Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty

13 października 2023

Santiago Posteguillo, Rzym to Ja.

 


Rzym to Ja to pierwsza część sagi o Juliuszu Cesarze autorstwa Santiago Posteguillo. Cykl ma liczyć kilka tomów (premiera pierwszego była w 2022 r.). Czasowo pierwsza powieść dotyczy okresu, który obejmuje  źródłowo spore luki w historii życia Juliusza Cezara. Należy pamiętać, że to fikcja historyczna. Posteguillo po prostu zajął się tym, co udokumentowane, a na potrzeby książki odtworzył to, czego brakuje. Efektem tej symbiozy jest dobra i solidna powieść. Właściwie tylko maniaków historii interesuje wypunktowanie błędów merytorycznych w tej powieści, ale zostawmy to - laika nie będzie bowiem to interesowało. Warto jednak pamiętać, że niektóre wydarzenia historyczne nie pokrywają się dokładnie w latach, które opisuje autor. Jak to bywa w przypadku tego typu powieści, występują więc nieścisłości historyczne, na które autor zwraca zresztą uwagę w nocie.

 


Gajusz Juliusz Cezar (łac.: Gaius Iulius Caesar) (100 p.n.e./102 p.n.e - 44 p.n.e.) był rzymskim politykiem, wodzem, dyktatorem i pisarzem. Autor w pierwszej części skupia się więc na dzieciństwie i młodości Cezara, który był potomkiem starożytnej rodziny patrycjuszowskiej, wywodzącej swoje korzenie od Eneasza i bogini Wenus. Opisane zostały wydarzenia z życia Cezara począwszy od dzieciństwa, aż do momentu, w którym po raz pierwszy pojawia się jako przywódca ludu. W tle występują postacie bliskie Cezarowi: jego matka Aurelia; jego wuj i siedmiokrotny konsul Gajusz Mariusz, żona Cezara Kornelia, potężny Sulla, jeden z głównych przyjaciół Tytus Labienus i inni. Historia została napisana, nie ma więc niespodzianek. Owi bohaterowie są jednak jednowymiarowi: dobrzy i źli.


Prym w tej części wiedzie jednak proces przeciwko Gnejuszowi Korneliuszowi Dolabelli, senatorowi, doradcy przywódcy optymatów Lucjusza Korneliusza Sulli. W 77 r. przed Chrystusem wpływowy senator Dolabella został oskarżony o popełnienie licznych zbrodni podczas sprawowania konsulatu, a oskarżenie przeciwko niemu poprowadził mający wówczas 23 lata Juliusz Cezar. Młody mężczyzna jako jedyny ośmiela się występować w charakterze prokuratora przeciwko potężnemu, bogatemu i skorumpowanemu Dolabelli. Cezar przegrał proces, ale ów epizod pomógł mu zyskać rozgłos, zwłaszcza wśród wrogów. Sam Sulla, który już jako nastolatek ogłosił go wyjętym spod prawa, ostrzegał przed niebezpieczeństwem, jakie stanowi dla optymatów. Według źródeł rzymskich dyktator zdawał sobie sprawę, że młody Cezar może być jeszcze większym rywalem niż przywódca popularów Gajusz Mariusz, wielki antagonista Sulli. Warto nadmienić, że w różnych częściach trwającego procesu, w formie „wspomnień”, omówione zostały poprzednie lata dzieciństwa, dorastania i młodości Cezara. Innym przykładowo wielkim wydarzeniem z młodości Cezara, o którym jest mowa w powieści, jest oblężenie Mityleny na wyspie Lesbos podczas wojny z królem Pontu Mitrydatesem. Są więc w powieści także opisane bitwy. 

