2 października 2022

Julia Quinn, Magia pocałunku.

 


Magia pocałunku to powieść, gdzie na plan pierwszy z rodzinki Bridgerton wysunęła się Hiacynta. Jest ona ósmą i najmłodszą z rodzeństwa. To szczera, odważna, inteligentna, zadziorna, pełna cennego humoru młoda kobieta, a jej jedną z ulubionych starszych matron - ku zdziwieniu pozostałego rodzeństwa -  jest Lady Danbury. Starsza pani jest zafascynowana Hiacyntą i oczywiście pragnie jej szczęścia. W dodatku ma wnuka, niespokojnego duchem Garetha St. Claira. Przystojny młodzieniec, zyskał co prawda miano hulaki, ale nadal stroni od towarzyskich salonów. Jego matka, brat i babka ze strony ojca już dawno nie żyją, a ojciec go nienawidzi. Ma tylko jedną osobę, która go kocha i którą kocha w zamian – swoją babcię, jedyną Lady Danbury. Tymczasem trwa kolejny sezon prawie dwudziestodwuletniej Hiacynty w Londynie, która uczestniczy we wszelkiego rodzaju przyjęciach i balach, a co wtorek odwiedza lady Danbury. Dwudziestoośmioletni Gareth odwiedzał babcię co środę, ale pewnego wtorku robi wyjątek. Podekscytowany prezentem od szwagierki, wdowy po zmarłym bracie, St. Clair udaje się po radę do babki. Gareth potrzebuje bowiem tłumacza zapisków prababki Izabelli. Szybko okazuje się, że Hiacynta zna włoski na tyle, aby zrozumieć treść. Zapiski są tajemnicze, skrywają wskazówki do rozszyfrowania, a co więcej stają się przyczyną nocnych wypraw Hiacynty i Garetha w niedozwolone miejsce. W ten sposób dla tych dwojga kończy się monotonia, a rozpoczyna się prawdziwa przygoda, nie tylko w sprawach uczuć.


Zabawne są sceny z członkami rodziny Bridgertonów. Zauważalny jest jednak rażący kontrast między życiem Hiacynty, a życiem Garetha St. Claira. Momentami było to wzruszające i bolesne. W tej powieści Julia Quinn znakomicie połączyła elementy poważne z beztroskimi. Prowadzone rozmowy są błyskotliwe i dowcipne, z odrobiną sarkazmu i ironii. To urocza powieść, w której autorka potrafiła zbudować napięcie wokół kilku wątków, nie tylko miłosnego. Do powieści w tym wydaniu dołączone zostało drugie zakończenie. To jedna z lepszych powieści w cyklu.

 



Julia Quinn, Magia pocałunku, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, tytuł oryg.: It's in His Kiss, przekład: Katarzyna Krawczyk, cykl: Bridgertonowie, t. 7, oprawa miękka, stron 430.

28 września 2022

Alberto Manguel, Pożegnanie z biblioteką. Elegia z dziesięciorgiem napomknień.


 







Alberto Manguel, Pożegnanie z biblioteką. Elegia z dziesięciorgiem napomknień, przełożył Michał Tabaczyński, wydawnictwo Drzazgi, wydanie 2022, tytuł oryg.: Packing My Library. An Elegy and Ten Digressions, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 164. 

17 września 2022

Jane Austen, Perswazje.

 


„Perswazja” to słowo wywodzące się z łaciny oznaczające „doradzanie” lub „nakłanianie”, oznaczające zalecenie wykonania lub niewykonania określonej czynności. Słowo to wraca do rdzenia oznaczającego też „słodki” lub „przyjemny”, bo w przeciwieństwie do "manipulacji" nie wywołuje negatywnych skojarzeń. Taki też tytuł Jane Austen nadała ostatniej swojej powieści, wydanej w 1817 r. już po jej śmierci. Obecnie na rynku wydawniczym pojawiły się kolejne wydania powieści. Jednym z nich jest powieść w przekładzie Pani Katarzyny Krawczyk, która pojawiła się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. Przyzwyczajona byłam do przekładu Pani Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej. Okazało się, że powieść w nowym tłumaczeniu zyskała wiele świeżości. Zachęcam więc do zaznajomienia się z powieścią tego wydania.


