Temat prowadzonych rozmów w towarzystwie przestaje go interesować. Jest tylko fizycznie, bowiem jego umysł zaczyna dryfować po nieznanych dla nikogo terytoriach myśli. Chłopiec traci poczucie własnej wartości i powoli dąży do autodestrukcji. Znajduje się w ciemnym tunelu, w którym - jak mu się wydaje - nie ma dróg bocznych, żadnej możliwości zmiany, jest tylko wytyczna prowadząca prosto. Wpływ na zachowanie Borysa ma poznany Msza. W otoczeniu Borysa znajduje się też Antek, który też ma problemy natury psychicznej. Tyle, że Antek wskutek właściwej reakcji najbliższych znajduje odpowiednie wsparcie W przypadku losów Borysa, autorka przedstawia poszczególne etapy, które prowadzą chłopca do próby samobójczej.  



    Orkan. Depresja to przygnębiająca, ale bardzo wartościowa książka. Mimo, że opowiada o nastolatkach, to powinni ją przeczytać oprócz ludzi młodych przede wszystkim rodzice, którzy w zabieganiu dnia codziennego często nie dostrzegają problemów swoich dzieci i przestają prawidłowo interpretować ich emocje i zachowania. warto też wiedzieć z kim dzieci utrzymują kontakty i czy łatwo ulegają wpływom. Nie zwracają też uwagi na zapaloną "czerwoną lampkę". Nastolatek nie jest sam poradzić sobie z pogłębiającą się depresją. Na końcu książki umieszczone zostały numery telefonów, pod którymi można zwrócić się o pomoc. Ewa Nowak z powodzeniem podjęła próbę ukazania problemu depresji w przypadku nastolatków. Warto przeczytać.

 

Ewa Nowak, Orkan depresja, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2021, oprawa miękka, stron 304.

Diana Palmer, Ocalona.

 


        W końcu w Polsce pojawiła się jedna z najnowszych książek Diany Palmer, która została opublikowana w USA w 2020 roku. Tym razem autorka zostawiła słowo od siebie, że powieść pisze jako już siedemdziesięcioczteroletnia kobieta, ze względu na stan zdrowia oderwana od nowoczesnego świata i nie nadążająca za życiem. Prowadzi spokojny i sielankowy tryb życia w małym, podgórskim mieście w północnej Georgii. Zauważa zresztą sama, że wiele w jej powieściach jest powtórek fabuł, ale "nie jest niespełna rozumu". W ogóle bardzo podoba mi się pozostawione jej słowo przed powieścią. Autorka mimo wieku, stara się - na tyle, na ile to możliwe- „gonić” świat. Wychodzi jej to momentami dobrze, a momentami niestety źle. 

 

      Do małej miejscowości przybywa Ida Merridan. To kobieta po przejściach, bowiem za sobą ma dwa małżeństwa, dość zresztą skrajnie odmienne. Jako młodziutka dziewczyna wyszła za mąż za bogatego i znacznie starszego właściciela firmy, w której pracowała. Właściwie niczego jej nigdy nie brakowało, była otaczana opieką, podróżowała i ukończyła studia. Po paru latach została bogatą wdową i dość szybko zapałała namiętnością do kolejnego, spotkanego na swej drodze mężczyzny. Po dwóch tygodniach znajomości była już powtórnie zamężna. Bajka skończyła się jednak w noc poślubną, a po kolejnym miesiącu była już rozwódką. Były mąż nie chciał jednak dać za wygraną i zaczął nękać Idę. Kobieta postanowiła, że nigdy więcej nie podda się żadnemu mężczyźnie i w nowym miejscu zamieszkania postarała się o to, aby zbudować odpowiednią opinię wśród społeczności. Trzydziestosiedmioletni Jake McGuire tak jak wszyscy, zasłyszał to i owo o Idzie, więc wyrobił sobie o niej własne zdanie. W dodatku nie zapomniał, jak Ida omotała Corta Giera. Wszystko się zmienia, gdy kobieta potrzebuje pomocy, a Jake nie zamierza przejść obok tego obojętnie.


