Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charlotte Brontë. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charlotte Brontë. Pokaż wszystkie posty

3 grudnia 2022

Eryk Ostrowski, Emily Brontë. Królestwo na wrzosowisku.

 


Eryk Ostrowski ponownie zaskoczył polskich czytelników pisząc biografię Emily Brontë, która ukazała się nakładem wydawnictwa MG. Warto przypomnieć, że jest autorem książek: Tajemnice wichrowych wzgórz. Prawdziwa historia Branwella i Charlotte Brontë oraz Charlotte Brontë i jej siostry śpiące. Tym razem główną bohaterką książki jest Emily. Jak autor przyznaje, było to trudne przedsięwzięcie, ponieważ Emily nie lubiła pisać listów i właściwie nie nawiązała żadnych relacji towarzyskich. Swoje myśli wyrażała w twórczości literackiej, przede wszystkim w poezji. Istnieje więc ubogi zasób dokumentów dotyczących Emily, co jest kontrastem na tle dobrze udokumentowanych biografii Charlotte, Branwella i Anne.



Biografia otwiera intrygujący rozdział zatytułowany „16 cali”. Otóż wkrótce czytelnik dowiaduje się, że tyle mierzyła szerokości (ok. 40,5 cm) trumna Emily, przy długości 5 stóp i 7 cali (ok. 1,70 cm). Mamy też wyobrażenie postaci Emily oraz ówczesnych pochówków.  W książce prezentowana jest sylwetka Emily od chwili jej urodzenia do śmierci. Fragmenty życia prywatnego autor odnajduje w twórczości całego rodzeństwa. Poddaje analizie poszczególne utwory, nawet te pisane w kątach domowych tylko dla przysłowiowej zabawy. W sekretny świat rodzeństwa wprowadzają: Opowieści Wyspiarzy, Dzień w Pałacu Parry’ego, Kroniki Gondalu, Notatki urodzinowe. Autor zwraca uwagę na warunki domowe, stosunki panujące między mieszkańcami, czas jaki przebywała Emily z innymi oraz charakteryzuje wpływ choroby i powrót do domu ze szkoły na jej naturę.

Eryk Ostrowski próbuje odtworzyć naturę psychologiczną Emily, stawia teorie, rozprawia się z utrwalonymi legendami, posiłkuje się fragmentami powstałym na przestrzeni lat artykułów dotyczących życia i twórczości Emily. Przytacza wspomnienia osób, które ją znały (np. Ellen Nussey), refleksje biografów (np. Ellis Chadwick, Winifred Gerin, Elizbeth Gaskell). Autor pragnie rozprawić się z niedomówieniami i przemilczeniami dotyczącymi autorki przypisywanych jej Wichrowych Wzgórz, choć już przecież wiadomo, że powieść napisał Branwell. Zwraca uwagę, że spośród szkiców pozostawionych przez rodzeństwo, w zasadzie tylko grafiki Emily są zawsze rozpoznawalne. Podobnie jak Branwell, Emily znała się też na muzyce. Autor przedstawia też więzi Emily z Anne, Charlotte i Branwellem i doszukuje się w jakim stopniu miały one wpływ na jej twórczość. Charakteryzuje jej półroczną pracę jako nauczycielki w Law Hill. Zwraca uwagę, że po powrocie na plebanię po wypowiedzeniu pracy, Emily skupiała się na pisaniu i obowiązkach domowych. Z kolei w latach 1841-1843 Emily wraz z Charlotte przebywały na pensji Pani Héger w Brukseli. Po śmierci ciotki Elizabath, do Brukseli wróciła już jednak tylko Charlotte.