Z przyjemnością wróciłam do przeżywania emocji wypływających ze znajomości dwudziestosiedmioletniej Anne Elliot, która pod wpływem rodziny osiem lat wcześniej zerwała zaręczyny z młodym, przystojnym, ale wówczas pozbawionym majątku, Fryderykiem Wentworthem. Łagodna Anne zrezygnowała z własnego szczęścia i miłości. Mieszka w Kellynch Hall z ojcem baronetem i złośliwą siostrą Elżbietą. Przez kolejne lata jest wykorzystywana przez rodzinę, traktowana oschle i pogardzana ze względu na swój staropanieński stan. Cicha, skromna, niedoceniana, zawsze pomocna i dobrze oceniająca sytuację, ciągle znajdowała się na uboczu towarzystwa. Wskutek rozrzutnego trybu życia, Elliotowie muszą jednak wydzierżawić posiadłość i przeprowadzić się do Bath. Tymczasem  Kellynch Hall ma wynająć admirał Croft, którego żona jest jedyną siostrą kapitana Wentwortha. Anne obawia się spotkania z odrzuconym ukochanym, korzysta więc z zaproszenia młodszej siostry, Mary, i szybko przenosi się do państwa Musgrove’ów. Wkrótce jednak kapitan Wentworth, który powrócił po latach jako bogaty człowiek, zaczyna często odwiedzać Musgrove’ów...


Jane Austen to jedna z najwybitniejszych powieściopisarek anglojęzycznych, która wspaniale buduje fikcję literacką, subtelnie analizuje warunki społeczne i obyczajowe oraz przedstawia różnorodne formy perswazji praktykowane przez bohaterów. W powieści łatwo można zauważyć pewnego rodzaju dychotomię. Z jednej strony bezpieczna i urokliwa wieś, a z drugiej miasto uzdrowiskowe (Bath) pełne przyjezdnych oraz z jednej strony - despotyczny ojciec, a z drugiej - uległa i posłuszna córka. Główną wartością dla niektórych bohaterów staje się uzyskanie zysku. Liczą się pieniądze, koligacje i prestiż, a nie uczucia i szlachetne wnętrze. W imię tych pierwszych czynników rodzina potrafi przekraczać granice perswazji i wpływać na życie członka rodziny.

Perswazje to więc powieść, w której autorka przedstawia, jak działa perswazja kiedy jest właściwa, a kiedy nie. Ważny jest też jej wpływ na kondycję i zachowanie człowieka oraz na dokonywanie przez niego życiowych wyborów, jaki mają ludzie z otoczenia. Dla mnie powieść jest uniwersalna i ponadczasowa. Zauważam jednak, że za każdym razem, gdy kończę ponowne czytanie tej doskonałej powieści, jest mi smutno. To powaga i estetyka powieści wywiera takie wrażenie. Książka i główni bohaterowie nie są kolorowi ani obdarzeni żywymi temperamentami. Anne nie jest pełna werwy, jest nawet zbyt subtelna, ale nie dla kapitana. Anne i Wentworth mało ze sobą rozmawiają, rozumieją się jednak bez słów. Czytelnik od razu wyczuje owe głębsze uczucie i trwalsze emocje, które ich łączą. Anne Elliot nie jest jedyną postacią w powieściach Austen, która ma wyrozumiałe i wrażliwe serce. Jej odmienność polega jednak na  doskonałej ostrości postrzegania innych i samej siebie, niezwykłym zmyśle obserwacji. Jej nieliczne wypowiadane słowa mają, zresztą tak jak słowa Wentwortha, nadaną wagę. Czytelnik podziela niepokój Anne dotyczący nowych intencji Wentwortha aż do zakończenia powieści. Anne w dodatku jest bardzo podatna na lęk, którego nigdy nie pozwala sobie otwarcie wyrazić. Czytelnik odczuwa to jednak bardzo mocno: żal, tęsknota za odrzuconym życiem i niespełnioną bliskością z ukochanym. Tak jakby Austen sugerowała, że Anne jest kobietą pełną pasji, ale zamkniętą, której serce nadal domaga się spełnienia. Fabuła jest więc intensywna, nacechowana szeroką gamą emocji. Anne i Wentworth podtrzymują wzajemną sympatię przez osiem lat beznadziejnej rozłąki i każde z nich potrafi sobie jeszcze wyobrazić pojednanie. To jest materiał na prawdziwy romans, a nie na ironiczną powieść. Ironia nie jest tu bowiem skierowana ani w stronę Anne, ani Fryderyka. Austen pozostawia ich w ochronnym nawiasie. Tęsknota i świadomość utraconej miłości w tej książce są bardzo odczuwalne. Czytelnik zostaje natomiast przekonany, aby życzyć Anne i Fryderykowi spełnienia i szczęścia. Mam do tej powieści wielką słabość. Jak najbardziej polecam.

 

Jane Austen, Perswazje, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk, okładka twarda, stron 312.

Eryk Ostrowski, Dla Syna.

 

 

Mam trudność w odczytywaniu intencji poety. Analiza wierszy zawsze była moją słaba stroną. Jestem zdania, że poezję każdy odczytuje inaczej i na nic tu rozkładanie na czynniki pierwsze. To jedynie zapis moich wrażeń, skojarzeń i refleksji.

W tomiku wierszy Eryka Ostrowskiego „Dla Syna” odnaleźć można czułość, wspomnienia i intymność. Osobiste zapisy, nawet w formie wiersza, nie mogą być zresztą inne. Zawierają mnóstwo delikatności, dojrzałych spostrzeżeń, notatek z okresu dzieciństwa i dorastania. Wskazują, że do każdego dziecka należy podejść osobno, uczyć się go, doceniać, słuchać, wskazywać, ale niczego nie narzucać. Nie można dać mu absolutnej wolności, ale nie można ograniczać go w sposób, który odczuwałoby jako atak. 


