Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austenalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austenalia. Pokaż wszystkie posty

21 sierpnia 2016

Carolyn V. Murray, Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen.


Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen autorstwa Carolyn V. Murray, to całkiem niezłe literackie wyobrażenie na temat miłosnych perypetii Jane Austen. Autorka szukała inspiracji w biografii pisarki i na podstawie znanych faktów, wnioskowania i dopowiedzenia, postanowiła napisać powieść o miłosnych rozterkach Jane Austen, która miała spędzić lato w nadmorskiej miejscowości Sidmouth. Tam miała poznać porucznika Fredericka Barnesa i nawiązać intensywny romans. Autorka rozwinęła biograficzny wątek Jane Austen, która w wieku około dwudziestu pięciu lat miała poznać nad morzem mężczyznę, o którym nic nie wiadomo. Anna Przedpełska - Trzeciakowska w biografii zatytułowanej Jane Austen i jej racjonalne romanse pisze:

Właśnie w tym okresie skromnych, ale wciąż jeszcze beztroskich wojaży z siostra i rodzicami miało miejsce spotkanie, o którym pozostało ulotne, ale interesujące wspomnienie zanotowane po latach przez młodszą córkę Jamesa, Caroline. Otóż na długo po śmierci ciotki dowiedziała się od Cassandry, że podczas jednego z pobytów w nadmorskim kąpielisku Jane poznała interesującego mężczyznę, który bardzo jej się spodobał – z wzajemnością. Znajomość trwała kilka tygodni i miała być kontynuowana podczas następnych wakacji, a mężczyzna sprawiał wrażenie poważnie zainteresowanego Jane. Niestety, wkrótce obie panie dowiedziały się o jego śmierci. Byłby to więc może cień jakiegoś ostatniego romantycznego przeżycia Jane, czegoś ulotnego, niesprecyzowanego i tragicznego. Nic bliżej o sprawie nie wiemy, ale jej legenda była przekazywana w rodzinie z pokolenia na pokolenie. (s. 206)


Carolyn V. Murray przedstawia rodzinną rzeczywistość Jane między innymi: ojca duchownego i matce; braci, którzy robią kariery w marynarce (Charles i Frank), kolejnym bracie – Edwardzie - adoptowanym przez Knight’ów; bracie Jamesie, który został duchownym i jego żonie Mary Lloyd; siostrze Cassandrze, która straciła narzeczonego ponad rok temu, a nadal jest w żałobie; przyjaciółce Marthą Lloyd.  Jane jest córką duchownego ze słabymi perspektywami na zamążpójście. Chce wyjść za mąż, mieć dzieci (aczkolwiek nie od razu przedszkole) i własny dom. W pewnym momencie, gdy spotyka ją rozczarowanie w związku z Tomem Lefroy’em,  jest już pogodzona ze staropanieństwem. Porucznik poznaje ją od prawdziwej strony. Jane nikogo przed nim nie udaje i zdolna jest do ciętych ripost. Wiadomo, że kto się czubi, ten się lubi. 


Styl autorki jest płynny, lekki i nacechowany dowcipem, ale takim charakterystycznym dla powieści Jane Austen. Autorka charakteryzuje osobowość Jane Austen na podstawie jej książek. Czytelnikowi znane wydają się więc zachowania Jane i interakcje. Młoda kobieta jest pełna życia i energii, wytrwała i sprytna. W opowieść wplecione są fragmenty związane głownie z Rozważną i Romantyczną. Autorka powieści śmiało pokazuje jak mogła wyglądać i zmieniać się praca Jane nad powieścią w zależności od jej perypetii życiowych. 

To dobra, przyjemna w odbiorze i udana wersja na temat miłosnego życia Jane Austen, która jak wiadomo nigdy nie wyszła za mąż. 



Carolyn V. Murray, Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen, wydawnictwo Nasza Księgarnia, wydanie 2016, tytuł oryginalny: Jane by the Sea. Jane Austen'a Love Story,  tłumaczenie: Anna Nowak, oprawa miękka, stron 256.

http://www.carolynvmurray.com/

14 stycznia 2016

Anna Przedpełska - Trzeciakowska, Jane Austen i jej racjonalne romanse.




