22 maja 2022

Maria Dąbrowska, Ludzie stamtąd. Cykl opowieści.

 


      W skład tomu zatytułowanego Ludzie stamtąd Marii Dąbrowskiej wchodzi osiem opowiadań, wydanych po raz pierwszy w 1926 r. Bohaterami ich są prości, zwykli ludzie, którzy mieszkali w Rusocinie w pierwszych latach XX wieku. Pracowali przy pańskim dworze, ale mieli też własne domy, z których wychodzili do pracy wczesnym rankiem, a wracali późnym wieczorem. Bohaterowie Dąbrowskiej nie są wolni od emocji. Kochają, nienawidzą, popełniają błędy, cierpią biedę i niedostatek, chorują, bywają odrzuceni i przygnieceni wewnętrznie ciężarem choroby czy starości. Uczucia szczęścia i zadowolenia sprowadzają się do spraw prostych. 


       Każde z opowiadań ma swojego bohatera głównego i przedstawia mały dramat. Przykładowo w opowiadaniu Dzikie ziele poznajemy historię namiętnej miłości dwojga młodych – Marynki i bandosa Słupeckiego. Z kolei w opowiadaniu Łucja z Pokucic tytułowa bohaterka, jest mężatką, ale wskutek nieobecności męża postanawia wiązać się z innymi mężczyznami. Prowadzi to w konsekwencji nie tylko do tragedii jednego z dzieci, ale przede wszystkim do rozpadu małżeństwa. W Szklanych koniach poznajemy los alkoholika, pańskiego stangreta Pietrka Paterki. W opowiadaniu Noc ponad światem bohaterem jest najemny robotnik rolny zajmujący się kiedyś końmi, a po powrocie, będący stróżem, Nikodem, który zostaje wykluczony ze społeczności z powodu pogłębiającej się choroby. Skazany jest na cierpienie i samotność. Pocieszeniem, a zarazem jego przyjacielem staje się pies – Lord. Bohaterem Pocieszenia jest stary Wityk, który pracuje przy wypasie pańskich owiec. Dionizego Unisławskiego poznajemy w opowiadaniu Tryumf Dionizego. To mleczarz, który chętnie pomaga innym. Los Kaczmarka i jego rodziny poznajemy w opowiadaniu Najdalsza droga. Kaczmarek jest folwarcznym ordynariuszem, który po utracie pracy, decyduje się na wyjazd do miasta. W opowiadaniu Zegar z kukułką mamy do czynienia bezpośrednio ze śmiercią ubogiego, pokornego i pomocnego księdza, będącego znachorem z Tykadłowa.


      Maria Dąbrowska to pisarka, która wnikliwie obserwowała życie. Jej utwory zawsze są blisko natury i ludzi. W opowiadaniach posługuje się stylizowaną gwarą lub polszczyzną, jaką posługiwali się właściciele dworu. Zauważalny jest więc autentyzm językowy epoki. Fascynujące są szczegółowe opisy ówczesnego życia. Autorka wspaniale też opisuje środowisko, w jakim żyli bohaterowie utworów oraz przyrodę. Podaje nazwy i gatunki drzew (wierzby, dęby, świerki, topole, lipy), ziół (przetacznik, podbiał, hyzop, driakiew, mięta, rumianek, melisa, krwawnik), krzewów (bzy, jaśminy, kalina, jeżyny, maliny, leszczyna), kwiatów (floksy, macierzanka, hyzop, nagietki, orliki, nasturcje, szafran, rozmaryn, róże). Zwraca uwagę, że rośliny były traktowane jako leki na różne dolegliwości. Przystrajano nimi też domy, kościoły, mogiły lub siebie. Dużą rolę w zyciu bohaterów odgrywają też zwierzęta.

     Czytanie opowiadań Dąbrowskiej to powrót w czasie, przeniesienie się do epoki bezpowrotnie minionej, w której człowiek żył wespół z naturą, istniała powszechna bojaźń przed nieznanym i szacunek do zwierząt. Opowiadanie są bardzo realistyczne i sugestywne, napisane znakomitym językiem z użyciem szerokiej gamy środków stylistycznych. Warto zwrócić uwagę na wstęp autorstwa Sylwii Chwedorczuk.

 

Maria Dąbrowska, Ludzie stamtąd. Cykl opowieści, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2022, seria: Marginesy Klasycznie, okładka twarda, stron 240.


