31 grudnia 2025

2025.

Nie mam pojęcia czy warto podsumowywać blogowy rok 2025, bo dla mnie to jakby nie istniał. 36 wpisów i nie wszystkie dotyczyły książek lub bezpośrednio opinii. Jeżeli zaglądacie to bardzo dziękuję.

W 2025 r. blog miał 203 tys. odsłon. 3 grudnia skończył 17 lat!


Posty cieszące się największa popularnością w 2025 r.:

10. Bożena Fabiani, Jeszcze o sztuce. 

9.  Karen Witemeyer, Dalej, niż sięga wzrok.

8.  Elizabeth Camden, Kiedy miasto śpi.

7. Lucy Maud Montgomery, Błękitny Zamek.  

6.  Susie Hodge, Skradzione dzieła sztuki. 

5. Gabrielle Zevin, Między książkami. 

4. G. K. Chesterton, Latająca gospoda.

3.  Katarzyna Jasiołek, Dom Mody Telimena. 

2.  J. R. R. Tolkien, Powrót cienia. Historia "Władcy pierścieni", część 1.  

1Mariusz Wilk, Jedyna. biografia Karoliny Lanckorońskiej.  

 

 
Zaczytanego 2026 Roku! 
 

28 grudnia 2025

J. R. R. Tolkien, Listy. Wydanie rozszerzone. /zdjęcia/






 J. R. R. Tolkien, Listy. Wydanie rozszerzone, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, przekład: Agnieszka Sylwanowicz, wydanie twarde z obwoluta, stron 850. 


26 grudnia 2025

Jackie Wullschläger, Chagall.

 


Marc Chagall, malarz i grafik żydowskiego pochodzenia, to pionier sztuki nowoczesnej i jeden z największych malarzy figuratywnych tego nurtu, w którego dziełach fantazja łączy się z realizmem, żydowski folklor z paryską awangardą, a Wschód z Zachodem. Jednocześnie artysta miał życie uwikłane w najtragiczniejsze zdarzenia historii europejskiej z lat 1914-1945: dwie wojny światowe, rewolucję, prześladowania mniejszości, wygnanie milionów ludzi. Urodził się jako Mojsza Zacharowicz Szagałow w 1887 r. na ubogim przedmieściu Witebska, jako najstarszy z dziewięciorga dzieci żydowskiej rodziny. Korzenie Marca Chagalla miały olbrzymi wpływ na ukształtowanie się drogi twórczej. Sceny ze swojego dzieciństwa, które z czasem mitologizował, odtwarzał potem w obrazach z życia rosyjsko-żydowskiego miasteczka końca XIX wieku. Jego twórczość koncentrowała się wokół judaizmu, Rosji i miłości. Chagall zdobył sławę i fortunę, a w ciągu długiej kariery stworzył jedne z najsłynniejszych i najbardziej uwielbianych obrazów naszych czasów. Jednak za triumfem kryły się wewnętrzne zmagania, złamane serce, gorycz, frustracja, utracona miłość, wygnanie, przetrwanie. Autorka próbowała ukazać obraz prawdziwego Chagalla - ambitnego, czarującego, podejrzliwego, zabawnego, sprzecznego, zależnego, ale przede wszystkim obsesyjnie dążącego do tworzenia sztuki o wyjątkowym pięknie i emocjonalnej głębi.


Biografia jest napisana barwnym i plastycznym językiem. Wiele jest tu obszernych cytatów pochodzących ze źródeł dotąd niepublikowanych, do których autorka dotarła. Znaleźć tu również można nawiązanie do twórczości innych artystów. Wiele miejsca poświęconych zostało nie artyście, ale czasom i miejscom, w jakich przyszło mu żyć. Książkę wypełniają strony ze szczegółami dotyczącymi ówczesnego Witebska, Sankt Petersburga, Piotrogrodu, Moskwy, Paryża, Nowego Jorku. Choć książka jest niezwykle dobrze udokumentowana, to jednak czytanie o szczegółach z życia Chagalla może być dla niektórych czytelników nieco nużące. Mamy tu bowiem mnóstwo nazwisk, których nie sposób zapamiętać. Mimo to namawiam do zainteresowania się lekturą, w której znaleźć można reprodukcje dzieł Chagalla oraz archiwalne fotografie, przypisy i indeks. 

