Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernardinum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernardinum. Pokaż wszystkie posty

2 października 2021

Ks. Marek Chrzanowski FDP, Drań.


      Czy ksiądz potrafi napisać prawdziwy romans? Zapewniam Was, że tak.  Ks. Marek Chrzanowski FDP wykreował niezwykłą relację między Laurą i Maksem. Dziewczyna to ta dobra, uczynna, pomocna, życzliwa, pracowita, doktorantka, a jednocześnie niewinna jeśli chodzi o znajomość brudnych zasad. Zraniona i rozczarowana postawą swojego chłopaka, poznaje pewnego dnia Maksa. Relacja pogłębia się, ale Laura coś postanawia. Maks poddaje się temu i bardziej poznaje Laurę, zafascynowany jest jej postawą, kobiecością i kreatywną pomysłowością. Jest wiec miesiąc poezji w smsach i miesiąc listów przez e-mail. Chłopak to ten zły, z przeszłością, typ buntownika, który ma własne ścieżki powstępowania. Właściwie nie ufa nikomu, a kobiety do tej pory traktuje w sposób instrumentalny. Nikt do tej pory nie stawiał mu zasad, a on zasadniczo ich nie przestrzegał. Tym razem pragnie spróbować, a nowe zasady gry w relacji podobają mu się i wpływają na jego wnętrze.


        Można powiedzieć, że Laura i Maks dojrzewają do prawdziwej miłości. Nie jest to uczucie idealne, bo przecież żadne takie nie jest. Ból i cierpienie towarzyszą miłości, bowiem każdego dnia uczymy się kochać i wybaczać. Miłość między dwojgiem ludzi rodzi się spontanicznie i przechodzi kolejne etapy: zauroczenia, zakochania i prawdziwej miłości. Można je wyraźnie zaznaczyć w historii Laury i Maksa. Maks jednak boi się, że nie potrafi tych etapów jednoznacznie odróżnić. Patrząc na swoją przeszłość, wątpi w budzące się w nim uczucia, w swoją cierpliwość, wierność, przestrzeganiu pewnych zasad. Czytelnik obserwuje jego zaangażowanie w budowanie związku z Laurą. Oparciem dla Maksa i potem poznanej Laury jest między innymi Agnieszka, wdowa z dziećmi oraz kapelan pracujący w hospicjum. 


      Bardzo sceptycznie podchodziłam do tej powieści, a niepotrzebnie. Powieść wciągająca, fabuła realna, problemy ważne, a rozwiązanie niesie za sobą wiele pytań i refleksji. Wiele w tym poezji, niedopowiedzeń i plastycznych uniesień. Drań to również powieść o poszukiwaniu drogi do Boga, prawdzie, wierności, zaufaniu, wybaczeniu, szczerości, postawy, jaką powinno się przyjmować wobec schorowanej osoby. Prawdziwa miłość wymaga akceptacji, zrozumienia, wsparcia oraz wymaga kompromisów, poświeceń i trudnych rozmów. 

To był dobry wybór. 

 

p.s. Zauważcie jaka czcionka jest w tekście i jak to wszystko układa się ciasno na stronie. Zapewne w komercyjnym i znanym wydawnictwie Drań liczyłby nie 216 stron, ale 400 i cena byłaby podwójna. 


Ks. Marek Chrzanowski FDP, Drań, wydawnictwo Bernardinum, wydanie 2021, oprawa miękka, stron 216.


6 maja 2013

Alain Quilici OP, Denis La Balme, Po co praktykować, gdy się wierzy?

Tym razem będzie o książce ze sfery religijnej autorstwa teologa, kaznodziei i mieszkającego w klasztorze dominikanów w Tuluzie Alaina Quilici OP oraz znacznie młodszego wiekiem filozofa i nauczyciela Denisa La Balme. To rozważania szukające odpowiedzi na wydawać by się mogło bardzo prozaiczne pytanie: po co praktykować, gdy się wierzy? 

Książka powstała na gruncie francuskim i w głównej mierze odnosi się do sytuacji panującej we Francji. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że problem dotyczy również innych krajów, w tym również Polski. Często słyszymy, że ktoś jest katolikiem, ale niepraktykującym. W kościele pojawiamy się tylko od święta i w takie uroczystości jak Chrzest, Pierwsza Komunia Święta, zawarcie związku małżeńskiego czy też przygnębiający pogrzeb. Szukamy usprawiedliwienia dla siebie: dzieci, obowiązki domowe, praca, odpoczynek. Poza tym Msza wymaga skupienia i należy wstać, usiąść, znowu wstać, uklęknąć, a jej przebieg jest zawsze podobny. Coraz mniej ludzi przyznaje się otwarcie do swego katolicyzmu. Chrześcijanie niepraktykujący uważają, że istotne jest samo życie, a nie kult, Msza święta, modlitwa. 