      W stosunku do poprzednich powieści Diany Palmer mamy zauważalny: oczywiście schematyzm (nie przeszkadza mi to, każdy romans jest schematyczny), przywiązanie do tradycyjnego interpretowania zachowań, różnicę wieku (ona 26 lat, on – 37), pięknych i bogatych (tym razem obydwoje pławią się w luksusach), w tle klimat rancza (lekko jednak zarysowany) i nawiązanie do losów poznanych już bohaterów (powieść: Pozory mylą - nie pisałam na blogu o niej, ale mam i czytałam). Niektóre wątki jednak irytujące. Ciągle podkreślane było, jaka to Ida jest stara (miała 26 lat!); przez pięć lat nie ciekawiło jej, dlaczego pierwszy mąż się nią nie interesuje od strony fizycznej; niewiarygodny opis kobiety z aparycją i zachowaniem Idy budującej opinię zniewalającej uwodzicielki; tajemnicza Ida nagle zaczyna opowiadać ze szczegółami wszystkim napotkanym swoją historię (stąd też powtórzenia w tekście) oraz sprawa Bailey’a, o której mowa przez całą powieść, a która zostaje rozwiązana zupełnie w tle. Zdziwiona też byłam zaznaczeniem wieku Idy, która w powieści była bardzo młoda, a wszystko wskazywało na to, że powinna być kobietą co najmniej po 30.

     Oczywiście jest zakończenie HEA, ale osobowości bohaterów jak i sam romans są niedopracowane, choć powieść porusza sporo aktualnych obecnie wątków. Mimo wszystko czułam się tak, jakbym w każdym rozdziale czytała o obsesji Jake’a na punkcie Miny, o poprzednich małżeństwach Idy, ich wewnętrznych i zewnętrznych urazach i operacjach. Szału nie ma, ale cieszę się, że w końcu mamy możliwość poznać w Polsce nowe książki Diany Palmer (oklaski dla tłumacza!). Niezależnie co napisze i tak to przeczytam po naście razy.

 


Diana Palmer, Ocalona, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2022, tytuł oryg.: Wyoming True, tłumaczenie: Marian Leon Kalinowski, cykl: Wyoming Men t. 10, okładka miękka, stron 336.


25 kwietnia 2022

Elizabeth Camden, Pozłacana dama.

 


    Jest 1900 r., tuż przed wyborami prezydenckimi. Caroline Delacroix jest sekretarką pierwszej damy Stanów Zjednoczonych. Mimo tego, że złożyła wypowiedzenie i przyznała się do prawdy o swoim bracie bliźniaku, Luke’u, prezydent zdecydował o dalszym jej zatrudnieniu. Nic w tym dziwnego, bowiem po stracie dzieci, małżeństwo traktowało ją jak własną córkę. W dodatku Caroline jako jedna z nielicznych potrafiła znosić fochy pierwszej damy, nie pozwolić na występowanie błędów w jej zachowaniu podczas oficjalnych spotkań, interweniować w czasie zdrowotnych kryzysów i naprowadzić odpowiednimi wskazówkami stanowczym słowem. Caroline ma dwadzieścia osiem lat, jest piękna, niezależna i przed wszystkimi chce ocalić brata. W jej działaniach wspiera ją jej kolejny, ale znacznie starszy brat - Gray, którego czytelnicy poznali w pierwszej części cyklu.

      

       Tymczasem w Białym Domu pojawia się  Nathaniel Trask, który po ostatniej akcji zostaje w formie swoistej nagrody i awansu, zatrudniony jako szef służby bezpieczeństwa. Zaczyna wprowadzać wokół pierwszego małżeństwa nowe porządki, które nie zawsze podobają się Caroline. Młoda kobieta postanawia jednak podporządkować się przystojnemu, inteligentnemu, błyskotliwemu, ale zarazem skrytemu mężczyźnie. Tym bardziej, że polubiła Nathaniela i odkryła w sobie nowe, nieznane uczucia. Nathaniel jest typem samotnika, a tragedia z jego przeszłości miała wpływ na jego życie i kształtowanie osobowości. Jest cichy, honorowy, zasadniczy i może wydawać się nawet nudnym. Ma jednak dobry wpływ na impulsywną Caroline.


 

      Dobre relacje trwają dopóki Trask nie nabiera pewnych podejrzeń i odkrywa tajemnicę Caroline. Każde z nich ma swoje cele: Caroline zdolna jest  poświęcić wiele, aby ratować swojego brata bliźniaka, a Nathaniel nie ma zamiaru rozpraszać się w pracy. Kierują się w swoim postępowaniu tym, co uważają za słuszne. Wokół rodzącego się w zaistniałym konflikcie interesów uczucia, mamy jeszcze bezpośrednie zagrożenie życia pary prezydenckiej.


       W powieści odnaleźć można wątki związane z nowinkami technicznymi początku XX wieku. Dziś trudno sobie wyobrazić, że w Białym Domu były cztery telefony. Mamy odniesienia do ówczesnych wydarzeń historycznych, tła obyczajowego i społecznego oraz wiary. Rzeczywiście w 1900 r. miały miejsce wybory prezydenckie w USA i ponownie na ten urząd wybrano Williama McKinley'a (1843-1901). Autorka znakomicie charakteryzuje osobowości bohaterów oraz buduje powolnie romans, który całkowicie jest jednak zgodny z intensywnością fabuły. To połączenie historii, romansu, przygody i intrygi. Powieść jest urzekająca i nieodparcie zaprasza do poznania kolejnej części w cyklu, poświęconej poznanemu Luke’owi.