Doszukałam się informacji, że po pierwszej powieści, autor planuje wydanie jeszcze pięciu. Mają one za zadanie przeprowadzić czytelnika przez całe życie Cezara, aż do jego śmierci w idy marcowe roku 44 p.n.e. Książka jest dobra, ale momentami miałam wrażenie, że niektóre fragmenty są zbudowane na potrzeby jej sprzedaży. Utrzymany jest czas przeszły, wskazana datacja i miejsca akcji. Niektóre dialogi i rozwiązania scen mają charakter dydaktyczny i nieco infantylny. Wydaje się też, że tytuł został celowo skopiowany ze słów Ludwika XIV - L'État, c'est moi. Zwrot ten symbolizuje absolutyzm monarchiczny. Doceniam jednak, że do powieści dodane zostały: spis postaci, mapki bitew, słownik łacińskich słów oraz drzewo genealogiczne. Powieść jest absorbująca i dobra, ale nie nazwałabym ją wybitną.

 

 

Santiago Posteguillo, Rzym to Ja, wydawnictwo Otwarte, HI:STORY, wydanie 2023, tytuł oryg.: Roma soy yo: La verdadera historia de Julio César (ang.: I Am Rome), tłumaczenie: Katarzyna Sosnowska, stron 656.

 

Santiago Posteguillo Gómez jest hiszpańskim filologiem, językoznawcą i pisarzem, urodzonym w Walencji w 1967 roku. Zasłynął z szeregu powieści osadzonych w starożytnym Rzymie, zwłaszcza trylogii Scypiona Afrykańskiego i trylogia Trajana.

20 stycznia 2022

Lenora Bell, Jak rozkochałam w sobie księcia.


   James, skandalicznie niecywilizowany książę Harlandu, potrzebuje panny młodej o nieskazitelnej reputacji do ściśle biznesowego układu. Pożądanie jest zabronione, a miłość nie wchodzi w ogóle w rachubę. Chce poślubić, spłodzić potomka i wyjechać do Trynidadu. Jego zachowanie jest kontrowersyjne, wobec czego nadal nie wychodzi poza te ramy. Nie zamierza w poszukiwaniu panny młodej wędrować po londyńskich salonach. Wybiera cztery panny i zaprasza je z matkami do swojej książęcej wiejskiej posiadłości w Warbury Park na kilka dni.

      Tymczasem Charlene Beckett dostaje niecodzienną propozycję. W progach domu uciech jej matki, zjawia się hrabina Beaumont, która proponuje jej fortunę za odgrywanie przez parę dni roli jej córki oraz wypełnienie zadania. Charlene jest córką hrabiego i kurtyzany oraz przyrodnią siostrą lady Dorothei, która akurat jest w trakcie podróży powrotnej z Italii. Rola wydaje się łatwa do wypełnienia, ponieważ młode kobiety są bardzo podobne do siebie. Wystarczy tylko zachowywać się jak prawdziwa dama, odpowiednio uśmiechać, konwersować i przede wszystkim oczarować księcia, aby ten nie wahał się oświadczyć właśnie jej. Wróć – oświadczyć się oczywiście eleganckiej lady Dorothei, a nie Charlene.


   Czas spędzony w rezydencji zdaje się dla młodej kobiety wychowanej w skrajnie niekorzystnych warunkach i odmiennym środowisku, niemal bajką. W dodatku książę jest przystojny, a pod maską buńczuczności i skandaliczności skrywa dobre serce. Charlene musi jednak chronić swoje serce, a priorytetem staje się odegranie swej roli celem ratowania chorej matki, nieświadomej niczego młodszej siostry Lulu i innych dziewcząt przed haniebnym zachowaniem hrabiego Granta.

    Książka stanowi debiut pisarski Lenory Bell, która podkreśla, że fabuła była inspirowana książką Charlie i fabryka czekolady oraz nieco romantyczną domieszką zaczerpniętą z Kopciuszka. Książę ma niemal obsesję na punkcie stworzenia idealnej czekolady do picia i oczywiście po śmierci swojego ojca i brata, potrzebuje spadkobiercy swojej fortuny. 

