11 listopada 2019

Diana Palmer, Odzyskane uczucia.



      Trzydziestodwuletni J.C. Calhoun jest właścicielem rancza w Wyoming oraz dodatkowo pracuje na ranczu swojego przyjaciela. J.C. jest byłym policjantem i żołnierzem jednostek specjalnych, obecnie zaś od czasu do czasu podejmuje się wyjazdów szkoleniowych młodych adeptów w Iraku. Życie nauczyło go, aby nikomu nie ufał. Tymczasem młodsza siostra jego przyjaciela z wojska, wzbudza jego zainteresowanie. Colie jest bardzo młodą kobietą, niewinną i właściwie nieznającą do końca wielu zagrożeń. Szybko poddaje się urokowi J.C. mimo ostrzeżeń płynących ze strony ojca będącego pastorem, że jej wybranek to typ mężczyzny, który nie ma Boga w sercu. Rzeczywiście J.C. wielokrotnie powtarzał Colie, że nie interesuje go ani małżeństwo, ani dzieci. Colie jest rozczarowana taką postawą, ale kieruje się sercem w swoim działaniu. Podejmowanie decyzji niezgodnych z nauką chrześcijańską, gdy mieszka się w małym miasteczku i ma ojca pastora, nie jest łatwe. Uczucia nie wytrzymują najważniejszej próby, a Colie będąc świadkiem nielegalnych poczynań swojego starszego brata, musi wyjechać, aby chronić najbliższych.

      J.C. żyje jedynie swoją przeszłością i wielkimi rozczarowaniami. Nie zdaje sobie sprawy ze zbyt młodego wieku Colie i wysnuwa fałszywe wnioski po pierwszym zbliżeniu. Potem jest jeszcze gorzej, jeżeli chodzi o sprawy łóżkowe. Brak rozmów i porozumienia komplikują dodatkowo sprawę. Colie jest młoda, ufna i pełna dobroci. Cóż, fabuła byłaby dobra, gdyby nie wiele elementów mało wiarygodnych. Mogę tu wymienić chociażby przepowiadanie przyszłości w pełnych zdaniach wypowiadanych przez dziewczynkę mającą bodajże dwa lata i cztery miesiące czy ekspresowa propozycja małżeństwa, gdy Colie pojawia się w Teksasie. J.C. znajduje się zbyt wiele razy przypadkowo, gdy mowa jest o Colie i jej córce. Jako były policjant i żołnierz wojsk specjalnych, nie potrafi rozeznać się prawidłowo w sytuacji zagrożenia. Jako mężczyzna jest „palantem”. Jego postawa zmienia się, gdy dochodzi do prawdy. Na osobną uwagę zasługuje historia brata Colie, również byłego żołnierza, który angażuje się w handel narkotykami. 

     Zauważyłam w tej książce wiele odniesień do wiary i Boga. Poruszane są przez autorkę tematy przebaczenia i nawrócenia, pozostawania na właściwej ścieżce, analizowanie popełnionych błędów względem innych, zmiana postaw. Wielkie też zaskoczenie czeka czytelnika na końcu książki. Równie dobrze można książkę gatunkowo przypisać do romansu chrześcijańskiego

    Graficznie-okładkowo: szkoda, że okładka nie jest jednak zimowa, bo śnieg, zaspy i zimowa aura w tej książce dominują. Mowa jest nawet o bożonarodzeniowych świętach.  Powieść więc pod względem stworzonego klimatu jest akurat na czasie :)




Diana Palmer, Odzyskane uczucia, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2019, tytuł oryginalny: Wyoming Winter, tłumaczenie: Ewelina Grychtoł  Cykl: Wyoming Men (tom 7), okładka miękka, stron 336.


Cykl: Wyoming Men:
1. Księżniczka z Teksasu.
2. Droga do serca.
3.Niezwykły dar.
4. Nieodparta pokusa.
5. Magia uczuć.
6. Serce jak głaz.
7. Odzyskane uczucia.  

 

7 listopada 2019

Nora Roberts, Książę i artystka.



       Aleksander de Cordina to następca tronu małego księstwa o nazwie Cordina, które położone jest w Europie. Mile widzianym gościem w Cordinie od siedmiu lat jest Amerykanka, córka bogatego przedsiębiorcy, Eve Hamilton. Właśnie ponownie została wezwana przez Aleksandra. Celem tej wizyty jest zaplanowanie przyjazdu amerykańskiej teatralnej grupy Eve i charytatywne przedstawienia.

