Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura anglosaska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura anglosaska. Pokaż wszystkie posty

20 kwietnia 2026

Emily Brontë, Wichrowe Wzgórza.

 


Wichrowe Wzgórza autorstwa Emily Brontë to mroczna historia o miłości, nienawiści oraz o niszczycielskiej sile zemsty, która dotyka dwa pokolenia rodzin Earnshaw'ów i Linton'ów. Akcja koncentruje się na losach Heathcliffa, przygarniętego znajdy o tajemniczym pochodzeniu, oraz Catherine Earnshaw, córki jego opiekuna. Między tą dwójką rodzi się namiętność o wielkiej sile. Mimo to, Catherine decyduje się wyjść za mąż za zamożnego sąsiada, Edgara Lintona, co z kolei łamie serce Heathcliffowi. Po latach upokorzeń ze strony brata Catherine, Hindleya, oraz odrzuceniu przez ukochaną, Heathcliff znika, by powrócić jako bogaty człowiek. Całe późniejsze życie naznaczone jest niszczycielską siłą.

Książka jest klasykiem powieści gotyckiej. Posępne, wietrzne wrzosowiska Yorkshire oddają dzikość i nieokiełznanie charakterów głównych bohaterów powieści. Historię poznajemy głównie z relacji gospodyni, Nelly Dean, która opowiada ją przybyszowi, nowemu lokatorowi Drozdowej Ostoi panu Lockwoodowi. Autorka przełamuje wiktoriańskie konwenanse, pokazując miłość nie jako sielankę, ale jako siłę prowadzącą do szaleństwa, przemocy i duchowego udręczenia.

Główną przyczyną nieszczęścia bohaterów Wichrowych Wzgórz Emily Brontë jest splot destrukcyjnej, obsesyjnej miłości, niszczycielskiej żądzy zemsty oraz sztywnych barier społecznych, które uniemożliwiły szczęście Heathcliffowi i Catherine. Ona poślubia Edgara Lintona ze względu na jego status i bogactwo, mimo że przecież czuje duchową jedność z Heathcliffem. Próba połączenia dwóch światów doprowadza ją do choroby psychicznej i fizycznej. Poniżanie przez Hindleya i odrzucenie przez Catherine, zmieniają Heathcliffa w bezwzględnego mściciela. Jego zemsta uderza także w niewinne osoby, takie jak Isabelle Linton czy Haretona, tworząc w ten sposób swoisty cykl cierpienia. Jako bezimienne dziecko z ulicy, nigdy nie zaznał bezwarunkowej miłości. Jego poczucie wartości zależy całkowicie od Catherine. Ona z kolei nie potrafi funkcjonować jako odrębna jednostka: Heathcliff jest jej „dziką” częścią, a Edgar „cywilizowaną”. Kobieta często wykorzystuje wybuchy gniewu i choroby, aby wymusić uwagę otoczenia, co z kolei jest przejawem emocjonalnej niedojrzałości. Największym dramatem bohaterów jest współuzależnienie. Heathcliff i Catherine, którzy podsycają nawzajem swoje cierpienie. Ich relacja nie jest „romantyczna” w nowoczesnym sensie – to destrukcyjna pętla, w której miłość jest tożsama z bólem. Dopiero drugie pokolenie (młoda Cathy i Hareton) przełamuje ten schemat poprzez proces odpuszczenia i nauki empatii.

Przekład Jerzego Łozińskiego jest bardziej nowoczesny pod względem składni i słownictwa niż klasyczne tłumaczenie Janiny Sujkowskiej. Łoziński stara się zachować pełną treść oryginału, unikając skrótów, które zdarzały się w starszych, bardziej „wygładzonych” wersjach. Pozwala to na nowo odkryć mroczną stronę powieści – intensywność miłości graniczącej z szaleństwem, zemstę i trudne relacje, które są głównymi filarami tej historii. To historia ponadczasowa, czytana przeze mnie wielokrotnie w dostępnych przekładach (przede mną jeszcze jeden przekład). Rada podstawowa - najpierw czytajcie, a potem oglądajcie ekranizację. Za każdym razem odkrywam w tej powieści zupełnie co innego.

 


Emily Brontë, Wichrowe Wzgórza, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2026, przekład Jerzy Łoziński, okładka twarda, stron 448.




12 kwietnia 2026

Mrs Henry Wood, Rodzina Channingów.

 

Rodzina Channingów to powieść z 1862 roku autorstwa brytyjskiej pisarki Ellen Wood znanej jako „Mrs Henry Wood”. Akcja toczy się w angielskim miasteczku Helstonleigh. Głównym wątkiem jest pewnego rodzaju próba, na jaką zostaje wystawiona reputacja szanowanej rodziny Channingów po niesłusznym oskarżeniu o kradzież. 

Arthur Channing, młody człowiek o nieskazitelnym charakterze, zostaje oskarżony o kradzież 20 funtów z biura swojego pracodawcy. Mimo podejmowanych wysiłków, Arthur milczy, aby chronić osobę, którą uważa za winną. Arthur to uosobienie prawości, który znosi społeczne upokorzenie dla wyższych celów. Rodzina i zasady są ważniejsze dla niego niż własny komfort czy kariera. Jego spokój wewnętrzny wynika zaś z głębokiej wiary. Wierzy, że prawda w końcu wyjdzie na jaw, a cierpienie przez które przechodzi uszlachetnia.

Powieść przeplata losy rodzeństwa Channingów z historią rywalizującej z nimi rodziny Yorke’ów. Channingowie są biedni, pobożni, wychowani w miłości i surowych zasadach. Z kolei zamożniejsi Yorkowie wychowani są bez dyscypliny i przestrzegania nadrzędnych wartości, co prowadzi do ich moralnego upadku.

Ważnym elementem jest życie szkoły katedralnej i "kod honoru" panujący wśród uczniów. Hamish Channing to najstarszy z rodzeństwa, elegancki i popularny, lecz skrywający własne sekrety. Z kolei Charley Channing jest najmłodszym z braci, jest uczniem szkoły katedralnej, a jego udział w szkolnym wybryku rozpoczyna serię niefortunnych zdarzeń. Roland Yorke jest przeciwieństwem Arthura. Jest impulsywny, głośny, lekkomyślny, rozrzutny, nieodpowiedzialny i często wpada w kłopoty finansowe i towarzyskie. Zestawienie Arthura Channinga i Rolanda Yorke’a to klasyczny w literaturze wiktoriańskiej kontrast między „wzorem cnoty” a „czarną owcą”. Autorka używa ich, by pokazać, jak wychowanie i fundamenty moralne wpływają na dorosłe życie.

Autorka kładzie duży nacisk na siłę wiary, lojalność rodzinną oraz znaczenie prawdy i honoru w społeczeństwie wiktoriańskim. W tym świecie dobre imię było najwyższą wartością. Książka analizuje, jak fałszywe oskarżenie niszczy życie jednostki i całej rodziny. Arthur Channing świadomie przyjmuje na siebie winę i społeczną infamię, aby chronić bliską osobę. Ellen Wood pokazuje, że choć Roland jest bardziej "barwny" i momentami budzi sympatię swoją bezpośredniością, to tylko postawa Arthura pozwala przetrwać kryzys i ocalić rodzinę przed upadkiem.