Na książkę złożyły się dwie części. Pierwsza zatytułowana Czy można wierzyć i nie praktykować?  autorstwa Denisa La Balme i druga: Dlaczego praktykować, gdy się wierzy? za którą odpowiada Alain Quilici OP . Denis La Balme pisze, że ludzie postrzegają wiarę jako wybór.  Podaje przykłady filozofów, którzy porzucili Boga bez uzasadnienia. Ukazuje również jak wiarę i religię pojmował Rousseau, co kryje się pod pojęciem deizm i czy wiara może być subiektywnym wyborem. Z kolei Alain Quilici OP powiada, że każda religia ma trzy elementy: wiarę, praktykę, moralność.  Tłumaczy, że celebrowanie niedzielnej mszy świętej nie jest ani nudne, ani pozbawione sensu.

Wielką zaletą tej książki są oddzielnie rozdziały, w których przytoczone zostały rozmowy Alaina Quilici OP  i Denisa La Balme oraz rozmowy przeprowadzone przez Alaina Quilici OP  z innymi kaznodziejami na temat praktyki w innych religiach. Ta część książki najbardziej przypadła mi do gustu. W książce można oczywiście odnaleźć wiele odniesień do Biblii.
 


Alain Quilici OP, Denis La Balme, Po co praktykować, gdy się wierzy?, wydawnictwo Bernardinum, wydanie 2013, tłumaczenie: Anna Foltańska, okładka miękka, stron 208.

28 września 2012

Helen Andelin, Potęga kobiecości.

Nie jestem zwolenniczką tego typu poradników, bo to przecież żadna książka nas nie nauczy jak żyć. Owe własne sposoby wypracowujemy poprzez zdobywanie własnych doświadczeń. Helen Andelin pisze jednak nie dość, że przystępnie to jeszcze ciekawie, a w dodatku pośród jej tekstu znajdują się liczne świadectwa w postaci nadesłanych listów dotyczących poruszonych tematów.

Autorka zadaje mnóstwo pytać dotyczących małżeńskiego szczęścia, a jednocześnie próbuje znaleźć na nie jak najlepsze drogi odpowiedzi. Książka odpowiada na pytania tego, co sprawia, że jedne kobiety są szczęśliwe, szanowane, kochane, a inne, mimo, że atrakcyjne i zasługują na podobny podziw, czują się zaniedbywane, nieszczęśliwe i rozczarowane. Poradnik przedstawia również zasady, jakimi powinna się kierować kobieta, aby zjednać sobie miłość i szacunek męża, czyli innymi słowy pokazuje jak dążyć do szczęścia w małżeństwie dzięki miłości, zachowaniu godności i spełnianiu swoich pragnień. Autorka skupia się na tym, aby zaprezentować jak prawidłowo budować swoje relacje z mężem, choć jednocześnie podkreśla, że można przenosić to na relacje z innymi mężczyznami: ojcem, synem, nauczycielem byle nie był to, aby żonaty mężczyzna.

Helen Andelin rozpracowuje pojęcie prawdziwej miłości, interesuje się również tym jak wygląda kobieta idealna z poziomu mężczyzny. Rozkłada na czynniki pierwsze temat poznania i zrozumienia mężczyzny, gdzie porusza kwestie podziwiania, doceniania, roli obrońcy, żywiciela rodziny, męskiej dumy, kobiecej wyrozumiałości i podziału ról na męskie i kobiece.  W części drugiej zajmuje się pojęciem kobiecości podkreślając sposób bycia, naturę kobiecą oraz pojęciem dziewczęcości zwracając uwagę na różne reakcje pojawiające się w tym wieku. Autorka nie tylko poucza, ale również ostrzega, że stosowanie zasad Potęgi kobiecości w momencie, gdy małżeństwo boryka się z poważnymi problemami, zachowanie kobiet może wywołać gniew i wrogie nastawienie małżonka.

Wszystko świetnie, tylko, że nie jest to poradnik pasujący do współczesnej (ksiązka po raz pierwszy wydana była w roku 1963) polskich warunków i życia średnio a nawet wręcz poniżej tego poziomu sytuowanej rodziny się. Zdaniem Autorki rola męża powinna sprowadzać się do zarabiania pieniędzy (jedna pensja przy ewentualnym kredycie to jednak za mało), zarządzania pieniędzmi, troszczenie się o nie i martwienie się o nie. Rola żony to oszczędzanie, współpracowanie z mężem i dbanie o ognisko domowe (a mąż sterany pracą powinien odpocząć). Choć jednocześnie zauważam, że w książce są strony poświęcone trudnej sytuacji finansowej rodziny czy też używkom. W kilku więc kwestiach ostro dyskutowałabym z Autorką, choć nie ulega kwestii, że w przeważającej większości rady można wprowadzać w życie i niejednokrotnie pozwolą nam – kobietom obłaskawić pleć przeciwną. W takim wymiarze poradnik jest akurat ponadczasowy.


