Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Florencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Florencja. Pokaż wszystkie posty

12 lutego 2017

Niedziela z albumem - Michał Anioł.



8 grudnia 2015

Giovanni Boccaccio, Dekameron.




Nie wiem jak jest teraz, ale ja jeszcze miałam to we fragmentach jako lekturę w szkole. Tak sobie przypominam przynajmniej. Nigdy nie udało mi się przeczytać całego Dekamerona. Z niektórymi książkami tak mam. Nie wiem ile razy mogę się za nie zabierać, zaglądać, podczytywać – i tak po jakimś czasie „wysiadam”. Podobnie tym razem miałam z Dekameronem. Nic się nie zmieniło. Nie będę więc oszukiwać i pisać, że przeczytałam w całości. Cztery tygodnie minęły, a u mnie końca nie widać. Podziwiam tych, którym się to udało i to w bardzo krótkim czasie. Utworem Boccaccia cieszę się jednak czytając nadal fragmenty.

Skupiam się więc na wydaniu, jakie zaprezentowało nam wydawnictwo MG. Piękne, w tradycyjnym tłumaczeniu Edwarda Boye, jednotomowe, szlachetne, graficznie stylizowane, w twardej oprawie, z dogodną dużą czcionką. Książka przaśna, potwornie gruba, ręka więc może mdleć, o ile będziemy owe tomiszcze trzymać. Wspaniale się jednak strony układają, nawet gdy przekręconych mamy już ponad 500 czy 600 stron. Kartki są szyte, wiec książka przetrwa lata użytkowania.

Dekameron to zbiór 100 nowel (kończących się piosenką), które w ciągu 10 dni 1348 roku opowiada sobie grupa osób zmuszona do odosobnienia w podmiejskiej willi. To 7 pań i 3 młodzieńców (o nadanych przez autorach imionach: Pampinea, Filomena, Neifile, Filostrato, Fiammetta, Elissa, Dioneo, Lauretta, Emilia, Panfilo), którzy schronili się przed zarazą w okolicach Florencji. Kobiety spotykają się z mężczyznami w kościele Santa Maria Novella. Co prawda, spędzają razem dwa tygodnie (od środy do środy), ale opowiadają tylko przez 10, w dodatku każdego dnia opowiadanych jest 10 nowel. Tytuł zresztą wziął nazwę od tej liczby, bowiem w języku greckim deka hemeron oznacza 10 dni.  Każda z tych osób jest królową lub królem jednego dnia i decyduje w jaki sposób będą go wszyscy spędzać. Owa zaraza, przed którą się chronią to oczywiście dżuma, czarna śmierć, która wówczas zaczęła szaleć w Europie. W 1348 roku dociera do Florencji, dziesiątkuje mieszkańców, co potem odbija się na gospodarce miasta. 


Wpływ Dekamerona na literaturę renesansową był ogromny, a książka uznawana jest za arcydzieło. Ponury i pesymistyczny nastrój jaki jest na początku książki, zmienia się radykalnie wraz z pierwszym dniem. W opowieściach tych spotkamy różne odmiany miłości, dowcip, rubaszność, szlachetne uczucia, mądrość, wesołość i komizm. Pojawiają się też elementy magii, zdecydowana wiara w zjawiska nadprzyrodzone i czary: widma, sny, fantastyczne i niewytłumaczalne wydarzenia. Acz mowa jest także o kulcie świętych i innych aspektach religijnych. Bohaterami opowieści są przedstawiciele rożnych stanów. Wspólnym jednak łącznikiem jest tematycznie zmienność fortuny. 

Dekameron jest pierwszym włoskim dziełem narracyjnym i na długie lata stał się punktem odniesienia innych autorów parających się pisaniem prozy. Opowieści stają się integralną częścią dyskusji młodych ludzi: mają wstęp, są argumenty i kontrargumenty; w dodatku istnieją w komentarzach  nawiązania do wcześniejszych wypowiedzi. Zebrani cierpliwie czekają na swoją kolejność możliwości wypowiedzi, grzecznie wysłuchują innych, stosują się do zaleceń osoby, która w danym dniu jest królem lub królową. To na czytelniku jednak spoczywa główna odpowiedzialność za interpretację przeczytanego tekstu. Klasyka w najlepszym wydaniu.
 


