14 listopada 2012

Adrienne Sharp, Prawdziwe wspomnienia Mali K.

1913
Adrienne Sharp napisała powieść o losach Matyldy Krzesińskiej (1872 – 1971), rosyjskiej tancerce polskiego pochodzenia. Jest to opowieść zbeletryzowana, gdzie jak przyznaje Autorka, niektóre fakty z życia Krzesińskiej na użytek książki zostały zmienione, zniekształcone, a inne na nowo utworzone. Autorka połączyła pogłoski ze znanymi faktami życia Krzesińskiej, usunęła niewygodną prawdę i po swojemu ukazała relacje między bohaterami, wymyśliła rozmowy, aby jak pisze osiągnąć dramatyczny efekt.  W książce wykorzystała jednak niektóre fragmenty z listów i dzienników głównych bohaterów, a z opracowań czerpała wiadomości dotyczące historii i kultury Rosji oraz życia na dworze carskim. Z tej malej kompilacji powstała całkiem znośna książka, która może sprawić przyjemność niejednemu czytelnikowi. To niewątpliwie opowieść oparta na historii i na imaginacji.

M.Krzesińska, 1889.
Narratorką powieści jest Matylda Krzesińska, prawie stuletnia staruszka, która opowiada swoje życie i zdradza z carem Mikołajem II, którego poznaje, jako siedemnastolatka. Nie jest to jednak opowieść chronologiczna, bowiem Krzesińska wybiega niejednokrotnie w przyszłość, naprowadzając i zdradzając czytelnikowi kolejne fakty. Mali K. jest od początku przygotowywana do tego, aby być wybraną na kochankę możnego Rosjanina. Podobnie jak inne dziewczęta ze szkoły baletowej jest dobrze pilnowana, strzeżone jej imię i cnota, aby potem mogła odegrać swoją największą rolę. Mimo, że jest ambitna i ma talent postanawia spędzić życie u boku Nikiego i rozkochać w sobie mężczyznę. 

Matylda opowiada o sobie w sposób jedynie pochlebny. To jedynie subiektywny obraz jej losów. Nie można tu znaleźć jakiejś samokrytyki, choć czytelnik zdaje sobie sprawę z jej wad wynikających z postępowania. Mikołaj nie był jej jedynym kochankiem, a ona sama nie stroniła od mężczyzn i roli utrzymanki. Rodzi syna, poślubia Sergiusza Romanowa. Krzesińska oprócz swojego romansu z carem nie interesuje się tym, co dzieje się poza dworem carskim. Po tragicznych losach Mikołaja II i jego rodziny, osiedla się w Paryżu. 

w roku 1916
W opowieści można odnaleźć opisy tła obyczajowego i historyczne ówczesnej Rosji, a wielbiciele baletu odnajdą opisy dotyczące nauki w szkole baletowej oraz przedstawień. Książkę czyta się z przyjemnością, choć miałam wrażenie, że im bliżej końca, tym Autorka bardziej chyba wykorzystywała swoją wyobraźnię. Jest to jednak książka klimatyczna, która powinna przypaść do serca czytelnikowi.



Adrienne Sharp, Prawdziwe wspomnienia Mali K., wydawnictwo Nasza Księgarnia, wydanie 2012, tłumaczenie: Bożenna Stokłosa, okładka miękka, stron 432.


8 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się czy nie kupić.Ale przyznam się, że choć jestem fanką biografii, wspomnień i literatury faktu, to za takimi zbeletryzowanymi opowieściami nie przepadam. Bo co jest tam faktem, co zmyśleniem? Czy poznaję przez to historyczną postać? Dodatkowo, jak piszesz, skoro jest to tylko opowieść pozytywna o swym życiu, bez żadnego cienia... Może przeczytam, może pożyczę w bibliotece, ale nie kupię.
    Cristina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię powieści, które trzymają się faktów. Można takowe znaleźć w ofercie wydawnictwa Bukowy Las. Jako historyk za fantazją nie przepadam:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Podobnie jak poprzedniczka zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby pisać biografię na podstawie biografii, wszak nie od dziś wiadomo, że życie pisze najlepsze scenariusze. Chyba też wolę te biografie, w których przemawiają fakty, a z rezerwą podchodzę do zbeletryzowanych opowieści ubranych w imaginację autora. Chyba lepiej od razu napisać fikcyjną opowieść wykorzystując autentyczne osoby. No, ale oczywiście trudno oceniać nie przeczytawszy.A zatem i ja rozejrzę się w bibliotece. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jestem tego samego zdania. Wolę fakty, a nie mity:)

      Usuń
  3. Hmmm... czyli na ile są prawdziwe te wspomnienia? Bo obiektywnej prawdy próżno tu szukać, jak piszesz, a to po prostu rzecz niezbędna w każdej biografii. Wolałabym właśnie taką - może mniej zgrabnie napisaną, ale autentyczną historię:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaznaczyłam w opinii, co autorka dodała od siebie. Myślę jednak, że powinna to zrobić jeszcze dokładniej.

      Usuń
  4. Muszę donieść, choć tego bardzo nie lubię, że nominowałem Twój blog do Liebster Blog, jest po prostu jednym z moich ulubionych blogów. Jeżeli jesteś zainteresowana, zajrzyj do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku dziękuję bardzo:) Postaram się:)

      Usuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.