W wierszach przewijają się imiona (Piotr) i znane nazwiska (Szancer, Andersen, Ewa Błaszczyk, Sam Brown). Wraz z autorem przenosimy się do różnych miejsc mających dla niego znaczenie, chodzimy po mokrej trawie, spacerujemy nocą. Mamy tutaj nawiązania do życia, śmierci i wiary. 

Dla rodzica, mimo upływu lat, dziecko zawsze pozostanie dzieckiem. Szukamy bezpiecznej przystani w objęciach rodzica, boimy się rozczarowań i trudnych słów, z którymi czasami trzeba się zmierzyć, aby iść dalej własną drogą. Dużą rolę w tych zapiskach, odgrywa postać taty. Do ojcostwa trzeba się przygotować, ale także być gotowym na proces zachodzących zmian i wewnętrznie ewoluować. Być rodzicem łączy się nieodzownie z nieustanną troską, czułością, poświeceniem i bezwarunkową miłością.


W wierszach tych odbija się nie tylko tęsknota za czymś, co nie wróci, ale również szacunek i miłość. Człowiek staje w obliczu przeżytych dni i obecnego wieku. Docenia to, co ma obecnie i potrafi zachwycać się codziennością. To wizja dojrzałego człowieka, który świadomy jest przebytej drogi, potrafi pogodzić się z osiągnięciami, niespełnieniem w planowaniu i realizacją marzeń, które z czasem umierają. Nie ma tu jednak rozpaczy i histerii z tego wynikającej, lecz odczuwalne jest pogodzenie z sytuacją. Zazwyczaj nasze marzenia odkładamy na później. Tyle tylko, że autor pokazuje, że owe marzenia to również proste życie, w którym doceniamy zdrowie, energię i zachwyt codziennością. Marzenia nie muszą być wielkie, a życie wcale nie jest nudne, gdy pozbawione jest wielkiej przygody i związanej z nią ekstremalnej, czasami nierozważnej ekscytacji. Marzenia, niczym kwiaty kiełkują, wzrastają, rozkwitają i następnie gasną. Każdy czas w naszym życiu ma swoje własne marzenia, kiedy czas mija umierają także i one. Być może to starość zastanie nas w naszym ogrodzie dawnych marzeń. Wszystko sprowadza się do doceniania i przeżywania z uwagą własnego życia. Czas mija, życie nie jest przecież pozbawione kruchości. Póki mamy rodziców, czas mija nam. Bliskie osoby odchodzą, zostają jedynie fotografie i kadry zapisane w sercu. Nie umieramy jednak na zawsze.


Czymże jest więc szczęście, czyż nie wzrastaniem i dojrzewaniem? Czyż nie przyjmowaniem tego, co następuje ze spokojem? Czyż nie docenianiem wartości  przeżywania danej chwili? Bez tego nie można bowiem dostrzec zachwytu w prozaicznych czynnościach, ani docenić to, czego doświadczamy w życiu. Doceniajmy.

....


Eryk Ostrowski, Dla Syna, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, wydanie 2022, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 48.




Perswazje 1997 a 2022.




Jane Austen, Perswazje, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 1997, tłumaczenie: Anna Przedpełska - Trzeciakowska, okładka miękka, stron 248

Jane Austen, Perswazje, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk, okładka twarda, stron 310.



11 września 2022

Marcin Libicki, Kościół i sztuka chrześcijańska pierwszych wieków.

 


Książkę Marcina Libickiego można traktować w kategorii pozycji, które wprowadzają laika w świat sztuki wczesnochrześcijańskiej. Autor odwołuje się do Pisma Świętego, potwierdza zgodność opisanych tam wydarzeń z faktami historycznymi, zwraca uwagę na fundamenty chrześcijańskiej sztuki i kultury. Wraca do życia religijnego Żydów czasów Chrystusa i Jego samego, apostołów, form religijnych i utrwalenia liturgii, przedstawia kolejne prześladowania chrześcijan, pierwszych myślicieli chrześcijańskich i ich polemistów. Dopiero po takim szerokim przedstawieniu i opisaniu podstawowych faktów, autor wprowadza czytelnika w świat pierwszych zabytków sztuki chrześcijańskiej. W książce mamy zarys owej sztuki poprzez podanie przykładów dotyczących: płaskorzeźby i rzeźby pełnoplastycznej, fresków, mozaik oraz architektury. Zabytki sztuki są opisane dość szczegółowo, co jest atutem wydania. Autor zwraca przy tym zawsze uwagę na tło historyczne i religijne danego okresu.