Wyłania się z tej książki obraz wrażliwej kobiety, pedantycznej, pogodnej, urodzonej optymistki, która nie traciła głowy w nerwowych sytuacjach i która uwielbiała ptaki (miała gęsi: Adelajdę, Wiktorię i jastrzębia Nero, które ciotka Elizabeth usunęła z plebani, gdy Emily wyjechała do Brukseli). To również obraz kobiety, który skrywa sekret i który autor biografii powoli i świadomie odkrywa przed czytelnikiem. Zwraca uwagę, na podobieństwo rzeczywistych wydarzeń z tymi opisanymi w Wichrowych wzgórzach.  Co tak naprawdę więc kryło się za znajomością Emily z Robertem Heatonem z Pendan Hall? Odsyłam do biografii.


To kolejna książka Eryka Ostrowskiego, w którym mamy do czynienia ze "śledztwem" w sprawie literackiego pochodzenia twórczości Brontë, tym razem z naciskiem położonym na życie i twórczość Emily. Podjęcie tych tematów wydaje się niebezpieczne, bowiem łatwo jest popaść w obsesję na punkcie podobieństw, które są trywialne lub przypadkowe. Warto jednak poznawać różne strony widzenia teorii prezentowanych przez badaczy. Biografia jest nietuzinkowa, wciągająca i należy poświecić jej swój czas i uwagę. To bardzo ważna i bardzo dobra książka na polskim rynku.

Warto wspomnieć, że w książce znalazły się również dotąd nietłumaczone na język polski wiersze i proza Emily Brontë. POLECAM.



Eryk Ostrowski, Emily Brontë. Królestwo na wrzosowisku, wydawnictwo MG, wydanie 2022, przekłady: Dorota Tukaj, oprawa twarda, stron 594.

24 czerwca 2017

Eryk Ostrowski, Tajemnice Wichrowych Wzgórz.



Tajemnice Wichrowych Wzgórz to kolejna książka Eryka Ostrowskiego, która dotyczy rodzeństwa Brontë. Tym razem autor szerzej opisał powiązania rodzinne i literackie Branwella i Charlotte. Przede wszystkim wydaje się, że to jest biografia Branwella i pokazanie, że nie był on człowiekiem pozbawionym talentu. To również książka, która przybliża polskiemu czytelnikowi twórczość brata sióstr Brontë, która nie jest właściwie znana.


Autor zaznacza, że w stosunku do Patricka Branwella Brontë zastosowano damnatio memoriae czyli wyrok zapomnienia, potępienie pamięci. Decyzję miała podjąć najstarsza z sióstr Charlotte. Po Branwellu pozostał wizerunek człowieka zdemoralizowanego, alkoholika, narkomana, którego postepowanie budziło pogardę i litość. Branwell korzystał z życia, ale jednocześnie był człowiekiem wrażliwym, poetą, prozaikiem, tłumaczem. Warto pamiętać, że brat sióstr Brontë był znakomitym portrecistą. Na zachowanym obrazie z siostrami po wizerunku Branwella pozostała jedynie smuga cienia. Gdy w 1853 roku Charlotte pokazała Elizabeth Gaskell obraz, brata już na nim nie było. Eryk Ostrowski zauważa, że w całej historii literatury nie ma osoby tak przegranej jak Branwell. Nie zniszczył swoich dzieł, nie zostały spalone, ani zakazane. Został jednak zapomniany, a  plotki potarzane przez kolejnych biografów, ugruntowywały wyobrażenie wizerunku Branwella na lata. Dopiero po latach jego twórczość doczekała się nielicznych wydań i opracowań. 


