Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Universitas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Universitas. Pokaż wszystkie posty

13 stycznia 2017

Stefano Zuffi, Jak czytać włoskie malarstwo renesansowe.



Jak czytać włoskie malarstwo renesansowe Stefano Zuffi to książka, którą można czytać w całości lub podczytywać w wolnych chwilach. Właściwie tego rodzaju wydania z zakresu sztuki, jakie ukazują się w cyklu Jak czytać nakładem wydawnictwa Universitas, nigdy się nie znudzą. Nie dość, że książka charakteryzuje się solidną baza ikonograficzną, to jeszcze wydana została na dobrym jakości papierze. Jedynym mankamentem są klejone kartki, ale obserwując, co się dzieje z dotychczasowymi książkami, jakie miałam w użytkowaniu na stanie swojej biblioteczki, nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. 


można powiększyć


Książka przedstawia nowe spojrzenie na renesans włoski, bowiem autor dokonał wyboru dzieł na podstawie przyjętych kryteriów. Na każdej rozkładówce (dwóch stronach) przedstawione zostało jedno dzieło malarskie, z zarejestrowanymi przybliżonymi fragmentami, które zostały dodatkowo opisane. W komentarzu znaleźć można informacje na temat techniki, treści przedstawienia, symboliki oraz informacje biograficzne danego artysty. Za podział autor wziął pod uwagę zakres tematyczny, typ i rodzaj obrazu, czy też element zastosowany w technice malarskiej. Znaleźć, więc można przykładowo motyw mody, iluzji, kontrapostu, neoplatonizmu, chiaroscuro czy sfumato. Zastosowano układ chronologiczny obrazów: od Poliptyku Valle Romita (1405-1410) Gentile da Fabriano do Odpoczynku w czasie ucieczki w drodze do Egiptu (ok. 1595) Caravaggia. Wśród prezentowanych obrazów można odnaleźć dzieła miedzy innymi Rafaela, Michała Anioła, Giorgione, Leonardo da Vinci, Lorenzo Lotto, Tycjana.



To wspaniała lektura wprowadzająca, zaznajamiająca z włoskim malarstwem renesansowym. Warto zwrócić uwagę.

inne książki z cyklu  Jak czytać



Stefano Zuffi, Jak czytać włoskie malarstwo renesansowe, wydawnictwo Universitas, wydanie Kraków 2016, tytuł oryginalny: How to Read Italian Renaissance painting (2010), tłumaczenie: Dorota Folga-Januszewska, Aleksandra Herbich, Sonia Jaszczyńska, opracowanie naukowe: Dorota Folga - Januszewska, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 400.



12 lipca 2016

Anna Rudek - Śmiechowska, Władysław Teodor Benda.



Władysław Teodor Benda Anny Rudek – Śmiechowskiej to fascynująca publikacja naukowa, która pozwala poznać czytelnikowi utalentowanego i kreatywnego artystę. Władysław Teodor Benda (1873-1948) był Amerykaninem polskiego pochodzenia, ilustratorem, malarzem i światowej sławy twórcą masek. Był także pisarzem, projektantem, aktorem i społecznikiem, jednym z ważniejszych członków nowojorskiej bohemy. Jego sylwetkę i twórczość przybliża nam książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Universitas. 


Ojciec artysty, pianista i kompozytor Szymon Benda, był bratem przyrodnim Heleny Modrzejewskiej. Władysław Teodor był najstarszym z trójki dzieci, jakie przyszły na świat ze związku Szymona z córką poznańskiego kupca, Ksawerą Sikorską. Urodził się w Poznaniu, a dzięki pomocy babki i ciotki rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, pobierając nauki między innymi od Władysława Łuszczkiewicza. Od 1894 roku kontynuował naukę w Wiedniu. W 1898 roku rodzina Bendów wyjechała do Stanów Zjednoczonych korzystając z zaproszenia Heleny Modrzejewskiej. Ciotka zaangażowała wówczas dwudziestopięcioletniego Władysława Teodora do projektów dekoracji i opracowanie kostiumów scenicznych w przedstawieniu Antoniusz i Kleopatra. Sztuka odniosła sukces, a kostiumy określano jako cudowne. Modrzejewska miała kupić mieszkanie Bendom i urządzić bratankowi pracownię malarską. W rok po przyjeździe Szymon Benda zmarł. Rodzina mieszkała w Los Angeles, San Francisco, a Władysław Teodor podjął studia w Hopkins Institute of Art. Artysta podróżował po Europie i krajach Bliskiego Wschodu. W 1903 roku wraz z rodziną osiedlił się w Nowym Jorku, w 1911 otrzymał obywatelstwo amerykańskie, a w 1920 poślubił Ramolę Campbell. 


