28 listopada 2024

Susie Hodge, Krótka historia architektury.


Jak wszystkie książki z tej serii autorstwa Susie Hodge, książka stanowi swego rodzaju kompendium najważniejszej wiedzy. W tej akurat autorka zajęła się architekturą. Książka została podzielona na cztery główne działy: style, budowle, elementy i materiały. Szczegółowo omówiono ramy czasowe danych stylów i ich charakterystyczne cechy. Przedstawionych zostało piędziesiąt najważniejszych, charakterystycznych budowli z całego świata od piramidy Cheopsa, poprzez Hagię Sofię, pałac w Wersalu, Bauhaus, operę w Sydney, po Elbphilharmonie. Omówiono elementy architektoniczne oraz podstawowe materiały budowlane. 

Cztery rozdziały książki przedstawione są chronologicznie.  Na każdej stronie znajdują się odnośniki krzyżowe, które pomagają czytającemu w ustaleniu połączeń z innymi sekcjami. Układ jest więc przejrzysty i klarowny.

Książka zawiera bogatą bazę ikonograficzną, słowniczek i indeks. Pozycja jest zdecydowanie krótkim wprowadzeniem do wszystkiego, co mamy w uniwersum architektury. Pozwoli usystematyzować wiedzę z zakresu architektury. Jest dobrą lekturą dla tych, którzy szukają podstaw wiedzy z tego zakresu. 





 Susie Hodge, Krótka historia architektury. Kieszonkowy przewodnik po stylach, budowlach, elementach i materiałach, wydawnictwo Alma-Press, wydanie 2024, tytuł oryg.: The Short Story of Architecture: A Pocket Guide to Key Styles, Buildings, Elements and Materials, tłumaczenie: Jerzy Malinowski, oprawa usztywniana, stron 224.



24 listopada 2024

J. R. R. Tolkien, Łazikanty.

Jak to dobrze, że wydawnictwo Zysk i S-ka wydaje kolejne książki J.R.R. Tolkiena. Czytanie ich, sprawia mi ogromną radość. Tolkien był osobą wykształconą, o znakomitej osobowości i wnętrzu, który w dodatku potrafił doceniać każdą chwilę i kochać. Sam zresztą otoczony był miłością najbliższych. Wraz z rodziną – żoną Edith i synami: mającym wówczas osiem lat Johnem, prawie pięcioletnim Michaelem i niespełna rocznym Christopherem, spędził wakacje w miasteczku Filey położonym na wybrzeżu Yorkshire, w północno-wschodniej Anglii. Zamieszkali wówczas w domku z widokiem na morze. Mały Michael w tym czasie przywiązany był do zabawki jakim był miniaturowy czarno-biały piesek z ołowiu. Małe dziecko nie rozstawało się wówczas nawet na moment z ulubioną zabawką. Pewnego dnia podczas spaceru z ojcem i starszym bratem, odłożył ją na kamienistą plażę. Niestety zabawki nie odnaleziono, a dziecko wpadło w rozpacz. Po dwudniowych poszukiwaniach na plaży, Tolkien chcąc uspokoić swojego syna, zaczął tworzyć opowieść. W niej to prawdziwy pies Łazik został zamieniony w zabawkę przez czarodzieja, zgubiony potem na plaży przez chłopca podobnego do Michaela, spotyka piaskowego czarodzieja i następnie przeżywa wiele przygód na księżycu i na dnie morza. Opowieść na papier przelana została przez Tolkiena parę lat później. O tym oraz o kolejnych edycjach książki i jej warstwie merytorycznej, słownictwie, literackich odniesień, elementach mitologii Tolkiena, jego ilustracjach wiernie oddających tekst, można przeczytać we wstępie do opowieści. 


Zamieniony przez czarodzieja Artakserksesa w pluszową zabawkę piesek Łazik zachowuje swoją świadomość. Zresztą w tej książce wiele jest elementów antropomorficznych. Trafia do ciemnej skrzynki, a potem na wystawę sklepu i od początku informuje zabawki, że ucieknie pierwszym ludziom, którzy go kupią. Podkreśla też, że jest prawdziwy. Pewnego dnia zostaje kupiony przez kobietę, która podarowała go jednemu ze swoich synów (chłopiec Numer Dwa). Rodzina mieszkała nad morzem w białym domku. Kolejnego dnia chłopiec zabrał zabawkę na plażę, która wypadła niezauważona z kieszeni na piasek. Tata z synami szukali bez skutku  zgubionego pieska. Tymczasem Łazika odnalazł mieszkający w zatoce czarodziej Psamatos Psamatydes, przywódca wszystkich psamatyków. Podczas przypływu, choć jego wielkość nie uległa zmianie, to mógł odtąd poruszać się jak prawdziwy pies. Za sprawą uprzejmego czarodzieja psotny Łazik zostaje wysłany w niezwykłą i obfitującą w różne przygody, podróż. 