 

Powieść ma również wydźwięk moralizatorski. Ellen Wood mocno podkreśla, że życie zgodnie z zasadami chrześcijańskimi i zaufanie Bogu pozwalają przetrwać największe nieszczęścia. Książka pokazuje, jak w dziewiętnastowiecznym społeczeństwie jedno oskarżenie potrafi zniszczyć status całej rodziny. Channingowie, mimo ubóstwa i społecznego wykluczenia, starają się zachować godność i wiarę w sprawiedliwość.

Książka daje wgląd w hierarchię małego miasteczka, relacje między duchowieństwem, urzędnikami a uczniami szkoły katedralnej. Autorka z realizmem opisuje życie codzienne. W angielskim mieście katedralnym Helstonleigh zagadki nabierają ogromnego znaczenia, a Henry Wood pokazuje, jak pozornie szczegóły mogą zmienić losy całych rodzin oraz jak ciężar emocji takich tajemnic potrafi sprawić, że czytelnik nie może oderwać się od lektury.

Powieść - będąca solidnym tomiszczem - posiada ciekawą poprowadzoną narrację, jasne zarysowane elementy dobra i zła, interesujące osobowości bohaterów, subtelne i regalistyczne zbudowane napięcie i szeroką gamę emocji. To klasyczna powieść wiktoriańska, która doskonale wpisuje się w konwencje literackie drugiej połowy XIX wieku i oferuje wnikliwy obraz życia społecznego, moralności i wartości tej epoki.




Mrs Henry Wood, Rodzina Channingów, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2026, tytuł oryg.: The Channings, tłumaczenie: Mira Czarnecka, okładka twarda, stron 724.


Ellen Wood (z domu Price) była angielską powieściopisarką, lepiej znaną jako „Mrs Henry Wood”. Napisała ponad 30 powieści, z których wiele (zwłaszcza „East Lynne”) cieszyło się niezwykłą popularnością. Do najbardziej znanych jej opowiadań należą „Danesbury House”, „Oswald Cray”, „Kłopoty pani Halliburton”, „Channingowie”, „Córki lorda Oakburna” i „Cień Ashlydyat”. Przez wiele lat pracowała jako właścicielka i redaktorka „Argosy”.

22 marca 2026

Laura Cumming, Grom z jasnego nieba. Opowieść o sztuce, życiu i nagłej śmierci.

 


Laura Cumming, brytyjska dziennikarka i krytyczka sztuki, napisała fascynującą książkę - esej - o obrazach, patrzeniu, dostrzeganiu tego, co widoczne i tego, co niewidoczne. Przykładowo, w malarstwie holenderskim zima to ruch i detal na lodzie, podczas gdy w sztuce japońskiej to cisza i trwanie. Jej główna teza głosi, że nie ma „obiektywnego” oglądania sztuki. To, co wnosimy do galerii, nasz smutek, zmęczenie czy pośpiech, determinuje to, co dostrzegamy na płótnie. Obrazy oglądamy zawsze w określonym miejscu i czasie. Autorka odrzuca chłodną analizę historyczną na rzecz osobistego przeżycia. Obrazy są dla niej „fragmentami życia” równie powszednimi jak deszcz lub nagłymi jak uderzenie pioruna. To, co widzimy na płótnie, zależy więc od tego, kim jesteśmy w danej chwili.


To książka o malarstwie holenderskim, której głównym bohaterem jest Carel Fabritius. Malarz, który studiował u Rembrandta i którego niektóre obrazy wisiały w pobliskim domu Vermeera, malował portret w swojej pracowni, gdy nastąpił wybuch składu prochu w Delft 12 października 1654 r. W izbie towarzyszyli mu asystent i teściowa. Potężna eksplozja zrównała z ziemią część miasta. Siła wybuchu była porównywalna do „grzyba atomowego”. Artysta został zmiażdżony przez belki stropowe. Znaleziono go żywego pod gruzami po wielu godzinach, jednak zmarł tego samego dnia wieczorem w lecznicy. Miał wówczas trzydzieści dwa lata. Pozostawił po sobie dzieła emanujące pełną napięcia ciszą, co idealnie współgra z tytułowym „gromem” w książce Cumming. Była to detonacja 40 ton prochu strzelniczego, przechowywanego dla obrony miasta w piwnicach dawnego klasztoru i prawdopodobnie podpalonego iskrą, gdy strażnik przekręcił klucz w zardzewiałym zamku lub nieostrożnie machnął latarnią. Zniszczeniu uległo wiele dzieł malarza. 


Niewiele wiadomo o życiu Fabritiusa. Owe zachowane i udokumentowane fakty, autorka stara się przybliżyć czytelnikowi. Urodził się w Middenbeemster w lutym 1622 roku, a dwóch jego młodszych braci zostało malarzami. Cumming bada skąpe informacje, pytając, jakie obrazy mogli widzieć i zauważając, że Holendrzy byli gorliwymi nabywcami holenderskiej sztuki. Jej ojciec kwestionował to, czego uczono ją w szkole, że holenderska sztuka Złotego Wieku skupiała się na rzeczach, bo Holendrzy po prostu kochali rzeczy. Cumming kwestionuje historyków sztuki, którzy, jeśli w ogóle wspominają o Fabritiusie, uważają go za brakujące ogniwo między Rembrandtem a Vermeerem. Dla niej jest on całkowicie wyjątkowy, a każde zachowane dzieło uważa za arcydzieło.

„Widok Delft” Fabritiusa traktuje nie jako zabytek, ale jako żywe lustro dla jej własnych wewnętrznych przeżyć. Obraz pozwolił jej „odnaleźć się” w swojej samotności. W pejzażach Jacoba van Ruisdaela dostrzega światło jako moment olśnienia, który nadaje sens życiu. Cumming patrzy na autoportrety Rembrandta jak na zapis starzenia się i godności. Dla niej Rembrandt to malarz „obecności” kogoś, kto patrzy na nas z płótna z taką samą uwagą, z jaką my patrzymy na niego. Cisza i precyzja Johannesa Vermeera stanowią kontrast dla chaosu życia. Autorka szuka w jego wnętrzach spokoju, którego brakowało w zagadkowej przeszłości jej ojca. z kolei Pieter de Hooch to dla niej mistrz otwartych drzwi i amfilad. Cumming widzi w jego obrazach strukturę pamięci, przechodzenie z jednego wspomnienia do drugiego.

 


Tytułowy „grom” nawiązuje też  do nagłej śmierci ojca autorki, Jamesa Cumminga, który był malarzem. Po śmierci ojca autorka odkrywała nieznane fakty z jego młodości (m.in. tajemnicze zaginięcie i adopcję). Próbuje zrozumieć milczenie ojca i jego skomplikowaną tożsamość. Analiza obrazów staje się metodą na zrozumienie jego milczenia i „zobaczenie” go na nowo. Spojrzenie na twórczość Ruisdaela czy Fabritiusa jest dla niej formą żałoby. Szukała w nich odpowiedzi na pytanie, jak światło i cień budują naszą pamięć o bliskich. Łączy historię sztuki z kruchą naturą ludzkiego życia.