Jane Austen i jej racjonalne romanse autorstwa Anny Przedpełskiej – Trzeciakowskiej to książka, która czytałam z zachłannością, ale którą też delektowałam się, ciągle wracając do przeczytanych fragmentów. Po przeczytaniu biografii Jane zatytułowanej Niezłomne serce i napisanej przez Valerie Grosvenor Myer, którą czytało mi się niezbyt dobrze, już wiem, że Anna Przedpełska – Trzeciakowska jest nie tylko wspaniałą tłumaczką, ale również rzetelnie, zajmująco i z odpowiedzialnością badacza potrafi doskonale opowiedzieć o życiu Jane Austen. Zresztą o zaletach tłumaczki dowiedziałam się wiele lat temu przy okazji lektury Na plebanii w Haworth poświęconej siostrom Brontë


Skupmy się tym razem na biografii Jane Austen. Autorka nie zbierała jedynie suchych danych i faktów do biografii, bo przez wiele lat skupiała się przede wszystkim na tłumaczeniu powieści Jane. W książce niejednokrotnie pisze o swoim zdobytym doświadczeniu, tym, co przysparzało jej kłopotów, a co dostarczało wiele satysfakcji i zadowolenia. Biografia staje się czytelnikowi znacznie bliższa, niż inne książki z tego gatunku, ponieważ Anna Przedpełska – Trzeciakowska pisze od siebie, korzysta z osobistego spojrzenia na dzieła Jane, dokonuje własnych interpretacji, pokazuje konteksty literackie i zdradza, do jakich wniosków doszła na przestrzeni lat. Opowiada między innymi o jej rozdrażnieniu spowodowanym tłumaczeniem tytułu Rozważna i romantyczna i analizuje to, co Jane Austen rozumiała pod słowami Sens and Sensibility. 


Nie jest to więc sucha, naukowa biografia, lecz swego rodzaju reportaż czy felieton. Nie skupia się przy tym jedynie na życiu Austen i jej rodziny, ale znakomicie pokazuje ówczesne tło kulturalne, społeczne, gospodarcze czy polityczne. Skrupulatnie odtwarza plebanię w Steventon, dom w Chawton, ówczesny wygląd Bath, Londynu czy innych miejsc odwiedzanych przez Jane Austen. Dokładnie opisuje skąd Jane czerpała wiadomości, jakie książki czytała i kto stał się dla niej mentorem. Podkreśla jej skłonność do drwiny i kierowania się prawdą oraz pokazuje źródła cenionych przez Jane wartości.

Autorka zwraca uwagę na sytuację kobiet na przełomie XVIII i XIX wieku oraz bierze pod uwagę zachodzące zmiany. Kobieta mimo, że ma silną pozycję w rodzinie, pozbawiona jest jakikolwiek praw. Rozwód z mężem musiał być poprzedzony skandalem, a ten był przyczyną równoznacznego wykluczenia kobiety ze społeczeństwa. Anna Przedpełska – Trzeciakowska podsuwa także czytelnikowi intrygujące pytania, by następnie na drodze analizy znaleźć na nie odpowiedzi, nie budzących żadnych zastrzeżeń. Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym, dlaczego Lidia Bennet z Dumy i uprzedzenia została potraktowana łagodniej niż piętnaście lat później Maria Rushworth z Mansfield Park. Postępek Lidii zostaje zatuszowany, „błąd” odpowiednio załatany, zaś Maria musi zapłacić za swój haniebny czyn, a czytelnik musi zyskać świadomość, że jej wina zasługuje na karę. Autorka skrzętnie też tłumaczy, że dżentelmen oznacza coś więcej niż tylko urodzenie, majątek i maniery; a ład to w istocie moralność wyrażająca się, na co dzień w obyczaju. Dokonuje interpretacji powieści począwszy od miejsc akcji, poprzez budowę danej fabuły, aż po charakterystyki bohaterów. Jasno pokazuje istotę problemu każdej z napisanej przez Jane powieści, jej skłonność do operowania przeciwieństwami, wrażliwość, wiarę w zasady, miłość, (bo przecież każdy z romansów mógł się źle skończyć) i to, w jaki sposób przenosiła elementy ze swojego życia oraz zaznacza, dlaczego wszystkie swoje opowieści ulokowała w Anglii rolniczej, dostatniej i stabilnej.



Oprócz tego dokładnie poznajemy losy rodziców, rodzeństwa Jane, jej krewnych i przyjaciół. Anna Przedpełska – Trzeciakowska podkreśla, że Austenowie byli ze sobą bardzo związani, a ich relacje były ciepłe i przyjacielskie. Jasno przy tym określone są poszczególne związki i pokrewieństwa, bowiem rodzina Austen jest dość liczna. Śluby, daty narodzin dzieci, daty śmierci, przeprowadzek, daty zawierania zaręczyn i ich zrywania, przyjazdów i wyjazdów – wszystko jest sumiennie odnotowane. Wnikamy dość głęboko w życie prywatne Jane i jej rodziny.

