24 marca 2017

Nikola Kucharska, Mity greckie dla dzieci w obrazkach.


Mity greckie dla dzieci w obrazkach to wspaniała propozycja dla najmłodszych, będąca wprowadzeniem dziecka w starożytną mitologię. Pozycja jest dobrym przykładem tego jak należy zachęcać dzieci do zdobywania wiedzy. Przedstawienie najbardziej znanych mitów za pomocą wersji komiksowej jest udaną formą, która pozwoli dzieciom zapamiętać imiona bogów, bogiń, herosów czy ludzi oraz fragmenty zaprezentowanych historii. Książka jest w całości kartonowa. Każda rozkładówka poświęcona została innemu mitowi. Abyśmy się w tym wszystkim nie pogubili, streszczenie tychże mitów już w formie tekstowej znajduje się na samym początku książki. Wielką rolę obok prostego tekstu zawartego w chmurkach odgrywa bowiem rysunek. To również numeracja wiedzie po właściwej drodze poznania danego mitu. To przystępna i zachęcająca forma, dostosowana do potrzeb małych dzieci. Jak najbardziej warto. 





Nikola Kucharska, Mity greckie dla dzieci w obrazkach, wydawnictwo Nasza Księgarnia, wydanie 2017, ilustrator: Nikola Kucharska, okładka twarda, format 23 x 31 cm, przedział wiekowy 0-6 lat, stron 16.


23 marca 2017

Josef Grassi Portret Anetki Tyszkiewiczówny



Małych rozmiarów książeczka prezentująca portret Anetki Tyszkiewiczówny (1779 – 1867) Józefa Grassiego, jest jedną z trzech pozycji wydanych przez Muzeum Zamku Królewskiego w Warszawie w ramach organizowanej corocznie Galerii Jednego Obrazu zainaugurowanej w 2014 roku. Celem jej jest prezentacja jednego wysokiej klasy dzieła z kolekcji polskich lub zagranicznych. W 2014 r. był to obraz El Greca Ekstaza świętego Franciszka ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach, a w 2015 r. obrazu Georges’a de La Toura U lichwiarza ze zbiorów Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B.G. Woźnickiego. 


Książka przedstawia sylwetkę Józefa Grassiego (1757-1838) i obrazy znajdujące się w zbiorach Muzeum Zamku Królewskiego w Warszawie. Druga część dotyczy osoby Anny Marii Ewy Apolonii z hrabiów Tyszkiewiczów herbu Leliwa, autorki wydanych zapisków Wspomnienia naocznego świadka. Pamiętnik przedstawia obraz czasów porozbiorowych, okresu Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, nasycona jest anegdotami, choć nie zawsze zgodna z prawdą historyczną. 


Anna nazywana powszechnie była Anetką. Mając 26 lat wyszła za mąż za Aleksandra Stanisława Potockiego (1776-1845), który był dziedzicem między innymi Wilanowa. Mieli troje dzieci: Augusta (1806-1867), Natalię (1807-1830) i Maurycego (1812-1879). Nie było to jednak zgodne małżeństwo. W 1817 roku małżonkowie rozstali się, a w 1821 ogłoszono formalny rozwód. W niedługim czasie Anetka wyszła za mąż za pułkownika Stanisława Dunin – Wąsowicza (1783-1864), z którym miała córkę Julię zmarłą w dzieciństwie. W towarzystwie uważana była za kobietą błyskotliwą, obdarzoną ostrym dowcipem i żywym umysłem. W książce odnaleźć można przytoczone o niej wspomnienia, jakie zachowały się w zapiskach osób znających Anetkę (Rozalia z Lubomirskich Rzewuska, Natalia Kicka). Anna zmarła w Paryżu w 1867 roku. 


Katalog przybliża okoliczności powstania portretu Anetki Tyszkiewiczówny oraz historię obrazu. Portret autorstwa Grassiego przedstawia Anetkę jako rysowniczkę-amatorkę,  ze szkicownikiem i przyborem kreślarskim (grafionem) w dłoniach, przygotowana w pełni do uwiecznienia otaczającego ją pejzażu. Modelka ubrana jest w swobodny strój domowy i ukazana w naturalnym ruchu. Po śmierci Włodzimierza Rogera Tyszkiewicza w 2012 roku, w wyniku działu spadku w 2013 roku, obraz stał się własnością mieszkającej w Warszawie Danuty Ewy Tyszkiewiczowej. Obecnie obraz znajduje się w depozycie Zamku Królewskiego w Warszawie.