 

 Jackie Wullschläger, Chagall, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2025, tłumaczenie: Magdalena Koziej, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 608. 

J. R. R. Tolkien, Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru.

 

Książka miała premierę w Polsce w pierwszej połowie sierpnia 2025 r. Jak widać nie spieszyło mi się, bowiem zdjęcia zostały zrobione jeszcze w odpowiednio letnim klimacie i na zielonej trawce. Już teraz tak rzetelnie i czysto nie wygląda, ponieważ towarzyszyła mi w plecaku przez kolejnych kilka miesięcy. Skutecznie podczytywałam ją między innymi w zajmowanych kolejkach w poczekalniach lub w domowej kuchni. Zresztą ten zbiór to nie jest pozycja do przeczytania na raz.

„Niedokończone opowieści Śródziemia i Númenoru”
to teksty J.R.R. Tolkiena, zredagowane i wydane pośmiertnie przez jego syna, Christophera Tolkiena, w 1980 roku. W przeciwieństwie do „Silmarillionu”, który stanowi spójną narrację, książka to zbiór esejów, legend i kronik, które autor pozostawił w różnym stopniu ukończenia.

Nie będę opisywać układu, bowiem jest on podobny do tego, jaki spotykamy w pozostałych książkach w cyklu "Historii Śródziemia". Są komentarze, analizy, przypisy, fragmenty zachowanych tekstów czyli istny chaos mający jednak swój cel. Dodatkowym atutem są mapy i oczywiście wyśmienite ilustracje. Książka jest podzielona na cztery części odpowiadające trzem Erom Śródziemia oraz tekstom ogólnym: Pierwsza Era zawiera m.in. szczegółową historię Tuora i jego przybycia do Gondolinu oraz dłuższą wersję tragicznych losów Túrina Turambara (później rozwiniętą w książce „Dzieci Húrina”). Druga Era to  najważniejsze źródło wiedzy geograficznej o wyspie Númenor, historii Galadrieli i Celeborna oraz o tym, jak wykuto Pierścienie Władzy. Trzecia Era z kolei wyjaśnia wiele wątków znanych z „Władcy Pierścieni”, m.in. jak zginął Isildur na Polach Gladden, skąd wzięło się przymierze Rohanu z Gondorem, porusza temat wyprawy do Ereboru. Gandalf wyjaśnia, dlaczego wybrał Bilba na towarzysza krasnoludów. W części czwartej znajdują się eseje o Drúedainach (Dzikich Ludziach), Istarich (Czarodziejach, takich jak Gandalf i Saruman) oraz o Palantírach (Widzących Kamieniach).

Książka jest niezbędna dla czytelników, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę o mitologii stworzonej przez J. R. R. Tolkiena. Christopher Tolkien opatrzył każdy tekst licznymi przypisami, które wyjaśniają sprzeczności w notatkach ojca i pokazują ewolucję poszczególnych koncepcji. Warto przeczytać, poczytywać i mieć.





J. R. R. Tolkien, Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, tytuł oryg.: Unfinished Tales,  redakcja, wstep, komentarze, indeks i mapy Christopher Tolkien, ilustrowali: Alan Lee, John Howe, Ted Nasmith, tłumaczyły: Paulina Braiter, Agnieszka Sylwanowicz "Evermind", oprawa twarda z obwolutą, stron 600. 

24 grudnia 2025

W dzień św. Adama — w Rzymie, 1839 r.

 

Elżbieta z Branickich Krasińska,
Portret Zygmunta Krasińskiego,
1847, Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

W dzień św. Adama — w Rzymie, 1839 r.