   Jak rozkochałam w sobie księcia wydawała się mi się zupełnie dobrą i przede wszystkim zabawną powieścią, ale do pewnego momentu. Bardzo podobała mi się część książki, w której cztery panie i ich matki próbowały zdobyć przychylność księcia i jednocześnie atakować swoje rywalki. Nie mam jednak pojęcia dlaczego autorka pokusiła się o wstawienie szczegółowych opisów scen erotycznych rodem ze współczesnych romansów. Niestety wpływa to w moim przekonaniu na odbiór całości. Ciekawie zarysowane są jednak postacie drugoplanowe: przyjaciele księcia (zapewne bohaterowie kolejnych powieści) oraz młodych kobiet jak Alice czy nawet mającej tu rolę zupełnie epizodyczną – prawdziwej Dorothei. Powieść lekka, łatwa w odbiorze i mimo wszystko gwarantująca zabawę.

 


Lenora Bell, Jak rozkochałam w sobie księcia, wydawnictwo Otwarte, wydanie 2022, tytuł oryginalny: How to Duke Was Worn, tłumaczenie: Robert Sudół, cykl: Skandaliczni książęta, t.1, tytuł oryginalny cyklu: The Disgraceful Dukes Trilogy, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 344.

 

Lenora Bell zaczęła pisać romanse historyczne pod wpływem lektur Eloisy James. Dziś jest autorką bestsellerów. Mieszkała na pięciu kontynentach, posługuje się na różnych poziomach hiszpańskim, francuskim, chińskim, mandaryńskim i tajskim oraz ma magistra kreatywnego pisania. Obecnie mieszka na Nowej Zelandii z mężem i dwoma kotami. Kolekcjonuje ubrania vintage, torebki i biżuterię, a gdyby nie była pisarką, prawdopodobnie prowadziłaby sklep z odzieżą vintage. Książki Lenory to sprawa rodzinna – jej brat Carl pomaga jej w badaniach historycznych, a jej siostra Amelia jest jedną z jej czytelniczek i krytyków. Jej matka jest pianistką koncertową i dyrektorem chóru, więc Lenora dorastała śpiewając i występując w musicalach. Wierzy, że każdy zasługuje na miłość i szczęście — i że świat potrzebuje ich więcej, więc dlatego pisze romanse.

http://www.lenorabell.com/



31 grudnia 2021

Sylwia Kubik, W cieniu wierzb.

Nie wiem, co miałabym napisać, aby nie zdradzić fabuły poprzednich części. Gdy bowiem zamykamy część drugą, to zaraz mamy kontynuację wydarzeń w części trzeciej. Wchodzimy w ten sam świat wydarzeń, w tę samą chwilę i znajdujemy się w tym samym miejscu. Potem lawinowo nadciąga ciąg dalszy...


W cieniu wierzb to powieść, w której znaleźć można rozwiązania wątków rozpoczętych w poprzednich powieściach. Ewa powinna w końcu mieć odwagę, otworzyć się i definitywnie zamknąć przeszłość. Musi jednak do końca zaufać Kamilowi, a ten jej. Potrzebna jest szczera rozmowa, a nie tajemnice i ciągłe niedopowiedzenia. Na postępowanie młodziutkiej Ewy wpłynęły trudne relacje z ojcem. Szukała bezpieczeństwa, miłości i naiwnie została wykorzystana. To typ bohaterki, która powstaje z upadku, odradza się na nowo, pragnie zmian. 

W rodzinie Kamila z kolei istnieją toksyczne relacje. Mimo tego, że Anastazja i Kamil dorośli, ich matka nie potrafi odciąć swoistej pępowiny i nadal chce wpływać na ich życie. W konsekwencji prowadzi to do wielu nieprzewidzianych wydarzeń. Jej mąż biernie poddaje się działalności żony. Pod wpływem nowego trybu życia zmiana natomiast zachodzi w Anastazji. Dobrą duszą jest w rodzinie babcia Matylda. Czytelnik poznaje też do końca losy przodków Ewy.  

 

Seria żuławska Sylwii Kubik to opowieść przygnębiająca i smutna, ale jednocześnie przynosząca nadzieję. Autorka porusza w niej ważne problemy współczesnych relacji zarówno rodzinnych, jak i tych dotyczących budowania związku. Podkreśla znaczenie umiejętnego kształtowania relacji w oparciu o pewną hierarchię wartości. Pokazuje, że znajdując się nawet w najgorszym momencie życia "bez wyjścia", trzeba mieć odwagę na dokonanie radykalnych zmian, naprawienia i wkroczenia ponownie na właściwą drogę. Każdy powinien mieć szansę niezależnie od dotychczasowej opinii, powstałych plotek, doznanych krzywd.

