Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Gaskell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Gaskell. Pokaż wszystkie posty

3 maja 2023

Elizabeth Gaskell, Szara dama.

 


Szara dama to niewielka nowela z elementami grozy. Opowieść rozpoczyna się przy młynie nad brzegiem rzeki Neckar, gdzie w pewna dama zaszła tam w 184... r. z kilkoma przyjaciółmi na kawę. wskutek deszczu właściciel zaprosił przybyłych do domu. Przybyła zainteresowała się wiszącym na ścianie portretem pięknej młodej kobiety. Właściciel pokazał jej więc pamiętnik napisany przez spokrewnią z nim Annę Scherer, która pod wpływem przeżyć utraciła całą swoją młodzieńczą świeżość. Została więc nazwana „szarą damą”. W ten sposób przenosimy się jeszcze dalej w przeszłość  do II połowy XVIII w., a całą opowieść poznajemy z relacji.

Anny Scherer była córką niemieckiego młynarza, która wyszła za mąż za Francuza Pana de la Tourelle. Panna przyjęła oświadczymy pod naciskiem rodziny, mimo swoich wątpliwości i złych przeczuć. Po ślubie Anna wyjechała do Francji, gdzie została właściwie odizolowana  w dużym zamku Les Rochers. To miejsce, w którym panowała złowroga atmosfera. Okazuje się, że jej mąż nie był wcale tak atrakcyjny i dobry, a jej życie być może znalazło się w niebezpieczeństwie. Anna analizowała sztuczną miękkość i zniewieściałość autorytarnego męża. Zaczęła też dostrzegać nierzeczywiste przesadne komplementy. Okazało się, że miękka i kobieca powierzchowność jej męża, jest dokładnym przeciwieństwem jego wewnętrznej mrocznej i okrutnej natury. Anna, która spodziewała się dziecka, zdecydowała się na ucieczkę wraz ze sprzyjającą jej służącą Amandą. Pan de la Tourelle był jednak bezwzględny i zamierzał odnaleźć i ukarać nieposłuszną małżonkę. 



Nowela po raz pierwszy opublikowana w 1861 r., powstała po wycieczce Elizabeth Gaskell do Heidelbergu. Znalazłam informacje, że pisarka wykorzystała dwa fakty historyczne. Pierwszy: w okresie rewolucji francuskiej działała banda rozbójników Pana de la Tourelle, która zmuszała do płacenia okupu wykorzystując tortury (np. stopy w ogniu). Drugi: nawiązujący do udokumentowanej historii zamordowania markizy de Ganges (1635-1667) przez jej męża i jego braci (pojawiła się w serii powieści dotyczących  słynnych zbrodni Aleksandra Dumasa).


 

Elizabeth Gaskell nie bała się pisać o trudnej czasami sytuacji kobiet, które decydowały się na radykalne kroki, aby ratować siebie przed despotycznym mężem. To jak na ówczesny czas postępowa nowelka. Klasyka.

 

Elizabeth Gaskell, Szara dama, wydawnictwo MG, wydanie 2023, tytuł oryg.: The Grey Woman, tłumaczenie: J. F., oprawa twarda, stron 88.

29 grudnia 2022

Duchy nocy wigilijnej.

 


„Duchy nocy wigilijnej” to zbiór historii fantastycznych traktujących o duchach, tajemniczych zjawiskach i nawiedzonych miejscach. Mowa jest o zaklęciach, czarach, klątwach, duchach, udziwnionych przedmiotach, nadprzyrodzonych zjawiskach i zwierzętach (czarne koty, psy, wilki). Mowa jest też o wilkołakach, diabłach, biesach. Są to więc klasyczne opowiadania, mające wzbudzać grozę w czytelniku, ale zarazem go ostrzegać przed czyhającym – być może – niebezpieczeństwem. W opowiadaniach tych panuje zazwyczaj sroga zima, tęgi mróz, bohaterowie brną przez śnieżne zaspy, po śniegu suną sanie, słychać wzbudzające strach odgłosy w ciemności. Mamy też obecne odwołania do wiary i Boga, Pisma Świętego, Opatrzności, a z drugiej strony do magii, potępienia i piekła.  