Mój drogi! Dziś imieniny Twoje. Dziś wigilia — niech Ci się szczęści w życiu — niech wszystko dobre i piękne spada na Ciebie. Z kimże tam opłatek dziś łamać będziesz? Pamiętam, że jedną wigilię odbyliśmy razem — temu lat dwa, jeśli się nie mylę, w Wiedniu, w Kohary Haus. Temu dwa lata dopiero — a od dnia tego wieki upłynęły dla mnie i dla Ciebie. Poślij tylko wspomnienia w przeszłość, pomyśl, jakie myśli Twoje były wtedy, porównaj je z dzisiejszemi, a pewno ogromną zobaczysz różnicę; i tak dobrze jest, bo tak być musi. Inaczej człowiek by się nie rozwijał, ale martwą byłby istotą. Szczęśliwy, kto coraz silniejszym i szlachetniejszym się czuje, kto, patrząc w przeszłość, nie ma do wyrzucenia sobie, że spadł z jej szczytów. Dziwny skądinąd i przyrodzony sercu ludzkiemu żal za przeszłością — bo jużciż ona ma coś matczynego, tkliwego, cudownego nawet, ona była początkiem i już w niej zawartem było, ale pod kształtem snu, wszystko, co później rzeczywistością stać się w nas musi. Źle myślą i rozumują ci, którzy walczą na zabój przeciwko niej. Nie zabijać jej, ale, owszem, nowem ją życiem rozwijać trzeba — przemiana na tym świecie jest tylko dalszym postępem rzeczy. Nie ma morderstwa dla rozumu świata! Lecz, by przeszłość dalej stąpać mogła, trzeba doskonale ją znać i umieć, że tak powiem — umieć, co jest, pochłonąć to w sobie. Kto nie zna przeszłości, ten przyszłości nigdy nie stworzy, o ile więc zdołasz, ucz się jej, a choćbyś ogromne błędy w niej napotkał, nie rozpaczaj. Gdyby w niej ich nie było, gdyby doskonałą była, czyżby mogła iść dalej i żyć dłużej jeszcze? To właśnie życia warunkiem, co nieraz śmierci wydaje się koniecznością. W każdej niedoskonałości masz zakład poprawy na później. W każdym fałszu prawdy zawarta nadzieja — o to chodzi tylko, czy ten sam, który zbłądził, poprawi się. Bo co do błędu jego, to pewna, że kiedyś zniknie i w coś wyższego przejdzie — ale on, ale on sam, ten, który zgrzeszył, ten, który zbłądził, czyż dożyje chwili grzechów zgładzenia? Dożyje jej, jeśli wolę wzbudzi w sobie. Ludzkość cała zbawiana przez opatrzność, lecz indywiduum tylko przez wolę — i naród tylko przez wolę. Trudna to droga, droga woli i czynu — lecz ze wszystkich najwznioślejsza, najpodobniejsza do boskiej. Brak woli był niezawodnie śmiertelnym jadem w żyłach przeszłości; wszystko w niej masz: piękne myśli, wzniosłe uczucia, ale rozsypane, oderwane, nieskupione razem — węzłem ich jest wola. Dopiero całość ducha objawia się w woli — a gdzie całość ducha wystąpi, tam dopiero jest życie. Krzep więc wolę w sobie. Nieustanny to głos mój do Ciebie. Może za często się powtarzam, ale cóż Ci innego mogę powiedzieć, kiedy to, co mówię, jest właśnie najwyższem./.../
 
 

List Zygmunta Krasińskiego do Adama Potockiego [w:] Zygmunt Krasiński, Listy do różnych adresatów, t. 1, zebrał, opracował i wstępem poprzedził Zbigniew Sudolski, Warszawa 1991, Państwowy Instytut Wydawniczy, s. 401-402./Listy do Adama Potockiego, Warszawa, 1922, s. 97-98.

 

Adam Józef Potocki w wieku młodzieńczym (1822-1872), syn Artura i Zofii z Branickich
Kriehuber, Josef (1800-1876), Muzeum Narodowe w Warszawie, 1840 r.  
 

  

30 września 2025

Gabrielle Zevin, Między książkami.

    Życie A. J. ​​Fikry'ego nie należy do łatwych. Jest cyniczny i zrzędliwy, ale jednocześnie dowcipny, mądry, zabawny i sympatyczny. Mimo, że prowadzi małą, prowincjonalną księgarnię to nie jest zbyt  szczęśliwy. Po śmierci żony stał się samotnikiem i odludkiem, izolując się coraz bardziej od lokalnej społeczności. Świadomy jest tego, że powinien jakoś poskładać swój świat, funkcjonować, nadal zarządzać księgarnią, podczas gdy tak naprawdę chce zapomnieć i zapić swoje problemy. Bliscy i życzliwe mu osoby starają się dbać o porywczego wdowca. Spokój burzy Amelia Loman, przedstawicielka handlowa Knightley Press, która przybywa promem na Alice Island z zamiarem zaoferowania nowej oferty zdziwaczałemu księgarzowi. W dodatku jego najcenniejsza książka, rzadki zbiór wierszy Poego, zostaje skradziona. Mężczyzna nie walczy już nawet z ponuractwem, czarnymi myślami i pesymizmem. Pewnego jednak dnia w księgarni pojawia się mała dziewczynka, która zostanie. To właśnie to niespodziewane przybycie daje A.J. Fikry'emu szansę na zmianę i zdolność spojrzenia na wszystko na nowo. 

