23 września 2012

Liz Carlyle, Panna młoda w szkarłacie.



Właściwie dopiero czytając drugą książkę (Uwikłana), którą nota bene powinnam przeczytać, jako pierwszą, zorientowałam się, że Liz Carlyle stworzyła serię romansów związanych z istnieniem Towarzystwa Świętego Jakuba. Treścią nico, bowiem nawiązują do siebie, mamy tych samych z małymi różnicami bohaterów, a poza tym w tle mamy watek związany z istnieniem i rozwojem bractwa.  

Panna młoda w szkarłacie  to opowieść o Anais de Rohan, która w dzieciństwie została wyznaczona przez swoją prababkę do reprezentowania rodziny w bractwie. Przez niemal dziesięć lat Anais przygotowywała się pod czujnym okiem swego przewodnika do pełnienia swojej roli. Świadoma jest również tego, że jako kobieta może pozytywnie nie przejść inicjacji włączającej nowego członka do tajnego stowarzyszenia. Mimo to pełna determinacji odważy się na to ryzyko, a jej pojawienie się podczas zebrania, wywoła konsternację wśród członków. Uparta i odważna postanawia zaryzykować swoją reputację i zgodzić się na propozycję przedstawioną jej przez lorda Bassetta. Wszystko po to, aby ocalić małą dziewczynkę posiadającą Dar. Zarówno jednak Bassett jak i Anais igrać będą z ogniem swoich wewnętrznych uczuć.

To dobry romans z nieźle wplecionym wątkiem sensacyjnym, który odgrywa nie małą całkiem rolę. Pomysł nawiązania do organizacji przypominającej nieco masońskie loże wydaje się być ciekawy. Towarzystwo Świętego Jakuba działa zarówno oficjalnie jak i tajnie, a wszystkich członków łączy posiadanie szczególnego Daru, uzdolnienia, talentu widzenia tego, czego nie jest dostrzegane przez innych. Nawet nieźle się to czyta, bowiem Autorka stworzyła galerie postaci, którzy absolutnie nie są nieskazitelni i pozbawieni wad. To ludzie z krwi i kości, popełniający w życiu błędy. Ciekawa rzecz, zaintrygowała mnie Sofija, która poza jedną sceną w ogóle się nie pojawia. Może w innych książkach? Niektóre wątki są kontynuowane i niezakończone jak historia lorda Lazonby. Z kolei więcej o lordzie Ruthveyn dowiedziałam się już z Uwikłanej. 

Jest intrygująco, z pomysłem, z przygodą w tle i oczywiście z namiętnością i miłością dawkowanych w subtelny sposób.


Liz Carlyle, Panna młoda w szkarłacie, wydawnictwo BIS, lipiec 2012, Tytuł oryginału: The Bride Wore Scarlet, przekład: Anna Pajek, oprawa miękka, stron 368.


Cykl "Bractwo Świętego Jakuba"  (wydawnictwo BIS)
1.       Uwikłana
2.       Panna młoda w szkarłacie
3.       Perły panny młodej
4.       Panna młoda w blasku księżyca
5.       Zakochana w nikczemniku
6.       Kochanka hrabiego

3 komentarze:

  1. Właśnie czytam "Uwikłaną" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczu nacieszyć nie mogę, zatem skromnie zapraszam po wyróżnienie do mnie ;-)
    U Jenouvelle Serdeczności ! Magda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.