Karierę otworzyło mu zlecenie, jakie uzyskał od American Lithographic Company w Nowym Jorku, dla którego pracował od roku 1906. Jego ilustracje ukazały się w niezliczonej ilości magazynach i czasopismach, dekorował książki, tworzył propagandowe plakaty w czasie wojny, a jego prace wykorzystywane były w kampaniach reklamowych. Interesował się szczególnie kobiecym portretem. Największy sukces odniósł dzięki maskom, które zyskały uznanie i podziw szerszej rzeszy publiczności. Jego maski pojawiły się zarówno w przedstawieniach teatralnych jak i w filmie. Tworzone były z pojedynczych pasków papieru, nakładanych na siebie warstwami i sklejane w odpowiedni sposób. Potem następowała praca związana z dekoracją. Proces tworzenia maski opracował Benda sam. Był jednak nie tylko projektantem i realizatorem, ale również autorem wielu rozpraw na ich temat. Wydał nawet książkę Masks i dokonał systematyzacji „fałszywych twarzy” wynikającą z nastrojów: dramatyczno – romantycznego i komediowego oraz mających związek z fantazją. Anna Rudek-Śmiechowska zapoznaje czytelnika z historią masek i teoriami głoszonymi przez Bendę. Artysta zmarł na atak serca 30 listopada 1948 roku tuż przed rozpoczęciem prelekcji. 


Mówiąc szczerze, jestem pod wielkim wrażeniem tytanicznej pracy Anny Rudek-Śmiechowskiej. Każdy doskonale przemyślany rozdział posiada dodatkowo wewnętrzny podział. W ten sposób zebrane przez autorkę pogrupowane wiadomości stają się jasne, klarowne i czytelne w odbiorze dla potencjalnego czytelnika. Anna Rudek-Śmiechowska prezentuje, bowiem w publikacji stan badań, biografię artysty oraz jego twórczość osobno pokazując ją od strony Bendy: jako ilustratora i Bendy i jako twórcy masek. To ilustracjom zawdzięczał popularność i rozpoznawalność, a mimo to wybrał niszową formę sztuki, jaką były maski. Opierały się one na ilustratorskim stylu kreski Bendy, choć ich geneza tkwiła w teatrze. Były to jednak żywe rysunki, pełne emocji, humoru, delikatności i subtelności. Maski były bardzo realistyczne. Zyskały popularność zarówno na balach, w teatrze i w filmach. Autorka prezentuje również twórcze pragnienia artysty, wybory artystyczne i aspekty determinujące jego życie, pokazując, co miało wpływ na ukształtowanie jego wewnętrznej świadomości. 


W książce odnaleźć można bardzo dobrze rozbudowaną bibliografię z podziałem na archiwalia (wewnętrzny podział na: księgi narodzin, ślubów, świadectw; spis pasażerów statków; korespondencja; teksty dotyczące artysty w maszynopisach i rękopisach; pamiątki rodzinne; inwentaryzacje; prace naukowe); publikacje; katalogi; słowniki; broszury, ulotki, zaproszenia; artykuły prasowe; strony internetowe; filmy. Istnieje również spis ilustracji z podziałem na czarno – białe i kolorowe oraz indeks nazwisk. Zwracam szczególną uwagę na bogatą bazę ikonograficzną książki – to 170 zdjęć czarno – białych i dodatkowo 30 kolorowych ilustracji. Tekst tak urozmaicony czyta się z wielką satysfakcją. Ze swojej strony zachęcam Was do odszukania w zasobach internetowych prac Bendy. Jak na pracę naukową przystało, znaleźć w niej można również przypisy. Jedyny mankament jak dla mnie to klejenie stron. Oprawa graficzna jest jednak bardzo staranna i rzetelnie wykonana. 