Wszystkie trzy części stanowią nierozerwalną całość, więc nie radzę ich czytać nie po kolei. Warto życie uwagę na wspaniale opisane życie codzienne, zajęcia domowe i żuławski krajobraz. To mądre i wartościowe książki. Warto.

 

 Sylwia Kubik, W cieniu wierzb, wydawnictwo Otwarte, seria: żuławska, t. 3, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 374.

* * Tajemnica z przeszłości - opinia

* Krok do miłości - opinia

 


18 września 2021

Sylwia Kubik, Tajemnica z przeszłości.



         Tajemnica z przeszłości to ciąg dalszy cyklu żuławskiego autorstwa Sylwii Kubik. Poszczególne książki należy czytać po kolei, bo gdy jedna się kończy, to druga się zaczyna, to rodzaj kontynuacji dzień po dniu.

         Uczucie między Ewą a Kamilem kwitnie, a mimo to dziewczyna nadal zachowuje rezerwę i dystans. Nie potrafi do końca ponownie zaufać. Nic w tym dziwnego. W dodatku drugi adorator jest na początku nachalny i dziewczynie trudno się odnaleźć w nowej sytuacji. Ewa ciekawa jest jednak historii swoich przodków, pragnie ją poznać i zrozumieć zachowanie członków rodziny. To, co odkrywa z pomocą mieszkańców Krasnegostawu jest pełne cierpienia i osobistych tragedii. W dodatku okazuje się, że osobiste historie lubią się powtarzać. Ewa nie potrafi też zupełnie uwolnić się od elbląskich znajomości, a przecież nikt w żuławskiej osadzie nie wie przez co przeszła.  

        W gospodzie oprócz poznanej już babci Kamila, Matyldy, pojawia się również jego siostra, Anastazja, która wkręciła się w dość niezłą awanturę. W chwilach prowincjonalnego spokoju powinna przemyśleć dotychczasowe życie i zweryfikować listę swoich znajomych. Młoda dziewczyna przyzwyczajona do świata wirtualnego, imprez, modnych i drogich ciuchów oraz swoistego nic nierobienia, zaczyna powoli odkrywać zalety życia na spokojnej wsi i swoje ukryte dotąd zainteresowania. 

      Po raz kolejny Sylwia Kubik swobodnie, ze swadą, ale i tajemnicą, kreśli losy mieszkańców Krasnegostawu. Przybliża krajobraz Żuław, który ze względu na swą płaskość terenu pozbawiony jest niemal całkowicie lasów i w głównej mierze składa się z rozległych pól oraz systemu wodnego. Nie ma tu też wzniesień, a sielski klimat podkreślony został przez posadzone przez człowieka wierzby przy rowach i topole przy drogach. Autorka nie zapomina o ciężkiej pracy rolnika. Wraca do przeszłości, trudności i biedy, z jakimi borykali się przodkowie bohaterów na tych ziemiach. Zwraca też uwagę na wygląd domów, dróg, serwowane jedzenie i okoliczną przyrodę

           To kontynuacja, która zresztą zapowiada kolejną część cyklu. Tu nie mamy ostatecznych jeszcze rozwiązań poruszonych wątków. To powieść o miłości, przyjaźni, cierpieniu, wierności wyznawanym zasadom. Ujmująca i z poruszającym zakończeniem. Polecam.

 

 

Sylwia Kubik, Tajemnica z przeszłości, wydawnictwo Otwarte, wydanie 2021, cykl żuławski, t. 2, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 400.


8 września 2021

Sylwia Kubik, Krok do miłości.



       Po sukcesie cyklu powiślańskiego, Sylwia Kubik nie próżnowała i w ostatnich tygodniach nakładem wydawnictwa Otwarte ukazały się nowe książki. Pierwsza powieść z cyklu żuławskiego nosi tytuł Krok do miłości i jest on właściwie adekwatny do jej zakończenia.

        Wszystko zaczyna się w Elblągu, gdzie poznajemy Ewę, która tkwi w toksycznym związku z Michałem. Jako młoda, naiwna dziewczyna została oczarowana atencją starszego i przystojnego mężczyzny. Po ukończeniu szkoły decyduje się zamieszkać ze swoim ukochanym. Tyle tylko, że szybko okazuje się, że związek, który miał być idealny i być spełnieniem marzeń, nie istnieje. Kiedy pewnego dnia Ewa zostaje pozbawiona jakichkolwiek złudzeń, za ostatnie pieniądze kupuje bilet w jedną stronę. Pojawia się w małej żuławskiej osadzie, aby zamieszkać w odziedziczonym po babci Wandzie domu. Chata zupełnie nie nadaje się do zamieszkania, ale dzięki uporowi Ewy i pomocy dobrych ludzi, dziewczyna stara się przetrwać. Udaje jej się pozyskać pracę w najbliżej okolicy, a jej szef jest młodym, dobrym i w dodatku atrakcyjnym mężczyzną. To Kamil, który zdecydował się na radykalne zmiany w swoim życiu i wbrew woli rodzicielki postanowił zamieszkać i zainwestować na żuławskich terenach.

          Sylwia Kubik decyduje się na podjęcie ważnego tematu w powieści. Przemoc i wykorzystywanie seksualne wobec kobiet w związkach. Sytuacja Ewy jest klasycznym przykładem uzależnienia kobiety od mężczyzny pod względem ekonomicznym, fizycznym i psychicznym. Michał ma nad nią władzę i kontrolę. Co więcej, Ewa żyje ze świadomością, że kocha Michała. Potrafi siebie obarczyć winą za jego zachowanie. Pojawiają się tu elementy syndromu sztokholmskiego. Podejrzewam, że gdyby nie zachowanie Michała, Ewa mogłaby tkwić w takim związku latami. Tym bardziej, że z ojcem nie utrzymywała kontaktu, a matka zaginęła, gdy była dzieckiem.


         Z drugiej strony mamy inny rodzaj toksycznego związku: pomiędzy matką, a dzieckiem. Kamil ma dwadzieścia osiem lat i sam chce decydować o swoim życiu. Jego matka ingeruje jego w jego plany, chce układać mu życie, stoi na stanowisku, że wie, co jest dla niego najlepsze. Nie może pogodzić się z decyzją syna o przeprowadzce ze stolicy na wieś, o decyzji zmiany trybu życia i podjęciu nowego zupełnie przedsięwzięcia.

        Krok do miłości to pierwsza część cyklu żuławskiego. Mimo brutalnego początku fabuły, to powieść przynosząca nadzieję i ciepło. Oczywiście nie wszyscy mieszkańcy żuławskiej osady są mili, jednak wydaje się, że Ewa może łączyć przyszłość z tym miejscem. Nie ma zresztą obecnie innego wyjścia. Jej historia rodzinna owiana jest nie jedną tajemnicą, a wszystko łączy się z domem, w którym miejscowi mówią, że straszy. Atmosferę małej miejscowości, regionalizm oraz krajobrazy zostały przez autorkę odtworzone w sposób wyrazisty i rzeczywisty. Zarysowana fabuła, jest wspaniałym początkiem dobrej historii. Tu odnajdziecie też wartości chrześcijańskie. Polecam.

 

Sylwia Kubik, Krok do miłości, wydawnictwo Otwarte, wydanie 2021, cykl żuławski, t. 1, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 416.


20 lipca 2011

Sarita Mandanna, Tygrysie Wzgórza.



Nie napiszę, że się spodziewałam, bo aż takiej opowieści, bo tak nie było. Dość sceptycznie podeszłam, bowiem do sloganów typu światowy bestseller czy indyjskie Przeminęło z wiatrem, które to napisy widnieją na cudnej zresztą moim zdaniem okładce książki.

