Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazimierz Nowak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazimierz Nowak. Pokaż wszystkie posty

27 września 2018

Łukasz Wierzbicki, Afryka Kazika.



Parę lat temu przeczytałam książkę Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd (wydawnictwo Sorus) będącą zbiorem  reportaży z rowerowej podróży przez Afrykę, jaką Kazimierz Nowak odbył w latach 1931-1936. Udało mu się przebyć trasę wzdłuż całej Afryki z północy na południe, a następnie inną drogą – z południa na północ. Na podstawie tychże reportaży Łukasz Wierzbicki napisał powieść dla dzieci. 


Wprowadzeniem do przygód Kazimierza Nowaka staje się scena z dworca kolejowego odsłonięcia pamiątkowej tablicy na dworcu w Poznaniu. Chłopiec w towarzystwie mamy i właśnie przybyłego dziadka obserwuje wydarzenie i przypomina sobie, że w domu znajduje się książka opisująca przygody podróżnika. Dalsza część pisana jest już z perspektywy Kazimierza Nowaka, który wprowadza młodego w problemy wyprawy jaką odbył samotnie rowerem w Afryce. Młody czytelnik afrykańską faunę i florę, panującą pogodę, spotkanych ludzi, kruszce występujących w Afryce. Mamy plastyczne opisy krajobrazów, targowisk, opis sposobów przekazywania wówczas wiadomości, możliwości zdobywania pożywienia i wody pitnej.  Czytelnicy dowiedzieć się mogą o panujących wśród rdzennych mieszkańców obyczajach i zasadach oraz jak bardzo potrzebna jest w stosunkach międzyludzkich życzliwość i otwartość. Wraz z Kazimierzem Nowakiem młody czytelnik poznaje przyrodę pustyni, lasów i dżungli. 


W książce znaleźć można fakty oraz archiwalne zdjęcia dotyczące wyprawy Kazimierza Nowaka do Afryki oraz dołączoną mapką, która może towarzyszyć dziecku podczas czytania książki. Przygody z perspektywy Kazimierza Nowaka pisane są jasnym i prostym językiem dostosowanym do małego odbiorcy. Rozdziały są krótkie, a czcionka duża. Powieść czyta się z przyjemnością i jestem pewna, że wzbudzi zainteresowanie także dorosłego wielbiciela przygód. WARTO.



Łukasz Wierzbicki, Afryka Kazika, wydawnictwo BIS, wydanie 2018, ilustracje: Agencja Reklamowa NEXUS: Marcin Leśniak, Marcin Ćwikła, Krzysztof Rusinek, rysunki: Beata Kulesza- Damaziak, okładka twarda, stron 170.


22 lipca 2009

Kazimierz Nowak, ROWEREM I PIESZO PRZEZ CZARNY LĄD. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 -wydanie IV "do plecaka".





Wydawnictwo Sorus

F-A-S-C-Y-N-U-J-Ą-C-A! Tak można ująć treść książki w jednym słowie. To książka powstała dzięki uporowi Łukasza Wierzbickiego, który spędził lata w bibliotekach na przeszukiwaniu gazet, mikrofilmów z lat 30., gdzie byłyby relacje z podróży Kazimierza Nowaka. Swą pasję zawdzięcza swojemu Dziadkowi Józefowi Wiśniewskiemu, który opowiadał mu o poznańskim podróżniku Kazimierzu Nowaku, który w latach 1931-1936 odbył podróż do Afryki. Była to podróż niezwykła, bo bez turystycznych wygód i pieniędzy i w dodatku zaplanowana na siedmioletnim rowerze. W podróż wyruszył 4 listopada 1931 roku, by 26 listopada być już w Afryce. Z Trypolisu skierował się ku Przylądkowi Igielnemu. Po osiągnięciu celu w kwietniu 1934 roku, wraca również samotnie przez Afrykę, lecz inną drogą. Gdy rower rozlatuje się, w wędrówce pomagają mu konie Ryś i Cowboy. Potem zmienia się w żeglarza, a następnie korzysta z owego roweru. W Afryce Ekwatorialnej Francuskiej kupuje dromadera Ueli i formułuje własną karawanę. Ostatnie 1000 km znów spędza na siodełku roweru.

Kazimierz Nowak odbył szaleńczą podróż, na którą nawet dziś zdecydowałoby się mało ludzi. W książce dzięki relacjom czytamy o Afryce lat 30., o Afryce kolonialnej której już nie ma. Nie waha się pisać prawdy o wyzyskowej polityce kolonialnej. Przepowiada rychłe powstania w poszczególnych rejonach i postanie niepodległych państw afrykańskich. Każdy dzień to nowy wysiłek fizyczny, udręka głodu i pragnienia, skwar słońca lub lodowate ulewy, spotkania z afrykańskimi zwierzętami. Gnębiony atakami malarii, zaopatrzony w chininę i niezbędne środki do życia, brnął przez pustynie, pustkowia i lasy tropikalne. Skazany na samotność, którą wybrał omija gwar brudnych, niemoralnych miast afrykańskich, ale odwiedza misje, nieliczną Polonię i korzysta z gościnności tubylców, o którą nie zawsze było łatwo. Podczas podróży wykonał ponad 10 000 zdjęć. Kazimierz Nowak pisał o zwyczajach napotkanych tubylców.

Zmarł w niespełna rok po powrocie do Polski.

Wspaniała i niesamowita książka o spełnianiu marzeń. Tylko z drugiej strony żal mi nieco żony Nowaka i dzieci, którzy pozbawieni byli męża i ojca przez te lata. To wielkie poświęcenie...

strona:
http://www.kazimierznowak.pl/