Helen Andelin, Potęga kobiecości, wydawnictwo Bernardinum, Pelplin 2012, tłumaczenie: Ewelina Heine, oprawa miękka, stron 384.

Helen Andelin (1920-2009), miała trzy siostry i trzech braci - wszyscy ukończyli szkoły wyższe. W 1942 roku wyszła za mąż za Aubreya Andelina. Wychowali czterech synów i cztery córki. Prowadziła zajęcia o tematyce małżeńskiej dla kobiet i jednocześnie zaczęła pisać książkę, która po raz pierwszy została wydana w 1963 roku.

17 lipca 2012

Fin Szekla, Letnia włóczęga czyli Szwecja na wesoło.

Aż mi czasami trudno uwierzyć, że od mojej eskapady do Szwecji z koleżanką ze studiów minęło już tyle lat. Prom, jazda serpentynowatymi bocznymi drogami, noclegi w cudnych osamotnionych miejscach, zachód i wschody słońca, kamienie, wrzos, wspaniałe krajobrazy, Olandia, skandynawska prostota w architekturze i wystrojach wnętrz, ruiny zamków, niebiański spokój i cudna cisza w małych miejscowościach. To wszystko jest na zdjęciach robionych lustrzanką, stąd wywołanych i skrzętnie skrywanych w specjalnym albumie. Moje wspomnienia powróciły po pierwsze dzięki przyjaciółce M., która miała możliwość być niedawno na Olandii oraz wraz z pojawieniem się u mnie książki Letnia włóczęga, czyli Szwecja na wesoło.

Książka stała mi się od pierwszych stron bardzo bliska, ponieważ bohaterowie tego niezwykłego fabularyzowanego przewodnika podobnie jak lata temu my wówczas po pierwsze nie mieli za wiele pieniędzy przeznaczonych na wyprawę, po drugie zaplanowali samochodową eskapadę (plus rowery), po trzecie woleli zachwycać się urokliwymi miejscami. Oprócz dużej bazy zdjęć czytelnik przeczyta sporo o tym wszystkim, co dotyczy między innymi Gotlandii, Olandii, Wikingach, szwedzkim jedzeniu, tradycjach, zwierzętach, roślinach, rybach, obchodzonych świętach, gawędach i historii.  Bohaterami jest rodzina: małżeństwo Gustaw i ciocia Dorocia, ich trzy córki- Sylwia, Monika, Justyna oraz siostra Doroty – Bożena i jej mąż, a zarazem Autor spisanej opowieści i prezes utworzonego w szybkim tempie Klubu Wakacyjnej Przygody. Rodzinka bardzo sympatyczna, tryskająca humorem, niepodlegająca opresji i wspierająca się w trudnych chwilach.

Cała opisana wyprawa trwała 13 dni. To swoisty przewodnik dla rodziny planującej podobną wyprawę do Szwecji, polecany także tym, którzy odwiedzili wspomniane skandynawskie rejony oraz tym, którzy jeszcze nic nie wiedzą na ich temat. Są wskazówki, rady, mapy, zdjęcia, ale przede wszystkim fantastyczna opowieść ubrana w świetne dialogi. Bardzo dobrze i szybko się czyta. Lektura zachęcająca i mobilizująca czytelnika do poznania północnych rejonów Europy.



Fin Szekla, Letnia włóczęga czyli Szwecja na wesoło, wydawnictwo Bernardinum, wydanie 2012, oprawa twarda, stron 416.

19 marca 2012

Monica Fallador, Jestem matką swojej teściowej.


Boję się starości jedynie ze względu na chorobę Alzheimera. Nic innego mnie tak nie przeraża jak utrata panowania nad własnym umysłem i bycie ciężarem dla bliskich osób. Monica Follador należy do tych osób, które poświeciły całe swoje życie, aby opiekować się osobą chorą, matką swojego męża. W tej niewielkiej książeczce opowiada o swoim doświadczeniu. Słowa są szczere, czasami pełne bólu, czasami czuje się w nich śmiech przez łzy, a czasami zwykłą radość i czerpanie sił z drobnych spraw. Jak każdy Monica Follador ma swoje marzenia, które pragnie realizować. Mimo tak ogromnego wyzwania, jakim jest sprawowanie opieki nad osobą chorą, nie wyobraża sobie oddać swojej teściowej do domu opieki.  Jak pisze byłaby łatwiej i wygodniej pogrążyć się w rozpaczy i opuścić ręce… Ale to byłaby ewidentna porażka! (s. 65). Pogłębiająca się choroba Denis, zmieniła radykalnie życie Monici , jej męża i syna. Kobieta opowiada o trudnych chwilach, swoich łzach bezsilności, wyzywaniu jej przez chorą, ataki furii i jej rosnącej agresji wobec bliskich oraz swoim zbliżeniu do Boga. Otwarcie przyznaje się do wymierzonych policzków. Trafnie jednak podsuwa pomysły stosowane w opiece nad chorą: posługiwanie się kłamstwem i odpowiednia strategia, aby namówić chorą przykładowo do kąpieli. Stworzyła własny dekalog opiekuna, z którym dzieli się czytelnikami.

