Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty

12 lutego 2025

Księga mądrości świata. Aforyzmy, przysłowia, sentencje.


Gdy zobaczyłam Księgę mądrości świata od razu pomyślałam, że mogłaby być doskonałym prezentem. Pięknie wydana, w twardej oprawie, opatrzona stylową i klimatyczna oprawą graficzną. Niezależnie też od tego, jakie ktoś ma gusta czytelnicze, każdy będzie z niej zadowolony. Przeznaczona jest zarówno dla młodszego, jak i starszego czytelnika. Taką książkę nie czyta się bowiem od deski do deski, ale działami lub otwiera się na przypadkowej stronie. Zawsze można znaleźć coś dla siebie, coś co trafi akurat do głębin wnętrza w danej chwili. 

Aforyzmy, Przysłowia i Sentencje - koniecznie w takiej kolejności, zostały wyodrębnione w każdym tematycznym rozdziale. W podziale takim są elementy i motywy: dobra i zła, bogactwa, człowieka i świata, kobiety i mężczyzny, małżeństwa i rodziny, mądrości i głupoty, miłości i nienawiści, młodości i starości, mowie i milczenia, prawdy i kłamstwa, przyjaźni i wrogości, radości i cierpienia, szczęścia i nieszczęścia, sztuki i artystów, wiary i religii, władzy i polityki, wolności i niewoli, życia i śmierci. Większość zbudowana jest na zasadzie przeciwieństw, prawa biegunowości i wynikających różnic.  Polecam.

 




Księga mądrości świata. Aforyzmy, przysłowia, sentencje, wydawnictwo Alma-Press, wydanie 2025, wybór i opracowanie: Jacek Illg, Joanna Szewczyk, okładka twarda, stron 480. 

26 kwietnia 2024

Béla Hamvas, Księga gaju laurowego i inne eseje.


 

Właściwie nie za wiele czytałam książek z literatury węgierskiej i nic o niej nie wiem. Przede wszystkim to spowodowało, że sięgnęłam po tom, na który złożył się wybór esejów Béli Hamvasa (1897-1968), węgierskiego pisarza, eseistę, myśliciela, tłumacza (uczył się sanskrytu, hebrajskiego, przekładał z chińskiego) i filozofa. Wydana na Węgrzech spuścizna Hamvasa liczy 33 tomy, u nas praktycznie autor nieznany. Jego ojciec był nauczycielem gimnazjalnym i duchownym ewangelickim, a matka katoliczką. Jako syn odziedziczył wyznanie po ojcu, a jego trzy siostry – po matce. Hamvas studiował filologię węgierską i niemiecką w Budapeszcie oraz uczęszczał na konserwatorium. Pracował jako bibliotekarz w Bibliotece Stołecznej od 1927 r., a po zwolnieniu 1946 r. mógł tylko pracować już fizycznie m.in. jako ogrodnik, stróż, robotnik na budowach socrealistycznych. Miał zakaz publikacji i pracy intelektualnej. Wyrzucony na społeczny margines, wykorzystywał każdą wolną chwilę, aby pisać i czytać. Pracował wytrwale, z pokorą i spokojem.  

W esejach Hamvas podejmował tematy, o których (i na które) w życiu codziennym w ogóle nie zwracamy uwagi, nie zastanawiamy się, nie zaprzątamy głowy. W monotonnym, planowym zabieganiu zapominamy o prostych sprawach, przestajemy dostrzegać drobiazgi, nie potrafimy się prawdziwie cieszyć. Hamvas zwracał uwagę na to, co ważne. Przy okazji w swoich analizach potrafił odwołać się do Brueghela, Mointaigne, Kierkegaada, Nitzschego, Platona, Ojców Kościoła, świata antycznego, Dostojewskiego, Wagnera. Pisał między innymi o kryzysie cywilizacji, samotności, literaturze, malarstwie, drzewach, kwiatach, gwiazdach, śpiewie ptaków, podróżach, duchowości, sztuce moralistycznej. Sięgał do wielkich tradycji religijnych całego świata. Zastanawiał się, skąd się wziął kryzys cywilizacyjny i jaka jest przyczyna występowania na świecie konfliktów zbrojnych  Potrafił pisać o czymś, co jest właściwie niezauważalne.