Giovanni Boccaccio, Dekameron, wydawnictwo MG, wydanie 2015, tłumaczenie Edward Boye, oprawa twarda, stron 846.


DECAMERON WEB (ang.)

1 grudnia 2013

Małgorzata Wrześniak, Florencja-muzeum. Miasto i jego sztuka w oczach polskich podróżników.


To ten rodzaj książki, który potrafi nie tylko wzbudzić ogromne zainteresowanie, ale również nieco zadziwić potencjalnego czytelnika rozmiarem pracy badawczej, jaką musiała wykonać autorka w jej przygotowaniu. Spis bibliograficzny książki Florencja – muzeum. Miasto i jego sztuka w oczach polskich podróżników autorstwa Małgorzaty Wrześniak zamyka się, bowiem na około czterdziestu stronach i obejmuje literaturę przedmiotu z podziałem na źródła rękopiśmienne, drukowane oraz opracowania. Baza źródłowa opiera się głownie na zapiskach, listach, diariusze z podróży do Włoch, przewodniki, wspomnieniach, pamiętnikach, raportach z podróży pochodzących z okresów, o których mowa w poszczególnych rozdziałach.  Od razu należy wspomnieć o bazie ikonograficznej. Tekst poparty jest, bowiem fotografiami zabytków sztuki, którymi polscy podróżnicy się zachwycali, o których wyrażali swoje opinie lub też, które, nie wzbudzały w nich zbyt wielkiego entuzjazmu. Chodzi, więc o wyrażanie wrażeń Polaków z pobytu we Florencji dotyczących uroków miasta i dzieł sztuki zgromadzonych w muzeach i kościołach. Autorka zamknęła badania w obrębie czasowym obejmującym okres od 1540 roku do około 1825 roku. Data początkowa dotyczy pierwszej relacji o florenckich zabytkach Jana z Ocieszyna Ocieskiego (1501-1563) odbywającego dyplomatyczną misję do Rzymu w latach 1540 -1541[1], a data końcowa jest umowna i wyznacza koniec podróżowania po Europie w „starym stylu”, na co niewątpliwy wpływ miała budowa kolei na starym kontynencie[2].
 

Książka została podzielona na kilka rozdziałów, z których pierwszy poświęcony jest stanowi badań dotyczącego tematu, a kolejne odpowiednio wiekom XVI, XVII, XVIII i XIX. Jedynie pierwszy rozdział przybrał formę tabeli, w której zainteresowani znajdą przedstawione w czytelny i uporządkowany sposób stan badań nad pamiętnikami z podróży z trzech stuleci obejmującymi opis Florencji i powstałymi w latach 1540 - 1825. Ujęte tu stały diariusze z podróży Polaków, którzy odwiedzili Florencję, a swoje wrażenia zapisali. Tabela obejmuje, więc autora diariusza, lata podróży, pobyt we Florencji z zaznaczeniem, czy miasto było odwiedzane w drodze do Rzymu czy w drodze z wiecznego miasta, cel podróży, lokalizację tekstu rękopisu lub druku oraz opracowania.


Kolejne rozdziały przedstawiają analizę tychże relacji z obszernymi cytowanymi przez autorkę źródłami. W XVI wieku relacje pozostawili po sobie między innymi Stanisław Reszka i bliżej nieznany Anonim kórnicki (rękopis przechowywany jest w Bibliotece Kórnickiej Polskiej Akademii Nauk). W opisach zwracano uwagę na starożytność przedmiotu, kruszec, z którego został wykonany i bogactwo ornamentu. Z XVII wieku zachowało się trzynaście relacji z pobytu we Florencji, z których większość ma charakter pobytu w celach edukacyjnych. Inne miejsce zajmuje tekst diariusza członków orszaku młodego Władysława Wazy (następca tronu przebywał w stolicy Toskanii od 26 stycznia do 20 lutego 1625 roku) oraz pamiętnik Piotra Daniłowicza, który opisywał poselstwo Jerzego Ossolińskiego. W XVIII wieku Florencję odwiedzili między innymi Stanisław Staszic, Konstancja Morawska z Radziwiłłów, Stanisław Poniatowski (bratanek ostatniego króla Polski), Augustyn Moszyński, Julian Ursyn Niemcewicz, Ignacy Potocki i jego młodszy brat Stanisław Kostka Potocki, który odbył kilkakrotnie podróż celem zebrania materiałów do opracowania O sztuce u dawnych, czyli Winkelman polski[3].
 