To książka o wielkim cierpieniu, która wzrusza i uczy, że życie ma sens.

Panie Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodziła się z tym,
czego zmienić nie jestem w stanie,
daj mi siłę, bym zmieniła to, co zmienić mogę,
i mądrość, bym odróżniła jedno od drugiego.(s. 7)



Monica Fallador, Jestem matką swojej teściowej, wydawnictwo Bernardinum, wydanie 09.03.2012, oprawa miękka, stron 104.

18 grudnia 2011

Włodzimierz Zaczek, Ocalony.

Czy wierzycie w Anioły, a konkretnie tego osobistego Anioła Stróża? Ja odpowiadam na to pytanie twierdząco i nie trzeba mnie do ich istnienia i pomocy przekonywać. Ocalony to właśnie taka powieść dla niedowiarków.

Pewien pisarz otrzymał niebanalne zlecenie od sędziwego pana. Został wynajęty, aby spisać opowieść, która może być opublikowana nie wcześniej jak dopiero po śmieci staruszka. Przeprowadzone rozmowy nie mogą być również nagrywane. Zaintrygowany pisarz godzi się na warunki i kolejne dni spędza w towarzystwie zleceniodawcy w urokliwej okolicy. Starszy pan w ciekawy sposób opowiada swoje losy począwszy od dzieciństwa. Na początku historia wydaje się niczym nie różnić od życia tych osób, które przeżyły wojnę, łagier, niebezpieczeństwa i trudy dnia codziennego, emigrację, miłość. Z czasem jednak okazuje się, że w życiu starszego pana przewija się tajemnicza postać, która zawsze pojawiała się przed grożącym bohaterowi opowieści niebezpieczeństwem.

To nie jest opowieść ani zbyt zawiła ani wysokich lotów. Styl jest prosty, a opowieść staruszka mimo makabrycznych przeżyć nie emanuje emocjami. To dobry pomysł na książkę, ale w tym przypadku sam pomysł okazał się niewystarczający. Dobrze i dość ciekawie opisane wydają się jedynie losy przedwojenne. Potem wszystko jest zbyt skumulowane i przyciężkie. Intencją Autora było zapewne zainteresowanie czytelnika opatrznością Bożą i wiarą w Anioły.  W powieści przedobrzona została sprawa cudów. Interesująca i bardziej realistyczna jednak opowieść młodej wnuczki zleceniodawcy, z którą pisarz spotyka się po upływie dwóch lat i słucha jej historii. Mówi się, że co za dużo to nie zdrowo. W przypadku tej książki jest to niestety prawda.


Włodzimierz Zaczek, Ocalony, wydawnictwo Bernardinum, wydanie 2011, oprawa miękka, stron 216.

14 marca 2011

ks. Jan Twardowski, Taka jest moja wiara.

 styczeń 2011
oprawa twarda
ISBN:978-83-7380-923-9

Taka jest moja wiara to kolejne zebrane w jednym tomie rozważania ks. Jana Twardowskiego. Tym razem tematem wiodącym jest wiara. Wyboru i opracowania z wielkiej spuścizny księdza Jana dokonała Aleksandra Iwanowska. Książka natomiast ukazała się w piata rocznicę śmierci Autora.

Znalazły się tu fragmenty pism, kazań, wiersze poświęcone wierze w Boga. Ks. Jam Twardowski potrafił w sposób prosty i klarowny wyłożyć największe tajemnice religii. Tym razem nie jest również inaczej. Autor odpowiada na pytania często zadawane przez ludzi: Dlaczego wierzę, choć jest tyle zła na świecie? Co obudziło moją wiarę i co ją podtrzymuje, Dlaczego inni nie wierzą? Dlaczego inni nawracają się? Dlaczego Bóg jest cierpliwy i wyrozumiały? Autor zruca również uwagę na rodzaje wiary: jest ta głęboka i cicha oraz ta fanatyczna i głośna. Podkreśla, że nie trzeba latać do kościoła codziennie, aby prawdziwie wierzyć. Należy przede wszystkim zaufać Bogu. Często ludzie wierzą wiara niepełną. Przychodzą do kościoła i modlą się o wartości materialne, zdrowie dla siebie i najbliższych. Kiedy przychodzi cierpienie odwracają się od Boga, a potem znowu przychodzą. Inni mimo świadomości cierpienia nie zapominają o Bogu. Ks. Jan Twardowski opowiada również o niedowiarkach, o wierze pokroju św. Piotra oraz św. Pawła, który uwierzył od razu. Czytamy również o wierze w tajemnice, paradoksy wiary, w sens cierpienia, w radość. Często też narzekamy, gdy mamy trudne dni, trosk, kłopotów. Warto wówczas pamiętać o nadziei, która jest w nas i nie zawiedzie.