Styl Anny Przedpełskiej – Trzeciakowskiej zauroczy każdego czytającego. Charakteryzuje go płynność, subtelność, lekkość i naturalność. Autorka konstruuje ciepłą, biograficzną opowieść o  Jane Austen, która staje się pasjonującą lekturą. Jestem pewna, że jeszcze niejednokrotnie wrócę do tej książki.



Anna Przedpełska - Trzeciakowska, Jane Austen i jej racjonalne romanse, wydawnictwo W.A.B., wydanie 2014, seria: Fortuna i Fatum, okładka twarda, stron 364.

2 stycznia 2016

Valerie Grosvenor Myer, Niezłomne serce. Jane Austen. Biografia.




                Pisząc szczerze to wymęczyłam - dosłownie - ową książkę. Nie wiem, czy to wina fatalnego tłumaczenia czy tego, w jaki sposób zostały ułożone w niej fakty. Pewnie składniowych wpływających na mój odbiór jest pełen koszyk. Czytało mi się po prostu źle. Moim zdaniem autorka zupełnie nie miała pomysłu na książkę i w większości bazowała na zachowanych listach. Często właściwie miałam wrażenie, że je czytam, acz w nieco zmienionej formie. Zachowany jest tu układ chronologiczny, podawane są jedynie suche fakty, brakuje jakichkolwiek analiz. 

Wychodzi na to, że Jane Austen była ciągle nerwowa, rozdrażniona, kapryśna, pełna kąśliwego i ironicznego humoru i mimo, że odrzuciła paru kawalerów starających się o jej rękę, bolała nad tym, że nigdy nie wyszła za mąż. Cechować ją miała również wyniosła rezerwa i lodowata obojętność. Zapewne ciągłe kłopoty finansowe i traktowanie Jane Austen jako ubogiej krewnej nie wpływało na poprawę jej samopoczucia. Umiała haftować i szyć, była oczytana w literaturze angielskiej, lubiła jednak tańczyć, korzystała ze sposobności bywania na balach i wszelkich wyjazdów. Jej siostra Cassandra również nie wyszła za mąż. Jane wzbraniała się od wyjścia za mąż bez miłości, choć zdawała sobie sprawę, że w prawdziwym świecie mężczyźni zakochują się w posażnych pannach. 

Godmersham Park, posiadłość Edwarda

Nieco lepiej od sióstr powodziło się czterech im braciom: Jamesowi (wielebny), Edwardowi (adoptowanego przez panią Knight - zmienił nazwisko z Austen na Knight w 1812 roku), Henry’emu (wielebny), Frankowi (awansował do rangi admirała floty i uzyskał tytuł lorda) i Charles’owi (admirał floty). Jane i Cassandra często odwiedzały ich rodziny i utrzymywały ciepłe i czułe kontakty. Autorka wspomina również o kolejnym bracie Jane i Cassandry, George’owi, który był upośledzony (być może głuchy i niemy) i nie mieszkał z rodziną. Valerie Grosvenor Myer opowiada, więc czytelnikowi o losach najbliższej rodziny Jane oraz o członkach dalszej, przyjaciołach i znajomych. Dowiedzieć się można o pochodzeniu i koligacjach rodzinnych. Można się w tym pogubić, ale na szczęście na końcu książki dodana zostało drzewo genealogiczne. Autorka pisze o tym wszystkim, o czym Jane pisała w swoich listach. Zauważyć można, że była wnikliwą obserwatorką. Jej rejestracja życia codziennego nie była wolna od plotek, omówień pozbawionych należnym konwenansom, ówczesnych wydarzeń z towarzyskiego często też uważanych za skandaliczne czy nawet poczynionych zakupów za daną kwotę pieniędzy. W książce wspomniana została miedzy innymi skandaliczna historia związana z panią Leigh – Perrot, która 8 sierpnia 1799 roku została aresztowana za kradzież w sklepie. Chodziło o koronkę. Proces odbył się dopiero w marcu 1800 roku, trwał sześć i pół godzinny, a wyrok brzmiał „niewinna”. Jane nie za bardzo lubiła panią Leigh – Perrot, a niechęć ta pogłębiła się po tym, jak dama nie za bardzo kwapiła się do oddania pieniędzy. 