Jako czytelnik szczerze mogę napisać, że książka wzbudza ogromną ciekawość. Wraz z upływem stron zdawałam sobie sprawę, że kreatywność Władysława Teodora Bendy w artystycznym wymiarze nie miała właściwie granic. Był swego rodzaju wirtuozem, a maski i ilustracje są wyrazem jego dążenia do perfekcji. Zdecydowanie polecam.   



Anna Rudek - Śmiechowska, Władysław Teodor Benda. Życie i twórczość polsko-amerykańskiego ilustratora i twórcy masek wydawnictwo Universitas, wydanie 2016, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 375+30 ilustr.


Anna Rudek-Śmiechowska – historyk sztuki, publicystka. Absolwentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (2006). Doktorat obroniła na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika (2014). Stypendystka Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku (2009). Autorka wielu artykułów naukowych i prasowych („Archiwum Emigracji”, „Art & Business”, „Gazeta Antykwaryczna”, „Nowy Dziennik”) oraz tekstów do katalogów wystaw artystycznych. Kuratorka ekspozycji (m.in. „Jan Lebenstein. In memoriam”, Galerii Roi Dore, Paryż 2014; „Zaczarowana rzeczywistość”, Miesiąc Fotografii, Paryż 2012; „Bruk. Natura. Emocje”, Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego, Warka 2008). Zajmuje się badaniem polskiego życia artystycznego w Stanach Zjednoczonych, głównie w XX wieku, a także wpływem narzędzi marketingowych na twórczość artystyczną oraz budowanie estetyki i potrzeb jej odbiorców.

22 lipca 2015

Noce romantyków. Literatura - Kultura - Obyczaj, pod red. Anna Rej, Dominika Skiba, Marian Ursel.


Nie sposób jest pisać na spokojnie o tej książce po jednorazowym jej przeczytaniu, bo i od razu nie uda się jej tak naprawdę przeczytać.  Można wybierać, można czytać eseje po kolei. Można od razu lub odłożyć na półkę i sięgać, co jakiś czas. To nic nie szkodzi. Na pewno potrzebny jest odpowiedni nastrój do przyswojenia sobie wiadomości z książki, o której mowa.

Noce romantyków. Literatura – Kultura – Obyczaj  stanowi bowiem zbiór artykułów poświęconych tematyce romantycznej nocy łączących między innymi sferę historii, socjologii, kultury, literatury. W esejach znaleźć więc można to wszystko, co łączy gorączka romantyczna, a czym cieszymy się czytając utwory powstałe w tym okresie. Znaleźć tu bowiem można powiązania z utworami powstałymi spod piór między innymi Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Juliana Ursyna Niemcewicza, Bolesława Prusa, Cypriana Norwida, Karola Brzozowskiego, Adama Pajgerta, Charlesa Nodiera, Victora Hugo, Hansa Christiana Andersena.

Czytelnik bliżej też pozna cykl malarski autorstwa Jerzego Dudy – Gracza, który powstał w latach 1999 – 2003 i poświęcony został Chopinowi. W tomie znalazły się artykuły odnoszące się do rozwoju kołysanki muzycznej w romantyzmie, muzyki i teatru we Francji, filozofii i historii. 