Eryk Ostrowski dokonuje szczegółowej analizy życia i twórczości Patricka Branwella Brontë oraz jego stosunków z siostrami. Wskazuje na wątpliwości związane z przypisaniem autorstwa Wichrowych Wzgórz. Przedstawia elementy związane z powstaniem legendy wokół pseudonimu Ellis Bell oraz z hipotezą, że Wichrowe Wzgórza stworzył Branwell, a Emily pomogła mu je ukończyć czy z inną tezą wykluczającą w ogóle Emily z pracy nad powieścią. Autor przedstawia tezy postawione przez poszczególnych biografów i wskazuje na logiczne argumenty (między innymi Francis Leyland, Alice Law). Przedstawia tezy uzasadniające niemożliwość napisania powieści przez Branwella przyjmowane przez niektórych badaczy. Aby głębiej poznać osobowość Branwella autor dokonuje dokładnej charakterystyki dzieciństwa rodzeństwa Brontë. Prezentuje zainteresowania i wspólne pasje. Zauważa, że przez wiele lat Branwell i Charlotte dopełniali się pod względem pracy literackiej i wzajemnie się inspirowali. Poznać można ich duchowe kryzysy, rodzinne dramaty, zagubienie u progu dorosłości, uciekanie w wizje. Autor książki charakteryzuje przyjmowane przez biografów etapy „upadku” Branwella i jego podejmowane zajęcia. 


W książce znaleźć można odniesienia do utworów Branwella, ale także analizę jego malarstwa, które spotkało ten sam los, co jego pracę literacką. Malował pejzaże, portrety, obrazy nawiązujące do wątków biblijnych. Gdy w 1839 roku zarzucił ostatecznie malarstwo sztalugowe i skupił na twórczości literackiej, nie zaprzestał szkicować. Eryk Ostrowski rozprawia się również z mitami dotyczącymi Branwella i jego życia osobistego. Analizuje poszlaki i tropy mówiące o tym, że Branwell został ojcem czy wzajemną sympatię jego i Mary Taylor. Wskazuje na przełomowy rok 1842. Pokazuje, co działo się z Branwellem w czasie jego pobytu w Thorp Green i czy rzeczywiście miał romans z mężatką. Opisuje również historię miłości Charlotte do nauczyciela. Przedstawia moment odgradzania się Charlotte od Branwella i wskazuje na elementy, które wpłynęły na poróżnienie się brata z siostrą.

Tajemnice wichrowych wzgórz, to książka w której odnaleźć można nigdy nie publikowane w Polsce fragmenty poezji, prozy i listów w przekładzie Doroty Tukaj. Pozycja przywraca czytelnikowi prawdziwe miejsce Branwella wśród artystycznego rodzeństwa. Eryk Ostrowski wskazuje, że Branwella osądza się nie przez pozostawiony dorobek literacki i malarski, a przez zachowane i przekazywane plotki, które rozpoczęła utwierdzać Elizabeth Gaskell. Emocjonujące są fragmenty dotyczące rozstrzygnięcia kwestii autorstwa Wichrowych Wzgórz. W książce zawarto indeks ilustracji i osób oraz bibliografię. Dodano też strony z reprodukcjami obrazów Patricka Branwella Brontë. Książka na pewno skłoni do dyskusji i zrewidowania poglądów na temat rodzeństwa Brontë i samego Branwella. Jak najbardziej warto przeczytać, a potem też podczytywać.
 



Eryk Ostrowski, Tajemnice Wichrowych Wzgórz, Dom Wydawniczy PWN, wydanie 2017, przekłady: Dorota Tukaj, okładka miękka ze skrzydłkami, stron 790 + il.

29 września 2015

CHARLOTTE BRONTË, DOROTA COMBRZYŃSKA-NOGALA, Chcę wszystko.



Chcę wszystko autorstwa Doroty Combrzyńskiej – Nogali to współczesna kontynuacja niedokończonej powieści Charlotte Brontë zatytułowanej Ashworth. Zaledwie rok temu[1] po przeczytaniu wydanych przez MG Niedokończonych opowieści pisałam:

[…] Nigdy też nie dowiemy się, czy serce pana Westa z niedokończonej opowieści zatytułowanej Ashworth skłonne będzie ku nieśmiałej, niepewnej, o filigranowej figurze panny Fairburne czy ku pięknej, dumnej pannie Ashworth. Jeśli nie on, to któż się w niej zakocha? Myślę, bowiem, rozumując jak Charlotta, że rzeczywiście był taki „ktoś”. A cóż z braćmi panny Ashworth, z którymi się nie wychowywała i których ojciec nie uznał. I na Boga, dlaczego ów nieszczęśnik miał taki stosunek do swoich synów, mimo, że urodzonych z legalnego związku? A cóż byłoby z szykowną panną Amelią De Capell? Nie sądzicie, że pytania są dość nurtujące?[…]