 

Nie ma tu analiz, dogłębnych wniosków i zjawisk przyczynowo skutkowych. Czytelnik odnajdzie tu jednak prosty i klarowny przekaz, bez zbędnego patosu, aczkolwiek suchy - i być może też przez to dla niektórych - nudny. Taką pracę napisze każdy, kto interesuje się szerzej danym tematem/epoką/okresem i jest z nim obeznany i oczytany, aczkolwiek bliska jest mu wiedza encyklopedyczna. Miałam bowiem wrażenie, że czytam podręcznik powstały na bazie kilku książek (np. prof. Barbary Filarskiej; Dorothei Forsten OSB) i chyba w tym kontekście należy tak  traktować pracę. Libicki nie jest bowiem historykiem sztuki. 


Czy wobec tego książka zasługuje na uwagę? Odpowiem, że tak. Z przyjemnością przypomniałam sobie zapomniane z biegiem lat fakty z zakresu wiedzy sztuki wczesnochrześcijańskiej. Pozycja może stanowić zachętę do podjęcia prywatnych, samodzielnych studiów dotyczących tego okresu historycznego w świecie kultury i sztuki. Warto również podkreślić, że książka zyskała bardzo staranną oprawę graficzną z dość bogatą warstwą ilustracyjną, na którą składają się między innymi fotografie zabytków i mapy. Ograniczono się jednak do wymaganych przypisów i brakuje spisu bibliografii. Brakowało mi też słowa od Autora. 


Marcin Libicki, Kościół i sztuka chrześcijańska pierwszych wieków, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, oprawa twarda, stron 198.

4 września 2022

Weronika Tomala, Jakby jutra miało nie być.

 


W małej miejscowości nic przed nikim się nie ukryje. Życie każdego z mieszkańców poddane jest osobliwej obserwacji i specjalnej wiwisekcji. Nie inaczej jest w przypadku Adama Wejchera, który po zakończeniu misji w Afganistanie wraca do rodzinnego domu. Nie jest to dla niego zbyt szczęśliwy powrót, bowiem dom wiąże się nie tylko ze wspomnieniami dotyczącymi zmarłych rodziców, ale również jego zmarłej żony, Soni. Na temat życia kobiety, małżeństwa, a przede wszystkim roli w tym wszystkim Adama Wejchera, krążyło po wsi wiele plotek. Wiary im nie daje skromna, aczkolwiek już zraniona, dwudziestoośmioletnia Oliwia. Jej młodsza siostra, dwudziestosześcioletnia Malwina, prowadziła zupełnie inny tryb życia. To zresztą za jej sprawą i pod kolejnym naciskiem matki, Oliwia pojawia się z Malwiną w pobliskiej knajpie. Okazuje się, że Malwina ma od początku obsesję na punkcie Adama. Nadmiar alkoholu i natarczywość dziewczyny, nie prowadzi w przypadku Adama Wejchera do niczego dobrego. Oliwię od początku fascynuje przystojny mężczyzna, ale pierwszy raz w jego domu pojawia się z powodu siostry. Nie wie sama skąd na swój niecodzienny występ znajduje w sobie siłę. Po konfrontacji z Adamem czuje się jednak rozbita. Okazuje się również, że to nie było jej ostatnie spotkanie z Wejcherem.


Weronika Tomala sprawnie połączyła wątki obyczajowe, z kryminalnym i miłosnym. Odwołuje się do rzeczywistych wypadków, jakie miały miejsce po wycofaniu wojsk z Afganistanu. Kreśli życie wewnętrzne rodziny, które nie należy do łatwych. Mamy tu bowiem poruszone kwestie zdrowia jednego z członków rodziny, mieszkania dorosłych dzieci z rodzicami w jednym domu, porównywania dzieci, wymuszenia na starszym dziecku opieki nad młodszym, innego traktowania i podejścia do ich zachowania i postępowania przez rodziców, usprawiedliwiania jednego dziecka na niekorzyść drugiego. Oliwia wielokrotnie czuła się w życiu odrzucona, nieakceptowana, gorsza i nierozumiana, a mimo to obiecała matce, że zostanie w domu. Malwina to zadbana, rozrywkowa dziewczyna. Oliwia jest spokojna, łagodna i nie przywiązuje zbytniej wagi do wyglądu. Na co dzień zajmuje się zresztą prowadzeniem otwartej dla publiczności zagrody dla alpak i kóz. Przy dziewczynach od lat kręci się też jeszcze zagadkowy Michał. Autorka zwraca też uwagę, że rodzeństwo może ze sobą rywalizować, nawet w doborze partnerów.


To dobrze napisana powieść, która wciągnęła mnie w jedną z upalnych, nieprzespanych nocy tegorocznego sierpnia. Weronika Tomala nie ocenia postępowania bohaterów. Wyciąganie wniosków z tego, co niewypowiedziane do końca oraz dogłębną analizę pozostawia czytelnikom. To HEA, ale jakże wyboista i prawdziwa.

