28 lutego 2019

Agnieszka Lingas-Łoniewska, W szpilkach od Manolo.



Choć sama nie chodzę w szpilkach, to bardzo lubię oglądać ten typ obuwia zarówno w sklepach, jak i podziwiać na nogach kobiet. Buty są niejednokrotnie piękne, a gama kolorów jest szeroka. Bohaterka powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej uwielbia szpilki. To trzydziestopięcioletnia Liliana, wyzwolona singielka, autorka książkowego bloga, pracownik jednej z korporacji. Nie jest to jej wymarzona praca i powoli dojrzewa wewnętrznie do wykonanie zmian. Teraz jest jednak kierownikiem jednego z działów i ma to szczęście, że przyjaźni się z innymi kobietami jej podlegającymi. Jest też bezpośrednia, uszczypliwa i potrafi walczyć jak lwica o swoje racje. Gdy więc okazuje się, że jej miejsce parkingowe zostaje zajęte przez nieznajomego, szybko przechodzi do kontrofensywy. Jeszcze tego samego dnia czeka ją niespodzianka, bowiem nieznajomy okazuje się nowym dyrektorem w „fabryce”. Nowy szef jest przystojny, ujmujący i zarazem irytujący. Przyciąganie będzie jednak działać. 

Lilianna ma też rodziców, którzy dbają o jej dobrom. Mama za każdym razem utyskuje nad jej staropanieństwem i bijącym zegarem biologicznym. Gdy więc zjawia się z Kanady po raz kolejny przyjaciel z dzieciństwa ma nadzieję, że może tym razem córka znajdzie szczęście. Cóż, nie wie, że to gej. Lilianna w rodzinnym domu bywa więc rzadko, woli swoje mieszkanie i trzy koty. Szybko też Michał zdobywa sympatię rodziców kobiety, na której zaczyna mu zależeć. W dodatku musi dbać o jej bezpieczeństwo, co nie należy do łatwiejszych zadań. W korporacji dzieją się rzeczy dziwne, a nowy szef ma do wypełnienia pewną kryminalną misję.

W szpilkach od Manolo to komedia romantyczna z małym wątkiem kryminalnym w tle, którą czyta się z przyjemnością. Powieść okraszona została z humorem, ciętymi ripostami, odrobiną ironii i sarkazmu. Narracja jest pierwszoosobowa. Schematycznie, ale zabawnie. Jedyny mankament istnieje w tym, że książkę czytałam bezpośrednio po najnowszej powieści Randka z Hugo Bosym i znalazłam wiele czynników stycznych (korporacja, przyjaciel gej, nadopiekuńcza rodzicielka, dyrektor-przystojniak). Tak czy siak dobra zabawa za każdym razem.

Randkę mam Szpilki  czytałam w wersji egzemplarza bibliotecznego, wobec jednak wznowienia książki pod koniec roku, niechybnie się w nowy wydanie zaopatrzę.



Agnieszka Lingas-Łoniewska, W szpilkach od Manolo, wydawnictwo Novae Res, wydanie 2013, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 236. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.