 

 

Elizabeth Camden, Pozłacana dama, wydawnictwo Dreams, wydanie 2022, tytuł oryg.: A Gilded Lady, tłumaczenie: Magdalena Peterson, cykl: Nadzieja i Honor, t.2, oryg.: Hope and Glory #2, okładka miękka, stron 400.


17 kwietnia 2022

Dobrych Świąt


Annibale Carracci (1560-1609), Zmartwychwstanie, 1593 r., Luwr, Paryż


 

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. (J 20,1)


Dobrych Świąt!


 

* Luwr 

** kartony przygotowawcze

15 kwietnia 2022

C.S. Lewis, Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej.

 


    Zaskoczona byłam poznaniem „drugiego”, zupełnie nieznanego mi oblicza C. S. Lewisa. Nie, to nie jest łatwa książka. Dla laika wymaga skupienia, rozeznania w tematach i jasnego umysłu do przyswojenia. Wydaje mi się, że jestem w jakiś sposób zorientowana w epokach, ale momentami czułam się zagubiona. Książka powstała na bazie wykładów prowadzonych przez Lewisa na wyższych uczelniach. C. S. Lewis był bowiem profesorem literatury angielskiej w Magdalene College, a potem został powołany do Cambridge na stanowisko profesora angielskiej literatury średniowiecznej i renesansowej. Wykładał też poetykę na Uniwersytecie Harvarda. Książka została po raz pierwszy wydana w 1964 r. i obecnie jest dziełem klasycznym.


       Pod względem treści i struktury książka jest uporządkowana tematycznie i poniekąd chronologicznie. Lewis jest wyraźnie wybiórczy w wyborze pisarzy. Książka jest zdecydowanie wstępem, a nie wyczerpującym omówieniem pisarstwa średniowiecza i renesansu. Pozycja stanowi więc wprowadzenie w literaturę i kulturę przełomu starożytności i średniowiecza. Omawia i cytuje literaturę od Cycerona do romantyków angielskich, z naciskiem jednak na literaturę średniowieczną i renesansową. Zwraca uwagę na konteksty na podłożu filozoficznym, psychologicznym, przyrodniczym, kulturowym, etycznym, religijnym, historycznym. Nawiązuje do średniowiecznej kosmologii i dokonuje analizy światopoglądu. W czytelny sposób, pozbawiony patosu i naukowego języka, pisze  na temat klasycznych korzeni myśli i wierzeń, wyjaśnia koncepcje i rozwój średniowiecznego światopoglądu. Zwraca uwagę na autorytety, sposoby przyswajania wiedzy, typy wyobraźni.


     Lewis uważa, że człowiek średniowiecza nie był marzycielem i nie był wędrowcem, ale był organizatorem, kodyfikatorem i budowniczym systemów. Ludzie średniowiecza byli pogrążeni w książkach. Uważa, że Model wszechświata jaki wówczas powstał jest najwyższym średniowiecznym dziełem sztuki. Przedstawia źródła klasyczne, z którego się wywodził Model: Scypion, Cyceron, Lukan, Stacjiusz, Klaudian, Apulejusz. Omawia myśli Chalcydiusza, Makrobiusza, Pseudo-Dionizego, Boecjusza. Omawia części wszechświata i ich działanie. Porusza kwestię wyobraźni: istnienia elfów, sylwanów, aniołów. Poświęca rozdział mieszkańcom Ziemi i omawia siedem sztuk wyzwolonych.


    C.S. Lewis korzysta z analogii, metafory i anegdoty. Znaleźć tu można liczne wtrącenia, odniesienia do dzieł powstałych na gruncie filozofii, literatury, psychologii. Jest to praca badawcza wpływu średniowiecznego modelu rzeczywistości na literaturę tego okresu. Nie jest to książka łatwa do przeczytania, ponieważ wymaga pewnego poziomu świadomości kulturowej, który w dzisiejszych czasach bynajmniej nie jest powszechny. Książka jest niezwykle skomplikowana i wyznacznikiem ogromnej, imponującej wiedzy autora. Niejednokrotnie postawi czytelnika przed faktem nieznajomości pism, o których mowa, co stanowić będzie bazę do frustracji. Niemniej jednak uznałam lekturę za bardzo satysfakcjonującą i na pewno do niej będę niejednokrotnie, w miarę potrzeby wracać.