 

 

Weronika Tomala, Jakby jutra miało nie być, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 310.

30 sierpnia 2022

Katarzyna Kwiatkowska, Dziedzictwo.



Jan Morawski marzący o tym, aby w końcu odetchnąć po prowadzonych śledztwach wyrusza z listem polecającym od mecenasa Bernarda Chrzanowskiego, wraz z kamerdynerem Mateuszem do pałacu w podpoznańskich Jankowicach. Zaledwie dobę temu zastrzelono Izabelę, z którą planował się ożenić, a która jak się okazało była fałszerką banknotów. Teraz zajął się poszukiwaniem szefa Izabeli. To właśnie do Jankowic miała się udać Izabela, więc Morawski realizował teraz jej plany. To z kolei prowadziło do wytyczonego przez niego celu- odkryć osobę, która stoi za wciągnięcie Izabeli w niebezpieczną rozgrywkę i doprowadzenie do jej śmierci.


Czekając na zasadniczą i zimną w kontaktach Różę Jankowską, staje się świadkiem tajemniczej schadzki. Ku zdziwieniu Pani Róży i samego Morawskiego, pałac jest pełen gości. Szybko też poznaje uroczą blondynkę, Jadwigę Sróżyńską, mieszkającą w jednym ze skrzydeł domu. Następnego dnia poznaje syna pani Róży, Hipolita Jankowskiego, który był w wieku Jana; bankiera z Paryża - Szweda hrabiego Erika Bergsona; przemysłowca z Wołynia - Wincentego Stróżyńskiego zwanego Powolniakiem. Nie jest jednak tak przyjemnie i błogo w tym towarzystwie. Po śniadaniu Jan odkrywa bowiem ciało kolejnego gościa pałacu – Karla Gustafsona. Morawski szybko dedukuje, że ma do czynienia ze zbrodnią. Wkrótce pojawia się kolejna nowa postać - Helena, kuzynka Hipolita, mająca medyczne zainteresowana, a potem znana Morawskiemu z transatlantyku piękna Rina, jak się później okazuje już nie Carrington, ale Bergson. Z kobiet mamy jeszcze Amelię Lipską i utalentowaną, żonę Hipolita, Lonię Jankowską i jej brata Ksawerego Kęsickiego. W domu pojawia się też niespodziewanie plenipotent, uparty Stefan Zarzecki mający interesy z Karolem Gustowskim.


To szeroka gama postaci i osobowości. Morawski szybko sobie zdaje sprawę, że każdy z nich może być zamieszany w sprawę. Gusafson był bowiem nie tylko kochliwy, ale skrywał wiele tajemnic. Jest wiele poszlak, wielu podejrzanych i wcale nie jest łatwo rozwiązać niby tak prosty supeł prowadzący do celu. W dodatku szybko okazuje się, że to jedynie początek niebezpiecznych zagrywek mających miejsce w Jankowicach.

Autorka przeniosła mnie do przeszłości. Wspaniale ukazała życie codzienne, zwyczaje, panującą modę i realia życia w Wielkopolsce na początku XX wieku. To oczywiście nadal zabór pruski. Czytelnik znajdzie w powieści dokładne opisy wnętrz pałacu w Jankowicach, a na końcu książki plany dotyczące rozmieszczenia pomieszczeń. Charakteryzuje strukturę społeczną, myśl społeczną, gospodarczą i polityczną. Jan Morawski nie jest ideałem, posiada swoje grzeszki i wady oraz popełnia błędy. Mateusz to doskonałe uzupełnienie Jana w prowadzonym śledztwie. Jest dostojny, pełen powagi, sympatyczny i potrafi zebrać informacje w tych środowiskach, do których Jan ze swojej pozycji nie ma praktycznie dostępu. 


To bardzo dobra powieść kryminalna w stylu retro i w dodatku bardzo dobra kontynuacja perypetii Jana Morawskiego i jego kamerdynera Mateusza. Zamykamy jedną książkę (ostatni tom to "Zgubna trucizna") i spokojnie możemy otworzyć następną. Mamy też ponownie otwarte zakończenie, co dla czytelnika jest wielce intrygujące. Być może seria kiedyś doczeka się takiego wydania, jak mają powieści dotyczące Molly Murphy autorstwa Rhys Bowen. Powieści z pewnością na to zasługują. Mam też nadzieję, że na kolejny tom kryminalnych przygód Jana i Mateusza, nie będziemy zbyt długo znów czekać. Polecam uwadze.


Katarzyna Kwiatkowska, Dziedzictwo, wydawnictwo Oficynka, wydanie 2022, cykl: Jan Morawski, t. 6, okładka miękka, stron 444.


25 sierpnia 2022

Brenda Joyce, Śledztwo panny Cahill.