Tom rozpoczynają opowieści Jana Barszczewskiego (1794-1851): „”O wiedźmaku i o żmiju wylęgłym z jajka koguta”, „Zuchwałe postępki”, „Korona węża”. Utwory należą do grupy opowiadań, które ukazały się pierwotnie nakładem petersburskiej drukarni Jana Eynerlinga w latach 1844-1846. Czternaście opowieści, ułożonych zostało według zarysowanego porządku, którego rytm wyznaczony jest przybyciem zimą kolejnego gościa do dworu tytułowego pana Zawalni. Udziela on schronienia w zamian za opowieść. Kompozycja całości ma charakter zamknięty – rozpoczyna się przyjazdem do majątku stryja młodego człowieka, który w przyszłości spisze zasłyszane tam opowieści. Doczytałam, że cykl kończy scena pożegnania i odjazdu Janka. Opowieści snute przez gości pana Zawalni opierają się na ludowych baśniach z rejonu Witebszczyzny.


"Straszna wróżba" Aleksandra Bestużewa (1797- 1837) to jedna z rosyjskich noweli fantastycznych z pierwszej połowy XIX wieku, w której zakochany w mężatce narrator wyrusza w drogę w ostatni dzień roku, aby zobaczyć się z ukochaną kobietą. Zakończenie zaskakujące.

"Zaginiony stradivarius" Johna Meade’a Falknera (1858-1932) to opowieść z narracją panny Sophii Maltravers, która opowiada swojemu bratankowi Edwardowi, o jego ojcu - Johnie Maltraversie, którego pasją była muzyka. Na przestrzeni lat nauczył się wyśmienicie grać na skrzypcach. Pewnego dnia zakupił fotel z wikliny, a z czasem zaczął słyszeć skrzypienie i czuć obecność w pokoju innej osoby podczas grania jednego z utworów. Ćwiczył w Oksfordzie codziennie z panem Gaskellem. Pewnego dnia odnalazł skrzypce, których poprzednim właścicielem był Adrian Temple. Swoje spojrzenie na wydarzenia dopowiada pan Gaskell.

W antologii odnaleźć można dwie nowele zupełnie mi do tej pory nieznanej Catherine Anne Crowe z domu Stevens (1808-1876). Jest to „Opowieść przyjaciółki”, w której jedna przyjaciółka opowiada drugiej o duchach w domu w S. Druga nowela to „Nawiedzony zamek w Sławięcicach” (fragment „Nocnej strony natury”), o dziwnych zjawiskach mających miejsce na zamku księcia Hohenlohe na Śląsku.

W tomie znalazły się również dwa opowiadania Alfreda Mclellanda Burrage’a: „Ten, który zobaczył” opowiadający o przedwcześnie osiwiałym, trzydziestokilkuletnim Simonie Crutchleyu i „Tojak” traktujący o spotkaniu w Wigilię w domu, gdzie dziesięć lat temu zginęła dziewczyna podczas zabawy w chowanego.

Są też dwa opowiadania Jerome K. Jerome (1859-1927): „Człowiek nauki” poruszający sprawę spirytualizmu i ”Duch błękitnej komnaty”, w którym znajdziemy opowieść wujka o duchu grzesznika nawiedzającego w domu błękitną komnatę.

W antologii zamieszczona także utwór Bernarda Capesa (1854-1918) „Pląs po podłodze”, w której kuzynka narratora lady Barbara Grille zaprosiła go na seans spirytystyczny oraz Franka Cowpera (1877-1958) „Wigilia w nawiedzonym wraku”, w której narrator opowiadania spędzając zimowe ferie u swojego dalekiego kolegi wikariusza gminnej parafii, pewnego dnia wyrusza na okoliczną wyprawę i  zmuszony jest szukać schronienia na opuszczonej łodzi. 

