31 sierpnia 2017

Sierpniowe.

 Sierpień pod znakiem urlopu szybko minął, ale "namiotowe" zakupy zostały poczynione i wszystkie oprócz tej na dole przeczytane:


oraz


Zadzwoń, Kocham Cię - od Naszej Księgarni
Zachód słońca w Central Parku - od HarperCollins
Wielki Ogień - od Noir sur Blanc
Miłość niezwyciężona oraz Skandal w atłasach - zakupy własne

a także:



Z miecznikowymi pozdrowieniami
B.


26 sierpnia 2017

Anna Łacina, Zadzwoń, Kocham Cię.



Zadzwoń. Kocham Cię Anny Łaciny to wspaniale napisana powieść dla młodzieży, plasująca się w rejonach New Adult. O ile jednak w większości wydawanych powieści tego rodzaju to ciało i zbliżenie fizyczne odgrywa największą rolę między bohaterami, o tyle w tej powieści nacisk mamy na dojrzewanie wewnętrzne bohaterów. Tu nie ma miejsca na epatowanie nagością, niezobowiązujący seks, bezmyślne poczynania. Bohaterowie w powieści Anny Łaciny kierują się nie tylko sercem, ale i rozsądkiem. Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. 

Są ostatnie wakacje Weroniki przed zbliżająca się klasą maturalną i wrześniową osiemnastką. Marzeniem młodej dziewczyny jest wyjazd z Koziegłów i studia w miejscu jak najdalej oddalonym od Poznania, rodziców i szesnastoletniego brata Maksa. W dniu, gdy rozgrywany jest na Euro mecz Polski ze Szwajcarią, a na zewnątrz szaleje deszczowy żywioł, Weronika poznaje dwudziestoletniego Wawrzyńca. Obydwoje nie zważając na deszcz i transmitowany mecz w telewizji wybiegają z blokowych klatek, aby pomóc starszemu panu. Kiedy jeszcze tego samego dnia Weronika w pewnej chwili znajduje się w ramionach Wawrzyńca, zdaje sobie sprawę, że jej serce jest zgubione. Nie tak łatwo jednak się poddaje rozmyślaniom. Dziewczyna decyduje się na wyjazd do Gdyni. Wawrzyniec nie pozwala jej umknąć i po spotkaniu na przystanku autobusowym, potem  niespodziewanie pojawia się w Trójmieście. W niemal sielskich warunkach miłość zaczyna rozkwitać. Błogostan nie trwa zbyt długo. Pewne wydarzenia wpłyną na życie Weroniki i jej bliskich.


Autorka bardzo dobrze wykorzystała rzeczywiste wydarzenia, jakie miały miejsce w Europie latem 2016 r. Chodzi nie tylko o Euro organizowane we Francji, ale przede wszystkim zamachy terrorystyczne między innymi w Nicei i Monachium. 14 lipca 2016 r. spacerujących po Promenadzie w Nicei potrącała ciężarówka. W wyniku zamachu zginęło 87 osób, a ponad 200 zostało rannych. Z kolei 22 lipca 2016 r. w Monachium miała miejsce strzelanina, w wyniku której zginęło 9 osób oraz zamachowiec , zaś 27 zostało rannych, w tym 10 ciężko. Autorka nawiązuje również do Światowych Dni Młodzieży oraz charakteryzuje zespół stresu pourazowego PTSD.


Anna Łacina nie opisuje w sposób nachalny ani miłości, ani traumatycznych wydarzeń z życia Weroniki i Wawrzyńca. Początek książki skojarzył mi się z powieściami Krystyny Siesickiej, z ich urokiem, wrażliwością i sentymentalną ckliwością. Anna Łacina wspaniale pokazuje rozkwitanie miłości, zauroczenia i zakochania. Czy można wiedzieć, że się kogoś kocha po trzech dniach? Ależ oczywiście, że tak. 

Autorka pokazuje też przemianę Weroniki z naiwnej dziewczyny w młodą kobietę. Nie oznacza to jednak, że od razu Weronika i Wawrzyniec stają się ludźmi poważnymi i odpowiedzialnymi. Wawrzyniec ma w sobie niemały procent szaleństwa sportowego. Dojrzewanie przez miłość, ale i cierpienie. Wspaniale też Anna Łacina nawiązuje do życia rodzinnego, ŚDM i wiary. W tej powieści młodzi ludzie nie wstydzą się ani Boga, ani tego, że odwiedzają kościół w niedzielę. Padają też mądre słowa związane z życiem codziennym, z rodziną, z małżeństwem, ze starością, z chorobą, … z miłością. 

