5 sierpnia 2012

Heidi Rehn, Kobieta z bursztynowym amuletem.

Rzadko, który autor powieści bawi się twórczo zawiłościami dziejowymi nienależącymi do łatwo przyswajalnych wiadomości. A taką była między innymi wojna trzydziestoletnia toczona w latach 1618-1648. Tłem powieści stały się, bowiem wydarzenia z lat 1631-1648 czyli okres szwedzki i okres francusko-szwedzki, a jej akcja rozgrywa się na terytorium Niemiec głównie w okolicach Magdeburga, Fryburga, Memmingen, Köningsberg i Frankfurtu.

Główną bohaterką jest młoda felczerka i córka żołnierza, żyjąca w taborze Magdalena. Poznajemy ją, jako sześcioletnią dziewczynkę, którą z opresji w Magdeburgu ratuje osierocony przez rodzinę Erick Grohnert. Chłopak obdarza dziewczynkę bursztynowym wisiorem, który ma chronić ją przed niebezpieczeństwem.  Ojciec Magdaleny, mimo, że wrogo odnosi się do chłopaka ze względu na dawne waśnie rodzinne załatwia mu miejsce u cieśli. Dopiero jednak po wielu latach losy Magdaleny i Ericka ponownie się skrzyżują. Zakochani w sobie spotykają się potajemnie wbrew rodzicom dziewczyny. Pewnego jednak dnia Erick nie pojawia się więcej, a Magdalena opuściwszy matkę staje przed kolejnym wyzwaniem w swoim życiu, a mimo opuszczenia nadal czeka i szuka ukochanego.  

Powieść opowiada o losach dziewczyny, która została wyuczona na felczerkę i żyła w taborze. Oprócz niej i Ericka bliżej poznajemy kuzynkę Magdaleny – Elsbeth i Rupprechta. Autorka postarała się o to, aby opisy zabiegów medycznych i stosowanych metod leczniczych wypadły realistycznie. Dodatkowym atutem książki jest również odtworzenie ówczesnego życia w taborze, obozach, lazarecie, panującej rozpusty, chorób, wojennej brutalności i zuchwalstwa. Mimo, że niekiedy fabuła jest przewidywalna, to jest to dobra powieść. Warto nadmienić, że kontynuację losów Magdaleny czytelnik odnajdzie w książce Złoto czarownic.


Heidi Rehn, Kobieta z bursztynowym amuletem, wydawnictwo Świat Książki, czerwiec 2012, przekład Aldona Zaniewska, okładka miękka, stron 544.

3 sierpnia 2012

Deborah Simmons, Książę złodziei.

Deborah Simmons to amerykańska Autorka wielu powieści historycznych z wątkiem romansowym. W wyżej wzmiankowanej powieści czytelnik przenosi się do znanego w XIX wieku angielskiego uzdrowiska w Bath, gdzie latem zjeżdżała się cała śmietanka towarzyska, aby wypocząć lub wyzwolić się z męczących ich chorób. Wraz z rodziną tę niewątpliwą przyjemność miała również piękna, acz nieco momentami naiwna Georgina Bellewether. To młoda osóbka, która mimo zabiegów matki, absolutnie nie jest zainteresowana podsuwanymi jej potencjalnymi kandydatami na męża. Poza tym ma zainteresowania nieco dziwne jak na młodą kobietę, idące w stronę skłonności detektywistycznych. Lubi zbierać informacje, rozwiązywać zagadki, podsłuchiwać rozmów, wchodzić oknem, gdy wyproszą ją drzwiami. Przy okazji potrafi nieźle namieszać i narobić kłopotów. W dość intrygujący sposób poznaje markiza Ashdowne na balu, podczas którego zostaje ukradziony naszyjnik lady Culpepper. Przystojny markiz zauważa szybko, że z Georginą nie można się nudzić, zwłaszcza, że zamierza ona odgrywać rolę detektywa.

