26 kwietnia 2016

Edward Krasiński, O Radziejowicach i ich gościach niektórych (ze wspomnień o Sienkiewiczu).




Wspomnienia Edwarda Krasińskiego dotyczące rodzinnych Radziejowic zostały wydane w formie książkowej w roku 1934. Obecnie jest dostępna w całości w zasobach cyfrowych bibliotek. Wspomnienia zostały spisane przez Edwarda Krasińskiego (urodzonego 28 maja 1870 roku w Radziejowicach) w Opinogórze w październiku 1933 roku.  

O książce O Radziejowicach i ich gościach niektórych piszę ze względu na związki Henryka Sienkiewicza z mieszkańcami radziejowickiego domu.  Nadal bowiem mamy rok 2016, który jest rokiem poświęconym pisarzowi. Matka ordynata na Opinogórze, Helena ze Stadnickich Krasińska (1844 – 1927) oraz jej córka Franciszka późniejsza księżna Michałowa Woroniecka, utrzymywały przyjazny  kontakt z Sienkiewiczem.  Nota bene guwernerem piątki synów Woronieckich był Jarosław Iwaszkiewicz. We wspomnieniach mowa jest jednak o przyjaźni Henryka z Heleną oraz Edwardem.



Edward Krasiński pisze, że w Radziejowicach pojawiali się przedstawiciele literatury, sztuki, prasy warszawskiej. Matka potrafiła wytworzyć ciepła i życzliwą atmosferę. Przyjeżdżali tu między innymi: z leżącej obok Radziejowic Kuklówki Józef Chełmoński, Wiktor Gomulicki, Aleksander Rembowski, Edward Leo, Feliks Jasieński. 

Henryk Sienkiewicz był najczęstszym gościem domu, ale odwiedzał również Krasińskich gdziekolwiek przebywali. Były to pogawędki, herbatki, śniadania i obiady. Utrzymywała się również korespondencja. Zdaniem Edwarda Krasińskiego Sienkiewicz lubił wygodę, dobrą kuchnię, ogładę i kulturę towarzyską. W Radziejowicach wśród swojskiego ciepła, życzliwości, przyjaźni czuł się bezpieczny. Często opowiadał historie  pełne obrazów i refleksji. W okresie pisania Bez Dogmatu miał wracać do psychologii niektórych postaci. Opowiadał o trudnościach wynikających w pracy nad Krzyżakami. W listach do Heleny hr. Krasińskiej w okresie Rodziny Połanieckich i nieudanego drugiego małżeństwa odpierał zarzuty, jakoby tworzył dokładne portrety znanych osób.

Zagłębiał się w książkach Tacyta, Szekspira i Paska, uwielbiał Mickiewicza i Słowackiego, czytał kroniki i pamiętniki. Edward Krasiński pisze również o tym, jak Sienkiewicz był przyjmowany, goszczony, jakie toczono w jego obecności rozmowy i jakie znaczenie miała dla niego sława. Pisarz przepadał za podróżami i rzadko kiedy opuszczał polowania w Radziejowicach. Gdy wyjeżdżał z Radziejowic żegnał się z dziećmi słowami: „Bądźmy mocni jak lwy, a zdrowi jak orzechy…”.

Stary zamek obronny i pałac w Radziejowicach

Listy coraz rzadziej zaczęły przychodzić do Edwarda Krasińskiego w okresie I wojny świtowej i wyjazdu Sienkiewicza do Szwajcarii. Do wspomnień V ordynata opinogórskiego dodano kilka wyjątków z listów Henryka Sienkiewicza do rodziców Edwarda: Józefa i Heleny Krasińskich. 

Dodam, że Sienkiewicz zmarł w Vevey w 1916 roku, w 20 października 1924 roku przewieziono jego zwłoki do Polski. Rodzinny majątek – Radziejowice, hrabia Edward Krasiński sprzedał w roku 1909, aby pozyskane pieniądze przeznaczyć na gmach Biblioteki Ordynacji Krasińskich w Warszawie. Edward Krasiński został w 1940 roku aresztowany i wywieziony, zmarł w obozie w Dachau. Zbiory gromadzone z niezwykłą pieczołowitością przez rodzinę Krasińskich spłonęły w roku 1944. Dwadzieścia dwa tomy Silva rerum Heleny ze Stadnickich Krasińskiej ocalały i obecnie przechowywane są w Bibliotece Narodowej. 

O związkach Henryka Sienkiewicza z Radziejowicami napisała również Barbara Wachowicz w książce Dom Sienkiewicza.



Edward Krasiński, O Radziejowicach i ich gościach niektórych (ze wspomnień o Sienkiewiczu), Warszawa 1934, stron 64.
link do książki: http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=219488

5 komentarzy:

  1. Interesujący post o ciekawej pozycji przybliżającej nam pisarza Roku.
    Fajnie się czyta o takim życiu jakie prowadzono w magnackich domach ..dobre jedzenie, herbatki, ciekawe rozmowy z zapraszanymi na te spotkania ludźmi kultury.....
    Ja się przymierzam do biografii naszego Noblisty napisanej przez jego wnuczkę. Czeka już na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam życie codzienne, konwenanse, ówczesne zasady, spędzanie czasu wolnego:) to fascynujące lektury :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam...
    Za to postać Heleny Krasińskiej pojawiła się ostatnio na jednym z zaprzyjaźnionych blogów.
    Bardzo ciekawy wpis, sporo interesujących wskazówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam, że Cię niczym nie zaskoczę :) Będę szukać owego wpisu :)

      Usuń
  3. Takie lektury przenoszą do świata, który przeminął.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.