To zupełnie wyjątkowe eseje o życiu, prawdzie, szczerości, prostocie. Hamvas pisał w taki sposób, że nawet zerwanie figi, gotowanie zupy jarzynowej, słuchanie śpiewu ptaków wydają się pięknymi, cudownymi momentami w życiu człowieka. Radością życia możemy więc dzielić się z innymi, ale czy potrafimy?


 

 

Béla Hamvas, Księga gaju laurowego i inne eseje, wydawnictwo Próby, wydanie 2022, tłumaczenie: Teresa Worowska, okładka twarda z płóciennym grzbietem, stron 256.

13 kwietnia 2024

Hans von Trotha, Ramię Pollaka.



Opowieść, w której kryje się kolejna opowieść. W małym pokoiku 17 października 1943 r., K. nauczyciel gimnazjalny z Berlina, który znalazł schronienie w Watykanie spotkał się z emerytowanym prałatem Monsignore F., aby zdać sprawę z przebiegu spotkania 15 października z Ludwigiem Pollakiem. K. został bowiem swego rodzaju wysłannikiem. Po upływie dwóch dni nadal jest wstrząśnięty. 

Podejmując się zadania 15 października, K. wyrusza do Palazzo Odescalchi, aby wykonać je jak najszybciej, najlepiej przed wyznaczoną godziną policyjną. W Watykanie Pollak wraz z rodziną miał być bezpieczny. Niemcy nie przekraczają bowiem namalowanej białą farbą linii demarkacyjnej. Nic jednak nie idzie zgodnie z planem. Pollak jest pełen niezbyt naturalnego spokoju. Nie wierzy w ostrzeżenia, że Żydom grozi niebezpieczeństwo. Z kolei K. jest coraz bardziej spięty, początkowo nie chce nawet usiąść, stoi przy drzwiach, a przecież czas nieuchronnie mija. Pollak zaczyna opowiadać o swoim życiu – rodzinie, pracy, wyjazdach, miłości do muzeów. Historia po historii. Nie jest to jednak wesoła opowieść, bowiem jako Żyd zmagał się niejednokrotnie z brakiem poszanowania i niedoceniania jego pracy naukowej i muzealniczej. Musi jednak zarabiać, więc podejmuje się handlu dziełami sztuki.

Von Trotha dzieli swoją książkę na dwie sceny. W każdej obserwujemy pokój z dwoma aktorami – K. i Pollakiem w jego mieszkaniu oraz K. i prałatem F. w Watykanie. Zazwyczaj w tego typu tekstach, następuje wyodrębnienie opowieści poprzez zaznaczenie odmiennej czcionki. Tu tego nie ma. Tekst za który odpowiedzialny jest K., tekst Monsignore F. oraz opowieści samego Pollaka zlewają się. Czasami trudno jest ustalić, kto właściwie mówi, lub rozróżnić przeszłość od teraźniejszości.

Powieść jest swoistym wykładem na temat sztuki. Istnieją nawiązania do twórczości m. in.: Goethego, Rodina, Leviego, Lessinga, Winckelmanna, Pliniusza, Eneidy, afery Dreyfusa. Punktem kulminacyjnym jest opowieść Pollaka dotycząca odkrycia przez niego ramienia Lakoona (1906 r.). Dostrzegając podobieństwo stylistyczne do Grupy Laokoona, podarował je następnie Muzeom Watykańskim

Von Trotha oddaje atmosferę poczucia złudnego bezpieczeństwa, które sprawiło, że ludność żydowska w Rzymie była nieprzygotowana na aresztowania o wschodzie słońca 16 października 1943 r. Kierunek był tylko jeden - Auschwitz.

 

 

Hans von Trotha, Ramię Pollaka, wydawnictwo Próby, wydanie 2024, tytuł oryg.: Pollaks Arm, tłumaczenie: Anna Arno, okładka twarda, stron 140.

11 września 2022

Marcin Libicki, Kościół i sztuka chrześcijańska pierwszych wieków.