Śmierć Fabritiusa to dla Cumming metafora nagłej straty, która – podobnie jak w przypadku jej ojca – przecina życie, zostawiając po artyście jedynie fragmenty i domysły. Dodatkowo Fabritius poślubił "dziewczynę z sąsiedztwa", ale w wieku dwudziestu jeden lat był już wdowcem i stracił troje dzieci. Prawdopodobnie nie musiał już wyobrażać sobie żalu, bowiem go po prostu znał.

Choć współcześni widzieli w nim tylko sprawnego perspektywistę, my dziś dostrzegamy w jego pracach takich jak słynny Szczygieł czy Widok Delft, niemal fotograficzną czujność i odwagę w operowaniu czystym światłem. Autorka splata historię nielicznych ocalałych obrazów Fabritiusa z intymną biografią własnego ojca, malarza, oraz własnym dorastaniem w cieniu wielkiej sztuki holenderskiej. Cumming pisze o tym, jak obrazy stają się dla nas „drugim domem” i jak tragedia z 1654 roku na zawsze zmieniła bieg historii malarstwa, odbierając nam być może największego geniusza tamtej epoki. Tytułowy "grom" jest więc zarówno rzeczywisty, jak i metaforyczny. To lektura, w której smutek łączy się ze sztuką. Polecam.


Laura Cumming, Grom z jasnego nieba. Opowieść o sztuce, życiu i nagłej śmierci, Wydawnictwo Literackie, wydanie 2026, tytuł oryg.: Tunderclap: A Memoir of Art and Life and Sudden Death, przełożyła Anna Sak, okładka twarda, stron 326.



14 lutego 2026

Ugoszczone duchy. Antologia opowiadań grozy.

 


To kolejny tom antologii klasycznych opowiadań grozy, jaki ukazał się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. Nie czytałam wszystkich, ale lubię takie powroty do klasyki literatury popularnej. Mimo grubości, książkę czyta się niezwykle szybko. To niewątpliwie zasługa zastosowania odpowiedniej wielkości  czcionki i doskonałego rozmieszczenia tekstu na stronie. 

Autorzy opowiadań, jakie znalazły się w tym tomie to: Sabine Baring-Goud (1834-1924),  Gilbert K. Chesterton (1874-1936), David Herbert Lawrence (1885-1930), Richard Marsh (1857-1915), Rosa Mulholland (1841-1921), Dinah Maria Mulock (1826-1887), Roger Pater (1874-1936). W opowiadaniu Straceńczy kielich Rogera Patera mowa jest o kielichu, który przywieziono do Anglii podczas rewolucji francuskiej. W schowku opowiada o księdzu, który musi się ukrywać z powodu grożącego mu niebezpieczeństwa w schowku w domu u jednej z rodzin. Tytułowe A Porta Inferi (łac. brama piekieł) nawiązuje do motywu przejścia między światem żywych, a światem nadprzyrodzonym. Fabuła Skarb Sióstr Niebieskich koncentruje się wokół skarbu należącego do tajemniczego zgromadzenia. Mustafa autorstwa Sabine Baring-Goulda to wiktoriańska opowieść o duchach osadzona w Egipcie. W Tajemnicy zawodowej mamy do czynienia z niecodzienną konwersacją, a w Margery z Quether z elementami wampirycznymi. Pan Anastasius to opowiadanie autorstwa Dinah Marii Mulock, koncentrujące się na winie, odkupieniu i surowych konsekwencjach złych wyborów. Komplet szachów Richarda Marsha opowiada o figurach szachowych, które ożywają. Opowiadanie D.H.Lawrence Ugoszczone duchy opowiada o domostwie nawiedzonym przez duchy, które nie sieją jednak grozy. Najciekawsze wydają mi się jednak wyraziste opowiadania G.K. Chesterona, który posługuje się paradoksem, absurdem oraz kreuje surrealistyczne wizje.

Owe krótkie formy literackie, które zostały zawarte w tomie, odegrały sporą role w popularyzacji literatury z gatunku grozy. Przedstawią zwięzłe, pozbawione wątków pobocznych, ale intensywne i pełne niepokoju w odbiorze historie. Polecam. 



Ugoszczone duchy. Antologia opowiadań grozy, wydawnictwo Zysk i -Ska, wydanie 2026, wybór i opracowanie: Tadeusz Zysk, tłumaczenie: Jerzy Łoziński, oprawa twarda, stron 616.

26 grudnia 2025

Jackie Wullschläger, Chagall.

 


Marc Chagall, malarz i grafik żydowskiego pochodzenia, to pionier sztuki nowoczesnej i jeden z największych malarzy figuratywnych tego nurtu, w którego dziełach fantazja łączy się z realizmem, żydowski folklor z paryską awangardą, a Wschód z Zachodem. Jednocześnie artysta miał życie uwikłane w najtragiczniejsze zdarzenia historii europejskiej z lat 1914-1945: dwie wojny światowe, rewolucję, prześladowania mniejszości, wygnanie milionów ludzi. Urodził się jako Mojsza Zacharowicz Szagałow w 1887 r. na ubogim przedmieściu Witebska, jako najstarszy z dziewięciorga dzieci żydowskiej rodziny. Korzenie Marca Chagalla miały olbrzymi wpływ na ukształtowanie się drogi twórczej. Sceny ze swojego dzieciństwa, które z czasem mitologizował, odtwarzał potem w obrazach z życia rosyjsko-żydowskiego miasteczka końca XIX wieku. Jego twórczość koncentrowała się wokół judaizmu, Rosji i miłości. Chagall zdobył sławę i fortunę, a w ciągu długiej kariery stworzył jedne z najsłynniejszych i najbardziej uwielbianych obrazów naszych czasów. Jednak za triumfem kryły się wewnętrzne zmagania, złamane serce, gorycz, frustracja, utracona miłość, wygnanie, przetrwanie. Autorka próbowała ukazać obraz prawdziwego Chagalla - ambitnego, czarującego, podejrzliwego, zabawnego, sprzecznego, zależnego, ale przede wszystkim obsesyjnie dążącego do tworzenia sztuki o wyjątkowym pięknie i emocjonalnej głębi.


Biografia jest napisana barwnym i plastycznym językiem. Wiele jest tu obszernych cytatów pochodzących ze źródeł dotąd niepublikowanych, do których autorka dotarła. Znaleźć tu również można nawiązanie do twórczości innych artystów. Wiele miejsca poświęconych zostało nie artyście, ale czasom i miejscom, w jakich przyszło mu żyć. Książkę wypełniają strony ze szczegółami dotyczącymi ówczesnego Witebska, Sankt Petersburga, Piotrogrodu, Moskwy, Paryża, Nowego Jorku. Choć książka jest niezwykle dobrze udokumentowana, to jednak czytanie o szczegółach z życia Chagalla może być dla niektórych czytelników nieco nużące. Mamy tu bowiem mnóstwo nazwisk, których nie sposób zapamiętać. Mimo to namawiam do zainteresowania się lekturą, w której znaleźć można reprodukcje dzieł Chagalla oraz archiwalne fotografie, przypisy i indeks. 

