3 listopada 2010

Sławomir Mrożek, SZTUKI ODNALEZIONE. MAŁE I MNIEJSZE.

okładka: twarda z obwolutą
stron: 234
wydanie: I
październik 2010
ISBN: 978-83-7392-328-7

Dzięki staraniom Oficyny Literackiej Noir sur Blanc na rynku księgarskim ukazały się dotąd niepublikowane w Polsce sztuki odnalezione Sławomira Mrożka. Na tom "Sztuki odnalezione" składają się utwory: "Imieniny", "Plomba hrabiego", "Tercet", "Racket Baby", "Jeleń", "Bruno Sznajder". Zgodnie z podtytułem są to sztuki małe, składające się głównie z jednoaktówek oraz dwóch aktów. Powstały one głównie w latach sześćdziesiątych we wczesnym okresie twórczości autora.

W „Imieninach” dramatopisarz ośmiesza rewolucjonistów w osobie zamkniętego w domowej klatce Postępowca, karmionego i trzymanego przez drobnomieszczańskie małżeństwo jakiegoś prowincjonalnego miasteczka. Nawet jednak oswojeni rewolucjoniści mogą kiedyś ponownie ogłosić bunt, bowiem zadaniem ich jest przede wszystkim dokonywac radykalnych zmian. Z kolei w „Racket Baby” poznajemy gangsterów i policjantów, w których role wcieliły się niemowlęta. W „Jeleniu” mamy do czynienia z Tęgim Turystą, który zmusza współpasażerów górskiej kolejki do zachwycania się jeleniami. Wagonik staje się swoistą klatką. W utworze „Bruno Sznajder” występuje Kogut i Lis oraz Bruno S. Mamy tu do czynienia z planem wykiwania jednego z nich i zagarnięcia pieniędzy przez dwóch pozostałych.

Dialogi są proste, błyskotliwe, z pewnym charakterem absurdalnego dowcipu. Mrożek znakomicie kpi z socjalizmu. Sztuki czyta się bardzo szybko i z wielką przyjemnością. To gratka dla wielbicieli twórczości Sławomira Mrożka. Przedmowę napisał Tadeusz Nyczek. Polecam!

Historia "Sztuk odnalezionych" rozpoczęła się od pomysłu wydawnictwa Noir sur Blanc, aby na 80. urodziny Sławomira Mrożka obchodzone w czerwcu tego roku przygotować bibliofilską edycję dwu jednoaktówek - "Jeleń" i "Racket Baby". Te sztuki napisane na początku lat 60. zostały wystawione w Niemczech, ale zginęły ich polskie oryginały, przez ponad pół wieku funkcjonowały one tylko w niemieckim przekładzie. Wydawnictwo zamówiło tłumaczenie na polski, ale gdy już wszystko było gotowe i przekład zyskał aprobatę Sławomira Mrożka, żona pisarza odnalazła w piwnicy nicejskiego mieszkania polskie oryginały "Jelenia" i "Rocket Baby", a także maszynopis nieznanej sztuki "Tercet" i kilka innych utworów.

2 komentarze:

  1. Ciekawa pozycja ... napewno warta zainteresowania, tym bardziej że satyryzm Mrożka jak najbardziej przypada mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się czyta:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.