 

C.L. Lewis, Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej, Wydawnictwo animi2, wydanie 2022, tytuł oryg.: Discarded Image. An Introduction to Medieval and Renaissance Literature, tłumaczenie, przedmowa i mały słownik autorów brytyjskich Witold Ostrowski, okładka twarda, stron 288.

12 kwietnia 2022

Anna Bichalska, Adelka i kot wyjątkowy.








  Adelka marzy o własnym kocie, ale rodzice zgadzają się pomyśleć o tym dopiero, kiedy trochę podrośnie. Dziewczynka wierzy, że jej kot będzie piękny i wyjątkowy, więc cierpliwie czeka. A gdy rodzice wreszcie się zgadzają, pojawia się niespodziewany gość. Szary, niepozorny i zupełnie niewymarzony. Ale czy na pewno?



  Opowieść o tym, czym jest tak naprawdę prawdziwa wyjątkowość. I o tym, że czasami warto dać szansę, czemuś, co na pierwszy rzut oka nie wygląda tak, jak się wymarzyło.


dla dzieci w wieku 4-8 lat



Anna Bichalska, Adelka i kot wyjątkowy, wydawnictwo Bis, wydanie 2022, okładka twarda, ilustracje: Beata Zdęba, cykl: Adelka, t.1, stron 48. PREMIERA 12 KWIETNIA 2022 R.

9 kwietnia 2022

Charlotte Browne, Mały przewodnik po świecie Bridgertonów. Cała prawda o czasach regencji.



     Kto pokochał książki Julii Quinn z cyklu poświęconego rodzinie Bridgertonów, ten z ciekawością przeczyta publikację autorstwa dziennikarki Charlotte Browne. Co prawda, książka jest bliższa serialowi, niż powieściom i raczej ma zainteresować tych, którzy zafascynowali się wersją filmową, ale bawiłam się przy czytaniu setnie.  Przy czym zaznaczam, że nie widziałam ani jednego odcinka serialu i tkwię w błogiej, powieściowej świadomości.

    Pozycja przybliża potencjalnemu czytelnikowi fakty historyczne dotyczące okresu regencji w formie kalendarium najważniejszych wydarzeń. Ciekawe są rozdziały poświęcone przewodnikowi po języku okresu regencji; największym skandalom; konwenansom i tajemniczym wskazówkom. Można dowiedzieć się, co oznacza dane użycie wachlarza, chusteczki czy nawet torebki. Finezyjnie ukazane są sposoby na ówczesne zaloty. Dodatkowo mamy zbiór wiadomości dotyczących ówczesnej mody męskiej i kobiecej, łącznie z analizą noszonej biżuterii i zaprezentowanych w serialu fryzur. Fakty z historii zgrabnie zostały połączone z zabawnymi kwestionariuszami przeznaczonymi dla czytelnika. Jest też rozdział dotyczący miejsc związanych z Bridgertonami, tych w powieści i tych, które zostały uwiecznione w kadrze filmowym. Autorka przedstawia też rzeczywiste kobiety, które tak jak powieściowa Eloise, wypowiadały błyskotliwe i przenikliwe komentarze, chciały się kształcić i wydobyć się poza narzucone im role w społeczeństwie. Mowa jest też o muzyce epoki i rodzajach tańców oraz o ścieżce dźwiękowej wykorzystanej w serialu.



    Książkę należy traktować jako pewnego rodzaju wprowadzenie do świata Bridgertonów i wstęp do samodzielnego studiowania książek dotyczących okresu regencji. Zawiera bowiem podstawowy zasób wiedzy, który pomoże zrozumieć ówczesne czasy, poznać - oprócz bohaterów fikcyjnych - postacie historyczne i zrozumieć zasady towarzyskie. Lekka, przyjemna, zabawna rozrywka.


 

Charlotte Brown, Mały przewodnik po świecie Bridgertonów. Cała prawda o czasach regencji, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, tytuł oryg.: The Little Book of Bridgerton. The Regency World of Bridgerton Laid Bare, tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk, okładka twarda, stron 192.


Weronika Tomala, Cały jestem Twój.