 

 Jackie Wullschläger, Chagall, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2025, tłumaczenie: Magdalena Koziej, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 608. 

28 sierpnia 2025

J. R. R. Tolkien, Powrót cienia. Historia "Władcy pierścieni", część 1.

 


To szósta część cyklu zatytułowanego Historia Śródziemia autorstwa Christophera Tolkiena. Podobnie jak inne tomy, zawiera opracowanie materiałów J.R.R. Tolkiena dokonane przez jego syna Christophera. Stanowi też pierwszą z części, opisujących wczesną wersję powieści Władca Pierścieni. Jak wiadomo trylogia składa się z trzech części: Drużyna Pierścienia, Dwie Wieże, Powrót Króla.


Christopher Tolkien odwołując się do najwcześniejszych faz tworzenia notatek, planów i wszelkich odnalezionych zapisków, szkiców narracyjnych swojego ojca, przedstawił pierwsze etapy powstawania Władcy Pierścienia. Nie było to łatwe zadanie, bowiem trudno było ustalić porządek poszczególnych wersji pozostawionych przez J. R. R. Tolkiena. Pracę ojca Christopher podzielił na trzy fazy. Pierwsza doprowadza czytelnika do Rivendall. Wtedy miała wygasnąć wena twórcza Tolkiena. Faza druga rozpoczyna się w chwili, gdy Tolkien zaczyna ponownie od początku. Faza trzecia z kolei obejmuje czas, gdy Tolkien wymyślił nowe elementy narracyjne, nowe imiona, postacie i zachodzące między nimi relacje oraz to, że w różnym czasie wpisywał je we wcześniejsze szkice lub wycinał fragmenty tekstu i wklejał je w innych miejscach.  Już pierwszy rozdział tej książki jest dla czytelnika frapujący, bowiem przywoływanych jest kilka wersji początku Władcy pierścieni, a każda z nich posiada przypisy i objaśnienia. Christopher Tolkien zwraca w tych komentarzach zawsze na wprowadzone przez jego ojca wszelkie zmiany, wątpliwości, niezdecydowanie rodziciela, odrzucone fragmenty i nieudane początki. Bierze też pod uwagę analizę materiału, na którym powstawały zapiski, jego zachowanie, czytelność pisma, zastosowanie atramentu, maszyny do pisania czy ołówka. 

Christopher Tolkien podkreślała, że nie jest pewien czy wszystkie zapiski ojca zostały przez niego dobrze rozszyfrowane i odczytane. Celem jego było przedstawienie pewnego rodzaju procesu, relacji z pisania Władcy Pierścienia. To nie jest zbiór odrzuconych, notatek, niedoskonałych szkiców i nieopublikowanego materiału, ale poszerzone spojrzenie na świat tworzony przez Tolkiena. Zawiera opisy tego, jak Tolkien błądził, pisząc kolejne wersje wydarzeń. Zmieniane są zdania i całe fragmenty.  Zauważyć można zupełnie odmienie zarysowane postacie noszące zupełnie inne imiona niż w ostatecznej wersji powieści. Gandalf od początku jednak jest Gandalfem. Christopher Tolkien sugeruje, że początkowo opowieść zapowiadała się być prosta. Dopiero wraz z upływem czasu, powstawania kolejnych zapisków stała się bardziej skomplikowana i powiązana z coraz obszerniejszą serią mitów, obejmujących upadek elfów, konflikt między kosmicznym dobrem a złem oraz wcześniejsze epoki historyczne.


Powrót cienia to książka wymagająca, lektura dokumentująca, która stanowi bazę źródłową i którą można, a w moim przypadku po prostu należy dla lepszego zrozumienia i odbioru, czytać fragmentami. Toteż książka zawsze była przez ostatnie tygodnie ze mną. Jest to bowiem dogłębna analiza procesu twórczego z wieloma przerwynikami, nawiązaniami, wzmiankami, które dotyczą różnych powstałych wersji. Stanowi też bezpośredni kontakt z oryginalnymi rękopisami, notatkami, szkicami oraz mapami, które przedstawiają czytelnikowi, jak skomplikowany był proces powstawania pierwszych rozdziałów trylogii. Nie jest to więc pozycja do przeczytania jednym tchem. Trzeba przyznać, że tego typu pozycja nie jest też łatwa w lekturze, jeśli szuka się spójnej narracji. Warto wspomnieć, że Powrót Cienia była oryginalną nazwą, jaką Tolkien pierwotnie chciał nadać pierwszemu tomowi Władcy Pierścieni. Polecam samodzielnemu studiowaniu i poszerzaniu wiedzy. 

 J. R. R. Tolkien, Powrót cienia. Historia "Władcy pierścieni, część 1, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Return of the Shadow. The History of The Lord of the Rings. Part One,  oprac. Christopher Tolkien, przekład: Maria Głebicka-Frąc, Cezary Frąc, cykl: Historia Śródziemia, t. 6, okładka twarda z obwolutą, stron 584.



27 lipca 2025

G. K. Chesterton, Latająca gospoda.



Latająca gospoda to powieść z 1914 r., której akcja rozgrywa się w Anglii, w jakieś bliżej nieokreślonej przyszłości, ale wówczas gdy życie społeczne i polityczne jest ograniczone przez restrykcyjne i absurdalne prawo. Istnieje zakaz spożywania alkoholu przez biednych, podczas gdy bogaci mogą go kupować na podstawie odpowiednich regulacji. Co więcej, nie zamknięto pubów, a postanowiono zdjąć jedynie szyldy nad nimi. Nie można było jednak sprzedawać mocnych alkoholi w takim pubie bez szyldu. Zadaniem wszystkich istniejących karczm była sprzedaż niealkoholowego napoju islamu.  

Głównymi bohaterami są irlandzki żołnierz Patrick Dalroy i były karczmarz Humphrey Pump, którzy ponowie spotykają się po latach i  zbuntowani wędrują przez kraj wozem z rumem i szyldem, zakładają gospody w nieoczekiwanych miejscach i wykorzystując luki prawne próbując ominąć obowiązujące zasady prohibicji. Towarzyszą im pies i osioł. Ich przeciwnikiem jest zimy i wyrachowany lord Ivywood, który pod wpływem tureckiego mistyka i pseudonaukowca, stworzył opresyjne prawo, bezrefleksyjnie akceptuje zasady islamskiej religii, nawołuje do nowoczesności w sztuce, filozofii, miłości oraz odrzuca chrześcijańskie zasady. Ważne jest tu sformułowanie Dalroy'a określane jako cztery akty Imperium: Zwycięstwo nad barbarzyńcami. Zatrudnienie barbarzyńców. Sojusz z barbarzyńcami. Podbój przez barbarzyńców. To jednak niższe klasy społeczeństwa muszą zapłacić najwyższą cenę za ten podbój.
 