Tygrysie Wzgórza Sarity Mandanny to opowieść niezwykła, malownicza, to historia o miłości, przeznaczeniu i odwadze. Wszystko zaczyna się w roku 1879, kiedy na świat przychodzi dziewczynka o imieniu Dewi. Postawione horoskopy nie są pomyślne, ale mała dostaje amulet, który ma ją strzec przed niebezpieczeństwem. Wkrótce w wiosce pojawia się chłopczyk o imieniu Dewanna. Dzieci zaprzyjaźniają się ze sobą i spędzają czas. Kiedy jednak Dewi spotyka pogromcę tygrysa Maću, wszystko się zmienia. Dziewczynka postanawia w przyszłości poślubić kuzyna Dewanny. Gdy dorasta miłość do pogromcy tygrysów staje się odwzajemniona. Z biegiem lat dziewczyna nie zdaje jednak sobie sprawy z tego, że Dewanna zakochuje się w niej. Tragiczne wydarzenia i decyzje wypływające z emocji zmieniają całe życie Dewi.

Nakreślona przez Autorkę opowieść jest niezwykle malownicza, a co za tym idzie magiczna. Mamy tu zarówno indyjskich wróżbitów, jak i wykształconych lekarzy; obraz indyjskiej roślinności i krajobrazów Kodagu; opis ówczesnych panujących obyczajów panujących w rodzinach, uroczystości ślubnych, pogrzebowych i wkraczającej europejskiej mody; zmiany na arenie politycznej Indii na przestrzeni lat.  Bohaterowie opowieści zostali świetnie nakreśleni, to indywidualiści, mający swoje wady i zalety.

Historia tchnie realizmem, a język jest lekki i barwny.  W tekście znajdziemy indyjskie słowa, a słowniczek z wyjaśnieniami zamieszczony jest na końcu książki. Nie jest to jednak opowieść wesoła i ze szczęśliwym zakończeniem. Opowieść przesycona jest smutkiem. Skłania do refleksji na tematy uniwersalne takie jak niespełniona miłość, gwałt, przyjaźń, umiejętność wybaczania. To również swego rodzaju indyjska saga rodzinna. Opowieść urzeka czytelnika i nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że jak najbardziej polecam ja poznać i ulec zaczarowanym chwilom.  


Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2011, oprawa miękka, stron 472.


Sarita Mandanna urodziła się i dorastała w Indiach. W dzieciństwie fascynowały ją historie opowiadane prze dziadka. Jej rodzina pochodzi z regionu Kodagu, gdzie toczy się akcja powieści.
Pracowała w Hongkongu, potem przeprowadziła się do USA. Jest ekonomistką, obecnie pracuje w Nowym Jorku.






14 listopada 2010

Andy Andrews, Mistrz.

Wydawnictwo Otwarte
Przełożyła Adriana Sokołowska-Ostapko
październik 2010
ISBN: 978-83-7515-098-8
stron: 192

Tytułowym Mistrzem jest staruszek ubrany zawsze w biały podkoszulek i wytarte jeansy, zawsze mający przy sobie nieodłączną walizkę. Mistrz jest przedstawia się jako Jones. Czasami jednak przez niektórych nazywany jest Garcią lub Chanem. Jones jest bardzo tajemniczym mężczyzną, ale zawsze pojawia się przy osobach, które potrzebują pomocy i spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy. Niespodziewanie na swojej drodze spotyka go również jako nastolatek Andy, który po śmierci rodziców i utracie domu z powzięcia błędnych decyzji, mieszkał pod molo w parku stanowym Gulf. Bezradny, bez pracy, bez dachu nad głową, bez perspektyw, zrezygnowany. Taka mniej więcej była sytuacja Andy’ego, kiedy spotkał Jonesa, który przedstawił mu kilka dogłębnych myśli, aby młody chłopak mógł spojrzeć z innej perspektywy. Kiedy Andy dostosowuje się do nowych zasad i zmienia swoje życie, staruszek nagle znika. Pojawia się dopiero po latach, kiedy Andy ma już żonę, dzieci, dobrą pracę i przyjaciół. Wówczas Andy dochodzi do wniosku, że Andy pomógł nie tylko jemu, ale również innym osobom w okolicy, zarówno starszym jak i młodszym. Pewnego jednak dnia Jones odchodzi na dobre pozostawiając tylko walizkę…

Historię Jonesa poznajemy z perspektywy Andy’ego. Powieść należy do gatunku tych, które podtrzymują na duchu, nasycone są pięknymi, wyrazistymi radami i do których można zajrzeć zawsze w chwilach zwątpienia. Na końcu możemy odnaleźć tak zwany przewodnik czytelnika, który ma za zdanie umożliwić jak najlepsze zrozumienie idei książki, do której odwołuje się bohater Jones. Do każdego rozdziału zawarto kilka pytań do przemyśleń czy dyskusji w grupie. Powieść napisana jest językiem prostym z uwzględnieniem prawd ludziom wszem i wobec znanych, ale o których niestety często zapominamy. Warto sobie przypomnieć i zastanowić się, czy perspektywa, jaką obecnie obieramy w życiu jest tą właściwą. Książkę czyta się z przyjemnością, choć można uważać jej treść za banalną.

"Taki mam dar. Jedni potrafią pięknie śpiewać, drudzy szybko biegać, ja zaś potrafię zauważać rzeczy, których inni nie dostrzegają, mimo że większość z nich znajduje się na wyciągnięcie ręki. Widzę sytuacje i ludzi z innej perspektywy. Tego właśnie brakuje większości osób: głębszego wglądu, szerszej perspektywy. Dlatego staram się ofiarować im nowy punkt widzenia, który pozwala zatrzymać się, popatrzeć na życie z boku i zacząć od nowa".

20 października 2010

Maurice Druon, Królowie przeklęci. Król z żelaza.

język oryginału: francuski
tłum. A. Celińska
okładka twarda
wrzesień 2010
ISBN: 978-83-7515-116-9
stron: 352


Filip IV Piękny
ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA


Spragnieni przeczytania dobrej powieści historycznej powinni sięgnąć po wznowioną przez Wydawnictwo Otwarte serię autorstwa Maurice’a Druon zatytułowaną „Królowie przeklęci”. „Król z żelaza” to pierwszy tom cyklu, który przenosi nas w zamierzchłą średniowieczną przeszłość w okres toczącej się między Anglią i Francją wojny nazwanej przez potomnych stuletnią.

Jesteśmy we Francji w roku Pańskim 1314. Na tronie zasiada król Filip IV Piękny, który w porozumieniu z Nogaretem i papieżem Klemensem V ("niewola awiniońska") doprowadzili do upadku Zakonu Templariuszy. Oczywiście pokusą był majątek zakonu. Wielki Mistrz zakonu Jakub de Molay, zostaje postawiony przed sądem Tymczasem wkrótce skazany na śmierć. Podczas wykonywania wyroku spalenia na stosie, zakonnik rzucił na swoich prześladowców klątwę. Przepowiedział, że Nogaret, papież Klemens V i Filip Piękny pożegnają się z życiem w ciągu roku. Po za tym przeklął ich rody do trzynastego pokolenia. Tymczasem w rodzinie królewskiej mamy do czynienia z intrygami i niewiernymi żonami. W rodzinne sprawy na kontynencie wtrąca się córka króla Filipa, a obecnie królowa Anglii – Izabela. Pomaga jej w tym Robert d’Artois, który pragnie za wszelką cenę odzyskać utracony majątek. 

Autor oddał w powieści realia epoki, zwrócił uwagę na ówczesne wydarzenia w Europie, sytuację gospodarczą i polityczną. Na końcu książki odnaleźć można dobrze skonstruowane przypisy, noty biograficzne głównych postaci i jasno rozrysowane drzewa genealogiczne. Dzięki temu łatwo się zorientować w gąszczu imion, kto jest, kim. Wielkim atutem książki jest to, że postacie historyczne poznajemy poprzez ich czyny, słabości, decyzje, zalety i wady.

Książkę czyta się dobrze. Wielkie znaczenie ma tu nowy przekład książki na język polski przez Adriannę Celińską. Język jest tu bardziej uwspółcześniony. W starszym wydaniu w przekładzie Joanny Kórnickiej mamy zastosowanie trudniejszego i bardziej wyszukanego słownictwa. Jedynym mankamentem jest niestety w nowym wydaniu zbyt mała czcionka. 