Pełna zabawnych scenek i dialogów powieść, która potrafi umilić wieczór. Wiele w niej zwrotów akcji i nieźle skonstruowanych brawurowych acz bez zbędnego fantazjowania przygód. May też rzecz jasna siłę namiętności, którą Autorka doskonale włączyła w fabułę. Dodać do tego jasno ukazane  konwenanse, dbałość o ukazanie ówczesnego trybu życia dobrze urodzonych i korzystających z uzdrowiska w Bath. Na pewno też nie ma tu miejsca na nudę. Powieść stanowi spójną, dobrze napisaną całość, a rozwiązanie zagadki może zaskakiwać. Tak się zaczytałam, że jak zwykle pół nocy zleciało migiem.



Deborah Simmons, Książę złodziei, wydawnictwo Harlequin/Mira, 20.07.2012, przełożył: Wojciech Usakiewicz, oprawa miękka, stron 352.

1 sierpnia 2012

Fabio Volo, Jeszcze jeden dzień.

Właściwie mogłabym napisać podobną książkę ze swojej perspektywy, bo rzeczywiście coś takiego również mi się przydarzyło, tyle, że bez ciągu dalszego i zakończenia. Podejrzewam również, że nie jednej/jednemu z Was przydarzyła się podoba historia w autobusie, pociągu, tramwaju czy w przypadku innych środków komunikacji. Toteż książka spowodowała mały u mnie nawrót zamierzchłych wspomnień i od razu mogę napisać, że mi się podobała.

Cała rzecz ujęta jest z perspektywy trzydziestoletniego Giacomo, który jest przystojny, ma powodzenie u kobiet, co zresztą sprytnie wykorzystuje, a jednocześnie jest w pewien sobie szczególny sposób nieśmiały i otoczony niewidzialnym murem.  Na jego charakterze i sposobie zachowania oraz nieporozumieniach z matką zaważyły wydarzenia z przeszłości związane z życiem rodzinnym. Jedyną bliską osobą, z którą mógł porozmawiać o wszystkim jest jego bliska przyjaciółka, a na początku znajomości również kochanka- Sylvia. To ona stara się być pozytywnym motorem jego działań. Mimo, że Giacomo stać na samochód, to codziennie do pracy podróżuje komunikacja miejską. Codziennie też spotyka w tramwaju nieznajomą kobietę, która z dnia na dzień ujmuje jego serce. Nie zamieniają ze sobą słowa, tylko uśmiechy, drobne gesty, wymowne spojrzenia, które z dnia na dzień coraz bardziej zbliżają ich do siebie. Giacomo nie potrafi wykonać pierwszego kroku, a gdy spełnia się sen i nieznajoma zaprasza go na kawę, okazuje się, że jest to pożegnalna kawa przed jej wyjazdem.  

Nie, nie będzie to ostatnie spotkanie z Michaelą. Opowieść jest niezwykle frapująca i pełna sentymentalizmu, ale na pewno nie jest on tani. Myśli Giacomo wędrują nie tylko do niej, ale również krążą wokół problemów Sylvii, relacji z matką i z byłymi dziewczynami, dotyczą seksu i zachowań, o których w towarzystwie się nie mówi. Być może jest to bajka, ale możliwa do realizacji w rzeczywistości.  Bardzo dobrze się czyta, bo po pierwsze czasami myśli Giacomo po prostu rozbrajają, a czasami trafiają w sedno. Poza tym nie ma w tym wszystkim żadnego pośpiechu, za to jest spokój, melancholia i ciekawe rozważania z męskiego punktu widzenia. Dobra lektura.


Fabio Volo, Jeszcze jeden dzień, wydawnictwo Muza SA, sierpień 2012, przekład Justyna Grendysz, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 256.


Fabio Volo (ur. Calcinate, Bergamo, 1972) włoski pisarz, aktor, bardzo znany prezenter radiowy i telewizyjny. Jest autorem kilku powieści, z których każda stała się we Włoszech bestsellerem. Łączna liczba sprzedanych książek przekroczyła pięć milionów egzemplarzy i zapewniła pisarzowi niezwykłą popularność.