16 września 2009

Maciej Palęcki, Dom nadziei.


Wydawnictwo Rafaelwydanie 2009 r.
ISBN: 978-83-7569-131-3
stron 224

Jest to udany debiut Macieja Palęckiego. Akcja książki rozpoczyna się na jesieni w roku 1939. Główna bohaterka Marcela, pochodząca z arystokratycznej rodziny, córka hrabiego Olszewskiego właściciela między innymi posiadłości w Sennikach koło Żelazowej Woli, żona pułkownika Bogusława Makowskiego jest dwukrotnie wzywana przez gestapo na przesłuchanie. Męża poznała na balu karnawałowym dla elity i przemysłowców z całej Rzeczypospolitej, organizowanym pod patronatem Piłsudskiego w roku 1929. Mieli dwie córeczki Bożenę i Marylkę. Bolesław, jako oficer Naczelnego Dowództwa, osłaniał wraz ze swoim oddziałem przekroczenie granicy z Rumunią przez prezydenta Mościckiego i rząd polski. Następnie przedarł się wraz z żołnierzami do neutralnych Węgier. Przed wyjazdem mąż oficer kontrwywiadu, zdradził jej tajemnicę, gdzie ukrył ważne dokumenty. Tego szukali Niemcy. Gestapo powoli osacza kobietę, a tajniacy śledzą jej każdy krok. Bojąc się o bezpieczeństwo swoich dzieci i własne Marcela decyduje się na wyjazd z Warszawy i odszukanie męża na Węgrzech. Wielokrotnie zmienia tożsamość swoją i dzieci. Korzysta z dobroci i pomocy innych ludzi. Uciekinierzy przedzierają się przez góry, podróżują nawet w trumnach. Podczas podróży czeka na nich wiele pułapek i niebezpieczeństw.

Powieść wciąga, bo akcja płynie szybko i jest pełna zwrotów. Jest to książka o miłości do dzieci i męża i o odwadze i sile ludzi, którym przyszło żyć w okresie drugiej wojny światowej. Warto przeczytać, tym bardziej, że oparta jest na wydarzeniach autentycznych.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.