Zawsze
uważałam małżeństwo Holoubków za udane. Nie wiem, czemu, ale gdy tylko w
mediach widziałam ich razem emanowało od tej pary dużo dobrych emocji.
Podziwiałam ich aktorskie popisy i niezapomniane role, jakie wykreowali na
scenie teatralnej i filmowej. Z wielkim, więc zainteresowaniem i jak się okazało
przyjemnością przeczytałam książkę Magdaleny Zawadzkiej Gustaw i Ja, która powstała pod opieką literacką Zofii Turowskiej.
Słynna Aktorka
opowiada o wspólnym życiu z Gustawem Holoubkiem na tle zmieniającej się Polski. Czytelnik
poznaje historię ich znajomości, małżeństwa, wspólnego życia i pracy. Wiele tu
również anegdot i mądrych cytatów. Książka została napisana w swoistym dla
Magdaleny Zawadzkiej osobistym i subtelnym stylu. Aktorka nikogo nie rani
wspomnieniami, nie pisze o wcześniejszych związkach, omija raczej to, co złe i
mało wartościowe, mimochodem wspomina o zawiści i nielojalności ludzi wobec
niej i męża. O Gucieńku opowiada z wielkim uczuciem. Sama przez męża była
nazywana Magusią. Pokazuje czytelnikowi domowy wizerunek znanego Aktora, jego
humor, stoicyzm oraz podobne do jej cech charakteru pogodę ducha i swoiste
roztargnienie, które przejawiało się często (np. zapomnieli zapakować walizki z
ulicy do samochodu wyjeżdżając na wakacje; przecedzali rosół bez podstawienia
garnka; Gustaw wrócił raz z teatru w kurtce Jana Kociniaka i nie zauważył
nawet, że jest dla niego zza mała). Magdalena Zawadzka opowiada o pracy u boku
męża, kreowanych rolach, przywiązaniu do klasyki, pasjach, podróżach, modzie i
narodzeniu syna Jasia. Zaskoczyło mnie zupełnie, że Aktorka nauczyła się sama
robić na drutach, a jej mąż fascynował się sportem i kartami. Holoubek nie
pastował jednak butów i całkowicie zostawiał żonę kwestię remontów w
mieszkaniu. Przedstawia funkcje męża i jego rolę w Sejmie. Autorka wspomina
również przyjaciół, miejsca, w jakich lubili odpoczywać i bywać. Gustaw Holoubek
często spotykał się z Tadeuszem Konwickim przy stoliku w kawiarni Blike. Dochodzi
w końcu do spraw trudnych - choroby męża i jego śmierci.
Gustaw
i Ja to książka pełna wspomnień napisanych
przez kochającą żonę o kochającym, acz już nieżyjącym mężu. Znalazłam w niej
ciepło, szacunek, radość, dużą dawkę optymizmu i pozytywnej energii, a przede
wszystkim prawdziwej, nienawistnej, niekłamanej i spełnionej miłości. We
wspomnieniach żony, Gustaw Holoubek jawi nam się, jako człowiek pełen mądrości
życiowych, ale niepopisujący się swoją erudycją i inteligencją. Potrafił niesamowicie trafnie spuentować
anegdotę. Po za tym Magdalena Zawadzka pisze bez żadnego „nadęcia”, ale z
serca. Książka została wydana we wspaniałej oprawie graficznej. Czytelnik
znajdzie w pozycji mnóstwo zdjęć zarówno znanych jak i nigdzie dotąd
niepublikowanych. Uważam, że to wspaniała lektura i bardzo się cieszę, że
Aktorska zdecydowała się ją napisać.
Magdalena Zawadzka, Gustaw i Ja, wydawnictwo MARGINESY, opieka literacka Zofia Turowska, oprawa twarda, Warszawa 2011, stron 368.

Bardzo, bardzo chcę przeczytać tą książkę. Mam podobne jak Ty odczucia jeśli chodzi o ich małżeństwo i dlatego tym bardziej chcę po tą pozycję sięgnąć. Oby jak najszybciej:)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za książkami, które opisują czyjeś życie, takie biografie czy autobiografie mnie męczą i nie daję rady doczytać ich do końca... (od lata mam odłożoną biografię Cejrowskiego na półce mniej więcej w połowie książki i do tej pory nawet strony nie przeczytałam). Tym razem mówię "nie" :) Ale dzięki za recenzję :)
OdpowiedzUsuńMnie się wydaje, że i za życia oboje darzyli się ciepłem i szacunkiem. Z tego, co pamiętam, początki związku były trudne, ale najwyraźniej warto było walczyć. Piękna para.
OdpowiedzUsuńAnia, zgadza się początki były trudne w tym związku, ale o tym również Aktorka pisze. Nie było różowo.
OdpowiedzUsuńPaula proponuję Ci jak najprędzej zajrzeć do książki:)
LLiana a ja wręcz na odwrót. Bardzo lubię czytać zarówno wspomnienia jak i biografie.
Serdeczności
Biografie i wspomnienia bardzo lubię (jak wiesz :) Jeśli należą do tzw. literatury wysokiej - tym lepiej, lecz nawet jeśli nie, to dają świadectwo przeszłości.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że książkę polecasz, chciałam ją kupić dla mamy (coś, co pozytywnie nastraja i przy tym dobrze się czyta, przywołuje uśmiech).
Serdeczności :)
Ado, lektura na pewno spodoba się mamie:)pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń