23 listopada 2012

Marzena Wasilewska, Boże Narodzenie - kuchnia świąteczna.

Wielkimi krokami zbliża się Boże Narodzenie. Dzieli nas niespełna miesiąc od tych świąt, które wyczekiwane są zwłaszcza przez dzieci. Kobiety w tym czasie zaczynają planować wypełnianie swoich obowiązków od sprzątania na szeroką skalę, poprzez przygotowanie świątecznych ozdób, a przede wszystkim menu, jakie pojawi się na świątecznym stole. Ten całkowity rozgardiasz męczy nas okrutnie i staje się powodem niejednej domowej kłótni, ale nadejście świąt rzeczywiście wynagradza. Na rynku księgarskim w tym czasie pojawiają się liczne w tym czasie poradniki, a jednym z nich jest książka poświęcona bożonarodzeniowej kuchni autorstwa Marzeny Wasilewskiej. 


Wasilewska jest przeciwna tak zwanej masówce, jaką spotykamy na świątecznych stołach. Proponuje dania tradycyjne, nie drogie, które nie wymagają zbyt wielkiego wysiłku. W książce oddziela dania wigilijne, od tych spożywanych podczas świątecznych obiadów i tych, które proponuje do przygotowania na Sylwestrową noc i pierwszy dzień Nowego Roku. Nie wszystkie dania są zobrazowane ilustracjami, ale instrukcja przygotowania charakteryzuje się jasnym i zrozumiałym przekazem. Mamy podane stopień trudności, czas przygotowania, potrzebne składniki i krotki opis wykonania danej potrawy. Na wieczerzę wigilijną Autorka proponuje miedzy innymi śledzie korzenne, karp zapiekany z chrzanem i śliwkami, zupę borowikową z łazankami, śledzie z kaparami, łosoś pieczony w cieście francuskim, mus z pstrąga z czerwonym kawiorem i postne sałatki. Z kolei na Boże Narodzenie są to rosół z winem porto i grysikowymi gwiazdkami, świąteczną gęś po Pomorsku, pieczeń z polędwicy wołowej.  Przedstawia też propozycje na sylwestrowy bufet i noworoczną ucztę. Czytelnik znajdzie też tu przepisy deserów. 


Książka wydana została na bardzo dobrej jakości papierze i ciekawej oprawie graficznej, a twarda okładka sprawia, że przetrwa niejedne święta i kuchenne zaprawy. 




Marzena Wasilewska, Boże Narodzenie - kuchnia świąteczna, wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2012,  oprawa twarda, stron 128.

*zdjęcia własne

10 komentarzy:

  1. Ja chyba nigdy w życiu nie przekonam się do karpia. Wręcz go nie znoszę;) Za to ten łosoś w cieście francuskim i rosół z porto brzmi ciekawie nawet na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawniej niemal co roku kupowałam nową książkę z przepisami, świątecznymi poradami, te wszystkie piękne i kolorowe ilustracje, apetycznie wyglądających potraw kuszą niesamowicie. Co roku obiecuję sobie wypróbować nową potrawę, a kończy się tradycyjnymi daniami; od lat już każda z gospodyń, ja, siostra i mama wyspecjalizowałyśmy się każda w kilku daniach i kiedy któraś proponuje odstępstwo- pozostałe krzyczą, że jeszcze w tym roku musi być po staremu :) Uwielbiam torcik makowy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wigilię spędzamy u rodziców, a tam tradycja:)

      Usuń
  3. Dla mnie potrawy wigilijne mają coś ze swojej nienaruszalności, tradycji, którą, gdy ją złamać jakąś "nowością" kulinarną, pozbawiłaby tego wyjątkowego czasu smaków dzieciństwa. Zatem nie eksperymenuję i nie zmieniam na Wigilię nic z naszych potraw, ale z wielką przyjemnością przeglądam książki kucharskie i "smakuję" apetyczne potrawy w ich ilustracyjnej odsłonie. Kto wie, może już w nowym roku przyjdzie czas na jakąś odmianę. Swoją drogą, ależ zapachniało Świętami! Szalenie smakowicie napisane. Pozdrawiam weekendowo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację:) Ja nie wyobrażam sobie mięsnej wigilii, a wiem , że takowe są.
      dziekuję:)

      Usuń
  4. Jejku, nie znoszę karpia :( W ogóle jakoś święta mnie nie rajcują, jedynym fajnym punktem jest moment, gdy podają na stół pierogi z kapustą i grzybami oraz rybę po grecku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię tego biegu, ale odkąd mam dzieci, własną rodzinę i mieszkamy na swoim, jest wspaniale:)

      Usuń
  5. Ciekawa pozycja. Widać, że pięknie wydana. Już cieszę się na święta, trochę wolnego i ta radośc z prezentów - przeważnie nowych książęk! :))
    Cristina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się:) Dobrych więc prezentów książkowych życzę:)

      Usuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.