Kontynuacja losów, tym razem wojennych, zaczytanej rodzinki poznanej w powieści "Przyślę Panu list i klucz". Książka zakupiona za przysłowiowe grosze, a czas na jej czytanie absolutnie nie był stracony. Pierwsza część oczywiście lepsza, ale i tak podziwiam autorkę, że potrafiła o wydarzeniach II wojny światowej pisać z humorem i optymizmem. Nie ma tu jednak zupełnej sielanki, ani też książka nie jest lekka w poruszanych tematach. Nawiązania do książek rożnego autoramentu oraz liczne cytaty, to elementy nagminne. Trochę nachalne "nawracanie" bohaterów na drogę socjalizmu, ale pamiętać trzeba o czasach, w jakich była książka pisana.
Uwielbiam książki o książkach.
Maria Pruszkowska, Życie nie jest romansem, ale..., Wydawnictwo Morskie, wydanie 1971, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 188.
* opinia "Przyślę Panu list i klucz"
*** O książce "Przyślę Panu list i klucz" pisze też Bazyl




