30 sierpnia 2012

Michael Broad, Niezapominajek.

Zaniedbałam troszkę ostatnio literaturę dziecięca. To nie znaczy, że nie czytamy swoim dzieciom. Marysia ciągle nie ma CO czytać, choć półki się uginają (zna już wszystkie przeznaczone dla jej wieku). Jest „zrozpaczona” jak wieczorem zostanie przeczytana jej tylko jedna książka, bo zwyczajnie zasypia. Troszkę ją uspokoiłam jak w tym tygodniu przyniosłyśmy dziesięć dla niej książek z biblioteki na moją i jej kartę (była dyskusja na temat jedenastej). Z kolei Staś jest na etapie znanych wierszyków i kartonowych książeczek (ulubiony jest Kotek Juliana Tuwima).  

Niezapominajek czytany był przez P. Marysi, jak i przeze mnie Stasiowi i bardzo się załodze podobał. Nic w tym dziwnego, bowiem to książeczka ciekawie ilustrowana przez samego Autora, pełna ciepła i zawierająca wartościowe przesłanie. To opowieść o słoniątku o imieniu Monty, które nie słuchając upomnień mamy, odłączyło się od stada. Szukając mamy próbował przypomnieć sobie jej ważne słowa. Na swojej drodze spotykał inne zwierzęta, które pomogły mu odkryć, że to przy mamie czuł się bezpieczny, ona się nim opiekowała i przy niej było jak w domu. Książeczka opowiada o tym, o czym nie należy absolutnie zapominać będąc dzieckiem: opuszczać rodziców bez ich pozwolenia i o tym, jak mocno mamy kochają.


Książeczka jest bogato ilustrowana, a wielka czcionka i krótki tekst z pewnością nadaje się dla dzieci uczące się dopiero czytać.  


Michael Broad, Niezapominajek, wydawnictwo BIS, ilustracje Michael Broad, przeklad: Elżbieta Desperak, okładka twarda, stron 32.

strona Autora 

* zdjęcie własne

9 komentarzy:

  1. Bardzo ładna książeczka, mieliśmy wypożyczone właśnie z biblioteki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My akurat dostaliśmy od wydawnictwa Bis:) Z biblioteki są 2 Martynki, 2 o przygodach Muminków - ilustrowane, o Smerfach, 2 o Franklinie, o Basi na Haiti, trzech czarownicach (nie wiem dokładnie jaki tytuł) i coś jeszcze, ale nie pamiętam:) Na pewno jest 10:)

      Usuń
  2. U nas też czeka na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna jest. Kupiłam ją w prezencie dla jednego dzieciaczka i przeczytałam :)
    Ilustracje naprawdę bardzo ładne, ładne wydanie i treść, która bawi i uczy (te różne słowa dotyczące zbiorów zwierząt).

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mamy ją na tapecie:)Mój Tymek znaj już prawie na pamięć cały tekst:) Piękne ilustracje i przesłanie na końcu książeczki prawda? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja przyznaję, że czasami wracam do swoich bajek, które czytała mi Babcia, bo wtedy zrzucam z siebie ciężar lat i jestem bezgranicznie szczęśliwa. Bajki z dzieciństwa zostają w nas na zawsze, są pierwszym spotkaniem z literaturą, z magią słowa. A tę książeczkę o Niezapominajku sama chętnie bym przeczytała :) Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wracam do starych ksiązek dzięki dzieciom:) Będzie więc etapami, sama podczytuję klasykę dziecięcą, za którą przepadam.
      Serdeczności:)

      Usuń
  6. Staram się swojemu synkowi czytać bajki z mojego dzieciństwa, które mimo upływu lat nadal uczą, wzbogacają wyobraźnię, bawią i niosą jakieś pozytywne przesłanie. Uważam iż w natłoku komputerowych gier, komiksów i powierzchownej telewizji to bardzo ważne. Bardzo się cieszę się iż przypomniałeś mi o tej książce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.