 


Książkę Marcina Libickiego można traktować w kategorii pozycji, które wprowadzają laika w świat sztuki wczesnochrześcijańskiej. Autor odwołuje się do Pisma Świętego, potwierdza zgodność opisanych tam wydarzeń z faktami historycznymi, zwraca uwagę na fundamenty chrześcijańskiej sztuki i kultury. Wraca do życia religijnego Żydów czasów Chrystusa i Jego samego, apostołów, form religijnych i utrwalenia liturgii, przedstawia kolejne prześladowania chrześcijan, pierwszych myślicieli chrześcijańskich i ich polemistów. Dopiero po takim szerokim przedstawieniu i opisaniu podstawowych faktów, autor wprowadza czytelnika w świat pierwszych zabytków sztuki chrześcijańskiej. W książce mamy zarys owej sztuki poprzez podanie przykładów dotyczących: płaskorzeźby i rzeźby pełnoplastycznej, fresków, mozaik oraz architektury. Zabytki sztuki są opisane dość szczegółowo, co jest atutem wydania. Autor zwraca przy tym zawsze uwagę na tło historyczne i religijne danego okresu.

 

Nie ma tu analiz, dogłębnych wniosków i zjawisk przyczynowo skutkowych. Czytelnik odnajdzie tu jednak prosty i klarowny przekaz, bez zbędnego patosu, aczkolwiek suchy - i być może też przez to dla niektórych - nudny. Taką pracę napisze każdy, kto interesuje się szerzej danym tematem/epoką/okresem i jest z nim obeznany i oczytany, aczkolwiek bliska jest mu wiedza encyklopedyczna. Miałam bowiem wrażenie, że czytam podręcznik powstały na bazie kilku książek (np. prof. Barbary Filarskiej; Dorothei Forsten OSB) i chyba w tym kontekście należy tak  traktować pracę. Libicki nie jest bowiem historykiem sztuki. 


Czy wobec tego książka zasługuje na uwagę? Odpowiem, że tak. Z przyjemnością przypomniałam sobie zapomniane z biegiem lat fakty z zakresu wiedzy sztuki wczesnochrześcijańskiej. Pozycja może stanowić zachętę do podjęcia prywatnych, samodzielnych studiów dotyczących tego okresu historycznego w świecie kultury i sztuki. Warto również podkreślić, że książka zyskała bardzo staranną oprawę graficzną z dość bogatą warstwą ilustracyjną, na którą składają się między innymi fotografie zabytków i mapy. Ograniczono się jednak do wymaganych przypisów i brakuje spisu bibliografii. Brakowało mi też słowa od Autora. 


Marcin Libicki, Kościół i sztuka chrześcijańska pierwszych wieków, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2022, oprawa twarda, stron 198.

15 kwietnia 2022

C.S. Lewis, Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej.

 


    Zaskoczona byłam poznaniem „drugiego”, zupełnie nieznanego mi oblicza C. S. Lewisa. Nie, to nie jest łatwa książka. Dla laika wymaga skupienia, rozeznania w tematach i jasnego umysłu do przyswojenia. Wydaje mi się, że jestem w jakiś sposób zorientowana w epokach, ale momentami czułam się zagubiona. Książka powstała na bazie wykładów prowadzonych przez Lewisa na wyższych uczelniach. C. S. Lewis był bowiem profesorem literatury angielskiej w Magdalene College, a potem został powołany do Cambridge na stanowisko profesora angielskiej literatury średniowiecznej i renesansowej. Wykładał też poetykę na Uniwersytecie Harvarda. Książka została po raz pierwszy wydana w 1964 r. i obecnie jest dziełem klasycznym.


       Pod względem treści i struktury książka jest uporządkowana tematycznie i poniekąd chronologicznie. Lewis jest wyraźnie wybiórczy w wyborze pisarzy. Książka jest zdecydowanie wstępem, a nie wyczerpującym omówieniem pisarstwa średniowiecza i renesansu. Pozycja stanowi więc wprowadzenie w literaturę i kulturę przełomu starożytności i średniowiecza. Omawia i cytuje literaturę od Cycerona do romantyków angielskich, z naciskiem jednak na literaturę średniowieczną i renesansową. Zwraca uwagę na konteksty na podłożu filozoficznym, psychologicznym, przyrodniczym, kulturowym, etycznym, religijnym, historycznym. Nawiązuje do średniowiecznej kosmologii i dokonuje analizy światopoglądu. W czytelny sposób, pozbawiony patosu i naukowego języka, pisze  na temat klasycznych korzeni myśli i wierzeń, wyjaśnia koncepcje i rozwój średniowiecznego światopoglądu. Zwraca uwagę na autorytety, sposoby przyswajania wiedzy, typy wyobraźni.


