12 lutego 2026

Katarzyna Rzehak, Wanda Telakowska.

Nie należy do tej książki podchodzić, jak do książki naukowej, mimo że napisała ją historyczka sztuki, która przez dziesięć lat pracowała w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. To książka popularyzatorska, skierowana do szerokiego grona odbiorców, mająca za zadanie przybliżyć życie artystki i  założycielki IWP - Wandy Telakowskiej (1905-1985). Złożyły się na nią wycinki z życia, odtworzenie faktów z punktu widzenia zastosowania czasu teraźniejszego, toteż książkę czyta się bardzo dobrze, niemal jak powieść. Wielkim atutem jest publikowana baza ikonograficzna, na którą złożyły się zdjęcia z archiwum prywatnego i zawodowego, dokumenty, plakaty, ilustracje, zapisane karteczki.

Wanda Telakowska tworzyła barwne drzeworyty, pracowała jako nauczycielka w oficjalnym i konspiracyjnym szkolnictwie, była jedną z najbardziej wpływowych postaci polskiego wzornictwa powojennego. Uważała, że piękno nie powinno być zarezerwowane tylko dla elit, ale dostępne powszechnie, zakorzenione w tradycji ludowej i obecne w przedmiotach domowego użytku. W okresie dwudziestolecia międzywojennego była bywalczynią słynnej Ziemiańskiej. Poznała Jarosława Iwaszkiewicza, Antoniego Słonimskiego, Janinę Konarską, Irenę Krzywicką, Zofię Stryjeńską, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Juliana Tuwima, Halinę Poświatowską. Do jej sztambucha wpisali się między innymi Julian Tuwim i Stefan Starzyński. W 1950 roku doprowadziła do powstania Instytutu Wzornictwa Przemysłowego (IWP) w Warszawie. Telakowskiej zawdzięczamy przede wszystkim stworzenie fundamentów nowoczesnego polskiego wzornictwa przemysłowego. To dzięki niej projektowanie przestało być traktowane jako niszowa sztuka, a stało się kluczowym elementem przemysłu.

Prywatnie nigdy nie wyszła za mąż, choć miała kilku adoratorów. Jej największą miłością okazało się wzornictwo. Uchodziła za osobę apodyktyczną, wizjonerkę, którą cechowało specyficzne, kąśliwe poczucie humoru i której brakowało cierpliwości do bylejakości. Sprzeciwiała się tworzeniu przedmiotów dekoracyjnych, które nie mają funkcji. Rzehak przywołuje liczne anegdoty i cięte riposty Telakowskiej. Pokazuje również jej pragmatyzm i umiejętność lawirowania w powojennej, nowej rzeczywistości. Główną zasadą działania Telakowskiej była dewiza „Piękno na co dzień dla każdego”. Polecam lekturę.


 Katarzyna Rzehak, Wanda Telakowska, wydawnictwo Marginesy, okładka twarda, stron 256. 



29 stycznia 2026

Jadwiga Zamoyska, Listy z lat 1883-1914.

 


Wydawnictwo Ancilla to male i nieznane wydawnictwo, wydające jednak książki wartościowe i mądre. Mój pierwszy zakup poczyniony na stronie dotyczył listów Jadwigi Zamoyskiej, które można odnaleźć w starym jeszcze wydaniu w wersji elektronicznej na stronach internetowych bibliotek. Jak widać na zdjęciach dostałam książkę wspaniale zapakowaną, a w dodatku z pięknymi dodatkami. 

Książka jest bardzo starannie wydana, w twardej, lakierowanej okładce, z zakładkową wstążeczką. Listy codziennie czytam, dawkując lekturę i pozostawiając czas na własne przemyślenia. Jadwiga nie bała się na pewno wyrażać własnych sądów, potrafiła cierpliwie tłumaczyć, że należy właściwie rozeznać własną drogę, bo nie każdy jest przecież powołany do wypełniania roli wyznaczonej mu przez rodzinę i narzucone przez społeczeństwo. Porusza w listach kwestię wychowania, pracy, wypełniania codziennych obowiązków. Odwołuje się do wiary i do Pisma Świętego, przywołuje czytane książki. 

Po doświadczeniach utraty najbliższych (męża - nota bene swojego wuja/brata matki - w 1868 r., syna Witolda w 1874 r.) duchowo związała się ze stowarzyszeniem oratorianów. Postanowiła też założyć szkołę dla młodych dziewcząt, której celem było przygotowanie do wypełniania zadań wzorowej pani chrześcijańskiego domu. Gdy jej syn Władysław został dziedzicem dóbr kórnickich  po śmierci Jana Działyńskiego, mogła zrealizować swój pomysł. W 1882 roku powstała Szkoła Domowej Pracy Kobiet, zwana też Zakładem Kórnickim. Z czasem jednak władze pruskie zakazały dalszej działalności szkoły, a na skutek rugów pruskich Zamoyscy musieli opuścić Wielkopolskę. To właśnie z tego okresu pochodzą listy pisane do rodziny, przyjaciół, znajomych. 

To bardzo dobra lektura. Warto przypomnieć, że w 2012 roku Kuria Metropolitalna w Poznaniu oficjalnie wszczęła proces beatyfikacyjny Jadwigi Zamoyskiej. Polecam też Wspomnienia Jadwigi Zamoyskiej, książkę o której pisałam też na blogu. 



 Jadwiga Zamoyska, Listy z lat 1883-1914, wydawnictwo Ancilla, wydanie 2025, okładka twarda, stron 332.