    Sercem tej historii jest proces żałoby i odzyskiwania nadziei. Inaczej ujmując: zrzędliwy księgarz, wdowiec, wiedzie smutne i samotne życie niczym Sknerus, dopóki w jego księgarni nie pojawia się pulchne, idealne, elokwentne i piękne dziecko, które uczy go kochać i żyć na nowo. Banał, ale jakże nasycony emocjami. 

    To refleksyjna i pełna odniesień do książek znanych i mniej znanych, powieść, która podkreśla, że droga życia jest pasmem niespodzianek. Mamy tu wątki: kryminalny i miłosny, choć przewidywalne to bardzo urocze. To książka o książkach. Historia opowiada o powieściach, nowelach, opowiadaniach, czytelnikach, pisarzach, księgarniach. Mowa tu o roli małych księgarń i książki papierowej, które w dobie czytników i wirtualnej mody przestają mieć znaczenie. Czy jednak ktokolwiek z nas chciałby, aby książka papierowa odeszła zupełnie do lamusa? Opowieść ma swój powolny rytm, a drobne jej składniki wpływają na odbiór całości. Może wydawać się zbyt ckliwa, kiczowata i melodramatyczna, ale nie w tym tkwi jej urok?



Gabrielle Zevin, Między książkami, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Storied Life of A.J. Fikry, przekład; Łukasz Witczak, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 25.


9 września 2025

Marcin Wilk, Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej.

Wnikliwa, oparta na źródłach biografia arystokratki, kolekcjonerki, profesor Karoliny Lanckorońskiej, którą pochłania się bardzo szybko. Podziwiam jej zapał do wiedzy, szukania niuansów, odkrywania, czytania i studiowania. To jedna z takich osób z którymi czuje sie pewnego rodzaju więź, choć nigdy się w rzeczywistości przecież nie spotkało. Znakomicie o życiu zawodowym Lanckorońskiej, ale również i prywatnym, relacjach z bliskimi, przyjaciółmi i znajomymi, opowiada Marcin Wilk. Przeczytałam podczas długiego, sierpniowego weekendu. Odnotowuję, bo to wartościowa pozycja i oczywiście polecam. 


 

Marcin Wilk, Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej, wydawnictwo Znak, wydanie 2025, okładka twarda, s. 480.


8 września 2025

Lucy Maud Montgomery, Błękitny Zamek.



Przyjemnie było wrócić do Błękitnego Zamku, powieści Lucy Maud Montgomery z 1926 roku, która ukazała się nakładem wydawnictwa Marginesy w nowym, świeżym, łagodnym i subtelnym tłumaczeniu Kai Makowskiej. 

Valancy Jane Stirling ma dwadzieścia dziewięć lat i mieszka z toksyczną matką i ciotką w starym domu w Deerwood w Kanadzie. Wychowywana według starych konserwatywnych zasad nie miała prawa do wyrażania własnego zdania, nawet woli zmiany wystroju pokoju czy podejmowaniem decyzji związanych ze spędzeniem dnia. Od dwudziestego piątego roku życia już otwarcie musiała znosić kpiny, żarty i poniżanie ze względu na swoje staropanieństwo. Młoda kobieta jest cicha, potulna, pokorna i nieśmiała w towarzystwie. Od dzieciństwa jednak pozwala sobie marzyć o mieszkaniu w cudownym miejscu, które nazwała Błękitnym Zamkiem. Położony jest on w Hiszpanii. Jako piękna i młoda dziewczyna  ma licznych adoratorów, których wygląd, charakter i osobowość zmieniały się wraz z upływem lat i jej dojrzewaniem. Bohaterka jest samotna, nieszczęśliwa i należy do rodziny, w której czuje się niewidzialna. W dodatku ma mnóstwo trapiących ją lęków, nie ma przyjaciół i nigdy tak naprawdę nie zaznała szczęścia. 

