Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Proza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Proza. Pokaż wszystkie posty

5 stycznia 2023

Fannie Flagg, Święta z kardynałem.

 

 

„Święta z kardynałem” to nic innego jak „Boże Narodzenie w Lost River”. Okazało się, że pod tym drugim tytułem czytałam książkę w 2011 roku i co więcej - nawet o niej pisałam! Wpis jest pod datą 5 stycznia 2011 roku. Szczerze? Czas zrobił swoje i niewiele z tej książki pamiętałam. To jednak przecież już minęło 12 lat! Niemniej czy pod jednym tytułem, czy pod drugim, bardzo ją polecam. Moje zdanie o niej się nie zmieniło: jest ciepła, urokliwa i opowiada o ludziach, których chciałabym spotkać (poza małymi wyjątkami) i błogim miejscu, w którym chciałabym trochę pobyć. Dodam tylko sympatyczny fragment o książkach (też nie przypominam Dottie Nivens, ale czytam Jane Austen).

 

s. 93.


Fannie Flagg, Święta z kardynałem, wydawnictwo Nowa Proza, wydanie 2011, tytuł oryg.: A Redbird Christmas, tłumaczenie: Wojciech Szypuła, oprawa miękka, stron 216. 

9 stycznia 2011

Glenn Beck, Świąteczny sweter.

Wydawnictwo Nowa Proza
Data wydania: 2009
ISBN: 978-83-7534-068-6
Ilość stron: 288

Święta Bożego Narodzenia to czas radości i cudów. Tak jest nie inaczej jak w książce Glenna, Becka, który korzystając z własnych wspomnień napisał wzruszającą opowieść świąteczną. Mimo, że historia wydaje się prosta i naiwna, niesie ze sobą kilka życiowych mądrości.

Narratorem jest dwunastoletni chłopiec, osierocony przez ojca, wychowywany samotnie przez matkę. Chłopak jest rozkapryszony i nie docenia poświęceń matki, która pracuje w czterech miejscach i tak układa grafik, aby jak najwięcej czasu spędzać z dzieckiem. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i chłopiec marzy o nowiutkim czerwonym rowerze. Swoje pragnienia wypowiada wielokrotnie głośno i stara się być grzeczny. Wobec tego jest bardzo rozczarowany, gdy od mamy dostaje sweter zrobiony przez nią własnoręcznie. Eddie ze łzami w oczach rzuca go na podłogę w swoim pokoju. Jeszcze gorzej było u dziadków. Wściekły chłopiec nie widząc zmęczenia matki po fatalnym dla niego wieczorze zmusza ją do powrotnej podróży do domu. Tylko, że dochodzi do wypadku, w którym matka Eddiego ginie. Chłopiec zamieszkuje u dziadków. Jest zły na Boga, na dziadków, na rodziców, którzy odeszli. Gniew wyładowuje na staruszkach. Zazdrości nowo poznanemu koledze, Taylorowi, że jego rodziców stać jest na wszystko. Czy zostanie mu dana jeszcze jedna szansa na poprawę?

To świąteczna opowieść opowiadająca o zagubieniu i możliwości odnalezienia właściwej drogi, o tym, co naprawdę się liczy w życiu, o wartości podarków zrobionych własnoręcznie a tych gotowych kupionych w sklepie. Wszystkie podróże ku dobru lub złu zaczynają się od małego kroku, należy, zatem obrać właściwą drogę. W okresie świąt Bożego Narodzenia chodzi przecież również o drugą szansę, o przebaczeniu win. Na poprawę nastroju i ku odnowie duchowej polecana.