       Z przyjemnością przeczytałam kolejną powieść obyczajową z wątkiem miłosnym w tle, autorstwa Weroniki Tomali. Bohaterką jest dwudziestopięcioletnia Lilianna Kawka, która jest albinosem. Jej wygląd przyciąga uwagę, ponieważ ma bardzo jasną skórę, białe włosy, rzęsy i brwi. Ma jednak też piękne, niebieskie oczy. W skutek finalnej decyzji po urodzeniu, została wychowana przez dziadków. Dzięki dziadkowi poznała zajęcia stajennego oraz jak obchodzić się z końmi. Lilianna po śmierci dziadka pozostaje jednak zupełnie sama. Pamiętając krzywdy z dzieciństwa, postanawia radykalnie zmienić otoczenie i zacząć od nowa. Za kwotę sprzedanego domu po dziadkach, udaje jej się kupić kolejny, w małej opolskiej miejscowości. Zostaje zatrudniona jako stajenna w miejscowym majątku rodziny Wilczyńskich. Dziedzicem fortuny i stadniny jest przystojny, trzydziestoletni Dorian. W domu mieszka też jego toksyczna matka, surowa Olga Wilczyńska oraz partnerka Doriana, piękna Marcelina.


    Lilianna broni się przed uczuciem do Doriana i stara się solidnie wykonywać swoją pracę przy koniach. Mężczyzna zauważa jej pasję i niecodzienne podejście do koni. Stadnina to jego dziedzictwo, ale również miłość, z której nagabywany przez matkę nie chce zrezygnować. W dodatku w Lilce zaczyna dostrzegać to, co niedostrzegalne dla każdego. Stanie przed wyborem drogi, ale czy przy tym wszystkim nie popełni błędu?

    Weronika Tomala napisała powieść o miłości, zgrabnie wplatając w nią wątki psychologiczne dotyczące odmienności zewnętrznej, posiadania własnej wartości, trudnych relacji rodzinnych, oceniania ludzi przez pryzmat posiadania lub nie - pieniędzy i przynależności do odpowiednich warstw społecznych. Historia jest wciągająca, napięcie stopniowane, karty kolejnych intryg powoli odkrywane, a emocji wiele. Lilka to osoba wrażliwa, pełna pokory, niewinna, która budowała swoją pewność siebie dzięki dziadkom. Dorian należy zupełnie do odmiennego świata, który nieznany jest Lilce i do którego nigdy nie aspirowała. To kolejna ciekawa czytelnicza propozycja w gatunku romansu. 

 


Weronika Tomala, Cały jestem Twój, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 300.


3 kwietnia 2022

Joanna Jurgała-Jureczka, Na gorącym uczynku. Duchy artystów.

       Na gorącym uczynku to zbiór felietonów powstałych na przestrzeni lat dla prasy z dodatkiem nowych tekstów. Podczas pracy nad poprzednimi książkami Joanna Jurgała-Jureczka, dotarła do ciekawych informacji dotyczących epizodów życia artystów, polityków, pisarzy. To jedynie drobiazgi, wydarzenia, po których doświadczeniu zasadniczo nic nie ma się do powiedzenia, których być może powinno się wstydzić, którą nie powinno się  chwalić i która nie powinna przedostać się do publicznej wiadomości. To swego rodzaju też rodzaj współczesnej plotki, stare wiadomości, które właśnie niekiedy po raz pierwszy  zostały rozpowszechnione.

   Wśród bohaterów książki oprócz przedstawicieli rodziny Kossaków, znaleźli się między innymi: Maria Konopnicka, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Adam Mickiewicz, Adam Asnyk, Stanisław Wyspiański, Julian Ochorowicz, Julian Klaczko, Tadeusz Boy-Żeleński, Henryk Siemiradzki, Jan Kasprowicz, Władysław Reymont, Henryk Sienkiewicz. To pisarze, malarze, aktorzy, politycy. To mężowie i żony, kochankowie i kochanki. Nikt nie był pozbawiony skazy. Maria Konopnicka chciała zapomnieć epizod dotyczący samobójstwa zakochanego w niej do szaleństwa młodego naukowca Gumplewicza, w dodatku syna profesora Ludwika. Parę stron dalej czytamy o jej córce Laurze Konopnickiej-Pytlińskiej, której trudno było pozbyć się kurateli matki i w końcu decydować o sobie. Laura była piękna i marzyła o występowaniu na deskach teatru. W książce mowa jest również o tym, dlaczego pozwolono wydawać książki Henryka Sienkiewicza w okresie PRL-u; dlaczego Tetmajer miał złamane serce; jaka była Teofila Wyspiańska; w kim kochał się Julian Przyboś; czemu Julian Ochorowicz był tak popularny.


      Trudno tu szukać bibliografii i przypisów. Są za to zgrabnie opisane archiwalne zdjęcia i dialogi wplecione tekst, który jest urywany i przypomina plotkarską rozmowę. Mnóstwo tu anegdot, dygresji, dykteryjek, facecji. Nie zapominać trzeba, że na książkę złożyły się przecież felietony, krótkie teksty fabularyzowane, napisane w sposób lekki i efektowny, z autorskimi aluzjami. Wszystko się więc zgadza. Polecam.



