Kochani odwiedzający,
dotarł do mnie wielki nadbagaż, wobec tego mam
do rozdania 5 egzemplarzy
tej oto książki widocznej na fotkach (szósty egzemplarz oczywiście jest mój). Niestety ze względów finansowych nie mogę ponieść aż takich całościowo kosztów wysyłki.
Jeżeli byłyby osoby chętne i pragnące otrzymać książkę za zwrot wysyłki (wpłata na konto-7,50) to proszę o rezerwację we wpisie w komentarzu i koniecznie kontakt na maila:
migotar@gmail.com
Liczy się pięć pierwszych decyzji :)
o książce więcej TUTAJ
Książkę możecie otrzymać dzięki wydawnictwu Bellona.
23 października 2012
21 października 2012
Tomasz Szybisty, Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX. Część IV. Malarstwo witrażowe.
Od kilku lat dzięki blogowi Kraków i okolice mogę wirtualnie przenieść się na południe Polski i poznawać
krakowskie klimaty. Ada pisze z wdziękiem, a jej posty zmuszają do refleksji.
Niejednokrotnie nawiązuje do krakowskich witraży. Monografia autorstwa dr Tomasza
Szybistego znacznie poszerza moje horyzonty wiedzy na temat malarstwa witrażowego
krakowskich kościołów i kaplic powstałych w XIX wieku.
Autor zaznacza we wstępie, że pierwotnie studium miało obejmować badania
nad malarstwem witrażowym Galicji w latach 1815- 1914. Ze względu na ta szeroki
temat, było to jednak nierealne do zrealizowania i Autor ograniczył do badań obejmujących
jedynie Kraków i lata 1815-1897. Treść książki została, więc podzielona na trzy
części, w obrębie których znajdziemy podrozdziały. Pierwsza obejmuje dziewiętnastowieczne
witraże kościelne w Krakowie powstałe w latach 1815-1850; druga lata 1850-
1883, trzecia 1883-1897.
Szybisty w sposób zrozumiały i klarowny przekazuje zdobytą wiedzę w wydanej
pozycji. Laik w tej materii będzie rad, że Autor podejmuje wytłumaczenia podstawowych
pojęć związanych z malarstwem witrażowym, technikami witrażowymi, a także
przedstawia dotychczasowe badania nad witrażownictwem. Przy analizie witraży zwraca
uwagę na tło historyczne i uwarunkowania artystyczne oraz panująca sytuację
społeczno - ekonomiczna miasta. Niemal krok w krok czytelnik wędruje za Autorem
do krakowskich kaplic i kościołów, poznaje aranżację i stylistykę wnętrz, historie
powstania witraży, ich pomysłodawców, autorów kartonów, pracownie, fundatorów, niezrealizowane
lub zmienione projekty, kontrowersje wokół witraży, poziom artystyczny. Z dokładnością
przedstawia szczegóły danego witrażu, schematy, a także ich analogie na pozostałych
ziemiach polskich zarówno w budynkach sakralnych jak i świeckich. Zwraca uwagę
na rolę, jaką witraż odgrywał w funkcji dekoracji wnętrza. Podczas dokonywanych
analiz czytelnik ma możliwość zapoznać się ze źródłami związanymi z danym
witrażem oraz opiniami historyków sztuki. Autor dokonuje analizy witraży między innymi z
kościoła Mariackiego, katedry na Wawelu, kaplicy pałacu biskupiego. Szybisty zajmuje się miedzy innymi problemem autorstwa poszczególnych kwater w cyklu okna zachodniego w kościele Mariackim oraz okolicznościami powstania witraży Fritza Geigesa do katedry na Wawelu.
Książkę czyta się szybko. Niech Was nie przeraża owe 490 stron, bowiem
jedynie z tego 324 to sama treść i to z szeroko rozbudowanymi przypisami na
każdej stronie. Na pozostałą składową
nałożyły się schematy (układy kwater w oknach kościoła Mariackiego), bogaty
spis bibliografii z podziałem na źródła archiwalne i drukowane oraz
opracowania, indeks nazwisk, streszczenie w języku niemieckim oraz bogaty materiał
ikonograficzny w postaci fotografii i grafik.
Monografia z pewnością zainteresuje wszystkich, którzy kochają Kraków lub
tez interesują się malarstwem witrażowym. Napisana jest zrozumiałym nawet dla
laika językiem i dobrym, gładkim stylem. Warto zaznajomić się i poszerzyć swoją wiedzę.
Tomasz Szybisty, Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX. Część IV. Malarstwo witrażowe, seria: ARS VETUS ET NOVA pod redakcją Wojciecha Bałusa, tom XXXV, wydawnictwo Universitas, lipiec 2012, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 490.
Tomasz Szybisty - doktor, adiunkt, Instytut Neofilologii, Katedra Kulturoznawstwa Euroamerykańskiego; zainteresowania
badawcze: sztuka i literatura wieku
XIX, malarstwo witrażowe.
*zdjęcia własne
19 października 2012
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich.