Czyż Chesterton nie był na swój sposób w pewnych kwestiach prorokiem? Czy powieść nie jest uniwersalna i nie dotyczy spraw nam znanych w wymiarze społecznym i politycznym? Niewątpliwie Chesterton bronił zasad demokracji i chrześcijańskich obyczajów. Podkreślał również role pubów jako integracji społeczności lokalnej, spotykającej się popołudniami od lat w takich miejscach na dyskusjach. Nie chodziło mu bowiem o napisanie pijackiej powieści, jak sugerowano po jej wydaniu. Wstrzemięźliwość to również umiarkowanie w piciu, a nie zupełna abstynencja. Picie to kaprys, którego nie można zabronić obywatelowi, ale można zabronić niewolnikowi. 

W tej przenikliwej, anegdotycznej i refleksyjnej powieści, mamy liczne sceny komiczne, polemiki, gorzką satyrę. Doczytałam, że autor pisał ją po procesie swego brata Cecila, pozwanego o zniesławienie w związku z politycznym skandalem Marconiego, który wybuchł w połowie 1912 r. Pojawiły się wówczas oskarżenia, że wysoko postawieni członkowie rządu liberalnego pod przewodnictwem premiera H. H. Asquitha czerpali korzyści z niewłaściwego wykorzystania informacji o zamiarach rządu wobec firmy Marconi. Wiedzieli, że rząd zamierzał podpisać lukratywny kontrakt z brytyjską firmą Marconi na dostawę Imperial Wireless Chain i nabyli udziały w amerykańskiej spółce zależnej. Historycy badali rolę antysemityzmu w motywowaniu oskarżeń, które były wystarczająco poważne, by zwrócić na nie uwagę opinii publicznej. Szczególnie aktywny w ataku był New Witness, redagowany przez Cecila Chestertona. Powieść była więc dla Chestertona narzędziem do ataku na skorumpowanych i nieudolnych polityków, którzy nie tylko stracili kontakt ze zwykłymi obywatelami, ale aktywnie odbierali im podstawowe prawa i wolności. 


Przeczytałam w okresie Świąt Wielkanocnych, nawet wówczas zrobiłam zdjęcie :)


G. K. Chesterton, Latająca gospoda, wydawnictwo MG, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Flying Inn, przekład: A. Cylkowska, okładka miękka, stron 240.

23 lutego 2025

J.R.R. Tolkien, Bitwa pod Maldon. Powrót Beorthtnotha.


Bitwa pod Maldon to historyczna bitwa, która miała miejsce 10 sierpnia 991 r. n.e. w rejonie Maldon nad rzeką Blackwater w Esseksie. Armia anglosaska pod dowództwem Ealdormana z Essexu Byrhtnotha, nie zdołała odeprzeć inwazji Wikingów pod wodzą Olafa Tryggvassona, późniejszego króla Norwegów. W bitwie zginął Byrhtnoth.

Utwór Powrót  Beorhtnotha, jest rodzajem fikcji historycznej inspirowanej wydarzeniami bitwy pod Maldon. Jest pisany wierszem. To rodzaj sztuki, bowiem mamy do czynienia z dialogiem między dwiema postaciami. Rozmowa toczy się po skończonej bitwie między poddanymi Beorhthnotha, którzy zostali wysłani, aby odzyskać ciało ich pana (lub to, co z niego zostało) w noc po bitwie. To pełen wyobraźni kontemplacyjny dialog.

Pierwotnie, wydarzenia pod Maldon zostały opowiedziane w zachowanym fragmencie staroangielskiego, anonimowego poematu heroicznego liczącego 325 wersów. Poemat wychwala niezwykłą odwagę Byrhtnotha, przywódcy pokonanych Anglosasów i opowiada o bohaterskiej śmierci jego zwolenników. To właśnie na podstawie tego poematu Tolkien napisał własne prozatorskie tłumaczenie, które umieszczone zostało po raz pierwszy właśnie w tym wydaniu. Znaleźć w nim można elementy rycerskości, odwagi, lojalności, wytrzymałości i siły oraz wojny. 

W książce znajdują się także eseje Tolkiena. Jeden dotyczy historycznej bitwy i pochodzeniu staroangielskiego poematu. Znaleźć w nim można szczegółową analizę dotyczącą form archaicznych, metrum, dźwięków, fonetyki. Drugi z kolei opowiada o tradycji wersyfikacji w języku staroangielskim ze szczególnym odwołaniem do Bitwy pod Maldon i jej aliteracji. 

Bardzo dobrze czyta się klarowne analizy i komentarze, a nawet przypisy, Petera Grybauskasa. Wydaje się że jedynym mankamentem jest brak dodania oryginalnego poematu Bitwy pod Maldon, co przyniosłoby korzyść odwołania się do rzeczywistego źródła pracy samego Tolkiena. Niektórzy mogliby porównać poemat do tłumaczenia stworzonego przez Tolkiena prozą. Niemniej to język staroangielski, więc nie wiem jakby to w ogóle brzmiało w tłumaczeniu polskim. Oczywiście polecam.


 J.R.R. Tolkien, Bitwa pod Maldon. Powrót Beorthtnotha, syna Beorhthelma. Tradycja wersyfikacji w języku staroangielskim, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Battle of Maldon, pod red. Petera Grybauskasa, przekład Paulina Braiter, okładka twarda z obwolutą, stron 180. 

9 lutego 2025

Edgar Wallace, Zagadkowa Księżna.


Londyn, lata 20. XX wieku. Pewnego dnia Lois Margeritta Reddle dostaje list, w którym księżna Moron powiadomiła o swojej zgodzie na podjęcie przez pannę Reddle posady jej osobistej sekretarki. Lois była sierotą, która po śmierci rodziców wychowywana była przez ciotkę, a z kolei po jej śmierci stała się zupełnie samodzielna i do tej pory dzieliła mieszkanie na Charlotte Street z przyjaciółką Lizą Smith. Pracowała w firmie prawniczej Shaddles & Loan i jeszcze tego samego dnia zostaje wysłana przez chlebodawcę do więzienia dla kobiet Telsbury, aby dostarczyć dokumenty aresztowanej pani Desmond. Po drodze w samochód  Lois uderza auto należące do Michaela Dorna, który od miesięcy był jej prześladowcą i jej zdaniem szukał pretekstu, aby ją poznać. Z kolei w więzieniu po odbytej rozmowie z panią Desmond, Lois obserwując więzienny spacerniak zauważa kobietę, która swoim dostojeństwem i specyficzną aurą nie pasuje do pozostałych osadzonych. Naczelnik więzienia wbrew przepisom zdradza pannie Reddle, że to Mary Pindar. W dodatku wbrew przepisom udostępnia Lois sprawozdanie dotyczące sprawy tej kobiety. Młoda kobieta po zapoznaniu się z nim doznaje wstrząsu. Nieoczekiwanie za murem więziennym Lois ponownie spotyka Dorna, który pomaga jej dotrzeć do pracy. Jeszcze tego samego dnia w biurze pojawia się nieoczekiwanie księżna ze swoim synem lordem. Od tego dnia sprawy nabierają niezwykłego tempa, a Lois grozi niebezpieczeństwo. 