Interesujący wydaje się rozdział poświęcony pobytom Polaków we Florencji na początku XIX wieku. Autorka podkreśla, że nabierają już one charakteru romantycznego sentymentalizmu. W latach 1803-1804 podróżowali po Europie Jan Feliks Amor Tarnowski z żoną Walerią ze Stroynowskich i teściem, celem ukojenia bólu Walerii po śmierci dwuletniego synka Kazimierza[4]. Jak donosi Małgorzata Wrześniak, Waleria Tarnowska pozostawiła zapiski pełne poetyckiego stylu, egzaltacji, melancholii i osobistych wzruszeń. Tarnowska wypowiada się na temat zwiedzanych muzeów, pałaców, kościołów, willi. Po Italii w latach 1816-1818 podróżowała Maria z Czartoryskich Wirtemberska (1768 -1854), która notowała swoje spostrzeżenia na temat miast, ludzi, obyczajów i sztuki, a we Florencji przebywała dziesięć dni. A w roku 1827 we Florencji przebywała Anna z Tyszkiewiczów Potocka (1776-1867), żony Aleksandra Potockiego, syna Stanisława Kostki. Autorka książki podkreśla, że w jej relacji dominuje zgorzknienie i złośliwość wobec spotkanych tutaj ludzi, którego przyczyną była prawdopodobnie trauma związana ze śmiercią córki Konstancji[5]


W kolejnym rozdziale Małgorzata Wrześniak poddaje analizie źródła, które kształtowały relacje polskich podróżników. Relacje z XVI i XVII wieku dowodzą, że podróżni zwiedzali miasto według wcześniej wytyczonej trasy, na której znaleźć można obowiązkowe do zobaczenia obiekty, a te z kolei opisywane są według schematu. Na przełomie XVIII i XIX wieku polscy podróżnicy częściej sięgają do fachowej literatury w rodzaju przewodników czy opisów francuskich podróżników. W ostatnim rozdziale autorka omawianej pozycji podkreśla, że analiza diariuszy z lat 1540-1825 ukazuje, ze funkcjonowała wówczas określona lista obiektów, które należało we Florencji zobaczyć i istniały typowe trasy zwiedzania. Zwraca również uwagę, że istniała oczywiście różnica w pisaniu relacji z podroży wynikająca z różnicy wykształcenia, poziomu i charakteru piszących oraz ówczesnych uwarunkowań historycznych. 


Florencja – muzeum. Miasto i jego sztuka w oczach polskich podróżników autorstwa Małgorzaty Wrześniak to książka niewątpliwie bardzo ciekawa, prezentująca to, co Polakom podobało się w minionych wiekach we Florencji, na co zwracali uwagę, co krytykowali, czym się zachwycali. Czytelnik ma możliwość przeczytania fragmentów rękopiśmiennych źródeł dyplomatów, szlachty, posłów, księży, przechowywanych i normalnie niedostępnych. To niemała gratka dla interesującego się tematem czytelnika.



[1] M. Wrześniak, Florencja – muzeum. Miasto i jego sztuka w oczach polskich podróżników, Kraków 2013, s. 37. 
[2] Tamże, s. 12. 
[3] Tamże, s. 89. 
[4] Tamże, s. 197. 
[5] Tamże, s. 289.


Małgorzata Wrześniak, Florencja-muzeum. Miasto i jego sztuka w oczach polskich podróżników, wydawnictwo Universitas, wydanie 2013, seria: MUZEOLOGIA. Teoria - praktyka - podręczniki, Tom 5, okładka miękka ze skrzydełkami, format B5, stron 560.

Małgorzata Wrześniak, doktor nauk humanistycznych, historyk sztuki i tłumacz. Od wielu lat związana z Instytutem Historii Sztuki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zajmuje się teorią sztuki, historią estetyki i doktryn artystycznych, a zwłaszcza historią estetycznego przeżycia staropolskich podróżników. W sposób szczególny interesuje się sztuką i historią Florencji, gdzie organizuje wystawy i prowadzi międzynarodowe seminaria podejmujące złożoną problematykę współczesnych recepcji i przekształceń florenckich arcydzieł.