3 lutego 2018

Sarah Morgan, Cud na Piątej Alei.



Cud na piątej Alei to trzecia część w cyklu Pozdrowienia z Nowego Jorku Sarah Morgan. Powieść utrzymana jest w aurze zimowej i świątecznej. Tym razem z trzech przyjaciółek główną bohaterką powieści jest Eve Jordan oraz wspominany we wcześniejszych tomach tajemniczy pisarz Lucas Blade.

Akcja powieść rozpoczyna się kilka tygodni przed świętami Bożego Narodzenia, oczywiście w Nowym Jorku, gdzie Paige, Frankie i Ev z powodzeniem prowadzą firmę Urban Genie. Mimo natłoku zdań Eve postanowiła wykonać zlecenie swej starszej przyjaciółki Mitzi, która zatrudniła ją, aby pod nieobecność wnuka zadbała o świąteczny nastrój w apartamencie i zasoby jedzenia w jego lodówce. Lukas, autor mrocznych thrillerów kryminalnych, miał wówczas być w Vermoncie. Tyle tylko, że Ev zastaje go w jego mieszkaniu. Mimo nieporozumienia, postanawia nawet wbrew życzeniom Lukasa, wykonać powierzone jej zlecenie. Wkrótce Lukas odkrywa, że osobowość Ev staje się dla niego inspiracją i natchnieniem, a jej obecność w mieszkaniu wyzwala go z niemocy twórczej. 


Eva, wychowana przez babcię, jest otwarta, ciepła, pełna optymizmu, gadatliwa, szczera do bólu. W jej życiu brakuje jedynie miłości i księcia z bajki, o czym potrafi zresztą rozmawiać. Wierzy w spełnienie marzeń, w dobroć i życzliwość innych ludzi. Jest też znakomitą kucharką i autorką poczytnego bloga. Z kolei Lukas jest samotnikiem, który nie potrafi odnaleźć się od wypadku swojej żony, Sallyanne. Nie znosi śniegu, świąt Bożego Narodzenia, nie wierzy w miłość, w dodatku jest pesymistą i cynikiem. Stanowią więc skrajne przeciwności, a mimo to Lukas decyduje się bardziej poznać Ev, tym bardziej, że zamieć śnieżna szaleje w Nowym Jorku.


Cud na piątej Alei to taka współczesna baśń o Kopciuszku w zimowej scenerii Nowego Jorku. Jest świąteczna magia, wsparcie najbliższych przyjaciół i rodziny oraz romantyczny wątek. Dialogi, jakie stworzyła Sarah Morgan są pełne humoru, przekomarzań i ciekawych rad, które w codziennym życiu należałoby zagubione na powrót odnaleźć. Jest to ciekawa, zabawna, romantyczna i dobrze napisana romantyczna powieść bożonarodzeniowa.



Sarah Morgan, Cud na piątej Alei, wydawnictwo HarperCollins, wydanie 2018, tytuł oryg.: Miracle on 5th Avenue, cykl: Pozdrowienia z Nowego Jorku, t. 3 (oryg.: From Manhattan with Love, #3), tłumaczenie: Elżbieta Regulska-Chlebowska, okładka miękka, stron 304.

31 stycznia 2018

Styczniowe.



Dzień Księżnej i Małżeństwo ze snu - zakupy własne


Cud na Piątej Alei od wydawnictwa HarperCollins
Tylko pocałunek od wydawnictwa Dreams


 Biblioteczne :)


 Serce z piernika od wydawnictwa Znak (przepraszam, ale zapomniałam dodać do zdjęciowego stosiku)

Z pozdrowieniami 
B.

30 stycznia 2018

Susan Elizabeth Phillips, Kocham bohaterów.



Kocham bohaterów to kolejna dobra powieść Susan Elizabeth Phillips. Annie Hewitt to trzydziestotrzyletnia kobieta, która po śmierci matki przyjeżdża na wyspę u wybrzeży Maine, aby zamieszkać w Domku Żeglarza. Sytuacja jest niecodzienna, bowiem jest środek zimy, a na wyspie zostali jedynie jej mieszkańcy, brakowało zaś zupełnie turystów. To niemal desperacki krok, bowiem Annie, aby uprzyjemnić ostatnie dni życia rodzicielki, rozszerzyła listę dłużników. Matka zdołała jej jedynie przekazać, że to w tym domku jest skarb, który przyniesie Annie majątek. Kobieta decyduje się więc na życie w odizolowanej chacie, w której spędziła lato jako nastolatka. Wówczas jej matka była żoną Harpa, a Annie spędzała czas z bliźniakami Regan i Theo oraz miejscową dziewczyną Jaycie. Ponure wspomnienia z przeszłości wracają ze wielką siłą, gdy okazuje się, że w pobliskim domu Harpów od niemal miesiąca mieszka Theo. 


Annie to niespełniona aktorka, brzuchomówczyni, które swoje talenty wykorzystuje w pracy. Towarzyszą jej lalki – kukiełki, które są jej bliskie. Każda z nich ma swój charakter i zarówno w życiu jak i na scenie, Annie wykorzystuje ich właściwości niemal z premedytacją. Tak dzieje się z Scamp, która pomaga jej w zrozumieniu niemej czteroletniej Livii, córki Jaycie. Theo wrócił do rezydencji Harpów, ale w spokoju dokończyć pracę nad książką. Dogodnym miejscem do opanowania twórczej weny jest dla niego jednak domek Hewitt. Wkrótce w domku Annie dochodzi do dziwnych zdarzeń i nie ma wątpliwości, że ktoś pragnie, aby Annie opuściła wyspę. Tyle tylko, że według zapisu, Annie tak jak niegdyś matka, musi na wyspie przebywać nieprzerwanie 60 dni w roku, aby nadal być jego właścicielką.

Annie to ciepła, sympatyczna kobieta, ale jednocześnie niezależna. Theo zapisał się w pamięci Annie jako osoba nieobliczalna, mroczna i pozbawiona skrupułów. Jaka jest jednak prawda? Ich historia miłosna mogła zacząć się, gdy byli nastolatkami. Po wydarzeniach tamtego lata brakuje obecnie zaufania i porozumienia. 

Lektura wciągająca i do końca zupełnie nie domyślałam się rozwiązania wątku kryminalnego.


Susan Elizabeth Phillips, Kocham bohaterów, wydawnictwo Amber, wydanie 2014, tytuł oryginalny: Heroes Are My Weakness, tłumaczenie: Ewa Spirydowicz, okładka miękka, stron 352.