 Mowa jest o symbolice, roli i funkcji nocy w utworach, skojarzeniami nocy ze zjawami, demonami, marami i wszelkiego rodzaju duchami, obrzędami i wizjami, okultyzmie, alegorycznym wymiarze zwierząt kojarzonych z nocą, bezsenności,  przekraczaniu struktury czasowej, opisów ogrodów w porze nocnej. Autorzy artykułów analizują fragmenty znalezione w wybranych utworach i odnoszące się do zapadającego zmroku, półmroku, zmierzchu, głębokiej nocy, nocy księżycowej oraz świtu. Noc skłaniała do zadumy, wewnętrznych zmagań, udręk, rozpaczy, marzeń sennych, zmysłowych doświadczeń cierpienia, melancholii i większą rolę podczas jej trwania u człowieka odgrywają wzrok, słuch i węch. Podczas nocy poszukiwać można sensu istnienia, wartości życia i śmierci, doświadczać samotności, tęsknotę, strach, głębiej analizować zawody miłosne. W nocy księżyc i gwiazdy mogą mieć cechy ludzkie, inna jest obserwacja przyrody, inne natężenie uczuć i marzeń. Noc może wyzwalać w człowieku demona, stać się synonimem piekła. Nocą może dominować grzeszna natura człowieka, która mami i kusi, prowadzi do zła. Z drugiej strony rośnie w siłę namiętność cielesna, która pragnie rozkoszy i spełnienia. 


Artykuły zawarte w książce pokazują jak silne związki istniały między poezja i prozą powstałą w okresie romantyzmu, a postrzeganiem nocy. Noc romantyzmu może być analizowana pod względem estetycznym, antropologicznym, filozoficznym i metafizycznym. Noc romantyczna nie przynosi jednak ukojenia. Świat nocy jest ciemny i tajemniczy, a boskość i demonizm jest nieodzowną jej częścią.

Z pewnością wydana książka Noce romantyków. Literatura – Kultura – Obyczaj  zasługuje na wnikliwą uwagę.





Noce romantyków. Literatura - Kultura - Obyczaj, pod red. Anna Rej, Dominika Skiba, Marian Ursel, wydawnictwo Universitas, wydanie 2015,  oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 476.



Słowo wstępne



W kraju, "gdzie kruszynę chleba..."



Jacek Mikołajczyk
Czy Kordian był terrorystą? Noc romantyczna jako (przed)świt terroryzmu
Jakub Rawski
Wampiryczna noc patriotycznego szaleństwa w „Kordianie” Juliusza Słowackiego
Wiktoria Kamińska
„Dlaczego ta noc taka cicha?” Noc w „Księdzu Marku” i „Śnie srebrnym Salomei” Juliusza Słowackiego
Helena Markowska
„Noc była ciemna i chłodna…” – o „Mindowem” Juliusza Słowackiego
Anna Rej
Symboliczny i alegoryczny wymiar zwierząt nocnych w wybranych utworach Juliusza Słowackiego
Bartłomiej Nawrocki
„Kędy noc ziemię ogarnie…”. Noc romantyczna jako element struktury czasowej „Dziadów” Adama Mickiewicza
Karolina Mazur
Bezsenne noce bohaterów „Nocy majowej” Józefa Ignacego Kraszewskiego
Michał Maciaszek
„Noce nie tylko słowiańskie” w twórczości Józefa Ignacego Kraszewskiego



Miejsca egzotyczne, bliskie i dalekie



Grażyna Bartnik

„(...) idę rozrzewniony / Głuchej i ciemnej nocy czucia me powierzyć” – literackie wizje nocnego Ogrodu Puławskiego jako zapowiedź przełomu romantycznego
Dominika Skiba
Intensywne perfumy Bolesława Prusa, czyli jak zbudować ogród żywy niczym malowanki na płótnie
Piotr Chlebowski
Noc i mrok w "Quidamie"
Edyta Chlebowska
Romantyczny nokturn w malarskim cyklu „Chopinowi” Jerzego Dudy-Gracza
Beata Stefaniak-Maślanka
Romantyczne metamorfozy kołysanki
Marta Chrabąszcz
Orientalne noce. Kreacja nocy we „wschodnich” powieściach poetyckich na przykładzie utworów Brzozowskiego i Pajgerta
Maria Berkan-Jabłońska
Noce i sny polskich literatek romantycznych
Leszek Zwierzyński