„Król z żelaza” to powieść, którą warto przeczytać. Fabuła książki i wartka akcja powinna zachwycić miłośnika powieści historycznej. Autor potrafił ukazać niezwykle barwny i dramatyczny obraz czternastowiecznej Francji, gdzie dominowały intrygi, namiętności, żądza i zemsta.



***
Maurice Druon (ur. jako Maurice Kessel 1918 - 2009) - francuski pisarz i polityk, członek Akademii Francuskiej, kawaler Wielkiego Krzyża Legii Honorowej, rycerz komandor Orderu Imperium Brytyjskiego. 
Druon najbardziej znany jest jako autor powieści historycznych, przede wszystkim zaś siedmiotomowego cyklu Królowie przeklęci (Le rois maudits), którego akcja osadzona jest w czasach Wojny stuletniej, oraz ją poprzedzających. Innym znanym dziełem pisarza jest powieść Aleksander Wielki (Alexandre le Grand) opowiadającą dzieje starożytnego zdobywcy z perspektywy nadwornego wieszczbiarza i czarnoksiężnika, Aristandra z Telmessos. 
Cykl Królowie przeklęci był dwukrotnie adaptowany na potrzeby serialu telewizyjnego. Po raz pierwszy ekranizacji dokonała francuska telewizja w latach 1972- 1973, natomiast w roku 2005 powstał remake koprodukcji francusko - włoskiej z którym wystąpili Philippe Torreton i Jeanne Moreau.
(WIKIPEDIA)

23 sierpnia 2010

Ewa Stec, Klub Matek Swatek.

data wydania: sierpień 2010
liczba stron: 400
EAN 9788375150681

„Klub Matek Swatek” Ewy Stec to baarrrrdzo przyjemna lektura dla każdej kobiety spragnionej opowieści o romantycznej miłości w realiach polskich. Lektura zaskakująca i bardzo wciągająca. Pisanie Ewy Stec charakteryzuje się, bowiem lekkością pióra oraz inteligentnymi i dowcipnymi dialogami.

Klub Matek Swatek powstał dzięki energicznym mamom emerytkom, które troszcząc się o przyszłość swoich samotnych dzieci pragną znaleźć im drugą połówkę same. Do Klubu tego została wciągnięta również mama Anki Romantowskiej - Beata, trzydziestoczteroletniej panny, nauczycielki nauczania początkowego. Beacie nie podoba się, że Ania „spotyka się” z Fryderykiem, który nie wykazuje większych planów na przyszłość. Oczywiście Fryderyk i mulatka Matylda to najwięksi przyjaciele Anki. Anka chce się wyzwolić od nadopiekuńczej mamy i w końcu decyduje się na zakup własnego trzypokojowego mieszkania po bardzo atrakcyjnej cenie. Dziewczyna wzięła oczywiście kredyt na trzydzieści lat. Nie wiedziała jednak, że mieszkanie to zajmowała kobieta powiązana ze świtem przestępczym i świadcząca pewnego rodzaju usługi. Mieszkanie było od dłuższego czasu obserwowane przez CBŚ. Ania już w dniu przeprowadzki poznaje dwóch przystojnych mężczyzn. Nie wie jednak, że Klub Samotnych Matek zbiera o niej informacje, radzi się wróżki, aby najlepiej dopasować do niej partnera. Po za tym starsze panie bacznie obserwują owych dwóch przystojniaków i nieźle namieszają.

Książka jest pełna humoru, który płynie nie tylko z rozmów strapionych matek, ale również z dialogów prowadzonych przez Anię z uczniami nauczania początkowego. Mamy obok wątku miłosnego również wątek kryminalny. Obok wątku kobiet niebędących w związkach po trzydziestce, mamy tu również wątek dotyczący starszych pań w okresie menopauzy.

Jest to książka zarówno dla panien w tym wieku, które uważają, że nie poznają już tego jedynego jak i dla ich mam, które knują swoimi drogami wyswatanie jak najszybciej swej pociechy. Okładka piękna, treść Was z pewnością zainteresuje.