Pewnego dnia Valancy dowiaduje się, że jej serce jest słabe, a choroba jest nieuleczalna. Postanawia odtąd zmienić swoje życie. Zrzuca swoiste kajdany i zaczyna podejmować z odwagą autonomiczne decyzje. Krewni Valancy uważają ją co prawda za szaloną, ale ona nareszcie czuje się naprawdę wolną. Zaczyna być też otwarta na ludzi, przyjaźń i miłość. Odnajduje bratnią duszę w relacji popartej wzajemnym szacunkiem i przyjaźnią. 

To książka rozczulająca, którą mimo upływu lat ciągle wzrusza. Każdy z nas potrzebuje swojego Błękitnego Zamku, miejsca nierealnego, ale stanowiącego schronienie przed rozczarowaniami, oczekiwaniami, osądami, wymaganiami, a nawet cierpieniem. To miejsce ucieczki od realnego świata i codzienności. Zamek symbolizuje idealny świat, ale także odzwierciedla tęsknotę za miłością, wolnością i odnalezieniem właściwej drogi, a w przypadku bohaterki - również bliskiej jej sercu osoby.


Lucy Maud Montgomery, Błękitny Zamek, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2025, przekład: Kaja Makowska, okładka twarda, stron 280.

28 sierpnia 2025

J. R. R. Tolkien, Powrót cienia. Historia "Władcy pierścieni", część 1.

 


To szósta część cyklu zatytułowanego Historia Śródziemia autorstwa Christophera Tolkiena. Podobnie jak inne tomy, zawiera opracowanie materiałów J.R.R. Tolkiena dokonane przez jego syna Christophera. Stanowi też pierwszą z części, opisujących wczesną wersję powieści Władca Pierścieni. Jak wiadomo trylogia składa się z trzech części: Drużyna Pierścienia, Dwie Wieże, Powrót Króla.


Christopher Tolkien odwołując się do najwcześniejszych faz tworzenia notatek, planów i wszelkich odnalezionych zapisków, szkiców narracyjnych swojego ojca, przedstawił pierwsze etapy powstawania Władcy Pierścienia. Nie było to łatwe zadanie, bowiem trudno było ustalić porządek poszczególnych wersji pozostawionych przez J. R. R. Tolkiena. Pracę ojca Christopher podzielił na trzy fazy. Pierwsza doprowadza czytelnika do Rivendall. Wtedy miała wygasnąć wena twórcza Tolkiena. Faza druga rozpoczyna się w chwili, gdy Tolkien zaczyna ponownie od początku. Faza trzecia z kolei obejmuje czas, gdy Tolkien wymyślił nowe elementy narracyjne, nowe imiona, postacie i zachodzące między nimi relacje oraz to, że w różnym czasie wpisywał je we wcześniejsze szkice lub wycinał fragmenty tekstu i wklejał je w innych miejscach.  Już pierwszy rozdział tej książki jest dla czytelnika frapujący, bowiem przywoływanych jest kilka wersji początku Władcy pierścieni, a każda z nich posiada przypisy i objaśnienia. Christopher Tolkien zwraca w tych komentarzach zawsze na wprowadzone przez jego ojca wszelkie zmiany, wątpliwości, niezdecydowanie rodziciela, odrzucone fragmenty i nieudane początki. Bierze też pod uwagę analizę materiału, na którym powstawały zapiski, jego zachowanie, czytelność pisma, zastosowanie atramentu, maszyny do pisania czy ołówka. 