Ks. Jan Twardowski opiera się na wielu cytatach z Pisma świętego. Potrafi znakomicie je wytłumaczyć, wydobyć to, co jest w nich najważniejsze, dokonać właściwej analizy. Odnosi się również do przykładów z naszego życia. Jego twórczość potrafi dodać skrzydeł i optymizmu. Rozważań nie da się jednak czytać wszystkich od razu. Należy je stopniować, dawkować codziennie ku pożytkowi naszej duszy. 

29 stycznia 2011

Andrée Chedid, Żona Hioba.

przekład Piotr Sykut
wydanie 2010
oprawa miękka
ISBN 978-837380-823-2
stron 68

„Żona Hioba” to krótkie opowiadanie nawiązujące swoją treścią do biblijnej Księgi Hioba. Hiob żył w kraju Us i był jednym z najbogatszych i najszlachetniejszych ludzi w okolicy. W młodości połączyła go miłość do pięknej kobiety, z którą postanowił dzielić życie. Mieli siedmiu synów i trzy córki. Hiob był wiernym czcicielem Boga, prawym, uczciwym. Bóg szczycił się swym wiernym i kochającym go sługą. Szatan uważał jednak, że Hiob tak naprawdę jest słaby i w sytuacji wielkiego cierpienia opuści Pana. Nakłonił, więc Boga, aby poddał Hioba próbie. Wtedy Chaldejczycy uprowadzili wielbłądy, a huragan zwalił dom, grzebiąc w gruzach synów i córki. To waśnię tę chwilę wybrała Andrée Chedid za początek swego powiadania. Obserwujemy ból kobiety i rozdarcie mężczyzny. Hiob nie wypowiedział żadnej skargi, ale przez kilka dni trwa w pozycji przykucniętej, nieruchomy, na podłodze. Nie myje się, nie chce jeść, a jego ciało pokrywają odleżyny, pęcherze. Pojawia się trąd. Kobieta podziwia jego odwagę i wytrzymałość. Sama jednak nie potrafi znieść widoku cierpiącego męża. Krzyczy, aby Hiob złorzeczył Bogu i nie trwał w swej prawości. Reakcja Hioba jest natychmiastowa w obronie Boga. Zaczęli go odwiedzać przyjaciele: Elifaz, Bildad, Sorafz.

Żona Hioba to kobieta, która namawia swojego męża do popełnienia grzechu, do odwrócenia się od Boga. Zamiast stać przy mężu wypowiada okrutne słowa. Być może zachowuje się tak, ponieważ chciała wstrząsnąć swoim mężem i pobudzić do życia. Na pewno odczuwała wielki ból wiedząc o śmierci swoich dzieci, a nie widząc buntu ze strony męża. Czy była jednak kobietą słabej wiary? Z Biblii wiemy, że gdy Hiob budzi się z apatii, Bóg wynagradza go dwukrotnie.

Andrée Chedid stworzyła opowiadanie pełne smutku, niezawinionego cierpienia, melancholii, ale przede wszystkim miłości do Boga i miłości dwojga starszych ludzi.

***
Andrée Chedid jest autorką ważnych dzieł teatralnych, poetyckich, literackich. Jej opowiadania, powieści, zawsze bardzo naznaczone wpływem środkowego Wschodu, zdobyły przez lata szeroką publiczność. ,,Próbuję traktować powieść jak obraz z życia i jaki mit” Dwie z jej powieści – szósty dzień i L'Autre (Inny) (wyd. Flammarion, 1960 i 1969) zostały zaadaptowane dla kina.

1 grudnia 2010

Maria März, Żegnaj depresjo.

Podtytuł: Jak pomocna może być wiara
przekład: Szymon Metkowski
ISBN: 978-83-7380-826-3
oprawa twarda
stron: 64

Depresja jest najbardziej dokuczliwą chorobą XXI wieku. Dotyka ona znaczną część współczesnego społeczeństwa i występuje głównie w krajach wysoko rozwiniętych.Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie. Depresję często określa się jako zaburzenie nastroju. Do niedawna była często lekceważona. Osoba, którą dotknęła ta choroba była najczęściej pozostawiona samej sobie albo zbywana słowami „weź się w garść”. Wyróżnić można różne stany depresji i zapewne większość z nas miała z nią w życiu do czynienia. Stan głębokiej depresji jest niezrozumiały dla innych ludzi i wymaga pomocy psychiatry. Osobie doznającej depresji często brakuje celu i sensu życia. Nie ma, po co wstać z łóżka, ubiera się w ciemne kolory, unika światła, jest wyobcowana z towarzystwa, milcząca.