Metamorfozy późnoromantycznej nocy
Anna Kopeć
„Azali wiek nasz jest filozoficzny?” – filozofowie romantyczni (ze szczególnym uwzględnieniem stanowiska Karola Libelta) wobec „nocy”. W stronę tego, co ciemne – (filo)sophia, która neguje ratio



W kraju Chateaubrianda



Jolanta Szulakowska-Kulawik
Idiom nocy romantycznej w muzyce francuskiej przełomu XIX i XX wieku
Marek Dybizbański
Sceniczna noc upiorów w rytmie powtórzeń i formalnych przekodowań – o „byronowskiej” dramie Nodiera
Marta Sukiennicka
"Smarra albo demony nocy" Charlesa Nodiera: zmierzch estetyki klasycystycznej?
Tomasz Szymański
„Et nox facta est”: o filozoficznym i religijnym znaczeniu nocy w twórczości Victora Hugo
Tomasz Kaczmarek

Postać melancholika w teatrze francuskim pierwszej połowy XX wieku, czyli reaktywacja bohatera romantycznego
Sebastian Zacharow
Zmierzch podnieca obłąkanych – o Baudelaire’owskich demonach nocy
Anna Maria Skibska
Nokturnalność pisania. Kryptoromantyczny przypadek Hélène Cixous



Nocne zaułki Europy



Milica Jakóbiec-Semkowowa
Niespokojne noce romantyków bałkańskich
Beata Kornatowska
Oblicza nocy w opowiadaniach „Nachtstücke” E.T.A. Hoffmanna
Mariusz Jochemczyk
„Jaśnie Pani Ciemność”. Nocna medytacja Heinricha von Kleista
Miłosz Piotrowiak
W mroku prawd
Katarzyna Slany
Literacka baśń grozy Hansa Christiana Andersena
Anna Małecka
Ciemna noc i duchowe przebudzenie – obraz doświadczenia mistycznego w twórczości Thomasa Carlyle’a
Aleksandra Łęgowik
„Mknij szybko, Nocy ukochana / Przyjdź wcześnie, wcześnie” – o nocnych rozmyślaniach P. B. Shelleya



Indeks nazwisk

13 lutego 2015

Mateusz Grzęda, Architektura pałacu Goetzów-Okocimskich w Brzesku - Okocimiu.



Pałac Goetzów – Okocimskich jak do tej pory nie doczekał się osobnego opracowania. Lukę tę zapełnia książka autorstwa historyka sztuki Mateusza Grzędy, która ukazała się nakładem wydawnictwa Universitas. Przedmiotem badań autora stała się architektura pałacu w Brzesku – Okocimiu, który został wzniesiony z inicjatywy zamożnego fabrykanta Jana Albina Goetza – Okocimskiego. Budynek otrzymał neobarokowy stylowy kostium, zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz.  Autor książki zauważa, że jest to pierwszy zespół rezydencjonalny na terenie Galicji, który świadomie nawiązuje do tak mało cenionego w XIX wieku baroku. Pałac, o którym mowa, został wzniesiony przez wiedeńskich architektów. 

Mateusz Grzęda wnikliwie i jasno przedstawia kolejno dzieje pałacu, charakteryzuje neobarok wiedeński i atelier architektoniczne Fellner & Helmer oraz pokazuje w jakim stopniu i gdzie na terenach Galicji zastosowano neobarok w architekturze rezydencjonalnej pod koniec XIX i na początku XX wieku. Przybliża również postać Leopolda Simony’ego. Dokonuje także analizy typologicznej i analizy stylu struktury architektonicznej pałacu.


