18 stycznia 2012

Gustaw Holoubek, Wspomnienia z niepamięci.

O autobiografii Gustawa Holoubka, że takowa się w ogóle ukazała, nie wiedziałam do czasu przeczytania wspomnień pani Magdaleny Zawadzkiej Gustaw i Ja niedawno przeze mnie recenzowanej. To w niej żona Holoubka wspomina, że była pierwszą czytelniczką tych wspomnień i że szalenie jej się podobały ze względu na łagodny, a zarazem zachwycający i nienarzucający się sposób narracji. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Marginesy miałam możliwość przeczytać Wspomnienia z niepamięci i wyrobić sobie własną opinię na temat książki. Ku mojemu zaskoczeniu nie rożni się ona od opinii żony wielkiego Aktora.

Książka jest niezwykła, prosta, napisana pięknymi słowami. To zapiski obejmujące czasy przedwojennego Krakowa, okresu okupacji oraz pierwszych lat po wojnie. Aktor opowiada o swoim dzieciństwie i młodości w rodzinnym Krakowie. Kreśli obraz rodziny, przyjaciół, znajomych, nauczycieli, dziewczyn, ale również znakomicie prowadzi uliczkami ówczesnego Krakowa zaglądając do kościołów, wylegując się na Błoniach, spacerując po Plantach. Opisuje przedwojenną panującą modę, obchodzone święta, rodzinny dom, relacje z kolegami. Mówi również o swoim udziale w wojnie, niewoli jenieckiej, powrocie do domu i wieloletnich zmaganiach z gruźlicą. Opowieść kończy się opuszczeniem przez Aktora Krakowa i przyjazdem do Warszawy. Nigdy nie powstały wspomnienia dotyczące warszawskiego czasu.

Ten, kto szuka jakichkolwiek intymnych plotek na temat życia Gustawa Holoubka, ten w tej książce ich nie znajdzie. Nie ma tu też na pierwszym planie teatru, ale są ludzie, rodzinny dom, ukochane miasto. Jest to opowieść barwna, pełna również anegdot, pokazująca kształtowanie się osobowości Aktora i drogi jego wyborów, a przede wszystkim tęsknotę za czymś, co nie wróci. Napisana piękną i czystą polszczyzną sprawia, że czyta się ją jednym tchem.

Zachwyca staranna szata graficzna oraz niezwykła kolekcja zdjęć prywatnych i archiwalnych ilustrujących ówczesny Kraków. Są też fotokopie wycinków prasowych i afiszy z epoki. Książka czarująca, którą polecam zarówno miłośnikom teatru, starego Krakowa, jak i tym, którzy podziwiali Gustawa Holoubka. To sentymentalna podróż wielkiego aktora w czasy krakowskie. Warto nadmienić, że wstęp do książki napisał syn Jan Holoubek. WARTO!


Gustaw Holoubek, Wspomnienia z niepamięci, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2009, okładka twarda, stron 208.


edycja 5.03.2013
Nakładem wydawnictwa Marginesy książka ukazała się w nowej szacie graficznej i jest to wydanie uzupełnione.

12 komentarzy:

  1. A ja już gdzieś słyszałam o tej książce. Bardzo lubię takie autobiograficzne teksty, może kiedyś dotrę i do tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja obdarowałam przyjaciółkę na Gwiazdkę książką "Gustaw i ja" - mam nadzieję, że Ania mi pożyczy :) Po tę biografię też chętnie sięgnę - do dzisiaj nie wiedziałam, że w ogóle taka powstała. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już pisałam przy książce "Gustaw i ja", nie przepadam za takimi pozycjami, więc niestety nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie do niej kiedyś sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka została wydana w 1999 przez wydawnictwo Muza, to jest drugie wydanie:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. No mam ochotę, mam. Tak uwielbiałam Go słuchać i oglądać. Piękna polszczyzna, mądrość, spokój... Takim Go pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam na allegro i mam na nią ochotę ogromną, zwłaszcza po lekturze książki Magdaleny Zawadzkiej, oby jej zakup był kwestią czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek warto, jest taka jak pani Magdalena pisze.

      Usuń
  8. I gdybym teraz miała ciut wolnego grosza to na pewno na tą książkę bym wydała... a tak.... trzeba poczekac na lepsze czasy....

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiek zmobilizuj się, bo warto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem, ale z finansami dosyć krucho.... :/ musze dlużnikow zwindykować!

      Usuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.