     Lewis uważa, że człowiek średniowiecza nie był marzycielem i nie był wędrowcem, ale był organizatorem, kodyfikatorem i budowniczym systemów. Ludzie średniowiecza byli pogrążeni w książkach. Uważa, że Model wszechświata jaki wówczas powstał jest najwyższym średniowiecznym dziełem sztuki. Przedstawia źródła klasyczne, z którego się wywodził Model: Scypion, Cyceron, Lukan, Stacjiusz, Klaudian, Apulejusz. Omawia myśli Chalcydiusza, Makrobiusza, Pseudo-Dionizego, Boecjusza. Omawia części wszechświata i ich działanie. Porusza kwestię wyobraźni: istnienia elfów, sylwanów, aniołów. Poświęca rozdział mieszkańcom Ziemi i omawia siedem sztuk wyzwolonych.


    C.S. Lewis korzysta z analogii, metafory i anegdoty. Znaleźć tu można liczne wtrącenia, odniesienia do dzieł powstałych na gruncie filozofii, literatury, psychologii. Jest to praca badawcza wpływu średniowiecznego modelu rzeczywistości na literaturę tego okresu. Nie jest to książka łatwa do przeczytania, ponieważ wymaga pewnego poziomu świadomości kulturowej, który w dzisiejszych czasach bynajmniej nie jest powszechny. Książka jest niezwykle skomplikowana i wyznacznikiem ogromnej, imponującej wiedzy autora. Niejednokrotnie postawi czytelnika przed faktem nieznajomości pism, o których mowa, co stanowić będzie bazę do frustracji. Niemniej jednak uznałam lekturę za bardzo satysfakcjonującą i na pewno do niej będę niejednokrotnie, w miarę potrzeby wracać.


 

C.L. Lewis, Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej, Wydawnictwo animi2, wydanie 2022, tytuł oryg.: Discarded Image. An Introduction to Medieval and Renaissance Literature, tłumaczenie, przedmowa i mały słownik autorów brytyjskich Witold Ostrowski, okładka twarda, stron 288.

13 maja 2021

15 kwietnia 2021

Dwór kobiecy w Rzeczypospolitej XVII i XVIII w.

 

Dwór kobiecy w Rzeczypospolitej  XVII i XVIII w., pod red. Bożeny Popiołek, Anny Penkały-Jastrzębskiej, Konrada Pyzla, wydawnictwo Libron, wydanie 2021, okładka miękka, stron 308.


 

4 sierpnia 2020

Jan Skuratowicz, Dwory i pałace Wielkopolski. Styl narodowy.


       Styl narodowy był wynikiem wielu stycznych powstałych w świadomości narodowej, rosnącego zainteresowania historią, kulturą i tradycją. Ważne rolę w tym kształtowaniu odgrywało utwory pisane, oraz elementy rzeźbiarskie i malarskie. Chodziło o zaznaczenie odrębności i podtrzymanie ducha. Książka Jana Skuratowicza przybliża polski styl narodowy w architekturze na przykładzie dworów i pałaców z terenu Wielkopolski, która po 1793 r. została włączona w granice monarchii pruskiej. Za ostateczną datę graniczną tej analizy została przyjęta data 6 sierpnia 1914 r. Autor przeprowadza czytelnika poprzez poszczególne etapy polskiego stylu narodowego w architekturze począwszy od swoistych poszukiwań i prób, jego kształtowania się, analizy cech szczególnych, aż po okres dwudziestolecia międzywojennego.

      Autor charakteryzuje pierwsze próby stworzenia stylu narodowego poprzez zamek w Kórniku (kostium gotycki), pałace w Wielkiej Łęce (kostium gotycki) i Posadowie (kostium francuski). Wskazuje na narodowe elementy wystroju wnętrz. Ideałem stał się wzór obywatela, żołnierza i dobrego gospodarza, który planował, a następnie realizował daną budowlę zgodnie z własnymi pomysłami.