No cóż, kto miał własną propozycję kontynuacji powieści, ten może ją nieco zweryfikować i porównać z wizją prezentowaną nam przez Dorotę Combrzyńską  - Nogalę. Autorka dokonuje podziału w tekście Charlotte Brontë. Po pierwszych oryginalnych trzech rozdziałach pisze swoją kontynuację losów dotyczącą Ellen Hall. U Charlotte poznajemy ją w momencie pakowania kufrów panny Mary Ashworth wyjeżdżającej z pensji do domu. Ellen również jest pensjonariuszką, ale wskutek nikłych pieniędzy, jakie wpływają za jej kształcenie, musi pracować na pensji także, jako służąca. U Doroty Combrzyńskiej – Nogali, Ellen Hall pada niejednokrotnie ofiarą szykan nauczycielki francuskiego madmemoiselle Clotilde. Autorka przedstawia również dzieciństwo Ellen i jej brata Johna, kreuje narzeczoną tego ostatniego, pozwala zdobywać wiedzę u profesora, a potem pracować u rzetelnego chlebodawcy. Gdy już czytelnik przyzwyczai się do tego, że to Ellen jest bohaterką kontynuacji, wraca do oryginalnego rozdziału czwartego i losów Mary Ashworth. Jak czytelnik pamięta w rozdziale tym, Mary odwiedza Amelię De Capell i poznaje jej cichą kuzynkę, pannę Marian Fairburne.  Podczas tej wizyty pojawia się młody pan Artur Ripley West, który najpierw filtruje z Marian, a dopiero potem zostaje oczarowany urodą Mary. Dalej rzeczywiście jest już o Mary i połączeniu jej losów z losami Ellen. 

Jak wiecie uwielbiam czytać klasykę literatury popularnej, uwielbiam kulturę i obyczaje wieku XIX, ale też zawsze ciekawa jestem różnego rodzaju fan ficków czy kontynuacji. To prawda, jedne są bardziej udane, inne mniej. Chcę wszystko zaliczam niestety do tej drugiej grupy. 

Mówiąc szczerze parę dni analizowałam to, co napisała Dorota Combrzyńska – Nogala. Jak dla mnie jest: za szybko, za nerwowo, za gwałtownie, za współcześnie. Taka swoista tekstowa szarpanina. Z całym szacunkiem dla autorki dla jej wykształcenia i zasług na polu pisania książek, jestem zdania, że primo: taka książka nie powinna być pisana na zamówienie, secundo: powinien napisać ją ktoś, kto dosłownie fascynuje się kulturą, obyczajami, historią czyli „żyje”, „oddycha” wiekiem dziewiętnastym (możecie zajrzeć na blogi: np. Buduar Porcelany, La reine de retro, Kostiumy Mr Nelly i inne z grupy Krynolina, ); tertio: i kto bardzo dobrze orientował się w pisarstwie Brontë (nie chodzi tu o naśladownictwo, ale o zrozumienie intencji i motywów). 