Zadzwoń. Kocham Cię to książka, która pobudza do refleksji, którą jestem zachwycona, którą polecam nie tylko dorastającym młodym ludziom, ale również rodzicom. WARTO.




Anna Łacina, Zadzwoń, Kocham Cię, wydawnictwo Nasza Księgarnia, wydanie 2017, oprawa miękka, stron 320.

20 sierpnia 2017

Wilkie Collins, Tajemnica mirtowego pokoju.



Tajemnica mirtowego pokoju (oryg. The Dead Secret, wyd. 1857) Wilkie Collins (1824-1889) to powieść z gatunku klasyki literatury popularnej, którą należy przeczytać.  

Przenosimy się do I połowy XIX wieku i kornwalijskiej posiadłości Trevertonów, Porthgenna Tower. Umierająca lady Treverton wzywa do siebie swoją pokojówkę i zarazem przyjaciółkę Sarę Leeson. Nakazuje jej spisać swoje ostatnie słowa i przekazać kapitanowi Trevertonowi list ujawniający skrywaną od lat tajemnicę. Sara jest przerażona, ale posłusznie wykonuje polecenie swojej pani i decyduje się dotrzymać przysięgi. List obciąża obie kobiety, bowiem Sara jest wspólniczką lady Treverton. Kiedy ta umiera, Sara nie potrafi przekazać listu mężowi lady Treverton. Postanawia ukryć list na terenie niezamieszkałej części domu, w biurku w pokoju mirtowym. W ten sposób nie łamie co prawda przysięgi złożonej lady, ale jednocześnie nie spełnia jej ostatniej woli. Jeszcze tej samej nocy Sara opuszcza posiadłość Trevertonów. 


W ciągu piętnastu lat wiele się w życiu kapitana Trevertona zmieniło. Jeszcze od ślubu nie utrzymywał kontaktów z bratem Andrew Trevertonem, który mieszka w  Bayswater ze swoim wiernym sługą Shrowlem. Po śmierci żony postanowił sprzedać posiadłość, kopalnię i przetwórnię ryb Franklandowi i sam zamieszkał z córką w pobliżu w małym domu. Postanowił tez wrócić do pracy na morzu. Córka lady Treverton, Rosamond dorasta z synem Franklanda, Leonardem. Młodzi zakochują się w sobie, a Rosamond Treverton nie przeraża nawet utrata wzroku przez ukochanego. Młodzi małżonkowie zamieszkują w Porthgenna Tower.

Sara Lesson ma teraz około pięćdziesięciu lat i jest schorowaną kobietą. W dodatku świadoma jest noszonego w sercu ciężaru. Gdy dowiaduje się o planach nowych mieszkańców Porthgenna Tower, postanawia nie dopuścić do odkrycia listu, jaki przed laty pozostawiła w mirtowym pokoju.  Odkrycie tajemnicy wpłynie na życie wielu ludzi.


Powieść napisana pięknym, oryginalnym, archaicznym językiem. Fabuła nie jest skomplikowana, ale barwna i przede wszystkim przekazująca wiedzę o życiu warstwy uprzywilejowanej w XIX wieku. Nie ma tu pośpiechu, za to dominują emocje. Miałam jednak wrażenie, że autor momentami specjalnie przedłużał poznanie tajemnicy. Pamiętam jednak, że książka ukazała się po raz pierwszy w połowie XIX wieku. Wyraźny jest podział na dobrych i złych bohaterów oraz jasno określone role społeczne według ówczesnych norm wiktoriańskich. Kobiety z dobrych domów są oddane mężom, piękne, zadbane, zdolne do poświęceń. Co nie znaczy, że są grzeczne w stosunku do służby czy też ludzi wywodzących się z warstw niższych. Collins stworzył też wyjątkowe relacje małżeńskie wykorzystując ociemniałość* Leonarda. Powieść dość interesująca i warta uwagi.

Zainteresował mnie sam motyw mirtu w tytule. W Biblii mirt symbolizuje nieśmiertelność i zwycięstwo życia nad śmiercią Księga Zachariasza 1,8; 1,11). Jest także symbolem pokoju i radości (np. w Księdze Izajasza 41,19 i 55,13). Uważany jest też za symbol odnowy i oczyszczenia, łatwo bowiem odradza się po pożarach. Gałązki mirtowe symbolizują miłość, wierność i piękno. Zwykle robiło się z nich wianek mirtowy na głowę panny młodej lub wpinało w welon.



Wilkie Collins, Tajemnica mirtowego pokoju, wydawnictwo MG, wydanie 2017, tytuł oryg.: The Death Secret, tłumaczenie  Joanna Wadas, oprawa twarda, stron 368.


* ociemniały - ten, kto utracił wzrok; niewidomym jest się od urodzenia.