Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Raczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Raczyński. Pokaż wszystkie posty

17 maja 2018

Kamila Kłudkiewicz, Wybór i konieczność. Kolekcje polskiej arystokracji w Wielkopolsce na przełomie XIX i XX wieku.



Kamila Kłudkiewicz, Wybór i konieczność. Kolekcje polskiej arystokracji w Wielkopolsce na przełomie XIX i XX wieku, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, seria Historia Sztuki nr 41, Wydawnictwo Naukowe 2016, okładka miękka, stron 400.

Bibl. Muz.

16 maja 2017

Zofia Wojtkowska, Wiek ambasadora. Opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego.



Nakładem wydawnictwa Iskry ukazała się biografia Edwarda Bernarda Raczyńskiego (1891-1993) autorstwa Zofii Wojtkowskiej. To opowieść, która powstała głownie na bazie rękopisów odnalezionych w archiwach oraz wspomnień, listów i dzienników Edwarda Raczyńskiego i osób mu znanych oraz jego rodziny. Jak sama autorka przyznaje wielką rolę w powstaniu książki odegrały rozmowy i materiały udostępnione przez córki Edwarda Raczyńskiego: Katarzyny Raczyńskiej i Wirydiannie z Raczyńskich Reyowej. Autorka korzystała również z zachowanych materiałów audiowizualnych i internetowych oraz wykorzystała rozmowy przeprowadzone z córkami Raczyńskiego oraz Xawerym Reyem, Eugeniuszem Smolarem, Adamem Michnikiem i Aleksandrą Podhorecką. 


Wiek ambasadora, to opowieść, która mogłaby posłużyć za kanwę scenariusza filmowego. Edward Bernard Raczyński miał życie długie, obfitujące w radości i osobiste tragedie, a w sprawach zawodowych cechujące się interesującą i wyczerpującą karierą dyplomaty. Autorka przedstawia życie Raczyńskiego w sposób chronologiczny, a sprawy prywatne przeplatają się w książce z tymi zawodowymi. Powraca do korzeni rodzinnych Edwarda, wychowania i wpojonych przez rodziców zasad, zawartych przyjaźni, romansu z mężatką.


Przedstawia tragiczne koleje losu małżeństwa z Joy Markham, poślubioną w 1925 roku, która zmarła w 1931 roku. Zaledwie siedemnaście miesięcy po śmierci pierwszej żony, Edward zawarł 25 sierpnia 1932 roku drugi związek małżeński z Cecylią z Jaroszyńskich. Na świat przyszły kolejno córeczki: Wanda (1933-2016), Wirydianna (ur. 1935) i Katarzyna (ur. 1939). Cecylia była kobietą wielkiego charakteru i nigdy nie próbowała wysuwać się przed swojego męża, którego właściwie w domu za wiele nie było.  Jestem pełna podziwu i szacunku wobec jej postawy i charakteru. W wieku stu lat Raczyński poślubił Anielę Mieczysławską (1910-1998), swoją partnerkę od ponad trzydziestu lat. Od czasów II wojny światowej była w separacji ze swoim pierwszym mężem, potem miała rozwód cywilny, ale powtórny ślub kościelny był możliwy dopiero po jego śmierci. Poznał ją w Nowym Jorku w 1951 roku, gdy pojechał tam, aby ratować wzrok.  Po powrocie do domu Raczyński przyznał się swojej żonie do nowej miłości. Cecylia zniosła brzemię ze stoickim spokojem i nadal poświęcała się dzieciom i mężowi. Z biegiem miesięcy podupadała jednak na zdrowiu, a zmarła 30 października 1962 roku. Zaledwie kilka tygodni później Aniela przeniosła się na stałe z Nowego Jorku do Londynu. 


Autorka opisuje życie rodzinne oraz choroby, które gnębiły Raczyńskiego z przepracowania i ciągłego stresu. Dokonuje charakterystyki jego osobowości. Dowiedzieć się można między innymi, że Raczyński nie znosił długich, jałowych rozmów, uznając je za stratę czasu. Opisuje stosunki Raczyńskiego z dziećmi na przestrzeni lat i życie codzienne w  domu, który otwarty był dla gości. 