     Kobieta ma dwadzieścia siedem lat i jest właścicielką teatru. Jest dumna ze swoich osiągnięć, bowiem dokonała ich wbrew woli ojca. Przyjaźń z mieszkańcami pałacu trwa niemal od siedmiu lat, kiedy to pierwszy raz pojawiła się w Cordinie i poznała rodzinę. Nastąpiły wówczas tragiczne w skutkach wydarzenia (w tomie 1: Księżniczka i tajny agent), które zbliżyły ją do książęcej rodziny. Wielką przyjaźnią darzyła Bennetta, natomiast zupełnie nie mogła porozumieć się ze starszym Aleksandrem. Co prawda siedem lat temu wydawało jej się, że zakochała się w młodym mężczyźnie, ale jego chłodne zachowanie zupełnie pozbawiło nadziei Eve na spełnienie jej marzeń. Teraz po latach, Aleksander wydawał jej się jeszcze bardziej przystojny, ale i bardziej wystudiowany w reakcjach i skryty w ukazywaniu emocji. Wezwana do Cordiny musi sprostać uczuciom, jakie zaczynają na nowo w niej odżywać.


      Eve wywodzi się z bogatej rodziny, ale mimo to nie spoczęła na laurach. Zaczęła rozwijać swoje pasje i inwestować w teatr. Książę Aleksander od dziecka był przygotowywany na objęcie tronu po ojcu, co nie oznacza, że wewnętrznie nie targają nim żadne uczucia. Od lat jego myśli zaprząta Eve, ale widząc jak rozwija się relacja między nią, a jego bratem Bennettem, postanawia zachować dystans. Zakłada też błędne założenia. Istnieje kontrast między silnym, ponurym, obciążonym politycznymi obowiązkami upartym Aleksandrem, a niezależną, bezpośrednią i momentami bezczelną Ewą.


       Książę i artystka to urocza i ciepła opowieść o miłości między dwojgiem ludzi wywodzących się z zupełnie odmiennych środowisk. Miłość pokonuje jednak każdą granicę, choć z początku może wydawać się nieodpowiednia. Cóż, przeciwieństwa się przyciągają. To klasyczny romans ze szczyptą czyhającego niebezpieczeństwa w tle, w którym odnaleźć można minione lata. Bohaterka nie ma laptopa, ale pisze na maszynie. Dla wygody podczas rozmowy telefonicznej zdejmuje klipsa wpiętego w ucho (czy ktoś jeszcze pamięta klipsy?). To niemal bajka z ciepłymi wplecionymi momentami, ale jak to się przyjemnie czyta!




Nora Roberts, Książę i artystka, wydawnictwo HarperCollins Polska, wydanie 2019, tytuł oryg.: Command Performance, tłumaczenie: Julita Mirska, cykl: Księstwo Cordiny, t.2, oryg.: Cordina's Royal Family #2, okładka miękka, stron 272.


p.s. pierwszego tomu nie czytałam, ale znalazłam na półce. Kupiona, zapomniana i wciśnięta między książki. Skandal! :)

5 listopada 2019

Agata Puścikowska, Wojenne siostry. Niezwykłe historie bohaterskich kobiet.




       Agata Puścikowska pomysł napisania książki o  siostrach zakonnych tłumaczy we wstępie tym, że sama jest wychowanką jednego z liceów prowadzonego przez siostry mającego długą historię oraz tym, że obecnie współpracuje z siostrami z różnych zgromadzeń. W ten sposób poznała dzieje wspólnot oraz losy poszczególnych zakonnic na przestrzeni lat. Znajomość życia sióstr zamyka się zasadniczo w każdej wspólnocie i rzadko są powszechnie propagowane. Autorka pragnęła podkreślić rolę sióstr w Kościele, a przez to w historii naszego kraju. Podczas wojny wiele z nich w czynny sposób przeciwstawiało się okupantowi: działały w konspiracji, ukrywały partyzantów i Żydów, prowadziły tajne komplety, opatrywały rannych, zapewniały żywność ludności cywilnej, a po wojnie wspierały podziemie antykomunistyczne. Kobiety w habitach ratowały, leczyły, ukrywały oraz decydowały się na śmierć wspierając inne ofiary. Wiele sióstr zakonnych reprezentowało heroiczne postawy, a ich rola była nieprzeciętna i ważna. Dawne bohaterki, zdaniem autorki książki, mogą stać się dla młodych, współczesnych kobiet, autorytetami i wzorami do naśladowania. 


            Na książkę złożył się subiektywny wybór biografii sióstr zakonnych, jaki został dokonany przez autorkę. Reprezentują one grupę kobiet w habitach, które „walczyły” w czasie wojny na różne sposoby. W większości są to historie sióstr już nieżyjących. W dziewiętnastu rozdziałach poznać można historie kobiet w habitach, odważnych i przeciwstawiających się okupantom.

