24 marca 2018

Charles Dickens, Samotnia.


Na Samotnię (oryg. Bleak House) Charlesa Dickensa złożyły się dwie porządnych rozmiarów książki, której ilość stron i imponująca fabuła robią wrażenie. Pisarski kunszt, który niektórych czytelników może zachwycać, innych po prostu nużyć. Wiele szczegółów, osobliwości, fantastycznych opisów, analiz, sprawiają, że wraz z upływem stron powieść czytelnik pochłania. Powieść przetłumaczona była na język polski już w 1857 r. (Bleak House /Pustkowie/; tłum. Z ang.: W.N., 5 t., Warszawa W. Natanson 1857, Wybór przekładów, t.19-23). Obecnie została wznowiona nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka  ilustracjami H.K. Browne’a (z pierwszego angielskiego wydania z 1853 r.) i tłumaczeniem Tadeusza Jana Dehnela. Mimo grubości, bardzo dobrze się czyta, bo czcionka "akuratna".

Samotnia publikowana była w dwudziestomiesięcznych odcinkach od marca 1852 r. do września 1853 r. Rdzeniem powieści jest długotrwały spór sądowy w Anglii: Jarndyce przeciwko Jarndyce, który ma daleko idące konsekwencje dla wszystkich osób zaangażowanych w sprawę. Dotyczy on dziedziczenia na mocy kilku powstałych testamentów. Nie można zdecydować, który testament jest zgodny z prawem. Sprawa jest przed sądem kanclerskim i ciągnie się z pokolenia na pokolenie. Już dawno zatracone zostało jej meritum, a strony i sędziwie interesują się jedynie formalnymi nieścisłościami. Niektóre postacie opanowuje chciwość, rządza pieniądza i szaleństwo. Są też tacy, którzy wiedzą, jak bezsensowne i destrukcyjne jest życie oscylujące wokół nadziei wygrania sprawy.


Narratorami są tu trzecia osoba wszystkowiedząca i alternatywnie sierota panna Ester Summerson, której nowym opiekunem zostaje Jarndyce. Wraz z Adą Clare i Ryszardem Carstone’em udają się do domu zwanym Samotnią. Ani Estera, ani narrator nigdy nie wyjaśniają w pełni sprawy sądowej, ponieważ nikt nie pamięta, co pierwotnie skłoniło strony do rozpoczęcia procesu. Czytelnik ma możliwość poznania jednak dwóch punktów widzenia tych samych wydarzeń. Dickens żongluje narracją w wyrafinowany sposób. Łączy thriller, romans, magiczny realizm i kryminał. Z drugiej strony powieść może być postrzegana jako książka o ubóstwie, fałszywej miłości i obsesji. 

Samotnia jest powieścią interesującą również dlatego, że motywy skoncentrowane są wokół postaci dwóch bohaterek, których historie autor rozwija równolegle. Są to losy dotyczące lady Dedlock i Ester. Historie ich są jedynie na pozór niepowiązane, choć kobiety wplątane są w sprawę Jardance’a. Sir Leicester Dedlock, mąż lady Dedlock, nie pamięta już jak to się stało, że został wplątany w sądową batalię. Lady Dedlock wywodząca się z innej warstwy społecznej, wychodząc z mąż, łatwo dostosowała się do arystokratycznego stylu życia. Nosi pewnego rodzaju maskę, bowiem jest dostojna i jedynie zewnętrznie opanowana, obojętna, lodowata i spokojna. Wewnątrz targa nią tajemniczy niepokój i ból, niespełnione macierzyństwo, młodzieńcza miłość, dokonane w życiu wybory. Jej losy mają też związek z człowiekiem nazywanym „Nemo”, który pochowany został na cmentarzu dla nędzarzy. Zrozpaczona, pokonana, opuszcza dom męża, aby uzyskać przebaczenie.


Opowieść dotycząca lady Dedlock zawiera elementy gotyckiej grozy, kryminału i jest bardziej stateczna, od dynamicznej opowieści nieśmiałej i skrytej Ester. Z jej pamiętnika dowiedzieć się można o dzieciństwie, utracie oschłej opiekunki, tajemniczym opiekunie opłacającym jej szkołę dla guwernantek, chwilę, gdy dowiaduje się, że tym opiekunem jest John Jarndyce, który z kolei powierzył jej prowadzenie swojego domu i opiekę nad Adą i Ryszardem. W drodze do Samotni Ester odwiedza ciekawe miejsca: dom panny Jellyby, szkołą tańców oraz spotyka filantropkę pannę Pardigll i jej podopiecznych. W posiadłości Jardance’a Ester jest dobrotliwą i sprawiedliwą opiekunką podopiecznych znaną z czynienia dobrych uczynków. Na wezwanie, jakie odnajduje w nadesłanym liście, rusza na poszukiwania i ratunek w towarzystwie Jardance’a. Rozpacz Ester łagodzi jednak jej własne nieoczekiwane szczęście. 