Części pisane przez Charlotte Brontë po prostu płyną, są subtelnie i niespiesznie nakreślone,  powodują jednak szybsze bicie serca. W tekście napisanym przez Dorotę Combrzyńską – Nogalę nie ma plastyczności, a momentami w ogóle traciłam wrażenie, że mowa jest o XIX wieku. Dialogi są sztuczne, zbyt współczesne, a zastosowane skrócenia w akcji, które nasilają się wraz z upływem stron (w jednym zdaniu są np. w domu, w drugim zdaniu w ogrodzie), niestety wpływają na czytającego deprymująco. Owszem, dzieje się wiele, ale moim zdaniem zbyt wiele, tak jakby autorka nie mogła się do końca zdecydować, co ze swoich pomysłów wybrać. Z drugiej strony zauważam jednak, że są  łączenia, z czasem kumulacja i rozwiązanie naprawdę wydaje się ciekawym zabiegiem. Jeżeli jednak wyobrażaliście sobie, że to miłość Mary i Ashwortha będzie na pierwszym miejscu, to jednak się mylicie. Jest jeszcze wątek miłości Ellen i Williama, z czego mogłaby być oddzielna i zupełnie interesująca powieść. Myślę również (choć kto to może do końca wiedzieć), że raczej zamiarem Charlotte Brontë nie było uczynienie z braci Mary, którzy wychowywali się poza domem, zupełnych czarnych charakterów.  Tutaj to totalni brutale, którzy nie liczą się z niczym i nikim. Losy Marian Fairburne, która wiąże się z zupełnie zdeprawowanym osobnikiem mogą zadziwić, podobnie jak losy Amelii i jak nakreślenie narzeczonej Johna Halla jako niemal anorektyczki. 

fragm. Chcę wszystko

Można oczywiście podziwiać pomysłowość i zaangażowanie autorki oraz to że, pisze nie naśladując Brontë. Zgadzam się z tym. Osobiście mnie jednak poraża totalny rozdźwięk między Ashworth Brontë  a Chcę wszystko Doroty Combrzyńskiej – Nogali. Tak jakby istniała między nimi jakaś niewypełniona i ziejąca dziura, przepaść. Dla mnie (co niekoniecznie, oznacza, że dla Ciebie drogi czytelniku) tej książce (poza fragmentami pisanymi przez Brontë) brak po prostu duszy. Ale czy jakakolwiek napisana kontynuacja mogłaby przynieść do końca satysfakcję czytającemu? Brawa dla Doroty Combrzyńskiej - Nogali za odwagę.
 




CHARLOTTE BRONTË, DOROTA COMBRZYŃSKA-NOGALA, Chcę wszystko, wydawnictwo MG, wydanie 2015, okładka twarda, stron 320.


Dorota Combrzyńska - Nogala - Łodzianka, polonistka, surdopedagog, autorka książek obyczajowych: Naszyjnika z Madrytu, nagrodzonej Literacką Nagrodą im. Władysława Reymonta Piątej z kwartetu oraz Wytwórni Wód Gazowanych.

1 marca 2015

Charlotte Brontë, Sekret.



Nakładem wydawnictwa mg ukazał się nowy tom skupiający opowiadania autorstwa Charlotte Brontë. Tym razem są stanowią one fragment cyklu juweniliów[1] o królestwie Angrii, mieście Verdopolis (Szklanym Mieście) w Afryce. To świat wymyślony przez rodzeństwo Brontë: Charlotte i jej brata Branwella. Książka zawiera opowiadania Sekret i Lilly Hart, które pochodzą z rękopisu z 1833 roku, opublikowanego w roku 1908. Znajdują się w nim także Albion i Marina z roku 1830, Ślub z roku 1832 i Spojrzenie w album z roku 1834. Cechą charakterystyczną tych opowiadań są elementy zaczerpnięte z gotyckich romansów, nadprzyrodzone wydarzenia oraz wzniosłe poematy. Charlotte nie dba o kolejność wydarzeń  w opowiadaniach, często też przedstawia tych samych bohaterów w różnych konfiguracjach. 