To dość ciekawy wybór opowiadań, choć jak to w przypadku antologii, jedne są bardziej zajmujące, inne mniej. Niemniej to bardzo dobra lektura na okres zimowy i świąteczny.

 

 

Duchy nocy wigilijnej, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, tłumaczenie: Mira Czarnecka, Jerzy Łoziński, Janusz Ochab, Ewa Skórska, Tomasz Bieroń, oprawa twarda ze skrzydełkami, stron 600.

7 maja 2015

Elizabeth Gaskell, Panna Lois od czarów.



Panna Lois od czarów to dość krótka powieść autorstwa Elizabeth Gaskell, która przenosi czytelnika do roku 1691. Wówczas to po śmierci rodziców młoda dziewczyna, Lois Barclay, spełniając ostatnią wolę matki, wyrusza w podróż przez ocean do Nowej Anglii, aby tam odszukać swego wujka. Podczas podróży opiekuje się nią kapitan Holdernesse, który jest chyba jedynym w powieści trzeźwo myślącym bohaterem. Lois dociera do Salem i poznaje brata swojej matki Ralpha Hicksona i jego rodzinę: żonę - złośliwą i zjadliwą Grace Hickson, rozchwianego emocjonalnie mającego wizyjne halucynacje syna Manasseha, córki: starszej smutnej Faith i młodszej znajdującej przyjemność w kpinach Prudence. Wkrótce jednak okazuje się, że nie będzie to dla Lois spokojna przystań.  Wujek złożony chorobą umiera, a cała jego rodzina jak i pozostali mieszkańcy Salem żyją ściśle według przykazań bożych, a wieczory spędzają na słuchaniu mrożących krew w żyłach opowieściach o mrocznych lasach, czarownicach i tych, którzy mają konszachty z szatanem. Szybko okazuje się, że każdy może być podejrzanym, paść ofiarą oskarżeń o uprawianie czarów i może być poddany pod wyroki sądów, które nie powinny mieć miejsca.


Elizabeth Gaskell trafnie opisuje ówczesną rzeczywistość panującą w Nowej Anglii. Silnie zakorzeniona wiara, dogmatyczność, niewiedza i wiara opowieści z czarami w tle, w połączeniu z nieumiejętnymi kaznodziejami wykorzystującymi swoje owieczki dla zyskania popularności i wpływu, może doprowadzić do wybuchu zbiorowej histerii i wysuwania oskarżeń o stosowanie magicznych praktyk wobec niewinnych zupełnie osób. Gaskell wplata w powieść rzeczywiste wydarzenia, jakie miały miejsce w Salem w roku 1691. Wówczas to córka pastora Betty Parris i jej kuzynka Abigail Williams zaczęły mieć dziwne konwulsje (w powieści chodzi o dwie córeczki pastora Tappau). Obie twierdziły, że zostały "zaczarowane" przez żebraczkę Sarę Goods, starą kobietę Sarę Osborne i murzyńską niewolnicę, Titubę ( w powieści oskarżyły starą indiańską służącą pastora Hotę). Tituba (w książce Hota) przyznała się do winy i wskazała innych mieszkańców Salem o uprawianie magii. Publiczna egzekucja na Hocie została wykonana, a wkrótce i Lois zostaje  aresztowana. Faktem jest, że tym, którzy nie zgadzali się z oskarżeniem, groziła śmierć.


To przerażająca opowieść o ludzkiej małostkowości, zacofaniu i ludziach ogarniętych obsesją na punkcie religii i wiarę w przewodnictwo kaznodziejów. Gaskell umiejętnie odtwarza ówczesny klimat Nowej Anglii. Lois jako młoda dziewczyna zostaje przesiąknięta poglądami mieszkańców Salem. Traci umiejętność osądzania własnych czynów i swojego charakteru. Z drugiej strony nie rozpoznaje wrogów i prześladowców, łatwo, więc zostaje niewinnie oskarżona, acz nie ulega pokusie przyznania się do winy. 