Joanna Jurgała-Jureczka, Na gorącym uczynku. Duchy artystów, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, okładka twarda, 320.

2 kwietnia 2022

Arda Roccalas, Objawienia Świętego Józefa.

 


      Rok poświęcony Świętemu Józefowi – 2021 – już dawno za nami. Żeby zrozumieć, jakie jest dziedzictwo tego czasu łaski, trzeba też przyjrzeć się proroczym objawieniom jednego z największych świętych całego chrześcijaństwa. Jest nawet specjalna gałąź teologii zajmująca się badaniem postaci. Nazywa się józefologią.

       Niewiele wiemy o historycznej postaci Józefa. Był pokornym cieślą, który mieszkał w Galilei dwa tysiące lat temu i zaliczał się do swoich przodków Dawida, Salomona i wszystkich królów Judy. Miał brata o imieniu Kleofas. Synowie Kleofasa i jego żony Marii (nazywanej „Kleofasową") w wieku dorosłym Jezusa, będą mu bardzo bliscy. Na wezwanie Boga, odpowiedział tak i w ten sposób stał się Opiekunem Odkupiciela i ziemskim ojcem Jezusa. Święty Józef spędził część swojego życia ćwicząc wielkie cnoty, do tego stopnia, że  ​​został zapamiętany jako sprawiedliwy. Był człowiekiem oddanym rodzinie, pracy i modlitwie.


       Książka przybliża objawienia świętego. Święty Józef jest głową Świętej Rodziny i dlatego wyprasza to, o co prosi Jezusa i Maryję, ponieważ są Mu posłuszni nawet w Niebie. Jest także patronem Kościoła, powołań i nawróceń, rodzin, chorych, adopcji i pieczy zastępczej, dziadków, dobrej śmierci, opiekunem wszystkich dzieci również tych nienarodzonych, dziewic, towarzyszem podróży, strażnikiem pracy i dóbr materialnych oraz orędownikiem w sprawach niemożliwych. Chroni przed niebezpieczeństwem i jest wzorcem dla wewnętrznego duchowego rozwoju każdego z nas. W ciągu tych dwóch tysięcy lat święty Józef objawiał się setki razy: czasem w towarzystwie Maryi i Jezusa, czasem samotnie. 13 października 1917 r. w Fatimie podczas objawienia  Maryja była w towarzystwie Jezusa i Józefa. W 1944 r. dziewczynka Adelajda Roncalli mieszkająca w wiosce niedaleko Bergamo wielokrotnie widziała Najświętszą Marię Pannę, której  czasem towarzyszył św. Józef i Jezus. Małżonek towarzyszył też Maryi w objawieniach od roku 1871 do 1876 widzianych przez Georgesa Carloda na górze Diesse-en-Bugey.

         Książka w szerokim zakresie porusza zagadnienie tychże objawień. Władze kościelne uznały za autentyczność wielu spośród w niej opisanych. W książce odnaleźć możemy także liczne świadectwa uzdrowień za wstawiennictwem świętego Józefa, które miały miejsce na przestrzeni wieków. Objaśnione zostały jak ważne są nabożeństwa poświęcone Trzem Świętym  Sercom. Do książki dodano nabożeństwa i modlitwy.  

 

 

Arda Roccalas, Objawienia Świętego Józefa. Przesłania i cuda, wydawnictwo AA, wydanie 2022, tytuł oryg.: Le apparizioni di san Giuseppe. Mesaggi e miracoli del più santo tra i santi, tłumaczenie: Jacek Partyka, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 510. 

 

Arda Roccalas jest historykiem religii, pisarką i psychologiem. Ukończyła studia w zakresie prawa, a następnie nauk historycznych, zaś specjalizację zdobyła w zakresie nauk bio-psychologicznych i nauk biblijnych. Jest przewodniczącą stowarzyszenia Grande Madre di Dio i kieruje ośrodkiem badawczym Istituto Pornar di Psicoanalisi e Scienze Umane. Opublikowała wiele książek, w tym także poświęconych współczesnym objawieniom Matki Bożej, m.in. „Le Apparizioni di Banneux” (2013) oraz „I messaggi della Madonna a Ghiaie di Bonate” (2016). W podziękowaniu za swoją działalność naukową w roku 2012 otrzymała oficjalne papieskie błogosławieństwo od Jego świątobliwości papieża Benedykta XVI.

 

1 kwietnia 2022

Joan Didion, Rok magicznego myślenia.