Utwór napisany jest w tonie opowieści dla dzieci, ale to dorośli będą doskonale się cieszyć pięknym stylem  i rozumieć humor. Tłumaczenie tekstu jest czarujące i magiczne, co daje poczucie przeniesienia się w zupełnie inny świat. Obeznani znajdą tu wiele aluzji do mitów i baśni, legend arturiańskich i sag nordyckich oraz prywatnej mitologii Tolkiena. Łazik to słodki piesek wędrujący po księżycu, oceanie i lądzie, rozmawiający z krewetkami i dokuczający czarodziejom. To urocza i ponadczasowa opowieść. 

Warto też wiedzieć, że Łazikanty został wydany po raz pierwszy dopiero w 1998 r.


J. R. R. Tolkien, Łazikanty, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2024,  ilustracje J.R.R. Tolkien,  redakcja Christina Scull, Wayne G. Hammond, tytuł oryg.: Roverandom, przekład: Paulina Braiter, okładka twarda z obwolutą, stron 136. 



21 listopada 2024

Edgar Wallace, Drzwi z siedmioma zamkami.


Londyn, początek XX wiek. Bohater powieści, młody, ale doświadczony policjant Dick Martin decyduje się na rezygnację z pracy w Scotland Yardzie. Jego ostatnim zadaniem miało być aresztowanie Lwa Pheeneya, poszukiwanego w związku z napadem na bank w Helborough. Lew ma jednak alibi, w dodatku opowiada, że dostał 150 funtów zaliczki, aby otworzyć bardzo skomplikowane zamki. Zdecydował się nie podejmować tej roboty. Tymczasem Martin zostaje jeszcze wysłany do Biblioteki Bellinghama w sprawie zaginięcia niemieckiej książki. Poznaje tam atrakcyjną i inteligentną bibliotekarką Sybil Lansdown. Dalej początkowo droga śledztwa prowadzi go do doktora Stalletiego, gdzie spotyka Tommy'ego Cawlera, który kiedyś "pracował przy samochodach", a obecnie jest szoferem Bertrama Cody'ego. A gdy wrócił do swojego mieszkania czekał na niego Lew Pheenney, który zaniepokojony oznajmia Dickowi, że ktoś go śledzi. Policjant nie może jednak do końca go wysłuchać, bowiem jeszcze tego samego wieczoru udaje się na spotkanie z adwokatem Havelockem, od którego dostaje propozycję podjęcia się kolejnego zadania. Szybko się okazje, że lord Selford jest znany wielu osobom, a Lew Pheenney nie żyje. W ten sposób Dick zostaje właśnie wciągnięty w tajemniczą zagadkę związaną z drzwiami z siedmioma kluczami. 



To kolejna powieść kryminalna Wallace’a, która posiada szybkie tempo, poczucie humoru i motyw romantyczny. Podczas rozwiązywania kryminalnej zagadki młodzi zakochują się w sobie. Wallace komponuje ten flirt na bazie lekkiego i orzeźwiającego humoru. Sybil Lansdown jest pewną siebie, bezkompromisową i dzielną młodą damą, która znakomicie bawi się widząc, jak jako kobieta reaguje na Dicka Martina. Ten oczywiście chce ją oszukać i ukryć swoje prawdziwe uczucia. Jest jednak wobec niej troskliwy i opiekuńczy. Sam jako policjant jest skrupulatny i posiada doświadczenie. Ojciec Dicka Martina był dyrektorem więzienia w Kanadzie. Niepilnowany przez rodziciela, Dick dorastał w murach więzienia, ucząc się wszelkiego rodzaju podstawowych umiejętności, takich jak: kradzież kieszonkowa, podrabianie kart i otwieranie zamków. Szybka akcja w połączeniu z poczuciem humoru bohaterów, nadaje tej książce pazura, który sprawia, że jest to świetna historia, szczególnie w połączeniu z innymi szalonymi bohaterami, podróżami i kolejnymi wydarzeniami. 

To dobra, klasyczna powieść kryminalna, która przyniesie każdemu czytelnikowi mnóstwo rozrywki. Błędy i luki w fabule, dwuwymiarowe postacie i momentami okropne dialogi, nie wpływają na całościowy odbiór powieści.  TO po prostu kwintesencja dobrej, relaksującej lektury, od której nie można oderwać się w jesienny wieczór. 


Edgar Wallace, Drzwi z siedmioma zamkami, wydawnictwo MG, wydanie 2024, tytuł oryg.: The Door with Seven Locks, przekład: Marceli Tarnowski, strona 208.