Gaskell uświadamia nam, że o Salem nie należy nigdy zapominać. Nie oczekujcie więc po tej lekturze szczęśliwego zakończenia.
 



Elizabeth Gaskell, Panna Lois od czarów, wydawnictwo C&T, wydanie 2015, tłumaczenie Agnieszka Klonowska, okładka miękka, stron 120.

5 maja 2015

Elizabeth Gaskell, Niesamowite historie.



Niesamowite historie to książka kryjąca kilka opowieści nurtu grozy autorstwa Elizabeth Gaskell. Wszystkie są mroczne, w stylu romantycznych opowieści gotyckich. W zbiorze znaleźć można między innymi Opowieść starej piastunki, w której narratorką jest stara niania wspominającą historię ze swoich młodzieńczych lat, kiedy to po śmierci swoich pracodawców nadal sprawowała opiekę nad ich córką panną Rosamond. Obydwie przenoszą się do starej i mrocznej posiadłości należącej do ciotki panienki panny Furnivall w Manor House. Jak okazuje się posiadłość kryje mroczne tajemnice, które szczególnie zimą dają o sobie znać mieszkańcom domostwa. Kolejna ciekawa opowieść to Szara dama. Poznajemy młodą pannę, która poślubia mężczyznę trudniącego się niezbyt chwalebną profesją. Gdy odkrywa tajemnicę męża, kobieta staje w obliczu grożącego jej niebezpieczeństwa. Opowieść dziedzica przenosi nas do roku, 1769  kiedy to dżentelmen, niejaki pan Robinson Higgins wynajął posiadłość Biały Dom w  Barford. Wkrótce ożenił się, acz na świecie nie pojawiły się dzieci. Za to wiele lat później doszło do makabrycznej zbrodni. Uboga klaryska opowiada o losach rodziny Starkey’ów i opiekującej się panią Bridget Fitzgerald oraz jej córki. Z kolei Klątwa rodu Griffithsów dotyczy starej rodzinnej przepowiedni, która miała się sprawdzić w ósmym pokoleniu. 


To klasyka grozy. Mamy tajemnice, mroczną przeszłość, niedostępne posiadłości, niespotykane odgłosy w komnatach, szalejący wiatr, pojawiające się duchy i ciemne noce. Serwowane opowieści traktują o okrucieństwie, bezduszności, egoizmie, morderstwach, nadprzyrodzonych zjawiskach, które miały przerażać. Dobrze się to jednak czyta. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli prozy Elizabeth Gaskell.
 


Elizabeth Gaskell, Niesamowite historie, wydawnictwo C&T, kolekcja: Biblioteka grozy,  wydanie 2014, tłumaczenie Ewa Horodyska, okładka miękka, stron 206.

7 kwietnia 2015

Elizabeth Gaskell, Kuzynka Phillis.

Kuzynka Phillis  to niewielkich rozmiarów wiktoriańska powieść autorstwa Elizabeth Gaskell. Autorka skupia się na losach niewielkiej grupy osób w obrębie kilku zaledwie lat. Oto siedemnastoletni Paul Manning opuszcza rodzinny dom w Birmingham, aby po raz pierwszy podjąć prace przy budowie kolei i rozpocząć życie na własny rachunek. Przeprowadza się do Eltham i wynajmuje pokój u swojego zwierzchnika pana Edwarda Holdswortha. Mając dziewiętnaście lat na życzenie swojej matki odwiedza jej daleką rodzinę w Heathbridge.  Zostaje zaproszony na kilka dni na farmę, aby bliżej poznać panią Holman, jej męża - pastora i ich córkę Phillis. Od tej pory bywa na farmie regularnie, zaprzyjaźnia się z siedemnastoletnią Phillis i obserwuje jak dziewczyna zmienia się w kobietę. Mimo to, Paul traktuje swoją kuzynkę jak siostrę i to on będzie obserwatorem rodzącej się miłości między nią a swoim zwierzchnikiem. 