Laura Place w Bath. Pan Austen tęsknił za mieszkaniem na tej ulicy, lecz domy były zbyt drogie na wynajem.
Dość interesujące fragmenty dotyczą opisów miejsc związanych z pobytem Jane. Dowiedzieć się można jak wyglądała plebania w Steventon, domy w Bath, Southampton, Chawton oraz posiadłość Edwarda Godmersham Park we wschodnim Kent. Austenowie rozważali zamieszkanie w Bath w jednym z trzech miejsc: w Westgate Building ( w Perswazjach mieszkała tam pani Smith, przyjaciółka Anne Elliot), na Charles Street lub na jednej z uliczek odchodzących od Laura Street ( w Perswazjach wynajmują tu dom wicehrabina Dalrymple i jej córka). W Bath z Austenami zamieszkała panna Martha Lloyd (siostrą Mary, żony Jamesa), która dopiero po sześćdziesiątce wyszła za mąż za Franka. Ten ostatni uważał, że postać kapitana Harville’a z Perswazji jest wzorowana na nim samym. 

Najciekawsze fragmenty to te, które dotyczą odniesień do napisanych przez Jane książek: okoliczności ich powstawania, wydania i odbioru przez towarzystwo. Jane zbierała opinie rodziny i znajomych. Frank uważał Mansfield Park za powieść gorszą od Dumy i Uprzedzenia; Augusta Bramston z Oakley Hall uznała z kolei Rozważną i romantyczną oraz Dumę i Uprzedzenie za wierutne bzdury, a po pierwszym tomie Mansfield Park uznała, że najgorsze już za nią. Lady Morley bardziej od Emmy podobała się Duma i Uprzedzenie oraz Mansfield Park

The Crescent w Bath in 1780 by Thomas Malton
Fascynujące są też opisy życia codziennego Jane Austen, która nigdy nie miała osobistej służącej, wizyty, bale, przyjęcia, rodzaje tańców, kąpiele w morzu, zakupy i podróże. Można znaleźć nawet sporo ciekawostek. Nie wiedziałam, że ze względu na wysokość opłat, listy pisano „na krzyż”, czyli odwracano stronę do góry nogami i pisano między linijkami często stosując inny kolor atramentu.  Dwie kartki papieru oznaczały „podwójną opłatę”. Valerie Grosvenor Myer sporo też miejsca poświęca ówczesnym konwenansom i sytuacji kobiet. Mężowie mogli rozwodzić się z niewiernymi żonami, ale kobieta nie miała szans uwolnić się od okrutnego męża. Oczywiście wszelkie jej pieniądze i włości przechodziły na męża. Mężczyzna nie mógł z honorem zerwać zaręczyn, a jedynie kobieta mogła go zwolnić ze słowa. Zadziwiło mnie również to, że kąpiele w morzu zalecano jako lekarstwo między innymi w przypadku astmy, raka, suchot, głuchoty, przepukliny, reumatyzmu, a nawet obłędu. 

Według diagnozy Jane zmarła po chorobie Hodgkina lub Addisona. To dość ciekawa pozycja, ale czyta się niestety topornie. Taki styl pisania – czy też tłumaczenia – trzeba lubić.
 



Valerie Grosvenor Myer, Niezłomne serce. Jane Austen. Biografia, wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydanie 1999, oryg: Obstinate Heart. Jane Austen. A Biography, przełożyła Małgorzata Kicana, okładka miękka, stron 264.

16 grudnia 2015

Jane Austen’s birthday.

Dziś mija 240 lat od urodzin Jane Austen, która urodziła się 16 grudnia 1775 roku. to dzięki niej pokochałam książki powstałe w XIX wieku i dzięki niej uwielbiam książki dotyczące angielskiej klasy wyższej (zarówno w sensie naukowym jak i mniej szlachetnym  w wydaniu romansów historycznych).

Należę więc do wielbicieli jej twórczości, książki mam, aczkolwiek każda "z innej parafii".  Dziś są wspaniałe wydania, ale do swoich mam sentyment.



Z biografii posiadam (jeszcze nie czytałam). Niezłomne serca są od Ani prowadzącej bloga Zielono w głowie...



6 września 2015

Magdalena Knedler, Pan Darcy nie żyje.



Pan Darcy nie żyje autorstwa Magdaleny Knedler to powieść, która ma w sobie to „COŚ”, co niewątpliwie pobudza wyobraźnię i nie pozwala spokojnie odłożyć książki na bok. Przynajmniej ja nie mogłam. Książka bowiem niebotycznie absorbuje i wciąga. Zaglądającym na ten blog, nie trzeba powtarzać, że świat książek Jane Austen jest bliski mojemu sercu od wielu, wielu lat. Z wielką też przyjemnością i sentymentem przeczytałam we wstępie, że Magdalena Knedler pisała artykuły na portalu Ogród Jane Austen. Lata temu bywałam i tam, a potem jeszcze gdzieś, i gdzieś, aż w końcu odnaleziona została przyjemna przystań, na której odpoczywam do dnia dzisiejszego, acz nadal związana z kręgiem kultury dziewiętnastowiecznej. Miłość do czasów Jane Austen i filmów kostiumowych zaszczepiona jest we mnie raczej już na zawsze. 

