Druga z kolei w cyklu Pierwszy
raz powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Poprzez bohaterów i miejsce oraz czas
powiązana z pierwszą. Dziś już wiem, że akcja każdej z trzech powieści w cyklu
rozgrywa się w okresie wakacji.
Minął rok od wydarzeń mających
miejsce w pierwszym tomie (Lena i Kuba). Do rodzinnej miejscowości wraca Paweł,
aby przez kolejne sześć miesięcy pracować jako kierownik budowy jednej z
drogowych inwestycji tu realizowanych. Trochę obawia się przypadkowego
spotkania z Leną, bowiem jeszcze w okresie Bożego Narodzenia na widok jej i
Kuby, czuł w sercu ból. Nie chcąc mieszkać z rodzicami i młodszą siostrą Kamilą,
Paweł postanawia wynająć mieszkanie. Długie godziny spędza na budowie i mimo
etykietki playboya, nie udziela się towarzysko i obiecuje sobie nie wikłać się
w kolejne bliższe znajomości z kobietami. Mimo to, gdy na prośbę Kamili wyjeżdża po jej
przyjaciółkę na dworzec, jego mocne postanowienie przestaje mieć jakiekolwiek
znaczenie. Sara jest nie dość, że piękna to jeszcze zadziorna. W dodatku Paweł
nie może zrozumieć, dlaczego Sara zachowuje się wobec niego wrogo. Cóż, dwudziestodwuletnia
dziewczyna doskonale wie od szkoły średniej, z kim ma do czynienia.
Uświadomiły ją koleżanki, a niedługo swoje rewelacje dołoży jeszcze siostra
Aśka. Po rozstaniu z Damianem nie ma zamiaru wikłać się w jakiekolwiek relacje
z mężczyzną przystojnym, ale jej zdaniem mało atrakcyjnym wewnętrznie. Wszystko
się zmienia w Noc Kupały, a z czasem okazuje się, że pozory mogą mylić.
O ile podobała mi się postać
Pawła, o tyle znacznie mniej przypadła mi do gustu osobowość Sary. Paweł nie
oszukuje, jasno stawia sprawę wobec spotkanych kobiet, nie chce wikłać się w
związki, ostrzega, toteż nie jego wina, że kobiety ryzykują, a potem płaczą. Jest
romantykiem, dąży do celu, świadomy swoich uczuć, wie czego chce. Sara
szufladkuje Pawła na podstawie zasłyszanych plotek, mimo upływu lat. Jej zachowanie
jest infantylne. Człowiek przecież na ich przestrzeni pewnego okresu czasu zdobywa doświadczenia, dojrzewa, a zmianie
ulegają również priorytety i plany na życie. O ile też podoba mi się używane
często i gęsto słowo „wiedźma”, o tyle zupełnie nieadekwatne jest słowo „debil”.
To dobry romans, ale nie bardzo dobry, choć moim zdaniem lepiej skonstruowany i wyważony niż powieść rozpoczynająca cykl. Mamy więc tendencję wzrostową. Powieść utrzymana stylowo w tej samej konwencji, co cześć pierwsza. Na przemian poznajemy perspektywę spojrzenia Pawła i Sary.
Agata Czykierda-Grabowska, Stand by Me, wydawnictwo Novae Res, wydanie 2018, cykl: Pierwszy raz, t. 2, okładka miękka ze
skrzydełkami, stron 328.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.