 


Śledztwo panny Cahill to siódmy w kolejności tom przygód młodziutkiej, bo zaledwie dwudziestoletniej, pięknej, samozwańczej detektyw Franceski Cahill. W Polsce pojawiły się trzy ostatnie części. Jest rok 1902, dokładnie kwiecień, Nowy Jork, a przed młodą kobietą stoi kryminalne wyzwanie. Jakiś szaleniec zaatakował trzy kobiety i stanowi zagrożenie dla kolejnych. Dwie pierwsze ofiary przeżyły, ale trzecia nie żyje. Wszystkie kobiety to zubożałe Irlandki, co wpływa na kolejny wniosek wysnuty przez Fran. Kobieta obawia się, że jej dwie przyjaciółki - Maggie Kennedy i Gwen O’Neil, mogą być kolejnymi ofiarami. Pomocnikiem Fran jest zresztą syn Maggie, jedenastoletni Joel. Tymczasem Fran współpracuje z komisarzem policji Rickiem Braggiem, nota bene przyrodnim bratem jej narzeczonego Caldera Harta. Rick Bragg jest najstarszym synem Rathe Bragg, ma około dwudziestu ośmiu lat i nosi w sobie domieszkę krwi Apaczów. Na początku jest wspomniane, że Fran żywiła wobec Rocka pewne nadzieje, ale stało się jednak inaczej. Rick i Calder mają tego samego ojca, Rathe. Calder zamieszkał z nimi, kiedy zmarła jego własna matka i był zazdrosny o Ricka bez powodu. Zawsze czuł się pominięty i gorszy. Niebezpieczne śledztwo plus rywalizacja mężczyzn, wpłynie na związek Caldera z Fran, który zaczął balansować na krawędzi.


Oprócz śledztwa mamy tu też poruszone sprawy osobiste. Pojawia się żona Ricka, Leigh Anne, która jest sparaliżowana po wypadku samochodowym. z tego, co zrozumiałam, wkroczyła ponownie do życia Ricka po kilku latach separacji. Z drugiej strony Calder, który zyskał sławę kobieciarza, nie podoba się ojcu Fran. W dodatku była kochanka Caldera, Daisy, nie może się pogodzić z rozstaniem. To wszystko razem wpływa na związek Fran z Calderem. 


Francesca Cahill jest bystra, dowcipna, odważna i piękna, ale trochę lekkomyślna. Jest dziedziczką, ale utrzymuje kontakty z ludźmi z niższych warstw społecznych. Calder Hart jest arogancki i pewny siebie, zrezygnował z dawnego rozpustnego życia dla Fran. Jest o nią zazdrosny. Z kolei Rick żywi uczucia zarówno do swojej żony, jak i Fran, ale nie są one jednak na tym samym poziomie. Jest jeszcze wydziedziczony brat Fran, który potajemnie kocha biedną wdowę, ale otwarcie jest związany z Bartollą.

To lekka, zabawna, romantyczna powieść z wątkiem kryminalnym, z wciągającą, ale niezbyt głęboką, fabułą. Mimo mankamentów opowieść ciekawa, ale jak na epokę osadzonej fabuły, trochę uwspółcześniona. Bardzo się jednak cieszę, że powieści historyczne w końcu zyskują uwagę i przede wszystkim - większe wydanie (co za tym idzie większą czcionkę).

 

Brenda Joyce, Śledztwo panny Cahill, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2022, tytuł oryg.: Deadly Illusions, Cykl: Francesca Cahill t. 7, okładka miękka, stron 384.

 

https://brendajoyce.com/  strona Autorki


Kolejność tomów w cyklu  FRANCESCA CAHILL:

1. Deadly Love

2. Deadly Pleasure

3. Deadly Affairs

4. Deadly Desire

5. Deadly Caress

6. Deadly Promise

7. Deadly Ilusions - Śledztwo panny Cahill

8. Deadly Kisses - Najtrudniejsza sprawa panny Cahill

9. Deadly Vows - Skandal na ślubie panny Cahill 

 

21 sierpnia 2022

Jane Austen, Duma i uprzedzenie.

 


Powieść po raz pierwszy wydana w 1813 roku, doczekała się wielu wielbicieli na całym świecie, także w Polsce. Od wielu lat należę do tego grona, więc z wielka przyjemnością powróciłam do tej książki. Tym razem powieść w przekładnie Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej ukazała się nakładem wydawnictwa MG.