Rodzina Goetzów wywodząca się z Wirtembergii, wzbogaciła się dzięki browarowi w Okocimiu koło Brzeska. Jan Ewangelista Goetz przybył do Okocimia, aby w kwietniu 1845 roku zostać wspólnikiem Josepha Neumanna. Panowie założyli browar, który zaczął produkować piwo już w lutym 1846 roku. Po śmierci Neumanna, Goetz wykupił od wdowy i jego córki udziały wspólnika oraz majątek ziemski Okocim. W kolejnych latach fortuna Goetza skutecznie powiększała się. Właściciel browaru poślubił Albinę Żiżkę, z którą miał troje dzieci: Albinę, Różę i Jana Albina. W 1881 roku Jan Ewangelista Goetz uzyskał z rąk cesarza tytuł szlachecki otrzymując herb Elder von Okocim i to właśnie od tej pory członkowie rodziny występują pod nazwiskiem Goetzów – Okocimskich. W 1886 roku browar od ojca przejął wychowany w tradycji polskiej i na wielkiego dziedzica majątku, Jan Albin. W roku 1889 ożenił się on z Zofią Jadwigą hr. Sumińską, z którą miał trzy córki i syna. Jan Ewangelista zmarł w 1893 roku i od tej pory to jego syn pomnażał majątek, rozwijał rodzinne przedsiębiorstwo, wykupywał ziemie, udzielał się filantropijnie, gospodarczo i politycznie. W 1909 roku otrzymał tytuł barona z herbem własnego imienia, z dewizą w języku polskim: „Pracą i Prawdą”. To również Jan Albin wystawił okazałą rodzinną siedzibę. 


Plany architektoniczne pałacu wykonała wiedeńska firma Fellner & Helmer. Zaprojektowano piętrowy budynek z wielkim hallem oraz przylegające od zachodu skrzydło z kaplicą. Jednocześnie wokół pałacu założono ogród angielski o nieregularnym rozmieszczeniu roślin i krętych alejach. Dalej znajdował się park krajobrazowy, zabudowania browaru, przy bramie wjazdowej mieszkanie ogrodnika i masztalerza, szklarnie, stajnie, odkryta ujeżdżalnia. Wszystkie zabudowania oddalone od pałacu są utrzymane w tym samym stylu, co on. Za rozbudowę pałacu w latach 1908-1911 odpowiadał Leopold Simony. Wówczas powstało wielkie skrzydło wschodnie i wkomponowane w niego palmiarnia i ogród zimowy. W analizie typologicznej autor szczegółowo charakteryzuje kompozycje bryły architektonicznej pałacu. W analizie stylu poznać można między innymi wystrój wnętrz i charakterystykę elewacji.


Ciekawe są również partie książki, w których autor prezentuje styl neobarokowy w różnych zakątkach Europy i oczywiście na ziemiach polskich. Przedstawia rezydencje utrzymane w tym stylu, co zespół w Okocimiu i przyczyny powodzenia przyjmowania stylu neobarokowego. Zwraca również uwagę na czynniki, jakie przyczyniły się do wyboru architektów wiedeńskich przez Jana Goetza.


W książce główny tekst uzupełniają rozwinięte przypisy. Zamieszczono również między innymi bibliografię, indeks rzeczowy, indeks nazwisk. Książka ma przejrzysty układ i jak przystało na naukową pozycję jest ściśle opracowana pod tym kątem, a styl jest zwięzły, suchy i pozbawiony emocji. Pozwala to czytelnikowi na wyprowadzenie własnych wniosków i jest to zaletą książki tego rodzaju. W książce odnaleźć można również strony z bazą ikonograficzną ilustrującą przedmiot badań na przestrzeni lat. 


Obecnie pałac jest własnością prywatną i mieści się tam hotel. Latem ubiegłego roku z inicjatywy fundacji Nomina Rosae było zorganizowane w pałacu stylizowane na XIX wiek Złote Popołudnie. Zainteresowanych odsyłam między innymi na blogi Le reine de retro, Buduar Porcelany.


Mateusz Grzęda, Architektura pałacu Goetzów-Okocimskich w Brzesku - Okocimiu, wydawnictwo Universitas, wydanie 2014, seria: ARS VETUS ET NOVA,  Tom XLI, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 144 +54 il.