Edgar Wallace (1875-1932) ponownie nakreślił dobrze skonstruowaną powieść. Akcja w niej jest szybka, bohaterowie mają indywidualne osobowości i mimo tego, że powieść powstała w 1925 r., czyta się ją znakomicie. Michael Dorn to typowy bohater, któremu nic nie umknie. Nie dość, że jest przystojny, to jeszcze opiekuńczy, troskliwy, spostrzegawczy i bardzo dociekliwy. Właściwie zawsze jest tam, gdzie znajduje się Lois, a przecież życie jej niejednokrotnie jest zagrożone. Budzi to, co prawda frustrację dziewczyny, ale jednocześnie fascynuje ją jego przezorność. Z drugiej strony jest jeszcze lord Moron. Oprócz tego mamy do czynienia z oszustwami, wymuszeniami, porwaniem i zbrodniami. Cała historia opiera się na wielu zbiegach okoliczności, ale powieść jest przyjemna w czytaniu, choć zbyt nagle dobiega końca.



Edgar Wallace, Zagadkowa Księżna, wydawnictwo MG, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Strange Countess, tłumaczenie: Lucjan Szenwald, okładka miękka, stron 224.


8 stycznia 2025

Mavis Doriel Hay, Zabójczy Święty Mikołaj.

 


Powieść napisana przez Mavis Doriel Hay (1894-1979) w 1936 r. to klasyczna zagadka kryminalna z morderstwem w tle popełnionym w staroświeckim domu. W związku z bożonarodzeniowymi świętami w rezydencji Flaxmere położonej na prowincji pojawiają się członkowie rodziny Melbury. Jasno wskazany jest rok umiejscowienia akcji powieści – kilka dni świąt w 1935 r. Atmosferę, relacje między poszczególnymi gośćmi i ogólną sytuację poznajemy z perspektywy różnych osób. To jednak komendant policji pułkownik Halstock będzie miał za zadanie rozwikłać sprawę, zrekonstruować ostatnie godziny życia zmarłego i wskazać winnego.

Od trzech miesięcy Philip Cheriton był zaręczony z Jennifer, córką sir Osmonda Melbury, który wstrzymał się jednak z błogosławieństwem dla tego związku. Jednocześnie zachęcał do zalotów wobec Jennifer Olivera Witcombe’a. Dziewiętnaście lat temu sir Osmond sprzeciwiał się małżeństwu córki Hildy, która uciekła i w końcu poślubiła artystę Carla Wynforda, a gdy zmarł zostawił ją z małą córeczką i ogromną kolekcją obrazów. Lady Mulbury zmarła w 1920 r., a we Flaxmere pojawiła się ciocia Mildred, odesłana z posiadłości w 1931 r., gdy Jennifer osiągnęła pełnoletność. Kolejne dziecko sir Osmonda to Edith, która poślubiła sir Davida Evershota. Z kolei Eleanor poślubiła Gordona Sticklanda, powiązanego z londyńską giełdą, z którym miała dwójkę dzieci. Jedyny syn Melburych, George, poślubił bogatą Patricię, córkę lorda Caundle, która urodziła mu troje dzieci. Wielkie zaniepokojenie córek sir Osmond, wzbudzało zachowanie sekretarki ojca, Grace Portisham, którą uważano za intrygantkę. Wszyscy pojawiają się w posiadłości. Można śmiało powiedzieć, że plastycznie każdy miałby powód, aby pragnąć śmierci sir Oswalda, który uważany jest za nieczułego i kontrolującego ojca, bowiem ciągle wtrąca się w życie i małżeństwa swoich dzieci. Gdy więc zostaje znalezione ciało patriarchy rodziny, to każdy z rodziny, służby, gości - nie mówi do końca prawdy.

Mavis Doriel Hay napisała w l. 30. XX w. tylko trzy powieści kryminalne: Murder Underground, Death on the Cherwell i Zabójczego Świętego Mikołaja (The Santa Klaus Murder) Bardziej zainteresowana była pisaniem o wiejskim rzemiośle Wielkiej Brytanii, którym interesowała się przez całe życie.  W 1929 r. poślubiła Archibalda Menziesa Fitzrandolpha, brata swojego współpracownika w badaniach przemysłu wiejskiego, który zginął w wypadku lotniczym podczas II wojny światowej. Hay mieszkała w Box, w Gloucestershire, aż do swojej śmierci w wieku 85 lat.

Jej trzecia powieść kryminalna charakteryzuje się humorem, dobrze poprowadzoną i ciekawą fabułą, szeroką gamą osobowości bohaterów i oczywiście fałszywymi tropami w śledztwie. Jedno jest jednak pewne – zabójstwa dokonał ktoś, kto akurat przebywa w posiadłości. To oczywiście klasyczna, schematyczna powieść kryminalna, ale jakże wciągająca i barwna oraz przynosząca poczucie autentyczności. Stanowi dobry wybór na zimowe wieczory. Bardzo przyjemna lektura, jeśli lubicie zagadki osadzone w okresie międzywojennym, który słusznie nazywany jest „złotym wiekiem” brytyjskiej literatury kryminalnej.

 

 

Mavis Doriel Hay, Zabójczy Święty Mikołaj, wydawnictwo Zysk i -s-ka, wydanie 2024, tytuł oryg.: The Santa Klaus Murder, tł. Ewa Horodyska, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 310.

11 grudnia 2024

J.R.R. Tolkien, Pan Błysk.



Pan Błysk to tytułowy bohater książki, którą J.R.R. Tolkien napisał z myślą o własnych małych dzieciach. Nie chciano jej jednak wydać po sukcesie Hobbita w 1936 r., bowiem uznano ją za ekscentryczną, a koszt reprodukcji ilustracji - za wysoki i nieopłacalny. Książka została wydana w 1982 roku. W 2007 r. po raz pierwszy ukazało się przeredagowane i zmienione wydanie, w którym pojawił się tekst maszynopisu z integrowanymi z nim rysunkami. To właśnie jest pierwszą częścią grupy wydanej pozycji. Natomiast w drugiej części, znajduje się całe pierwsze wydanie, dzięki czemu książkę można czytać zarówno od przodu, jak i od tyłu.



W obecnym wydaniu dopasowano ilustracje autora do tekstu. W ten sposób powstała wspaniała, plastyczna opowieść o Panu Błysku, który mieszkał w białym domu z czerwonym dachem. Nosił on wysokie cylindry, toteż pomieszczenia w tym domu były wysokie, a cylindry wisiały na kołkach w przedpokoju. W ogrodzie mieszkał ślepy Żyrokrólik, który często  zaglądał do domu przez okna. Pewnego dnia Pan Błysk postanowił kupić samochód i odwiedzić Tumańskich. Niezbyt jednak przejmował się podczas jazdy przestrzeganiem zasad obowiązujących w ruchu drogowym, toteż czekały go liczne kolizje. Kierował samochodem w sposób nonszalancki, a potrącone osoby zapraszał do auta. W ten sposób w samochodzie lub przy nim pojawili się: Pan Dzień, Pani Knoć, osioł i trzy niedźwiadki.