       Jan Skuratowicz przypomina prace m.in.: Zygmunta Czartoryskiego (1853-1920) pt. O stylu krajowym w budownictwie wiejskim (1896), w którym zostały określone zasady, jakim powinna odpowiadać nowoczesna polska siedziba ziemiańska na terenie Wielkopolski. Dokonuje też krótkiej charakterystyki budowli w  miejscowościach: Pomarzanowice, Błociszewo i Rogalin. Autor albumu przedstawia cechy charakterystyczne polskiego stylu narodowego. Symbolem polskiego dworu stał się portyk kolumnowy (np. Kopaszewo, Jargoniewice, Głuchowo, Miłosław, Chobienice, Granówko, Pietronki, Węgierce, Kościelec Kujawski, Gościeszyn, Iwno, Słomowo). Dokonuje analizy budowli wynikających ze względu na zainteresowania angielskim palladianizmem (np. Dębno, Kotowo), toskańskimi włoskimi willami (np. Torzeniec). Pokazuje również przebudowy niektórych starych pałaców, które miały stać się dzięki temu pożądanym wzorcem siedziby nowoczesnego ziemianina (np. Objezierze, Koźminek, Niechanowo, Dobrojewo).

     Autor wskazuje rok 1905, jako ostateczną cezurę ukształtowania się w Wielkopolsce osobliwego stylu narodowego. Typowymi cechami były: kolumnowy portyk i czterospadowy, wysoki dach łamany. Przedstawia jedne z najciekawszych projektów budowli tych lat autorstwa Rogera Sławskiego, Stanisława Mieczkowskiego, Stanisława Boreckiego (np. Krerowo, Chudobczyce, Oporowo, Bonikowo, Lubasz, Piotrowo, Skoraszewice, Cichowo, Winna Góra) oraz najsłynniejsze przebudowy (np. Turew). W tym czasie stare dwory przybierały charakter barokowy. Dokonywano też przebudowy starszych pałaców dostosowując ich do nowej mody poprzez unowocześnienie budowli pod względem technicznym i adoptowanie na nowe potrzeby dotychczasowych pokoi mieszkalnych (np. Sierniki. Gułtowy, Dłoń, Żydowo, Paruszewo).

      W pozycji zostały też przedstawiona fala budowy i rozbudowy dworów w stylu narodowym, jaki miał miejsce po 1918 r. (np. Łaszczyn, Gogolewo, Szelejewo). Charakteryzowały się one nadal silnym przywiązaniem do form barokowo-klasycystycznych. Głównym architektem tego okresu jest Stefan Cybichowski (np. Żegotki, Wódki, Chraplewo, Więcławice, Parlin, Rudniki, Komierowo).

         Autor książki z dokładnością opisuje w danej siedzibie rozkład pomieszczeń i ich funkcje. Można również zapoznać się z bliżej z wystrojem wnętrz poszczególnych pomieszczeń, z zachowanymi rysunkami projektowymi oraz planami całych budowli, które zostały przygotowane przez Autora. Atutem książki jest baza ikonograficzna. Znaleźć tu można przede wszystkim zachowane archiwalne fotografie,  bowiem niektóre z tych dworów zostały zniszczone w okresie wojennej zawieruchy, a utraciwszy swych właścicieli były też przejmowane przez państwo i niszczone przez lata. Nie sposób też ominąć mnóstwo informacji dotyczących właścicieli dworów i pałaców, inicjatorów budowli i architektów. Jan Skuratowicz niejednokrotnie odwołuje się do zachowanych listów i wspomnień, w których znaleźć można opisy danej budowli. Autor przedstawia budowle zarówno okazałe, które podnosiły prestiż właściciela, jak i skromne.

      To bardzo dobra propozycja książkowa, do której będę wracać jeszcze niejednokrotnie. Polecam.

 

Jan Skuratowicz, Dwory i pałace Wielkopolski. Styl narodowy, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2020, okładka twarda, stron 400, format: 21x27cm.


30 maja 2020

Carl Chinn, Peaky Blinders. Prawdziwa historia słynnych gangów Birminghamu.

czytałam w ebook'u


Nie widziałam ani jednego odcinka serialu "Peaky Blinders", którego scenariusz jest ponoć wciągającą i interesującą opowieścią o niebezpiecznym gangu, który rządzi dzielnicą Small Health w okresie tuż po pierwszej wojnie światowej. Nie będę więc dokonywać żadnych porównań dotyczących rozbieżności czy też zgody jeśli chodzi o tło historyczne, obyczajowe i kulturowe. Tym akurat zajmuje się sam Autor książki, Carl Chinn (ur. 1956 r.), który spędził lata na badaniu historii gangów w Birmingham, peaky blinders, do których należeć miał jego pradziadek Edward Derrick, utracjusz, brutalny opryszek i złodziej. Autor od dzieciństwa słyszał opowieści o peaky blinders, a potem jako historyk zajął się tym w prowadzonej pracy badawczej. Skrupulatnie zresztą przedstawia powiązania członków swojej rodziny z gangami. 
 