 


     To nie jest książka dla wszystkich. Jeszcze dwa lata temu zupełnie nie rozumiałabym, o czym pisze Joan Didion. Uznałabym ją pewnie za zbyt histeryczną. Sama Autorka pisze dokładnie to samo, że nie zdawała sobie sprawy, co tak naprawdę kryje się pod słowem żałoba. Owszem, w swoim życiu miała do czynienia ze śmiercią, brała udział w pogrzebach, umierali bliscy w jej rodzinie i przyjaciele. Nie potrafiła jednak do końca zrozumieć. Nie zdawała sobie sprawy, że szok zakłóca działanie ciała i umysłu i że stanie się „twardą sztuką”, która wierzy, że mąż niedługo wróci. Owe oświecenie nadejdzie prędzej czy później dla każdego. Nadeszło dla Joan Didion, nadeszło i dla mnie.

   Życie zmienia się w jednej chwili. Dla Joan Didion datą graniczną był 30 grudnia 2003 r. Śmierć męża. W tym samym czasie ich jedyna córka Quintana leżała nieprzytomna w szpitalu. O śmierci ojca miała dowiedzieć się w paręnaście dni później, a sam pogrzeb odbyć się miał dopiero w marcu 2004 r. Joan Didion nie ma właściwie chwili wytchnienia, bowiem Quintana zaraz po raz drugi będzie walczyła o życie. Autorka uświadamia sobie, że tak naprawdę w prawdziwą żałobę wkracza dopiero po pół roku od śmierci męża. 


     Didion odtwarza fragmenty czterdziestoletniego małżeństwa. Właściwie nigdy z mężem się nie rozstawała. Obydwoje pisali, pracowali w domu, a jej mąż John był zawsze pierwszym jej czytelnikiem, krytykiem, doradcą każdej zapisanej strony. Trudno jej pogodzić się z tym, że nic z nim już nie skonsultuje, nie omówi, nie usłyszy jego głosu w słuchawce telefonicznej, nie podzieli się uwagą dotyczącą, co za oknem, a nawet nie podniesie w rozmowie głosu żądając przyznania racji swoim wywodom. Nie potrafi zliczyć, ile razy w ciągu dnia przychodziło jej do głowy coś, o czym musiała powiedzieć mężowi. Zauważa, że impuls ten nie zniknął z jego śmiercią. Zniknęła jedynie możliwość otrzymania odpowiedzi.

     Zatrzymuje chwile. Ubrania Johna nadal są w szafie, podobnie jak książki ułożone przez niego w stosy, nic się nie zmienia na jego biurku w gabinecie, nawet automatyczna sekretarka odzywa się głosem jej męża. Próbuje zrozumieć poprzez notoryczne odtwarzanie danych momentów, wypowiedzianych czy zapisanych słów, a nawet studiowanie karty pacjenta i czytanie medycznych artykułów. Didion jako osoba wierząca poszukuje też odpowiedzi w religii. Odwołuje się do fragmentów różnych książek dotyczących umierania i zmagania się z żałobą. Przytacza m.in. „Smutek” C. S. Lewisa, „Żałobę i melancholię” S. Freuda, „Człowiek i śmierć” Ph. Aries i S. Nulanda „Jak umieramy”. Doczytuje, że przeciętna wdowa potrzebuje wielu lat, by po śmierci małżonka odzyskać dawny poziom zadowolenia z życia (s. 192). Tyle tylko, co to oznacza być „przeciętną wdową” i co właściwie miałoby być jej „dawnym poziomem zadowolenia z życia”?

      Rozumiem zapiski Joan Didion. Wiele w tej książce mojego ja. Rok magicznego myślenia zrozumie zresztą każdy, kto jest w stanie procesu żałoby. Każdy mógłby napisać swoją własną książkę. Joan Didion pokazała, że nawet osoby znane nie są wolne od przeżywania smutku. To piękna i poruszająca książka.

 

Joan Didion, Rok magicznego myślenia, wydawnictwo Relacja, wydanie 2021, tytuł oryg.: The Year of Magical Thinking, przekład Hanna Paserska, oprawa twarda, stron 254.


27 marca 2022

Lytton Strachey, Królowa Wiktoria.

 


     To nie jest nowa biografia królowej Wiktorii, bowiem Lytton Strachey (1880-1932) żył jak widać po latach, na przełomie XIX i XX wieku. Zdobył sławę dzięki zastosowaniu nowej formy biografistyki, w której psychologiczny wgląd i sympatia są połączone z pewnego rodzaju lekceważeniem, ironią i kpiną. „Królowa Wiktoria” została po raz pierwszy wydana w 1921 r. Niemniej warto poszukać wiadomości dotyczących autora książki w internecie, bowiem życie miał rzeczywiście barwne. Niektóre jego fragmenty zostały uwiecznione w filmie „Carrington” (1995).