Christopher Tolkien podkreślała, że nie jest pewien czy wszystkie zapiski ojca zostały przez niego dobrze rozszyfrowane i odczytane. Celem jego było przedstawienie pewnego rodzaju procesu, relacji z pisania Władcy Pierścienia. To nie jest zbiór odrzuconych, notatek, niedoskonałych szkiców i nieopublikowanego materiału, ale poszerzone spojrzenie na świat tworzony przez Tolkiena. Zawiera opisy tego, jak Tolkien błądził, pisząc kolejne wersje wydarzeń. Zmieniane są zdania i całe fragmenty.  Zauważyć można zupełnie odmienie zarysowane postacie noszące zupełnie inne imiona niż w ostatecznej wersji powieści. Gandalf od początku jednak jest Gandalfem. Christopher Tolkien sugeruje, że początkowo opowieść zapowiadała się być prosta. Dopiero wraz z upływem czasu, powstawania kolejnych zapisków stała się bardziej skomplikowana i powiązana z coraz obszerniejszą serią mitów, obejmujących upadek elfów, konflikt między kosmicznym dobrem a złem oraz wcześniejsze epoki historyczne.


Powrót cienia to książka wymagająca, lektura dokumentująca, która stanowi bazę źródłową i którą można, a w moim przypadku po prostu należy dla lepszego zrozumienia i odbioru, czytać fragmentami. Toteż książka zawsze była przez ostatnie tygodnie ze mną. Jest to bowiem dogłębna analiza procesu twórczego z wieloma przerwynikami, nawiązaniami, wzmiankami, które dotyczą różnych powstałych wersji. Stanowi też bezpośredni kontakt z oryginalnymi rękopisami, notatkami, szkicami oraz mapami, które przedstawiają czytelnikowi, jak skomplikowany był proces powstawania pierwszych rozdziałów trylogii. Nie jest to więc pozycja do przeczytania jednym tchem. Trzeba przyznać, że tego typu pozycja nie jest też łatwa w lekturze, jeśli szuka się spójnej narracji. Warto wspomnieć, że Powrót Cienia była oryginalną nazwą, jaką Tolkien pierwotnie chciał nadać pierwszemu tomowi Władcy Pierścieni. Polecam samodzielnemu studiowaniu i poszerzaniu wiedzy. 

 J. R. R. Tolkien, Powrót cienia. Historia "Władcy pierścieni, część 1, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Return of the Shadow. The History of The Lord of the Rings. Part One,  oprac. Christopher Tolkien, przekład: Maria Głebicka-Frąc, Cezary Frąc, cykl: Historia Śródziemia, t. 6, okładka twarda z obwolutą, stron 584.



27 lipca 2025

G. K. Chesterton, Latająca gospoda.



Latająca gospoda to powieść z 1914 r., której akcja rozgrywa się w Anglii, w jakieś bliżej nieokreślonej przyszłości, ale wówczas gdy życie społeczne i polityczne jest ograniczone przez restrykcyjne i absurdalne prawo. Istnieje zakaz spożywania alkoholu przez biednych, podczas gdy bogaci mogą go kupować na podstawie odpowiednich regulacji. Co więcej, nie zamknięto pubów, a postanowiono zdjąć jedynie szyldy nad nimi. Nie można było jednak sprzedawać mocnych alkoholi w takim pubie bez szyldu. Zadaniem wszystkich istniejących karczm była sprzedaż niealkoholowego napoju islamu.  

Głównymi bohaterami są irlandzki żołnierz Patrick Dalroy i były karczmarz Humphrey Pump, którzy ponowie spotykają się po latach i  zbuntowani wędrują przez kraj wozem z rumem i szyldem, zakładają gospody w nieoczekiwanych miejscach i wykorzystując luki prawne próbując ominąć obowiązujące zasady prohibicji. Towarzyszą im pies i osioł. Ich przeciwnikiem jest zimy i wyrachowany lord Ivywood, który pod wpływem tureckiego mistyka i pseudonaukowca, stworzył opresyjne prawo, bezrefleksyjnie akceptuje zasady islamskiej religii, nawołuje do nowoczesności w sztuce, filozofii, miłości oraz odrzuca chrześcijańskie zasady. Ważne jest tu sformułowanie Dalroy'a określane jako cztery akty Imperium: Zwycięstwo nad barbarzyńcami. Zatrudnienie barbarzyńców. Sojusz z barbarzyńcami. Podbój przez barbarzyńców. To jednak niższe klasy społeczeństwa muszą zapłacić najwyższą cenę za ten podbój.
 