Maria März próbuje ukazać pewne sposoby, które pomogą wyjść z depresji. Podkreśla, że depresja może ujawnić się w nieokreślonym czasie, a jej przyczyn należy szukać w czasach dzieciństwa. Chrześcijanom w poszukiwaniu celu i sensu życia może pomóc wiara. Książeczka zawiera krótko zapisane, acz pomocne rady oraz modlitwy motywujące do pokonania choroby.

Mały poradnik na poprawę stanu ducha.

10 września 2010

Cristina Siccardi, Matka Teresa. Wszystko zaczęło się w mojej ziemi.


Przekład: Krzysztof Stopa
Rok wydania: 2010
Oprawa: miękka
Ilość stron: 240
ISBN: 978-837380-861-4

Książka, która została wydana z okazji setnej rocznicy urodzin bł. Matki Teresy właściwie Agnes Gonxha Bojaxhiu. To opowieść biograficzna pełna ciepła, zaskakujących myśli, pięknych wartości. Historia skupia się jednak na tym, co tak naprawdę miało wpływ na ukształtowanie się osobowości bł. Matki Teresy, kobiety wiary, nadziei, miłości, odwagi. Jej głębokie refleksje zostały zapisane zarówno w poezji jak i prozie.

Autorka analizuje życie błogosławionej od jej dzieciństwa. W tym celu udajemy się wraz z nią na Bałkany, bowiem przyszła Matka Teresa urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w Skopje (dziś Macedonia) w rodzinie albańskiej. Poznajemy tło historyczne, rodziców późniejszej błogosławionej, najbliższych krewnych. Wielki wpływ miała jej mama, kobieta pełna miłości do Boga i do ubogich, która zawsze podkreślała, że rodzina jest najważniejsza. Mamy możliwość przeczytania fragmentów wspomnień Matki Teresy na temat swojego powołania i życia zakonnego jako siostra Teresa od Dzieciątka Jezus. Poznajemy okoliczności przybycia do Indii i relacje młodej zakonnicy, z której wyłania się brzydota indyjskiej ziemi. W 1942 roku składa obok trzech wcześniejszych ślubów, prywatny – czwarty: „ oddam Mu wszystko, czego On może ode mnie zażądać”, „Nie odmówię Mu niczego”. Poznajemy reguły zgromadzenia Matki Teresy i długoletnią walkę o to, aby zostało ono zaakceptowane w 1950 roku.

Matka Teresa zmarła na zawał serca w domu macierzystym swego zgromadzenia w Kalkucie 5 września 1997 roku w opinii świętości. Beatyfikacji Matki Teresy dokonał w ramach obchodów 25-lecia swojego pontyfikatu Jan Paweł II dnia 19 października 2003 roku.
W książce zostały wykorzystane niepublikowane fragmenty pism i listy bł. Matki Teresy do rodziny. Znajdziemy tu również znane lub mniej znane litanie, wiersze, myśli oraz wkładkę z fotografiami. Warto przeczytać.


Fragm. z książki (s.32-33):

Życie jest szansą, uchwyć ją!
Życie jest pięknem, podziwiaj je!
Życie jest błogosławieństwem, zasmakuj go!
Życie jest snem, uczyń je rzeczywistością!
Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim!
Życie jest obowiązkiem, wypełnij go!
Życie jest grą, zagraj w nią!
Życie jest cenne, strzeż go!
Życie jest miłością, ciesz się nią!
Życie jest tajemnicą, odkryj ją!
Życie jest obietnicą, spełnij ją!
Życie jest smutkiem, pokonaj je!
Życie jest hymnem, wyśpiewaj go!
Życie jest walką, podejmij ją!
Życie jest tragedią, pochwyć ją wręcz!
Życie jest przygodą, rzuć się w nią!
Życie jest szczęściem, zasłuż na nie!
Życie jest życiem, obroń je!


20 czerwca 2010

Doretta Braga, Mój syn, Anioł, który wybrał życie.