      Autor książki przedstawia życie królowej w sposób chronologiczny: od urodzenia do śmierci. Czytelnik poznaje jej rodzinę, dzieciństwo, kwestię formalnego uznania dziewczynki za następczynię tronu, dworskie życie, małżeństwo, konszachty polityczne, relację między królową a mającym słabość do whiskey Szkotem Johnem Brownem w Balmoral oraz bliskim jej służącym Hindusem, - Munshi Abdul Karim. Niemniej autor nie rozwija wątku dotyczącego tej ostatniej relacji, pisze jednak, że zajął niemal miejsce Johna Browna. Na starość królowa niestrudzenie komunikowała się listownie ze swoją liczną rodziną, śledząc z zainteresowaniem każdy szczegół z życia  jej członków. Szczególną jej uciechą były wnuczki i wnuki, którym okazywała pobłażliwość. Warto wiedzieć, że co najmniej trzydzieści siedem prawnucząt miało żyć w chwili śmierci królowej. Autor zwraca uwagę na kolekcjonowanie przez królową swoich ubrań i przedmiotów oraz celebrowanie rocznic czy obchodzenie urodzin.


     Strachey koncentruje się głównie na relacjach, które koncentrowały się wokół królowej. W ten sposób w książce są rozdziały dotyczące lorda Melbourne’a, księcia Alberta, lorda Palmerstona, Gladstone’a i lorda Beaconsfielda. Autor podkreśla zmianę stosunku do Disraelego po śmierci małżonka. Strachey pisze wręcz o elemencie szarlatanerii, bowiem Disraeli wywierał na królową swój urok i czar. Wierzyła we wszystko, co Disraeli o niej mówił, odzyskała poczucie pewności siebie i "radosnej dumy". W jej zachowaniu obok widocznych śladów zmartwień, kłopotów i rozczarowań, górowało nad wszystkim teraz wyniosłe, despotyczne i aroganckie spojrzenie. Za jego namową zaczęła się też pojawiać publicznie. On z kolei cieszył się względami osobistymi królowej.


     Wiele miejsca poświęconych zostało szczególnie księciu Albertowi, którego autor uważa za inteligentnego i sprytnego człowieka, który nie odwzajemniał się królowej żadną gorącą namiętnością. Autor sugeruje z ironią, że wczesna śmierć księcia była najlepszą rzeczą, jaka mogła się przydarzyć monarchii. Stanowił bowiem bolesne przeciwieństwo Wiktorii. Kobieta była co prawda przy tuszy utrzymanej po narodzinach kolejnych dzieci, ale za to pełna werwy, zapału do pracy i wigoru. Albert z kolei wydawał się ciągle przepracowany, przygnębiony, wyczerpany, zniechęcony i w kraju nadal uważany za cudzoziemca, co nie zmieniło nawet nadanie mu tytułu księcia małżonka (1857). Strachey podkreśla, że śmierć księcia Alberta stała się punktem zwrotnym w życiu Wiktorii.


      Biografię królowej po publikacji uznano za zjadliwą i napisaną w sposób zbyt odważny. Strachey nie może ukryć elementów niechęci dla Wiktorii i zamiast tego postanawia pisać o wszystkich wokół niej – premierze, doradcach, męskich krewnych i księciu Albercie. W tej charakterystyce Wiktoria czasami ukazana jest jako kobieta zakochana, potulna, lubiąca komplementy i dziecinnie uparta. Moim zdaniem w swoich dociekaniach badawczych Strachey jest jednak raczej sympatyczny, ale nigdy nie jest pochlebny w ocenach. Oczywiście nie znajdziemy w tej biografii wszystkiego. Być może autor umyślnie pominął niektóre wątki. Trzeba zwrócić uwagę, że gdy Strachey wydawał książkę niektórzy jej bohaterowie, w tym troje dzieci Wiktorii, jeszcze żyło. Córka królowej pracowała dopiero nad opracowaniem jej pamiętników. Nie wiadomo do końca, ile z tej opowieści jest stronnicze, a ile jest poparte dowodami. Na końcu książki dodany jest spis bibliograficzny. Odkładając książkę już na bok, mogę jednak napisać, że jest wciągająca i fragmentarycznie co prawda, ale przedstawia obraz królowej Wiktorii i jej czasy.

 

Lytton Strachey, Królowa Wiktoria, wydawnictwo MG, wydanie 2022, tytuł oryg.: Queen Victoria, tłumaczenie Antoni Pański, okładka twarda, stron 384.