Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotthold Ephraim Lessing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotthold Ephraim Lessing. Pokaż wszystkie posty

24 stycznia 2013

Gotthold Ephraim Lessing, Laokoon, czyli o granicach malarstwa i poezji.


Nakładem wydawnictwa Universitas ku uciesze rzeszy wielbicieli historii sztuki w 2012 roku wznowiona została w serii Klasycy historii i Teorii Sztuki w opracowaniu naukowym Michała Mencfela, traktat estetyczny osiemnastowiecznego niemieckiego teoretyka sztuki, krytyka literackiego i teatralnego, twórcy nowego dramatu niemieckiego, dziennikarza i tłumacza Gottholda Ephraima Lessinga  Laokoon czyli o granicach malarstwa i poezji.  
 
Nie jest to książka dla wszystkich, jedynie dla tych, którzy są miłośnikami sztuki, nie wliczając oczywiście studentów kierunków artystycznych i pokrewnych historii sztuki. Punktem wyjścia dla swoich rozważań na temat granicy malarstwa i poezji uczynił Lessing rzeźbę hellenistyczną przedstawiająca śmierć trojańskiego kapłana Laokoona i jego synów w splotach wężów, które zesłane zostały przez Atenę, jako kara za próbę ostrzeżenia współmieszkańców przed drewnianym koniem. Rzeźba została odnaleziona 14 stycznia 1506 roku na rzymskim Eskwilinie, potem zakupiona przez papieża Juliusza II, by następnie znaleźć się na dziedzińcu belwederskim przy pałacu na Watykanie. Szybko została zidentyfikowana na podstawie opisu grupy Laokoona pozostawionego przez Pliniusza w XXXVI księdze Historii naturalnej. Obecnie dzieło datowane jest na ok. 50 rok przed Chrystusem. Winckelmann datował je na czasy Aleksandra Wielkiego, a Lessing na okres rządów cesarza Tytusa –lata 79-81 po Chrystusie. 

Grupa Laokoona, Muzeum Watykańskie, Rzym // wys. 2,41 m, marmur

Dla Lessinga Grupa Lakoona jest punktem odniesienia do pism wcześniejszych teoretyków sztuki z Winckelmannem na czele jak i dzieł literackich autorstwa Wergiliusza czy chociażby Sofoklesa. Nie chodzi tu jednak o samą rzeźbę, ale o refleksje nad granicami malarstwa i poezji. Lessing był świadomy odrębności tych sztuk i wyznaczył niejako nowy tor horacjańskiego ut pictura poesis (poezja jest niczym malowidło). Lessing jest zdania, że malowidło poetyckie niekoniecznie daje się zamienić na przedstawienie w sztuce[1]. Sztuki plastyczne są domeną cielesnego piękna.  Z kolei poeta ma nieskończone pole wyobraźni i choć w ostateczności dąży do piękna nie musi wcale pomijać brzydoty. O ile Wergiliusz opisując w Eneidzie Laokoona odwołuje się do krzyku, o tyle nie można nic usłyszeć obserwując rzeźbę. Owe cierpienie i ból widać natomiast na twarzach i w napiętych mięśniach. Rozwarcie ust nie jest zdaniem Lessinga krzykiem, lecz trwożliwym i stłumionym westchnieniem[2]. Nic nie zmusza poety, aby koncentrował się na uchwyceniu jednego jedynego momentu, tak jak to jest w malarstwie czy rzeźbie.  Lessing stwierdza, że malarstwo jest obszarem widzialności i ograniczone do zamkniętego obszaru. Z kolei przedmiotem poezji są akcje, czyli zdaniem Mencfela przedmioty lub ich części, istniejące w wielkiej liczbie. Bohaterem jednak zarówno poezji jak i malarstwa jest człowiek. Osiągnięcie jednak ostatecznego efektu pracy w marmurze jest znacznie trudniejsze niż osiągnięcie go w słowach[3]

Laokoon jeszcze w XVIII wieku stał się klasycznym tekstem z zakresu teorii i estetyki sztuki. Warto nadmienić, że pełny tytuł książki brzmi: Laokoon czyli o granicach malarstwa i poezji. Z objaśnieniami na marginesie różnych punktów starożytnej historii sztuki. Część pierwsza. Jak zauważa Mencfel ów dopisek „część pierwsza” wskazuje, że Lessing miał zamiar w przyszłości napisać kolejne tomy, które miały być poświęcone muzyce, tańcowi, pantomimie i dramatowi. Plany te nie zostały zrealizowane. Swoje rozważania Lessing zaopatrzył w bardzo rozbudowane komentarze. Dodatkowo czytelnik w książce odnajdzie przypisy współczesne. 

Niemniej warto podkreślić, że jest to lektura, jak przeczytać można na okładce, pełna zdecydowanych opinii i śmiałych postulatów, wymagająca od czytelnika koncentracji i skupienia.


[1] G. E. Lessing, Laokoon, czyli o granicach malarstwa i poezji, Kraków 2012, s. 59.
[2] Tamże, s. 6.
[3] Tamże, s. 49.


Gotthold Ephraim Lessing, Laokoon, czyli o granicach malarstwa i poezji, wydawnictwo Universitas, Kraków 2012, tłumaczenie Henryk Zymon - Dębicki, opracowanie naukowe Michał Mencfel, seria: Klasycy Historii i Teorii Sztuki pod red. Wojciecha Bałusa, stron 192.