
Madeline Hunter napisała powieść, którą czyta się płynnie i która
(o dziwo) wyciszyła mnie wewnętrznie. W jej pisaniu wyczuwa się jakiś spokój,
emocje nakreślone są w sposób subtelny, niemającym nic wspólnego z wulgaryzmem.
Jednocześnie powieść, pomimo, że nacechowana też i humorem, epatuje pewnego rodzaju
smutkiem. Czytelnik jest świadomy, że życie młodej kobiety ze względu na
odziedziczone piętno nie jest łatwe. Autorka w ciekawy sposób ukazała dziewiętnastowieczne
konwenanse. Córka kurtyzany nie wchodzi frontowymi drzwiami odwiedzając
przyjaciół, a oni nie składają jej oficjalnych wizyt. Hunter pokazuje również jak
trudno było wówczas udowodnić ojcostwo, gdy zrodzonym się było z nieprawego
łoża. Obok wątku społeczno – obyczajowego, romansowego wpleciony jest wątek
szpiegowski. Wszystkie trzy nakładają się na siebie i wzajemnie uzupełniają.
Poza mało interesująca i dość sztuczną w wyrazie oprawą
graficzną, nie mam więcej uwag, bo rzeczywiście książkę dobrze mi się czytało.
Madeline Hunter, Uwodzi w atłasie, Wydawnictwo Amber, kwiecień 2012, przeklad Agnieszka Dębska, oprawa miękka, stron 288.
Madeline Hunter jest amerykańską autorką przesyconych
subtelną zmysłowością i humorem romansów historycznych z sensacyjną
intrygą. Jeden z nich został uhonorowany RITA Award, inne były
nominowane do tej prestiżowej nagrody.
Powieści Madeline Hunter (Tajniki uległości, Kochanek doskonały, Zachwyca w czerwieni, Prowokuje w perłach) są tłumaczone na wiele języków i trafiają na listy bestsellerów w USA.
Powieści Madeline Hunter (Tajniki uległości, Kochanek doskonały, Zachwyca w czerwieni, Prowokuje w perłach) są tłumaczone na wiele języków i trafiają na listy bestsellerów w USA.
STRONA AUTORKI
O! recenzja intryguje więc pewnie może sięgnę;)
OdpowiedzUsuńLubię takie historie, wbrew pozorom świetnie przedstawiają ówczesne społeczeństwo i zasady nim rządzące :)
OdpowiedzUsuńA ja nieśmiało przysiadam się pod ten zielony parasol. Serdeczności i pozdrawiam Cię ciepło, Montgomerry :)
OdpowiedzUsuńprzyznam, książka może być ciekawa
OdpowiedzUsuń