Zofia Wojtkowska przedstawia karierę dyplomatyczną Edwarda Raczyńskiego i jego zabiegi czynione na rzecz sprawy polskiej podczas II wojny światowej oraz w czasach komunistycznych. Od 1934 aż do cofnięcia uznania rządowi RP na uchodźstwie przez rząd brytyjski 5 lipca 1945, hrabia pełnił funkcję ambasadora RP w Londynie. W latach 1941–1943 był ministrem spraw zagranicznych, a w latach 1979–1986 prezydentem na uchodźstwie. Raczyński  osobiście między innymi redagował oświadczenie Rządu II Rzeczypospolitej na Uchodźstwie po odkryciu w 1943 roku grobów w Katyniu oraz wysłał prośbę do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o wyjaśnienie zbrodni. W lutym 1990 roku odwiedził go premier Tadeusz Mazowiecki, którzy przywiózł w prezencie polski paszport. Raczyński nigdy nie poprosił o obywatelstwo brytyjskie. Przed setnymi urodzinami uporządkował sprawy w Polsce. Pod koniec 1990 roku założył Fundację im. Raczyńskich w Poznaniu i przekazał jej pałac i park w Rogalinie, Galerię Rogalińską przy Muzeum Narodowym oraz przysługujące mu prawa do majątku ziemskiego otaczającego pałacu i parku rogalińskiego. Wszystkie córki zgodziły się wówczas z decyzją ojca.


Biografia napisana jest stylem właściwym dla niejednej powieści, stąd czyta się bardzo dobrze. Autorka jednak nie ustrzegła się na początku błędów merytorycznych. Szkoda, że nie pokusiła się o konsultację, potwierdzenie zasłyszanych „plotek” w naukowych opracowaniach. Pani Zofia Wojtkowska twierdzi między innymi, że Adam Krasiński, wnuk Zygmunta, nie był chory na gruźlicę i że zmarł w 1907 roku przewróciwszy się na jakimś włoskim dworcu, w dodatku miał zatruć się rybą. Nawet w internetowym PSB czy Wikipedii podane są rzeczywiste informacje, że Adam Krasiński zmarł 17 stycznia 1909 roku w kurorcie Ospedaletti prawdopodobnie na niewydolność nerek lub na potyfusowe zatrucie krwi. Był chory na gruźlicę. Po Adamie ordynatem na Opinogórze został kolejno nie Edward Krasiński z Radziejowic, tylko jego ojciec Józef Krasiński, najstarszy syn Adama Henryka Krasińskiego i Karoliny z Mycielskich. Edward przejął ordynację po ojcu. Jednym z powodów wyjazdu z Warszawy do Zakopanego Róży z Potockich Krasińskiej, wdowie po Władysławie, były naciski ze strony Ludwika Krasińskiego, wdowca po Elizie z Branickich Krasińskich, aby go poślubiła. Róża nie zgodziła się i wraz z dziećmi opuściła dom przy Krakowskim Przedmieściu, mimo, że należał do jej małoletniego syna. Ludwik ograniczył jej sytuację pod względem finansowym, dlatego też mieszkała w Zakopanem z dziećmi w „skromnych” warunkach. Po pewnym czasie sytuacja się unormowała, a jak wiadomo Ludwik poślubił Magdalenę z Kieżgajłło – Zawiszów. Dodać jeszcze należy, że małżeństwo Róży z Potockich i Władysława Krasińskiego zostało zaaranżowane przez matki, rodzone siostry, Katarzynę z Branickich Potocką i Elżbietę z Branickich Krasińską. 


W książce nie ma przypisów, jest jednak dodana bibliografia oraz indeks osób. Na uwagę zasługują archiwalne zdjęcia Edwarda Raczyńskiego i jego rodziny w większości pochodzące z archiwum Katarzyny Raczyńskiej.  Warto przeczytać.




Zofia Wojtkowska, Wiek ambasadora. Opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego, Wydawnictwo Iskry, wydanie 2017, okładka twarda z obwolutą, stron 292.

25 czerwca 2013

Edward Raczyński, Pani Róża z domu Potocka, synowa Zygmunta Krasińskiego, potem Edwardowa Raczyńska.