Fabuła powieści wydaje się wręcz banalna, ale w tej prostocie Gaskell tkwi niesamowite piękno. Autorka skupia się na codziennym życiu swoich bohaterów, ich troskach, zmartwieniach i małych radościach. Mocno eksponuje i osładza lukrem czynności, szlachetne charaktery bohaterów i tryb życia jaki wiodą. Staroświecki klimat jest tu bardzo odczuwalny. Nie ma pośpiechu, nagłych zwrotów akcji, czas płynnie powoli, niemal sennie, acz w tym tkwi urok narracji. Momentami wyczuwalna jest jedynie nerwowość i napięcie, zwłaszcza po tym, jak Paul w dość nierozważny sposób dzieli się z Phillis swoimi informacjami na temat uczuć  Holdswortha. Konsekwencje tego postępku będą poważne.

Całą historię poznajemy dzięki opowieściom Paula Manninga. Nie czytajcie jednak wpisu na tylnej stronie okładki. Ten, kto za niego odpowiada, powinien „dostać po głowie”. Zupełnie nie zgadza się z treścią książki. Nie jest to też absolutnie powieść o szczęśliwej miłości, a mimo wszystko urzekła mnie swoim klimatem i przeniosła na angielską prowincję i XIX wieku.
 


Elizabeth Gaskell, Kuzynka Phillis, wydawnictwo C&T, wydanie 2014, przekład Agnieszka Klonowska, oprawa miękka, stron 136.

31 sierpnia 2014

Elizabeth Gaskell, Życie Charlotte Brontë.


Cóż za niewysłowiona emocjonalna rozkosz do przeżycia dla każdego zainteresowanego czytelnika, mieć w ręku i móc cieszyć się polskim wydaniem biografii Charlotte Brontë, w dodatku autorstwa jej przyjaciółki i również pisarki Elizabeth Gaskell. To klasyka i zapewne reklamować jej nie trzeba, bo moim zdaniem przed każdym wielbicielem sióstr Brontë stoi obowiązek przeczytania tej książki. Zaznaczam, że książka ukazała się po raz pierwszy 25 marca 1857 roku, w drugą rocznicę śmierci Charlotte.
 
Warto też od razu zwrócić uwagę na ponad pięćdziesięciostronicową przedmowę do polskiego wydania, autorstwa Eryka Ostrowskiego, autora polskiej biografii Charlotte Brontë (Charlotte Brontë i jej siostry śpiące, wydawnictwo  MG, 2013). Znaleźć w niej można analizę tego, w jakich aspektach Gaskell ukazała osobę Charlotte, na co zwróciła szczególną uwagę, czym się kierowała, skąd czerpała wiadomości i czy są one wiarygodne, w jaki sposób zbierała materiały i kto jej w tym pomagał (wiadomo, że wówczas kobieta wszystkiego sama nie mogła, bo nie wypadało), na kogo z rodziny wywierano presję, czy kiedykolwiek niektóre zebrane informacje zostały sprostowane i kogo z rodziny Brontë autorka pominęła w książce. Tu czytelnik oczywiście od razu sam się domyśli, bowiem o bracie Charlotte, Patricku Branwellu, Gaskell pisze rzeczywiście bardzo mało. Pomija jego rolę oraz niechlubne postępowanie w życiu. 

wrzosy na zdjęciu, które wyciągnęłam z archiwum niestety nie angielskie, a szwedzkie