Opowiadania zostały stworzone w młodzieńczym okresie rodzeństwa Brontë. Kraina mimo, że fantastyczna, podobna do baśni, miała bohaterów z krwi i kości, powołanych do istnienia na wzór ówczesnych Brytyjczyków. Mamy tu więc domy takie same jak istniały wówczas w Anglii, salony, pałace, kluby, hotele, pensjonaty. Bohaterowie mają do dyspozycji takie same pojazdy, poruszają się po znajomych ulicach. Krainę zamieszkują władcy, książęta, markizowie, lady, wojskowi, guwernantki, przestępcy i oszuści. Przede wszystkim jednak główną rolę odgrywają tu heroiny i związane z ich życiem skrywane tajemnice. Mamy tu do czynienia również ze zjawiskami nadprzyrodzonymi: duchy zmarłych przychodzą, aby przekazać wiadomość. Dla podkreślenia atmosfery grozy również pogoda zostaje dostosowana do aury opowiadania czy też danego wydarzenia (wiatr huczy, przeraźliwie wieje, deszcz pada ze zdwojoną siłą) oraz krajobraz (zapuszczony dom, ciemne ulice, dom odseparowany od ludzi).

Sekret to opowieść o tajemnicy skrywanej przez żonę markiza Douro Arthura Wellesleya. Pewnego dnia Arthur towarzysząc  bratowej u jubilera, spotyka tam dawną guwernantkę swojej żony. Wieczorem jeszcze raz prosi markizę, aby ta opowiedziała mu, jaka nieprawidłowa zażyłość połączyła ją z jej dawną nauczycielką. Markiza mimo nacisków i ostrzeżeń odmawia posłuszeństwa mężowi. Jej skrywany sekret powrócił i nocą stara się stawić mi czoła. Mierzy się między innymi z milordem Ellringtonem.

Lilly Hart wraz z matką udzielają pomocy rannemu mężczyźnie. Przy okazji poznają przyjaciela nieznajomego, oficera w Wielkiej Armii Verdopolis. Na jego prośbę zajmują się panem Seymourem do czasu jego wyzdrowienia. W tym czasie Lilly i pan Seymour zaczyna łączyć silne uczucie, wkrótce jednak gość opuszcza przyjazny dom. Mija rok, a Lilly Hart znajduje się w godnej pożałowania sytuacji. Czuje się bezbronna, oszukana przez ukochanego i opuszczona. A to dla niej nie koniec niespodzianek, jakie niesie jej los.


W kolejnym opowiadaniu poznajemy dzieje miłości Albiona, markiza Tagus i córki lekarza - Mariny. Ojciec markiza godzi się na związek syna z biedną dziewczyną, ale dopiero po upływie kilku lat. Namawia syna na wyjazd z Anglii do Afryki. Nie jest to jednak krótki pobyt, a tęsknota do Mariny młodego markiza jest oczywista. Albion niepokoi się o ukochaną tym bardziej, gdy widzi zjawę podobną do Mariny.

W opowiadaniu Ślub wskazany jest rok 1883. Ponownie czytelnik poznaje perypetie markiza Douro, jego miłości do Marian Hume i zazdrości  lady Zenobii Ellrington. W opowiadaniu Spojrzenie w album z obrazkami mamy do czynienia ze zjawą, miłością Douro do Marian i jej śmierci.

Opowiadania pisane są w sposób patetyczny i teatralny. Dialogi przypominają recytowane kwestie, a wykreowane sytuacje cechuje sztywność, konwencjonalność i wielki patos. A mimo to czyta się je z wielką przyjemnością. To miłe uczucie poznać wczesne utwory jednej ze swoich ulubionych dziewiętnastowiecznych pisarek. 

Charlotte Brontë z biegiem lat uzależniła się od losów nieistniejącej krainy. Eryk Ostrowski w biografii poświęconej autorce i jej siostrom, zauważa, że doprowadziło ją to na skraj psychicznego, a potem także fizycznego wyczerpania. Angria zaczęła ją przerastać i dominować w jej prawdziwym życiu. W 1839 roku podejmuje decyzję o pożegnaniu z krainą Angrii i gotowa jest podjąć nowe literackie wyzwania.


[1] Juwenilia (łacińskie iuvenalis - młodzieńczy) - młodzieńcze dzieła twórcy.
 

Charlotte Bronte, Sekret, wydawnictwo MG, wydanie 2015, przekład: Paulina Braiter, okładka twarda, stron 176.