Powieść Magdaleny Knedler to nie żadna kontynuacja czy też fiksacja na temat tego, co powstało spod pióra Jane Austen. To zupełnie odmienny, zaskakujący obiór tematu, bo oto czytelnik znajdzie się na planie filmowym nowej wersji Dumy i uprzedzenia. Tym razem anno domini 2014. Czy możliwe jest stworzenie dzieła, które przewyższałoby serial z 1995 roku i filmową ekranizację z 2005 roku? Nawet zatrudnieni do pracy przy filmie i aktorzy w to wątpią, zważywszy na to, że nikomu nie podoba się osoba, która została obsadzona w męskiej głównej roli. Peter Murphy nie jest, bowiem ani przystojnym brunetem, ani nie charakteryzuje się swoistym urokiem, ani jego postawa nie kryje w sobie dumy. Zdaniem wszystkich nie dorównuje Matthew’u Macfadyen’owi i nie dorasta do pięt Collin’owi Firth i to Ben Rudd obsadzony w roli pana Bingleya powinien być panem Darcy.  Jeżeli chodzi o sam scenariusz to na życzenie producenta Oscar Lyne musiał zmniejszyć liczbę sióstr Bennet, co uważa za niewybaczalne kuriozum. Co prawda w roli Elizabeth Bennet została obsadzona młodziutka gwiazda kina Zoe Alcott, ale ostatnio była jakaś znerwicowana, kapryśna i jest tak przeraźliwie chuda, że kostiumy z epoki musiały być przerabiane przez Bell Kennedy. Owszem Keira Knightey również była chuda, ale Zoe Alcott miała wygląd anorektyczki. Żadnego entuzjazmu nie wzbudzała smutna mimoza Rossie Hinds obsadzona w roli Jane Bennet. Rosie, co prawda skończyła wiele szkół i kursów aktorskich, ale jakoś w ciągu ostatnich dziesięciu lat nie miała możliwości wybicia się powyżej pewnego pułapu, a przecież już przekroczyła trzydziestkę. Ekipa filmowa wraz z niektórymi aktorami już od paru dni przebywała w posiadłości, gdzie nagrywano zdjęcia, za które odpowiadał Paul Maddock. Nad całością zaś czuwał młody i ambitny reżyser Alan Fawley.

fragm. Pan Darcy nie żyje

Tylko z pozoru wszystkich łączy tylko praca, bowiem punkt styczny znajduje się w osobie Petera Murphy’ego. Ten ostatni zdaje sobie sprawę, że jest nielubiany i niezbyt mile widziany w obsadzonej roli, ale za żadne skarby nie pozwoli nikomu, aby zostać jej pozbawionym. Nie ma to jak mały szantażyk. Tylko też z pozoru naszych bohaterów nie łączą żadne głębsze relacje. Mamy, więc tajemnice, zadawnione waśnie, skrywane urazy, kłamstwa, ale w tym wszystkim jest również miejsce na nadzieję, trwałość i miłość. Co z tych tajemnic zostanie ujawnione, gdy zabraknie odtwórcę roli pana Darcego i kto będzie odpowiedzialny za jego śmierć oraz w jaki sposób zostanie poprowadzone śledztwo przez Jacka Valentiego, należy się koniecznie dowiedzieć. 


Wartka akcja, określone miejsca, mały krąg bohaterów, nieprzewidywalność, świetnie dopracowane i błyskotliwe dialogi i duża porcja humoru to główne cechy charakterystyczne książki Pan Darcy nie żyje. Dodać do tego trzeba wspaniale uchwycenie wydarzeń z perspektywy kilku postaci i można otrzymać niezłą mieszankę, która sprawi nieziemską czytelniczą przyjemność. Magdalena Knedler pokazuje, że na bazie swoich wieloletnich zainteresowań i prowadzonych badań naukowych, można jednak dostąpić objawienia, zrealizować marzenia i napisać powieść niebanalną oraz wzbudzającą pozytywne emocje.
 



Magdalena Knedler, Pan Darcy nie żyje, wydawnictwo Czwarta Strona, wydanie 2015, okładka  miękka, stron 340.