Pelplin 2010 r.
oprawa miękka
stron 166

Książka oparta na wspomnieniach samej autorki, w której opowiada o doświadczeniu, jakie przeżyła w swoim życiu chcąc być, a potem już będąc matką. Doretta Braga była szczęśliwa w małżeństwie, ale dopiero po dwunastu latach wraz z mężem postanowiła zdecydować się na dziecko. Wcześniej oczywiście marzyła o nim, snuła plany, ale najważniejsza jednak była praca i kariera. Pierwsze dziecko straciła, w tym samym niemal czasie, kiedy to w skutek oderwania łożyska zmarło dziecko jej szwagierki. Był to podwójny cios dla rodziny. Mimo to, autorka nie przestała marzyć o dziecku. Ponownie obie kobiety zaczęły spodziewać się dziecka. Doretta Braga opowiada o dziewięciomiesięcznym oczekiwaniu na nie. Niestety wskutek opieszałości i lekkomyślności lekarza prowadzącego, który odwlekał wykonanie cesarskiego cięcia nawet po terminie porodu, jeszcze w łonie matki wystąpił wylew krwi do mózgu dziecka. O tym jednak miała się dowiedzieć Doretta dopiero po porodzie. Od tej chwili trwała bezustanna walka o zdrowie syna. Wielokrotne pobyty w szpitalach, liczne badania, kolejne wykryte choroby. Autorka opowiada o własnych uczuciach, czasami przychodzącej chwilowej rezygnacji, cierpieniu i wewnętrznym bólu. Opisuje jak uczyła się cierpliwości i wytrwałości w pokonywaniu trudności w nauce syna Maksymiliana podstawowych czynności w życiu codziennym. W tym wszystkim miała wsparcie wspaniałego męża i rodziców. Autorka zwraca również uwagę na włoską służbę zdrowia, na niekompetentnych i często mało sympatycznych lekarzy.

To książka, która wzbudza emocje. Pozwala nam również zastanowić się nad naszym życiem, docenić je i uszanować to, co mamy. Małe smutki, jakie przeżywamy, na co dzień nic nie znaczą w porównaniu z wielką walką na rzecz zdrowia i wychowania syna.

***
Doretta Braga
Autorka urodziła się w 1959 roku. Jest mamą Maksymiliana (14lat) i przewodniczącą jednej z sekcji Stowarzyszenia Rodziców z Naszej Rodziny we Włoszech. Stowarzyszenie ma na celu obronę praw dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin. Opowiadanie jej autorstwa pt. ,,Pokój” zdobyło w 2002 roku wyróżnienie Nagrody Literackiej ,,Arka uczuć” nadane przez Arkę – Stowarzyszenie Rodziców Dzieci niepełnosprawnych w Seprio.

18 maja 2010

Anna Czerwińska-Rydel, Jaśnie Pan Pichon. Rzecz o Fryderyku Chopinie.


ilustr. Józef Wilkoń
Pelplin 2010
Oprawa twarda
Format: 240 x 250
Stron 64
ISBN 978-83-7380-804-1

Wspaniała książka, która przeznaczona jest zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Autorka z wielkim uczuciem opisała dzieciństwo i młodość Fryderyka Chopina. Przecudne graficzne ujęcie życia Frycka możemy obserwować dzięki przepięknym ilustracjom Józefa Wilkonia. Dzięki dwojgu wspaniałym artystom dziecko może poznać świat, który dawno już nie istnieje, śmiać się i psocić z młodymi bohaterami oraz przeżywać wzruszenia. Dorośli natomiast mogą przypomnieć sobie wiadomości o Fryderyku Chopinie.

Ukazana historia zaczyna się od pojawienia się w majątku Skarbków w Żelazowej Woli guwernera Mikołaja Chopina. Tam kawaler poznaje pannę – ochmistrzynię Justynę. Młodzi pokochali się i po czterech latach zaręczyli. Po zawarciu małżeństwa zamieszkali w Żelazowej woli, a wkrótce na świat przyszły dzieci. Gdy Mikołaj otrzymał intratną posadę w Warszawie, rodzina Chopinów postanowiła przenieść się do tego miasta. Tam mały Frycek pobierał nauki od profesorów, brał udział w pierwszych koncertach, a jego talent i muzyka chwalone były w gazetach. Wkrótce przed Chopinem otworzyć się miał inny, całkiem nieznany świat.

Czytelnik poznaje marzenia młodego Chopina, młodzieńcze postanowienia, momenty, kiedy powstawały jego polonezy, sonaty, mazurki, które czarują niejednego z nas w dniu dzisiejszym.

To pełna ciepła i humoru opowieść o młodym kompozytorze, która oparta jest na faktach z życia Fryderyka Chopina. Autorka w krótkich opowieściach wykorzystała liczne źródła: dokumenty, listy rodziny, Kurier Szafarki, gazetkę, którą Fryderyk wysyłał rodzinie z wakacji. To obraz chłopca, który był nie tylko genialnym dzieckiem i utalentowanym muzykiem, ale również zjednywał sobie wielu przyjaciół, był skory do psot i miał poczucie humoru. Nie matu jednak mowy jedynie o wydarzeniach wesołych. Autorka wspomina słabnącą na zdrowiu i powoli gasnącą siostrę Frycka – Emilkę.

Opowieści kończą się rozdziałem zatytułowanym: „Co wydarzyło się potem?” oraz kalendarium życia Fryderyka Chopina.

Książkę pełną romantycznych uniesień, czyta się z wielką przyjemnością. Godna polecenia!