Opowieść jest pełna uroczych absurdów i nonsensów. Mamy zaskakujące zwroty akcji i nietypowe rozwiązania. Niewątpliwie autor miał bardzo bogatą wyobraźnię. Według Humphreya Carpentera (autora biografii Tolkiena) historia została zainspirowana wypadkami samochodowymi samego Tolkiena, które przeżył po zakupie w 1932 r. swojego pierwszego samochodu. Z kolei żona Michaela Tolkiena, Joan Tolkien twierdziła, że opowieść dotyczyła autka, który był najbardziej ukochaną zabawką Christophera Tolkiena, a opowieść o trzech misiach oparta została na trzech misiach pluszowych należących do synów Tolkiena. 


Tolkien był zarówno autorem, jak i ilustratorem książki. Jego narracja ściśle wiąże historię i ilustracje, ponieważ tekst często komentuje bezpośrednio zdjęcia. To bardzo prosta historia pełna humoru, kapryśnych i głupich wpadek, na pewno staje się w dwójnasób zabawna podczas głośnego czytania. Polecam nie tylko dzieciom.



J.R.R. Tolkien, Pan Błysk, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2024, tytuł oryg.: Mr Bliss, przekład Paulina Braiter, ilustracje: J. R. R. Tolkien, oprawa twarda z obwolutą, stron 192.


6 grudnia 2024

Susie Hodge, Krótka historia sztuki współczesnej.


To znakomite wprowadzenie do znajomości sztuki współczesnej. Jak w przypadku innych książek autorstwa Susie Hodge, układ wewnętrzny materiału tej pozycji  kształtuje się podobnie. Wiedza usystematyzowana została w czterech głównych rozdziałach, w których czytelnik poznaje kierunki, dzieła, tematy i techniki zaliczane do sztuki współczesnej. Nie ma tu oczywiście poruszonych wszystkich tematów z zakresu sztuki nowoczesnej, której pojęcie jest przecież bardzo szerokie. Mowa jest o malarstwie, rzeźbie, instalacjach, fotografiach. Wiadomości są krótkie i zwięzłe. To przegląd najważniejszych stylów, dzieł sztuki i działających artystów, podejmowanych tematów i stosowanych technik dotyczących sztuki współczesnej. 

Książka zaopatrzona została w szeroką bazę fotograficzną prezentującą dzieła sztuki i przedstawiającą kluczowe postacie każdego ruchu. To dobry początek, aby poznać podstawy i zrozumieć kluczowe terminy. Na końcu dodany jest indeks. Pozycja proponowana jest dla wszystkich tych, którzy chcą uporządkować podstawową wiedzę z zakresu sztuki współczesnej. 





Susie Hodge, Krótka historia sztuki współczesnej. Kieszonkowy przewodnik po kierunkach, dziełach, tematach i technikach, wydawnictwo Alma-Press, wydanie 2024, tytuł oryg.: The Short Story of Modern Art: A Pocket Guide to Movements, Works, Themes and Techniques, tłumaczenie: Jerzy Malinowski, okładka usztywniana, stron 224.

 

28 listopada 2024

Susie Hodge, Krótka historia architektury.


Jak wszystkie książki z tej serii autorstwa Susie Hodge, książka stanowi swego rodzaju kompendium najważniejszej wiedzy. W tej akurat autorka zajęła się architekturą. Książka została podzielona na cztery główne działy: style, budowle, elementy i materiały. Szczegółowo omówiono ramy czasowe danych stylów i ich charakterystyczne cechy. Przedstawionych zostało piędziesiąt najważniejszych, charakterystycznych budowli z całego świata od piramidy Cheopsa, poprzez Hagię Sofię, pałac w Wersalu, Bauhaus, operę w Sydney, po Elbphilharmonie. Omówiono elementy architektoniczne oraz podstawowe materiały budowlane. 

Cztery rozdziały książki przedstawione są chronologicznie.  Na każdej stronie znajdują się odnośniki krzyżowe, które pomagają czytającemu w ustaleniu połączeń z innymi sekcjami. Układ jest więc przejrzysty i klarowny.

Książka zawiera bogatą bazę ikonograficzną, słowniczek i indeks. Pozycja jest zdecydowanie krótkim wprowadzeniem do wszystkiego, co mamy w uniwersum architektury. Pozwoli usystematyzować wiedzę z zakresu architektury. Jest dobrą lekturą dla tych, którzy szukają podstaw wiedzy z tego zakresu. 





 Susie Hodge, Krótka historia architektury. Kieszonkowy przewodnik po stylach, budowlach, elementach i materiałach, wydawnictwo Alma-Press, wydanie 2024, tytuł oryg.: The Short Story of Architecture: A Pocket Guide to Key Styles, Buildings, Elements and Materials, tłumaczenie: Jerzy Malinowski, oprawa usztywniana, stron 224.



21 listopada 2024

Edgar Wallace, Drzwi z siedmioma zamkami.


Londyn, początek XX wiek. Bohater powieści, młody, ale doświadczony policjant Dick Martin decyduje się na rezygnację z pracy w Scotland Yardzie. Jego ostatnim zadaniem miało być aresztowanie Lwa Pheeneya, poszukiwanego w związku z napadem na bank w Helborough. Lew ma jednak alibi, w dodatku opowiada, że dostał 150 funtów zaliczki, aby otworzyć bardzo skomplikowane zamki. Zdecydował się nie podejmować tej roboty. Tymczasem Martin zostaje jeszcze wysłany do Biblioteki Bellinghama w sprawie zaginięcia niemieckiej książki. Poznaje tam atrakcyjną i inteligentną bibliotekarką Sybil Lansdown. Dalej początkowo droga śledztwa prowadzi go do doktora Stalletiego, gdzie spotyka Tommy'ego Cawlera, który kiedyś "pracował przy samochodach", a obecnie jest szoferem Bertrama Cody'ego. A gdy wrócił do swojego mieszkania czekał na niego Lew Pheenney, który zaniepokojony oznajmia Dickowi, że ktoś go śledzi. Policjant nie może jednak do końca go wysłuchać, bowiem jeszcze tego samego wieczoru udaje się na spotkanie z adwokatem Havelockem, od którego dostaje propozycję podjęcia się kolejnego zadania. Szybko się okazje, że lord Selford jest znany wielu osobom, a Lew Pheenney nie żyje. W ten sposób Dick zostaje właśnie wciągnięty w tajemniczą zagadkę związaną z drzwiami z siedmioma kluczami. 



To kolejna powieść kryminalna Wallace’a, która posiada szybkie tempo, poczucie humoru i motyw romantyczny. Podczas rozwiązywania kryminalnej zagadki młodzi zakochują się w sobie. Wallace komponuje ten flirt na bazie lekkiego i orzeźwiającego humoru. Sybil Lansdown jest pewną siebie, bezkompromisową i dzielną młodą damą, która znakomicie bawi się widząc, jak jako kobieta reaguje na Dicka Martina. Ten oczywiście chce ją oszukać i ukryć swoje prawdziwe uczucia. Jest jednak wobec niej troskliwy i opiekuńczy. Sam jako policjant jest skrupulatny i posiada doświadczenie. Ojciec Dicka Martina był dyrektorem więzienia w Kanadzie. Niepilnowany przez rodziciela, Dick dorastał w murach więzienia, ucząc się wszelkiego rodzaju podstawowych umiejętności, takich jak: kradzież kieszonkowa, podrabianie kart i otwieranie zamków. Szybka akcja w połączeniu z poczuciem humoru bohaterów, nadaje tej książce pazura, który sprawia, że jest to świetna historia, szczególnie w połączeniu z innymi szalonymi bohaterami, podróżami i kolejnymi wydarzeniami. 