       Czytelnik poznaje siostrę Adelgund Tumińską (1894-1945) ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej, która w 1934 r. zostaje przełożoną Wspólnoty Świętego Antoniego w Więcborku. Po wybuchu wojny w l. 1941-1944 była przełożoną w Zamartem. Mimo rezydencji Niemców, siostry decydują się wówczas pomóc potrzebującym. W 1944 r. po ukończeniu kadencji przełożonej, siostra wracila do Chojnic i pracowała w szpitalu. Na początku 1945 r. do Chojnic wkroczyła Armia Czerwona. Siostra wstawiła się za trzema młodymi dziewczynami, które zdołały uniknąć gwałtu i uciec. Adelgund została w bestialski sposób najpierw zgwałcona, a następnie zamordowana. Po wojnie nie można było mówić o siostrze, sprawę komuniści wyciszyli. 


       Wśród przedstawionych postaci znaleźć można urszulankę szarą siostrę Janinę Chmielińską, uczestniczka powstania warszawskiego, która w 2008 r. otrzymała z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Siostra Józefa Kozieł ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Świętego Wincentego à Paulo, była zaprzysiężona w Armii Krajowej, ratowała osoby pochodzenia żydowskiego, a w Wielki Piątek w 1946 r. została aresztowana przez UB. Potem od 1977 r. opiekuje się schorowanym kardynałem Stefanem Wyszyńskim, i jest obecna przy jego śmierci. Siostra Lucyna Reszczyńska z tego samego Zgromadzenia opowiada swoją historię Autorce mając 103 lata. Siostra Józefa Dukszta podczas wojny opiekuje się w Ciechocinku chorymi, rannymi i ukrywa z klasztornej kaplicy cenne przedmioty. Potem musi zdjąć habit i w świeckim stroju przebywa w obozie pracy w Bojanowie. Po zakończeniu wojny udało jej się przejąć dom zgromadzenia i zorganizować w nim stację Polskiego Czerwonego Krzyża. Siostra Izabela (Zofia) Łuszczkiewicz, szarytka, podczas wojny współpracowała z ruchem podziemnym, nasłuchuje audycji z Londynu i na ich podstawie przygotowuje gazetki konspiracyjne. Posiadała pseudonim „Siostra Maria”, pomaga partyzantom, była łączniczką. Aresztowana przez UB w 1948 r., była torturowana psychicznie i fizycznie. Ze Zgromadzenia Sióstr Świętego Dominika pochodziła siostra Julia Rodzińska, która w 1943 r. trafia do więzienia na Łukiszkach w Wilnie, a potem w obozie w Stutthof. Została beatyfikowana przez Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie. Siostra Maria Klemensa od Jezusa Ukrzyżowanego ze Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej po więziennych przejściach i przesłuchaniach, została osadzona w obozie KL Auschwitz. Beatyfikowana 13 czerwca 1999 r. W Warszawie przez Jana Pawła II. Błogosławioną jest też siostra Alicja Kotowska ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek, która rozstrzelana została w lasach piaśnickich. Siostra Matylda Getter ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi wraz z innymi siostrami uratowała ponad siedemset osób pochodzenia żydowskiego w okupowanej Warszawie. 


     Losy sióstr wzruszają i porażają okrucieństwem odbiorcę książki. Siostry niejednokrotnie prowadziły tułacze życie, uciekały zarówno przed Niemcami, Sowietami, jak i w nowych realiach powojennej Polski, przed komunistami. Losy sióstr, jakie zostały uwzględnione na kartach książki Agaty Puścikowskiej niejednokrotnie też szokują (np. historie sióstr Kajusy i Akwili czy sióstr salwatorianek Leopoldy i Stanisławy). Niebezpieczeństwo było nie tylko ze strony Niemców. Siostry były ofiarami gwałtów, jakich dokonywali żołnierze Armii Czerwonej. 

      Biografie napisane są w przystępny, ale przede wszystkim plastyczny sposób. Ujmuje to niejednokrotnie czytelnika za serce. Na końcu książki odnaleźć można przypisy i spis bibliograficzny. Książka wartościowa, mądra i warta uwagi. 



Agata Puścikowska, Wojenne siostry. Niezwykłe historie bohaterskich kobiet, wydawnictwo Znak, wydanie 2019, okładka twarda, stron 288.



Agata Puścikowska - dziennikarka, felietonistka i reportażystka, autorka książek. Szczęśliwa żona i matka pięciorga dzieci. Miłośniczka zwierząt, muzyki Chopina i Tatr.