Co jest takiego w tej powieści, że zauroczenie może trwać tyle lat? Sama do końca tego nie mogę ani wyjaśnić, ani zrozumieć. Pan Bennett, właściciel posiadłości Longbourn położonej w pobliżu wioski Meryton w Hertfordshire, ma pięć córek i dość nieokrzesaną żonę. Jego majątek może być przekazany jedynie w linii męskiej. A tu przecież pięć córek! Wskutek tego, po jego śmierci rodzina może całkowicie zubożeć. Majątek miał bowiem odziedziczyć daleki kuzyn, pan Collins. Jedyny ratunek jest w tym, żeby choć jedna z pociech poślubiła dobrą partię i w ten sposób swoją pozycją mogła wspierać pozostałe siostry. Inny pomysł zakłada poślubienie przez jedną z sióstr samego pana Collinsa. Przybycie pana Bingleya, bogatego kawalera, który dzierżawi sąsiednią posiadłość w Netherfield, daje nadzieję Pani Bennett, że jedna z jej córek może zawrzeć korzystne małżeństwo. Na przyjęciu w Netherfield państwo Bennett oraz ich córki zostają przedstawione panu Bingley’owi, jego siostrze oraz jego najlepszemu przyjacielowi panu Darcy. Pan Bingley od początku jest pod urokiem Jane. Pan Darcy, znacznie  bogatszy od pana Bingleya, jest jednak wyniosły i powściągliwy. W dodatku odmawia tańca z Elżbietą, drugą córką Benneta, która jest tym głęboko urażona. Mimo wszystko pan Darcy potajemnie zaczyna fascynować się osobą Lizzy, docenia jej dowcip i szczerość.

Tak mniej więcej zaczyna się opowieść, którą właściwe wszyscy dobrze znamy. Zresztą fabuła została dokładnie przeanalizowana, skrytykowana i skomentowana przez tysiące czytelników. Warto jednak jeszcze raz odnotować przebiegły humor Jane Austen, dowcipne obserwacje, unikalne spojrzenie na angielskie społeczeństwo i głębsze zrozumienie moralności bohaterów. W dodatku styl pisania jest nieskazitelny. Bohaterowie są wyraziści i mają osobowości. Lizzy jest żywa, ciekawa, pewna siebie, szczera, ale oczywiście nie jest przez to idealna. Z kolei jej siostra Jane jest spokojna, cicha, uległa, dobrotliwa i skromna. Idealnie pasuje do pana Bingleya. Darcy wewnętrznie mierzy się z burzą emocji, bowiem zakochał się w osobie niżej położonej społecznie od niego. Pod zewnętrzną maską dumnego arystokraty, skrywa się jednak wrażliwa i nierozumiana przez otoczenie dusza. Elżbieta pozbywa się swoich uprzedzeń, a Darcy traci swoją dumę. W charakterystykach innych bohaterów występuje też próżność, duma, pycha, buta.


Jane Austen wierzy tylko w prawdziwą miłość. Dopiero taka może zwyciężyć i pokonać wszystkie przeciwności. Nie interesuje się jednak miłością ulotną, opartą jedynie na pożądaniu. Przedstawia związki budowane na silnym uczuciu, które stanowią bazę do trwałych romantycznych uniesień, przywiązania i szacunku. U Jane Austen granice wyznaczone przez klasy społeczne przekracza także inteligencja. Miłość jest realna wszędzie, w każdym środowisku i powinna urzeczywistniana być bez żadnych przeszkód. Wspaniała i ponadczasowa powieść. Dzięki niej pokochałam romanse. Nigdy się nią nie znudzę. 

p.s. odnotowuję oczywiście, że grafika nie pasuje do epoki wydania.

 

 

Jane Austen, Duma i uprzedzenie, wydawnictwo MG, wydanie 2022, tłumaczenie: Anna Przedpełska-Trzeciakowska, okładka twarda, stron 336.

20 sierpnia 2022

Nora Roberts, Robert.

 


Powieścią Robert wkroczyłam w historie miłosne nowego pokolenia MacGregorów.  Tytułowy Robert (Mac) MacGregor Blade jest bowiem najstarszym synem Justina i Sereny. Poznajemy go jako dorosłego mężczyznę, który zarządza kasynem "Komancz" (Comanche) w Las Vegas.

Pewnego dnia w kasynie pojawia się dwudziestotrzyletnia niepozorna i skromna Darcy Wallace. Ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu, ale i szczęściu, grając za ostatnie swoje oszczędności wygrywa na automacie ogromną kwotę prawie dwóch milionów dolarów. Mac zawiadomiony przez pracowników pojawia się w miejscu wzbudzającym sensację, a dziewczyna mdleje w jego ramiona. Darcy niezbyt dobrze radzi sobie z zaistniałą sytuacją. Jest przecież jedynie bibliotekarką, która pragnie pisać powieści i zaznać swobody. Dzięki jednak wsparciu MacGregorów zaczyna korzystać z przywileju posiadania pieniędzy i uczyć się, jak umiejętnie powiększać swoje oszczędności. 


Darcy jest urocza, niewinna, ma czyste serce. Mimo to decyduje się uciec z Kansas od swojego natarczywego i kontrolującego narzeczonego oraz skierować się ku świateł Vegas. Robert od początku jest oczarowany marzycielskimi oczami Darcy. Zdaje sobie też szybko sprawę, że dziewczyna musi być chroniona przed mediami i wszelkiej maści oszustami. Nie chce jednak, aby młoda kobieta tkwiła w jego brudnym świecie. Czy Darcy wygrywa więc tylko pieniądze?