To dobra, klasyczna powieść kryminalna, która przyniesie każdemu czytelnikowi mnóstwo rozrywki. Błędy i luki w fabule, dwuwymiarowe postacie i momentami okropne dialogi, nie wpływają na całościowy odbiór powieści.  TO po prostu kwintesencja dobrej, relaksującej lektury, od której nie można oderwać się w jesienny wieczór. 


Edgar Wallace, Drzwi z siedmioma zamkami, wydawnictwo MG, wydanie 2024, tytuł oryg.: The Door with Seven Locks, przekład: Marceli Tarnowski, strona 208. 

9 listopada 2024

Wspomnienia cesarsko-królewskiej guwernantki.

Anonimowa guwernantka panna M. (May/ May F./Maise) zaczęła pisać swój dziennik we wrześniu 1891 r. Pisanie nie należało do regularnych i codziennych. Kilka razy zapiski były przerywane, potem poprawiane, a do tekstu włączyła listy wysłane i otrzymane. W ten sposób powstał znakomite – z mojej perspektywy – źródło dotyczące nie tylko życia Wandy z Badenich 1v. Krasińskiej 2v. Zamoyskiej (1874-1950) oraz jej rodziców Marii ze Skrzyńskich (1850-1937) i Kazimierza Badenich (1846-1909), ale także życia członków rodziny Habsburgów.

Angielka, zapewne polecona Badeniemu, przybywa do Krakowa z Wiednia w październiku 1891 r. Po perypetiach na dworcu związanych z brakiem znajomości języka i zgubieniem bagażu, w końcu udaje jej się przesiąść do pociągu do Lwowa, gdzie nieoczekiwanie w przedziale poznaje hrabinę Badeni i swoją podopieczną Wandę. Z Lwowa po raz pierwszy podróżuje do Buska, gdzie czeka na rodzinę Kazimierz Badeni. Panna M. zostaje przyjęta ciepło i z honorami, a ku swojemu zaskoczeniu, od początku jest traktowana przez rodzinę bardziej jako gość niż służąca. Członków rodziny bardzo zresztą pokocha i będzie interesowała się losem poszczególnych jej członków przez resztę życia. Wanda nie zapomniała o guwernantce nawet, gdy ta opuściła już rodzinę i w 1895 r. miała już nową podopieczną – arcyksiężniczkę Elżbietę Marię Habsburg, córkę księżnej Stefanii i następcy tronu Rudolfa (zginął śmiercią samobójczą), wnuczki cesarza Franciszka Józefa.


Panna M. posiadała doskonały zmysł obserwacji i mimo pozycji swoich pracodawców, potrafiła krytycznie spojrzeć na ich zachowania. Opisywała pory roku, przyrodę, wygląd chłopów i Żydów. Potrafiła ocenić sytuacje polityczną i działalność Badeniego. Świadczyła o dobroci hrabiostwa wobec chłopów mieszkających na ich ziemiach. Dzięki niej mamy możliwość przenieść się w przeszłość i brać udział w karnawałowych balach, przyjęciach, rautach. To oczami guwernantki patrzymy na obchodzone święta: Wszystkich Świętych, Boże Narodzenie, Wielkanoc, Boże Ciało. To dzięki niej wiemy, że nawet hrabiom psuły się lub nadłamywały zęby, a pomocy szukali u dentystów w Wiedniu lub we Lwowie; że grali w tenisa; że hrabina w złości potrafiła rzucać ubraniami i mimo ostrzeżeń lekarzy codziennie odwiedzać chorą na cholerę. Wraz z Wandą i jej matką guwernantka wiele podróżowała i jako przyzwoitka pełna obaw pilnowała młodej, atrakcyjnej, energicznej i zainteresowanej młodzieńcami swojej podopiecznej. Po opuszczeniu Badenich panna M. trzy miesiące spędziła w odosobnieniu w klasztorze w Wiedniu, potem podróżowała po Węgrzech i zwiedzała Rzym. W końcu w 1895 r. została guwernantką arcyksiężniczki i rejestrowała życie codzienne habsburskiego dworu.


Wspomnienia po raz pierwszy zostały opublikowane w 1915 r. (w internecie jest dostępne wydanie z datą 1916/Nowy Jork) i na tej podstawie opiera się pierwsza polska edycja wydana z przypisami oraz archiwalnymi zdjęciami. Ostatnie poprawki Angielka nanosiła na zapiski jeszcze w 1914 r. lub nawet 1915 r. Jedną z jej podopiecznych była Ursula Chaloner, córka barona Richarda Chalonera, i to jej zadedykowała swoje wspomnienia. Nie jest potwierdzone, kiedy zmarła panna M.

Dla mnie, jako osoby zawodowo zajmującej się badaniem losów członków rodu Krasińskich, jest to jedna z ciekawszych książek. Cieszę się więc, że wspomnienia doczekały się polskiego tłumaczenia i wydania. Potwierdza bowiem moje wyobrażenie o charakterach i osobowościach Wandy i Adama, ich prawdziwą miłość oraz zamiłowanie m.in. do podróży. Panna M. uważała, że Krasiński był bardzo dobrą partią, przewyższał Wandę, ale o miłości nie mogło być przecież mowy, bowiem widział ją zaledwie trzy razy, gdy zdecydował, że zostanie jego żoną. Wanda jej zdaniem oszalała i nie wiedziała zupełnie, co oznacza małżeństwo. Po latach jednak M. przyznawała w zapiskach, że Krasińscy są nadal szczęśliwi w małżeństwie, a Wanda żyje w przepychu. Niestety nie ma zapisków guwernantki dotyczących śmierci Adama w 1909 r. oraz kolejnego ślubu w 1912 r. Wandy z Zygmuntem hr. Zamoyskim właścicielem Wysocka. Mogę jedynie tu krótko dodać, że Wanda owdowiała powtórnie w 1931 r. Zmarła bezpotomnie 3 grudnia 1950 r. i została pochowana w Laszkach k/Wysocka w rodowej krypcie Zamoyskich. Adam spoczywa w krypcie Krasińskich w Opinogórze.

 


Wspomnienia cesarsko-królewskiej guwernantki, wydanie 2014, tytuł oryg.: Recollections of a Royal Governess, przekład: Anna Topolska, Joanna Ziętkiewicz-Kotz, wprowadzenie Waldemar Łazuga, okładka twarda, stron 304.

31 października 2024

"... a każdy zapalał świece na grobach swoich bliskich". / Cymelia (8)

Rok 1891

można powiększyć



Wspomnienia cesarsko-królewskiej guwernantki, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2024, przekład: Anna Topolska, Joanna Ziętkiewicz-Kotz, wprowadzenie: Waldemar Łazuga, oprawa twarda, stron 304.


* O książce napiszę wkrótce.