W porównaniu z P.S. Kocham Cię, książka średnio mi się podobała. Fabuła przypominała mi film Miasto Aniołów. Mowa tu również o mężczyźnie Ivanie, kimś w rodzaju anioła, pochodzącego z Krainy Bajek i towarzyszącego zazwyczaj dzieciom, jako niewidzialny. Z tym, że dane dziecko czy osoba może go zobaczyć. Nikt po za tym. Dlatego też dla obserwującego dziwne się wydaje jak dzieci z kimś rozmawiają czy też mówią do siebie. Ivan pojawia się w życiu Luka, którym opiekuje się ciotka Elizabeth. Matka Luka nie za bardzo interesuje się synem. Z czasem Ivana dostrzega też oschła Elizabeth, tyle, że w przeciwieństwie do swojego siostrzeńca wierzy, że oprócz niej widzą go inni ludzie.
Sama powieść zawiera nieco szczypty magii, pewnego uroku i oczywiście romantyzmu i miłości. Następuje tez przemiana osobowości, odkrywanie czegoś na nowo, co zostało w życiu gdzieś zgubione. Powieść ma wydźwięk optymistyczny, a tekst zawiera liczne złote myśli. Przyjemne czytadło, o którym szybko się zapomina.