Czyż Chesterton nie był na swój sposób w pewnych kwestiach prorokiem? Czy powieść nie jest uniwersalna i nie dotyczy spraw nam znanych w wymiarze społecznym i politycznym? Niewątpliwie Chesterton bronił zasad demokracji i chrześcijańskich obyczajów. Podkreślał również role pubów jako integracji społeczności lokalnej, spotykającej się popołudniami od lat w takich miejscach na dyskusjach. Nie chodziło mu bowiem o napisanie pijackiej powieści, jak sugerowano po jej wydaniu. Wstrzemięźliwość to również umiarkowanie w piciu, a nie zupełna abstynencja. Picie to kaprys, którego nie można zabronić obywatelowi, ale można zabronić niewolnikowi. 

W tej przenikliwej, anegdotycznej i refleksyjnej powieści, mamy liczne sceny komiczne, polemiki, gorzką satyrę. Doczytałam, że autor pisał ją po procesie swego brata Cecila, pozwanego o zniesławienie w związku z politycznym skandalem Marconiego, który wybuchł w połowie 1912 r. Pojawiły się wówczas oskarżenia, że wysoko postawieni członkowie rządu liberalnego pod przewodnictwem premiera H. H. Asquitha czerpali korzyści z niewłaściwego wykorzystania informacji o zamiarach rządu wobec firmy Marconi. Wiedzieli, że rząd zamierzał podpisać lukratywny kontrakt z brytyjską firmą Marconi na dostawę Imperial Wireless Chain i nabyli udziały w amerykańskiej spółce zależnej. Historycy badali rolę antysemityzmu w motywowaniu oskarżeń, które były wystarczająco poważne, by zwrócić na nie uwagę opinii publicznej. Szczególnie aktywny w ataku był New Witness, redagowany przez Cecila Chestertona. Powieść była więc dla Chestertona narzędziem do ataku na skorumpowanych i nieudolnych polityków, którzy nie tylko stracili kontakt ze zwykłymi obywatelami, ale aktywnie odbierali im podstawowe prawa i wolności. 


Przeczytałam w okresie Świąt Wielkanocnych, nawet wówczas zrobiłam zdjęcie :)


G. K. Chesterton, Latająca gospoda, wydawnictwo MG, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Flying Inn, przekład: A. Cylkowska, okładka miękka, stron 240.

Louisa May Alcott, Tajemniczy klucz.


To klasyczna, aczkolwiek krótka, powieść Lousy May Alcott, którą autorka rozpoczyna w posiadłości w Warwickshire należącej do ostatniego z Trevlynów. Czterdziestopięcioletni Richard oczekuje wraz z osiemnastoletnią małżonką Alice przyjścia na świat dziecka. Pewnego wieczoru pojawił się w posiadłości tajemniczy gość z czarną brodą, którego wizyta na tyle zirytowała Richarda, że Alice postanowiła podsłuchać rozmowę. Alice zasłabła, a sir Richard zasłabł na tyle, że bezskutecznie czekał przed śmiercią na pożegnanie się z małżonką. Jeszcze tej samej nocy Alice urodziła córeczkę Lilian, a z opłakanego jej stanu, dźwignął ją dopiero list, jaki pozostawił jej mąż. Gdy Lilian stała się dwunastoletnią panienką, w posiadłości pojawił się szesnastoletni chłopiec Paul Jex z listem polecającym. Zostaje zatrudniony i szybo staje się ulubieńcem mieszkańców dworu. Tyle tylko, że przybył do posiadłości mając wytyczony cel.

Tajemnicza historia, choć mimo wszystko pozbawiona wiktoriańskich cech mroku, strachu i gotycyzmu, dotycząca klątwy ciążącej nad rodziną. Nie ma tu też charakterystycznego zwykle dla Alcott moralizatorskiego tonu. Skrzętnie ukryty klucz, rozumiany w sposób dosłowny oraz metaforyczny, jest ważny w rozwiązaniu i poznaniu sekretu. Autorka umiejętnie posługuje się niedomówieniami. Przedstawia zmiany, jakie na przestrzeni czasu zachodzą w bohaterach. To powieść napisana wspaniałym stylem.  

Louisa May Alcott, Tajemniczy klucz, wydawnictwo MG, wydanie 2025, tytuł oryg.: The Mysterious Key and What it Opened, przełożyła: Dorota Tukaj, okładka twarda, stron 116.