Warto zajrzeć:

Friedelówna T., Autentyzm językowy w "Ludziach stamtąd" Marii Dąbrowskiej, Pamiętnik Literacki: czasopismo kwartalne poświęcone historii i krytyce literatury polskiej, 1979, nr 70/4, s. 231-252.  
Kobylińska, J. i Horyń, E. (2015), Świat roślin w opowiadaniach "Ludzie stamtąd" Marii Dąbrowskiej, ANNALES UNIVERSITATIS PAEDAGOGICAE CRACOVIENSIS. STUDIA LINGUISTICA, (10).
Korzeniewska E., Droga Marii Dąbrowskiej do „Nocy i Dni”, Pamiętnik Literacki: czasopismo kwartalne poświęcone historii i krytyce literatury polskiej, 1954, nr 45/2, 427-451. 
Stelingowska B., Zwierzęta i ludzie w opowiadaniach Marii Dąbrowskiej, STUDIA POLONICA, Mińsk 2019, s. 158- 167 (pol.).

Ewa Anna Michalska, Całe złoto Löwenstadt.

 


       Brzeziny niedaleko Łodzi. Jest rok 1920, kiedy Celina rodzi syna z zajęczą wargą. Jeszcze przed ostateczną decyzją, rodzice Celiny uważali, że Bolesław to zły wybór na męża. Mężczyzna był znany bowiem jedynie z wad, nie stronił od alkoholu, nie szanował kobiet i w dodatku  zamieszany był w jakieś ciemne, niezgodne z prawem interesy. Prostolinijna Celina Stetz nie słuchała jednak żadnych rad, była zakochana i zapatrzona w Bolesława, a ten w dodatku miał rower. Rodzice Celiny odwiedzili więc rodziców Bolesława, ale oni, starsi, schorowani, nie mieli już na niego żadnego  wpływu. Bolesław nie pomagał im przy domu i chodził swoimi drogami. W dodatku okazało się, że rodzice to tak naprawdę nie rodzice. Ludzie wyzywali Bolesława od dzieciństwa od znajdy, a on sam zaczął używać życia, uczestniczył w bójkach, zmieniał dziewczyny i nie stronił od wódki. Celina nie daje sobie jednak wyperswadować niecnoty z własnego serca. Mimo choroby ojca, postanawia uciec z Bolesławem do Łodzi, aby szukać wspólnego szczęścia małżeńskiego. Tyle tylko, że Bolesław na razie nie myślał o ślubie, a życie nie było tak dostatnie jak w wyobraźni ukochanego Celiny. Bolesław był jednak znudzony, szydził z Celiny w towarzystwie, stracił pracę za alkohol, nadal mieszał się w ciemne interesy. Celina często płacze, ale z prostotą i pokorą znosi biedę i narzekania ukochanego. Pracując w piekarni oddaje cały zarobek Bolesławowi. Ten pije, nie garnie się do uczciwej pracy i nie jest zbyt zadowolony, gdy okazuje się, że Celina spodziewa się dziecka. Bolesław znika z życia Celiny, a ona porzucona musi radzić sobie sama, więc decyduje się na powrót z synem do rodzinnych Brzezin. Spokój jednak nie trwa zbyt długo, a w życiu Celiny ponownie jednak pojawia się także Bolesław.


 

     Całe złoto Löwenstadt to powieść o życiu, trudach dnia codziennego zwykłych, niewykształconych ludzi żyjących w niespokojnych czasach. Celina to dobra, prostoduszna dziewczyna, która w podejmowaniu decyzji kieruje się jednak sercem, nie rozsądkiem. W jej życie wkracza zło, któremu Celina nie potrafi sprostać, zbuntować się przeciw niemu, poddaje mu się bezwolnie mimo kolejnych, nieprzyjemnych doświadczeń. Jest jeszcze jej syn, nazywany Zajączkiem. Z drugiej strony mamy historię Elżbiety, zupełnie innej odmiennej kobiety. 

      Bohaterowie z powieści miały swoje pierwowzory w postaci rzeczywistych osób. Autorka budowała powieść na bazie dostępnych archiwów i planowana jest kontynuacja powieści. Na końcu książki dodane są zdjęcia. Autorka charakteryzuje środowisko życia ewangelików i żydów. Umiejętnie analizuje wykonywane zajęcia i ówcześnie istniejące budynki. Powieść jest napisana lekkim, płynnym, przystępnym językiem, a całość jest interesująca. Kontynuacja będzie w powieści Czarna droga.

 

 

Ewa Anna Michalska, Całe złoto Löwenstadt, Dom Wydawniczy Księży Młyn, okładka miękka ze skrzydełkami, s. 368.