O Róży z Potockich primo voto Krasińskiej secundo voto Raczyńskiej (1849 - 1937) opowiada jej syn Edward Raczyński (1891 -1993). Nie czyni jednak tego w sposób zadowalający czytelnika. Stworzony został bowiem wizerunek matki, pozbawionej wad i popełnionych błędów, zawsze wiedzącej, co ma robić w życiu, pewnej, świadomej, obraz za bardzo moim zdaniem wygładzony, wyczyszczony, wyidealizowany. Jeżeli więc, ktoś spodziewa się tu oceny obiektywnej, ten się od razu rozczaruje. W dodatku sam piszący przyznaje, że książkę oparł w głównej mierze na swoich wspomnieniach i nie pokusił się nawet o dobrnięciu do archiwalnych źródeł. Rozumiem oczywiście, że korespondencję i innego typu dokumenty w większej mierze pochłonęła zawierucha wojenna, ale dla chcącego to zawsze nic trudnego. Książka jest więc mało przekonująca, choć wierzę w to, co zresztą potwierdza również w swojej książce Pani na Złotym Potoku. Opowieść o Marii z Krasińskich Raczyńskiej Magdalena Jastrzębska, że Pani Róża była kobietą silną, o poczciwym charakterze, niepozbawionym cnót i wiedziała, co należy czynić w chwilach kryzysu na przykład ratować spuściznę drugiego męża, którego lekkoduchostwo doprowadziło majątek Raczyńskich na skraj przepaści. O ile jednak Edward Raczyński twierdzi, że jego matka padła ofiarą intrygi Marylki Krasińskiej, która miała jego zdaniem rzucić się biednemu Edwardowi (ojcowi piszącego) na szyję z wyznaniem miłości i ten po prostu nie miał wyjścia i poślubił ją, o tyle Jastrzębska na podstawie źródeł ukazuje prawdziwe zawiłości i konflikty między Różą Potocką a Marią Krasińską. Zresztą Marylka wprost jest nazywana przez Autora książki histeryczką, osobę chorą nerwowo i bez wnikania w przyczynę tegoż stanu - morfinistką. Dlatego też, aby poznać obiektywna prawdę, koniecznie musicie przeczytać Panią na Złotym Potoku…
 
Róża Raczyńska
Warto również wspomnieć, że pierwszym mężem Róży poślubionym w 1868 roku był syn Zygmunta Krasińskiego, a jej kuzyn, Władysław. Autor książki pisze, że o chorobie Władysława (gruźlica) Róża dowiedziała się już po zaręczynach i nawet chciała zrezygnować, acz ojciec nie pozwolił. Poza tym pierwsze małżeństwo zdaniem Edwarda Raczyńskiego miało być jedynie pasmem męczarni. Urodziło im się troje dzieci: Adam (zmarł bezpotomnie w 1909) oraz Elżbietę (poślubiła Jana Tyszkiewicza, z którym miała czworo dzieci) i Zofię (zmarła, jako panna w młodym wieku). A że dzieci były chorowite po ojcu, to wraz z nimi za radą Tytusa Chałubińskiego Róża przeniosła się do Zakopanego, gdzie mieszkała kolejne prawie jedenaście lat. Edwarda Raczyńskiego poślubiła w 1886 roku, zamieszkała w Rogalinie i miała z nim dwóch synów: Rogera (1889-1945) i Edwarda (piszącego). W Rogalinie też zmarła w wieku 88 lat.

Edward Raczyński
Z mojego punktu widzenia najbardziej wartościowe są wspomnienia z dzieciństwa samej Róży Potockiej spisane, gdy była już w sędziwym wieku. Mowa w nich o metodach wychowawczych stosowanych przez rodziców Katarzynę i Adama Potockich wobec dzieci, podróżach, nauczycielach i życiu codziennym arystokratycznej rodziny. Z drugiej strony wartością samą w sobie jest również oddanie głosu tym, którzy znali Różę. Oczywiście owe wspomnienia zostały dobrane skrzętnie i nie ma w nich nic, co zakłóciłoby idealny wizerunek matki Autora książki. Trzecią dla mnie ważną sprawą są zapiski dotyczące rodziny Krasińskich i Opinogóry.

Niemniej należy poznać nawet rodzinny, subiektywny punkt widzenia w interesującym temacie. Zaznaczam na koniec jeszcze, że do książki dołączono czarno – białe ilustracje oraz indeks osób.

Pałac w Rogalinie widziany z lotu ptaka - źródło



Edward Raczyński, Pani Róża z domu Potocka, synowa Zygmunta Krasińskiego, potem Edwardowa Raczyńska, wydawnictwo LTW, wydanie 2009, oprawa twarda, stron 188.

Muzeum - Pałac w Rogalinie