***
Anna Czerwińska-Rydel z wykształcenia muzyk i pedagog, jest autorką około 200 radiowych audycji muzycznych i bajek dla dzieci, które prowadziła na antenie Radia Eska-Nord.
Od wielu lat pracuje z dziećmi i młodzieżą, prowadząc zajęcia muzyczne, pedagogiczne i terapeutyczne. Jako autorka książek dla dzieci zadebiutowała wydanym w 2007 roku opowiadaniem p.t.: „Tajemnica Matyldy”, za które otrzymała I nagrodę w edycji książki pomorskiej - proza dla dzieci "Costerina 2007". Lubi poranny śpiew ptaków, mruczenie kota
i ciasteczka migdałowe. Kocha dzieci, muzykę poważna (zwłaszcza Mozarta i Chopina) oraz zapach pomarańczy.

Józef Wilkoń polski ilustrator, malarz, historyk sztuki. Ilustrował ponad sto książek dla dzieci i dorosłych wydanych w Polsce i kilkadziesiąt wydanych za granicą. Uczestnik międzynarodowej akcji charytatywnej "Polscy Artyści Plastycy – Dzieciom", z której dochód przeznaczony jest na budowę Europejskiego Centrum Przyjaźni Dziecięcej w Świdnicy. Był wielokrotnie nagradzany w Polsce i poza jej granicami.

20 lutego 2010

Jolanta Wachowicz Makowska, Czas nadziei.


wydawca: Bernardinum
miejsce wydania: Pelplin
data wydania: 2010
ISBN: 978-83-7380-769-3
liczba stron: 248
kategoria: powieść obyczajowa
okładka: miękka
format: 125x195mm

Powieść, której kanwą stały się prawdziwe wydarzenia z życia warszawskiej lekarki – pediatry pani Stanisławy, z którą autorka książki była w przyjaźni. Doktor Stanisława uwielbiała podróże i wszystkie urlopy spędzała poza krajem. Po za tym pisała wiersze i eseje. Mieszkała w jednopokojowym mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty, w centrum Warszawy. Marzyła jednak o domku z ogródkiem i rodzinnym gwarze. Pani Stanisława nie miała, bowiem rodziny. Od najmłodszych lat aż do śmierci opiekowała się jako jedyna po odejściu ojca, swoją chorą mamą. Szybko dorosła, dzieliła naukę w szkole a potem na studiach z opieką nad domem i rodzicielką. Nie miała czasu na przyjemności, nie prowadziła życia towarzyskiego, nigdy nie poznała ukochanej osoby, nigdy zresztą nie było w jej życiu żadnego mężczyzny. Pani Stanisława w pełni poświęciła się pracy, choć w schludnym, zadbanym, wysprzątanym mieszkaniu bardzo odczuwała samotność i niejednokrotnie łzy napływały jej same do oczu.

W wieku pięćdziesięciu czterech lat pani Stanisława dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chora. W szpitalu poznaje siostrę, którą nazywano Zmorą. Pracowała na oddziale od dwudziestu lat i sumiennie wypełniała swoje obowiązki. Pani Stanisława decyduje się poprosić siostrę, aby była przy niej, gdy nadejdzie ten moment. Gdy opuszcza szpital decyduje się na wypłacenie swoich oszczędności i wykupienie wycieczki do Włoch. Tam decyduje się rezygnować ze zwiedzania razem z wycieczką. Samotnie odwiedza kościoły i inne rzymskie zabytki. Los chce, że ratuje życie czteroletniego chłopca, który spadł z urwiska. Poznaje dziadka chłopca bogatego Amerykanina od lat mieszkającego w Rzymie. Z upływem dni okazuje się, że nie jest to przygodna znajomość. Tak pani Stanisława pozostaje we Włoszech. Tu odnajduje sens życia i spełnienie marzeń. Jednoczy rodzinę Serge’a Demel’a i wraz z nią przeprowadza się do Trois Epis. Tu zakłada hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci z Polski.

Książka, która porusza serca i bardzo wzrusza. Powieść o tym, że bez względu na wiek życie może nas nadal zaskakiwać i pisać filmowy scenariusz. Jest to również książka o tym, jak życie jednego człowieka może wpłynąć na zmianę postępowania innych ludzi, jak ważne są w życiu miłość i dobro. Książka, która zmusza do tego, aby w codziennym biegu zatrzymać się, zastanowić i pomyśleć.

Polecam!

***

Jolanta Wachowicz – Makowska
Autorka kilkunastu książek z dziedziny psychologii i pedagogiki, beletrystyki dziecięcej oraz serii książek wspomnieniowych Chochlą i mieczem, Świat zapamiętany, Panienka w PRL-u oraz Schola amabilis (historia szkoły Sióstr Nazaretanek w latach powojennych). Jest ulubioną pisarką czytelniczek,,Listu do Pani”, gdzie systematycznie publikowane są jej felietony, artykuły oraz fragmenty jej książek. Mieszka w Konstancinie pod Warszawą. Pracuje jako redaktor działu w czasopiśmie,,Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze”.