Eryk Ostrowski bardzo dokładnie analizuje okoliczności powstania pierwszej biografii Charlotte Brontë i w jaki sposób narodziła się legenda sióstr.  Zwraca uwagę, że biografia oparta jest w większości na świadectwach osobistych pastora Brontë oraz na udostępnionych przez niego materiałach związanych z Emily, Anne i Branwellem. Gaskell poświeciła też wiele miejsca przyjaciółkom Charlotte, Ellen Nussey i Mary Taylor. Angielska pisarka wykorzystuje również listy pisane przez Charlotte i kierowane do niej. Cytowane fragmenty są bardzo ciekawe i na ich podstawie można również wysnuć wniosek na temat osobowości Charlotte. Autor przedmowy zauważa, że Gaskell była nie tylko przyjaciółką Charlotte, ale zajmowała pozycje obserwatora rodziny, czasami patrzy przez pryzmat psychologii, wysnuwa wnioski, doszukuje się głębi. 


Jak na dziewiętnastowieczną książkę przystało, język biografii jest bardzo wyszukany i stonowany. Ogromna zasługa polskiego przekładu należy do Katarzyny Malechy. Zdania są długie, składają się na wartościowe i plastyczne opisy, co z kolei wpływa na to, że czytelnik odnosi wrażenie przeniesienia się w czasie. To rzecz nieprawdopodobna i niesamowita, przynajmniej dla mnie, ale mnie zawsze ponosi wyobraźnia. Gaskell wnikliwie i z najdrobniejszymi szczegółami potrafiła opisać drogę do Haworth i samą wieś. Czytelnik ma wrażenie, że zna niemal każdy zakamarek tej miejscowości, nie mówiąc już o położeniu kościoła, plebani i cmentarza. Poznać można rozkład wnętrza plebani i wystrój wnętrza. Autorka dokładnie opisuje również mieszkańców Haworth, przytaczając anegdoty i zasłyszane historyjki. Oczywiście przedstawia również samego pastora Brontë, z jakiej rodziny się wywodził, skąd się pojawił w Haworth, jego żonę i dzieci. Wiele miejsca poświęca sposobom wychowania dzieci i rodzaj zastosowanego kształcenia przez pana Brontë. Czytelnik poznaje również szczegóły dotyczące pobytu sióstr w szkołach i warunki pobytowe oraz pierwsze kroki Charlotte na drodze wiodącej ku zajęciom pisarki i próbom usamodzielnienia się poprzez podjęcie pracy nauczycielki. 


Elizabeth Gaskell wkracza również w życie osobiste Charlotte. Przykładowo pisze o odrzuceniu przez nią „pierwszych” oświadczyn oraz o jej wyborze na męża już w późnym wieku, Arthura Nichollsa. Interesującą stroną jest pokazanie również samopoczucia Charlotte w danym okresie i jej rodziny oraz gnębiących ich chorób.

Z ciekawostek zaznaczyć warto, że w biografii odnaleźć można między innymi spis książek z datą ich ukończenia do 3 sierpnia 1830 roku stworzony przez Charlotte, wiersze i fragmenty pierwszych prac pisanych na początku dla zabawy z rodzeństwem. Oczywiście czytelnik poznaje również okoliczności powstawania książek pisanych przez siostry i wydawanych pod męskimi pseudonimami. Gaskell przytacza również opinie Charlotte na temat innych ówcześnie wydawanych w Anglii książek jak Thackeraya.

Życie Charlotte Brontë jest lekturą arcyciekawą i to gratka dla polskiego czytelnika, że mógł on w końcu doczekać się wydania w rodzimym języku. Dzięki książce poczuć można duch epoki, w której żyły siostry Brontë i niemal z pierwszej ręki dowiedzieć się o ich życiu. Elizabeth Gaskell mimo, że obracała się w szerszym środowisku, była otwarta na ludzi, potrafiła jednak odnaleźć drogę do milczącej i samotnej Charlotte. Na szczęście wyszła również naprzeciw prośbie pastora Brontë, aby napisała biografię zmarłej córki.
 


Elizabeth Gaskell, Życie Charlotte Brontë, wydawnictwo MG, wydanie 2014, przekład Katarzyna Malecha, oprawa twarda, stron 624.