W powieści znaleźć można niezapomniane postacie, intrygi, zrujnowaną miłość, zbrodnie, spisek i wiele komplikacji w fabule. Jasno określone zostały: wina i kara, zasługa i nagroda. Fabuła jest zawiła i wielowątkowa. Spotkać też można wielu detektywów m.in. w osobach adwokata Dedlocków, pokojówki lady Dedlock, zakochanym w Esterze urzędniku i prawdziwym detektywie.


Dickens miał znakomite poczucie humoru. Jego słownictwo jest wyrafinowane, różnorodne i bogate. Nie boi się jednak powtarzać tego samego słowa, jeżeli uważa, że ma komiczny wydźwięk i pasuje do fabuły. Powieść jest też krytyką aspektów społecznych, traktowania kobiet i dzieci, krytyką zawodów prawniczych i sądownictwa. Znaleźć w niej można bogactwo literackich i historycznych odniesień. Nagromadzona jest ilość postaci i rozmaitości charakterów wywodzących się z różnych środowisk. Z drugiej strony Dickens znakomicie zatrzymał na kartach swojej powieści ówczesny wygląd londyńskich zaułków. Zauważyć można również krytykę panujących stosunków społecznych. Arystokrata to ten, który jedynie zewnętrznie pyszni się dostojeństwem, wewnątrz jest pusty.

Warto czytać, warto powracać.


Charles Dickens, Samotnia, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2018, wydanie 1 w tej edycji, tytuł oryg.: Bleak House, tłumaczenie: Tadeusz Jan Dehnel, okładka twarda, t.1 i t.2., stron t.1: 654; t.2: 692. 



Lektura dodatkowa: 
Janina Kulczycka-Saloni, Z dziejów Dickensa w Polsce: „Emancypantki” a „Bleak House”, „Prace Polonistyczne”, seria 5, Łódź 1947, s. 3-39.
Aleksandra Budrewicz-Beratan, Śmiech po angielsku. Problemy humoru w przekładach Charlesa Dickensa, „Napis”, seria XIV, 2008.
Janina Kulczycka-Saloni, Dickens w Polsce, „Przegląd Humanistyczny” 1970, z. 5, s. 27-40.
Mirosława Kocięcka, Z dziejów recepcji Dickensa w Polsce XIX w. (do r. 1900), „Przegląd Humanistyczny” 1962, nr 6 (33), s. 149-158.
Ewa Kujawska-Lis, Dickensowskie anafory w polskim przekładzie, „Prace Językoznawcze”, 2009, z.11, s. 115-134.
Vladimir Nabokov, Wykłady o literaturze.

13 komentarzy:

  1. Książka, którą po prostu warto znać. Może skuszę się we wakacje, ponieważ jednak ilość stron robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowe , jesienne wieczory - tak znalazł :)

      Usuń
  2. Hm, żeby zajmująco pisać o przydługim procesie sądowym, trzeba mieć talent. A skoro wyszło świetnie, to Dickens talent miał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kunszt wielki rzeczywiście, choć dla mnie ważniejsze było tu tło społeczne oraz historia Ester i lady Dedlock.

      Usuń
  3. O matko! Zysk wydał "Samotnię"??? SPełniły się moje marzenia, ktoś to w końcu wznowił!
    MOJA UKOCHANA POWIEŚĆ DICKENSA!!!
    Wielkie dzięki za info!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK! :) To wielka niespodzianka. Wspaniała lektura i zgrabna oprawa graficzna, polecam!

      Usuń
    2. A jaki druk?
      Taki jak w "Tajemnicy lady Audley"? Bo to mam i przeczytałam bez trudu.

      Usuń
    3. Tak! Porównałam specjalnie dla Ciebie :)

      Usuń
  4. Prezentuje się bosko. Będę czytała dopiero na jesień:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w tym roku przeczytać swoje stare wydanie.....koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare wydanie miało cenę oszałamiającą na allegro. Teraz pewnie się to zmieni :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.