To interesujący opis prawdziwych gangów z przełomu XIX i początków XX wieku, które działały w Birmingham. Według badań członkowie gangu nie ubierali się modnie, nie mieli w sobie żadnego uroku, nie znali poczucia humoru i nie cieszyli się szacunkiem klasy robotniczej z Birminghamu. Ponoć byli paskudni, brutalni i niegodni szacunku. Ich działania są niewątpliwie związane z niechlubną historią miasta i wpłynęły na postrzeganie i reputacje jego mieszkańców. Autor donosi, że peaky blinders zniknęli około 1914 roku, co zawdzięczano działaniom policji. Powstał jednak potężny Birmingham Gang pod kierunkiem Billy’ego Kimbera, który w 1921 r. stoczył krwawą wojnę z sojuszem londyńskich gangów pod dowództwem Darby’ego Sabiniego. Chodziło o kontrolę nad procederem wymuszania haraczy i kradzieży kieszonkowych na torach wyścigowych południowej Anglii. Część peaky blinders walczyło na frontach pierwszej wojny światowej, a ci, co przeżyli wrócili jako praworządni obywatele. 
 
Autor przedstawia historię gangów istniejących przed peaky blinders oraz charakteryzuje gangi irlandzkie i angielskie. Przedstawia przyczyny powstawania gangów, wpływ biedy, etniczne niesnaski, osobowość, oszukiwanie władzy, budowę osobliwej moralności, poczucie lojalności ulicznej zaczynającej się od małych dzieci, poprzez nastoletnich chłopców, aż po zawieranie sąsiedzkich związków małżeńskich. Rodziły się w ten sposób wojny między rywalizującymi ze sobą ulicami. W to wszystko zaczęły powoli wchodzić gry hazardowe (np. pitch-and-toss), zakłady bukmacherskie, brak przestrzegania przepisów związanych ze sprzedażą alkoholu, kradzieże kieszonkowców, wulgarny język, uliczne chuligaństwo. Powoli problem gangów zaczął eskalować i rozprzestrzeniać się na całe robotnicze Birmingham. Permanentnie dochodziło do starć z policją. Carl Chinn podaje liczne przykłady tych inicjatyw oraz sposoby ingerencji policji.

Autor wyjaśnia nazwę peaky blinders, która odnosiła się do wszystkich miejscowych opryszków, a weszła do powszechnego obiegu najpóźniej w 1890 roku. Nie ma jednak dowodów, że prawdziwe gangi wszywały w daszki swoich czapek nożyki do golenia, aby je wykorzystać jako broń. Prawdziwi peaky bleanders byli agresywni i brutalni, a za broń służyły im paski ze sprzączkami, kamienie, noże, pałki i buty. Chinn rozprawia się więc z mitami powstałymi wokół peaky blinders, które dotyczą nawet ubioru. Dostrzega też obecność i rolę kobiety oraz sposób jej traktowania w tym środowisku. Przedstawia dostępne ówczesne rozrywki (np. kluby bokserskie) i gotowość pomagania policji przez zwykłych mieszkańców pragnących stabilizacji, bezpieczeństwa i spokojnego życia.

Chinn w konstrukcji treści książki opiera się na policyjnych archiwach, artykułach z ówczesnych gazet i zeznaniach osób mieszkających wówczas w dzielnicach. Odtwarza obraz prawdziwej klasy robotniczej w Birmingham i jej przestępców. Charakteryzuje brutalność i bezwzględność gangów i sposoby działalności policji. Książka przedstawia prawdziwe zbrodnie i walkę o władzę i wpływy. Autor przytacza fakty i liczne statystyki. To oczywiście nie jest powieść, ani serialowa historia z happy endem, ale realne odtworzenie faktów. Trzeba wiedzieć, że fascynujący filmowy świat, zupełnie może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością.


Carl Chinn, Peaky Blinders. Prawdziwa historia słynnych gangów Birminghamu, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2020, tytuł oryg.: Peaky Blinders: The Real Story, tłumaczenie: Tomasz Bieroń, stron 330.