Książka po raz pierwszy wydana w 1998 r. W Polsce pojawiła się pod tytułem: Szczęściara. To zabawny, ciepły i dobry romans, który przyjemnie się czyta. W dodatku rodzina MacGregorów! Autorka znakomicie wplotła losy jej członków. Świetna kontynuacja. 

 

 

Nora Roberts, Robert, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2022, tytuł oryg.: The winning hand, tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz, cykl: MacGregorowie t. 6, oprawa miękka, stron 304.

13 sierpnia 2022

Lucy Maud Montgomery, Anne z Zielonych Szczytów.


 

Lucy Maud Montgomery, Anne z Zielonych Szczytów, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2022, tłumaczenie Anna Bańkowska, okładka twarda, stron 382. 

 

* O "Anne z Avonlea" na blogu 

 

 

 

Diana Palmer, Desperado.

 


Desperado to historia Corda Romero i Maggie Barton, bohaterów powierzchownie znanych już z poprzednich powieści w cyklu Hutton & Co. Diany Palmer. Tutaj autorka zresztą nawiązuje trochę do niektórych książkowych wydarzeń. 


Maggie została adoptowana przez Amy w wieku ośmiu lat. Kobieta niedługo potem przygarnęła szesnastoletniego sierotę Corda Romero. Od lat więc Maggie i Cord traktowani byli jako przybrane rodzeństwo. Maggie czuła się przy nim bezpieczna, choć nigdy nie chciała opowiadać mu o swojej przeszłości. Dobrze jednak znała Corda i nie raz spieszyła mu z pomocą. Cord złamał jej jednak serce, gdy poślubił inną kobietę. Z kolei Maggie w miesiąc po śmierci Amy niespodziewanie wychodzi za mąż za znacznie starszego od siebie dwukrotnego rozwodnika. Małżeństwo Corda nie trwało długo, a Maggie właściwie jeszcze krócej. Mimo tragicznych okoliczności Cord i Maggie coraz bardziej oddalali się od siebie. Maggie postanawia więc na dobre uwolnić się od niego, sprzedaje dobytek, rezygnuje z pracy i wyjeżdża z przyjaciółką najpierw na wakacje do Maroka. Potem w jej planach było objęcie posady w szejkanacie Qawi. Jak wiadomo już z powieści Władca pustyni – nigdy do tego nie doszło. Maggie jeszcze w Maroku dostaje od Ediego wiadomość o wypadku Corda. Decyduje się jak najszybciej dotrzeć do Teksasu i zaopiekować się chorym. I w tym momencie właśnie zaczyna się powieść Desperado. Gdy Maggie pojawia się na ranczu Corda, przywitanie odbiega od jej wyobrażeń. Postanawia wrócić do Huston, zamieszkać w hotelu i poszukać pracy, a potem wyjechać na dobre. Oczywiście wszystko wynika z nieporozumienia i Cord postanawia naprawić sprawy. Odkrywa, że tak właściwie zupełnie nic nie wie o dziewczynie, którą zna od osiemnastu lat i która wzbudza w nim ciekawe uczucia. W dodatku do tej pory z zachowania Maggie i z uzyskanych o niej informacji wyciągał błędne wnioski.


Jak to w powieściach Diany Palmer bywa, oprócz miłości mamy też poruszone dość trudne sprawy. Mowa jest między innymi o molestowaniu seksualnym, pedofilii, handlu dziećmi, zgubnych skutkach alkoholizmu i narkomani oraz o  przemocy domowej. W dodatku Cord to były policjant, a obecnie najemnik, który wykonuje bardzo ryzykowną i niebezpieczną pracę. To wprowadza wątek kryminalny do powieści.

Przeszłość zarówno Corda, jak i Maggie jest pełna bólu i cierpienia. Przez lata, mimo przyciągania, ciągle nie potrafili odnaleźć do siebie tej właściwej drogi. Cord jest mroczny i niebezpieczny, surowy, powierzchownie zimny i nie może wybaczyć sobie, na co pozwolił sobie kilka lat temu. Maggie gra kobietę niezależną i samodzielną, ale wewnątrz jest w rzeczywistości krucha i bezbronna. W dodatku od lat zauroczona jest Cordem.

Desperado to dość ciekawy romans, pełen akcji i przygód. Historia jest czytelna i momentami zabawna. Palmer nie stroni też od scen seksu, co można zauważyć w jej niektórych powieściach. Maggie i Cord zawsze jednak są gdzieś w tle w książkach Palmer.

 

Diana Palmer, Desperado, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2022, cykle: Hutton & Co. #5 oraz Long, Tall Texans #22, tłumaczenie: Weronika Żółtowska, okładka miękka, stron  344.

 

 

Cykl Hutton:

1. Pewnego razu w Paryżu.

2. Papierowa róża.

3. Władca pustyni.

4. Szczęśliwa gwiazda.

5. Desperado.

 

https://www.dianapalmer.com/