Teraz żałuję, że nie czytałam jak do tej pory trylogii Cukierni pod Amorem. Chyba za bardzo przestraszyłam
się pozytywnych recenzji, wszelakich achów i ochów, a szkoda. Okazuje się
bowiem, że Małgorzata Gutowska – Adamczyk tworzy niesamowite historie,
dopracowane do ostatniego szczegółu, pełne dokładności i rzetelności oraz sprawdzonej
źródłowo wiedzy historycznej. Te wszystkie czynniki odnajdzie czytelnik w
najnowszej książce Jej autorstwa, a jednocześnie pierwszej części cyklu Podróży do miasta świateł. Wielbiciele Cukierni pod Amorem będą zadowoleni,
bowiem – z tego na ile się mogę teraz domyślać - powieść nawiązuje do wydarzeń,
miejsc i bohaterów. Jako, że nie czytałam wspomnianej trylogii, poniżej nie
będę do niej nawiązywać i mam nadzieję, że za wiele potencjalnemu czytelnikowi
nie zdradzę treści.
Z powodu spraw rodzinnych do Gutowa przyjeżdża Nina Hirsch, trzydziestopięcioletnia
doktor historii sztuki, która na czas pobytu postanawia wynająć pokój w
pobliskim hotelu – pałacu w Zajezierzycach. Kobieta pamięta Gutowo ze swojego
dzieciństwa, ale z zadowoleniem obserwuje pozytywne zmiany, jakie zaszły w tej
miejscowości i w dalszym ciągu funkcjonowanie Cukierni pod Amorem. Za sprawą
właścicielki pałacyku i współwłaścicielki Cukierni pod Amorem (czy już domyślacie
się, kogo?) Nina zainteresuje się pochodzeniem portretu hrabiego Tomasza
Zajezierskiego sygnowanego jako R.W.1892.
Ponownie wraca do Gutowa, a następnie prowadząc dochodzenie wyrusza do Francji.
To tam w 1867 roku do swojego wuja przybyła Krystyna Wolską z dziewięcioletnią córką
Różą, która wskutek wydarzeń sprzed paru lat straciła mowę. Krystyna pragnąc ratować córkę pokłada
nadzieję w zdolności francuskich specjalistów. Wydaje się jednak, że nie tylko
pomoc lekarzy jest tu potrzebna. Róża pozbawiona jest, bowiem braku ciepła
płynącego od matczynego serca. Nie dzieje się jednak tak bez powodu. Sytuacja
kobiet nie będzie optymistyczna, choć w ich życiu pojawi się książę Roger de
Vallenord.
Autorka sprawnie konstruuje fabułę. Na przemian przedstawia wydarzenia,
jakie mają miejsce w roku 2011 i w latach 80. i 90. XIX wieku. Zarówno kłopoty prywatne
Niny jak i prowadzone przez nią śledztwo mogą są ujęte z ciekawej perspektywy,
ale nade wszystko fascynują opisy dotyczące opowieści ujętej w ramy XIX wieku. Czuje
się tu precyzję i dbałość o szczegóły oraz spostrzec można, że Autorka trzyma
się jak najściślej faktów historycznych. Czytelnik ma możliwość odwiedzić paryską
wystawę światową (1867), przeczytać o trwającej wówczas (dokładnie w latach
1852-1870) przebudowie Paryża nadzorowanej przez Georges'a Haussmanna, dowiedzieć
się o wojnie francusko- pruskiej (1870-1871), Komunie Paryskiej (od 18 marca do
28 maja 1871) czy o Salonie Paryskim (np. z 1886, wspomnianych jest wiele) oraz o początku okresu nazywanego la belle époque (przyjmuje się
całościowo okres od zakończenia wojny francusko-pruskiej w 1871 roku do wybuchu
I wojny światowej w 1914). Warte zauważenia są wzmianki o działających wówczas impresjonistach.
Autorka nie zapomina również o ówcześnie panującej modzie, towarzyskich spotkaniach,
pozycji kobiet, ale również o sprawach polskich: zabory, powstanie styczniowe, zsyłki na Sybir,
konfiskaty majątków, emigracja.
Nina pragnie poznać historię życia Róży z Wolskich, które obfitowało zarówno
w wypadki tragiczne jak i chwile ukojenia i szczęścia. Pamiętać należy, że
pierwszy tom to dopiero początek.
Nie ma w stylu Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk żadnej nerwowości i pośpiechu, tak jakby czytelnik miał przyzwolenie na przemyślenie opisanej fabuły. Warto odnotować, że do książki dołączona została rozmowa przeprowadzona z Autorką przez Justynę Gul. Co tu dużo pisać, książka bardzo mi się podobała i z niecierpliwością będę czekać na wydanie kolejnej części. Zachęcam Was do odbycia podróży do Miasta Świateł.
Nie ma w stylu Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk żadnej nerwowości i pośpiechu, tak jakby czytelnik miał przyzwolenie na przemyślenie opisanej fabuły. Warto odnotować, że do książki dołączona została rozmowa przeprowadzona z Autorką przez Justynę Gul. Co tu dużo pisać, książka bardzo mi się podobała i z niecierpliwością będę czekać na wydanie kolejnej części. Zachęcam Was do odbycia podróży do Miasta Świateł.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich, wydawnictwo Nasza Księgarnia, październik 2012, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 480.
STRONA KSIĄŻKI
Subskrybuj:
Posty (Atom)