Książka została bardzo starannie wydana. Z satysfakcją odnotowałam istniejącą bazę naukową oraz bardzo dobrej jakości prezentowane reprodukcje obrazów.




Józef Grassi. Portret Anetki Tyszkiewiczówny, wydawnictwo Zamek Królewski w Warszawie - Muzeum, seria: Galeria Jednego Obrazu, kurator wystawy i redaktor naukowy katalogu: Hanna Małachowicz, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 58.

22 marca 2017

Dominique Bona, Berthe Morisot. Tajemnica kobiety w czerni.



Berthe Morisot to malarka francuska, czołowa przedstawicielka impresjonizmu, modelka Eduarda Moneta. Obliczono, że pozowała mu do jedenastu obrazów.  To jej została poświęcona książka autorstwa Dominique Bona. 


Berthe przyszła na świat w zamożnej rodzinie mieszczańskiej 14 stycznia 1841 roku w Bourges. Była trzecim z czworga dzieci Edme Tiburde Morisota, prefekta departamentu Cher i Marie-Josephine Cornelie Thomas. Pełniona od 1864 roku przez Morisota funkcja doradcy mecenasa w Izbie Obrachunkowej  pozwoliła zapewnić żonie i dzieciom godziwe, mieszczańskie życie. Dla Morisotów liczyły się uczciwość, prestiż, wykształcenie i dobre obyczaje. Marie miała zaledwie 16 lat jak poślubiła Edme. Małżeństwo oparte było na miłości, przyjaźni, zgodzie, namiętności i wspólnej pasji do sztuki. Edme był niespełnionym architektem, Marie niespełnioną pianistką. Od najmłodszych lat zaszczepili u trzech córek szacunek dla sztuki. Edme zachęcał córki: Yves (ur. 1838), Edmę (ur. 1839) i Berthe (ur. 1841) do pobierania lekcji rysunku. Edma i Berthe trzymały się razem, z kolei Yves najbliższa była matce. W 1848 r. w rodzinie Morisotów na świat przyszedł syn – Tiburce. 


Autorka przedstawia Berthe jako porywczą, wybuchową, ulegającą napadom wściekłości. Z jej młodzieńczych lat nie zachowały się obrazy , ponieważ w jednym z ataków furii zostały pocięte przez nią nożem. Matka Marie była kobietą promienną, spokojną, silną, roześmianą, tryskającą humorem. Yves, Edma i Berthe chodziły na lekcje rysunku do pracowni malarza Chacarne'a. Dziewczęta nie były jednak zadowolone, a Yves porzuciła malowanie na rzecz szycia. Edma i Berthe kontynuowały naukę pod okiem Guicharda, który zachęcał je do kopiowania obrazów wielkich mistrzów. Dziewczęta spędzały w Luwrze wiele godzin, a matka zawsze odgrywała rolę przyzwoitki. W Luwrze poznały Henri’ego  Fontaina – Latour. Berthe chciała jednak malować krajobrazy, toteż Guichard powierzył dziewczęta pod opiekę Corotowi. Młode malarki zaczęły wystawiać obrazy na Salonach.


W 1868 roku Berthe poznaje Edouarda Moneta (1832-1883). To jej szczęśliwy rok. W Sali na „M” po raz pierwszy znalazły się obrazy Morisot i Maneta, który nazywa Berthe „swoim talizmanem”. Niewątpliwie Berthe zauroczona jest Manetem, którego uważała za mężczyznę pociągającego i magnetycznego. Dominique Bona pokazuje dwuznaczność tej przyjaźni, nie dając jednak jasnych odpowiedzi na zadane pytania. Manet nie był mężczyzną wolnym, bowiem w 1863 r. poślubił swoją długoletnią kochankę Suzanne z domu Leenhoff. Zdradzał ja jednak ciągle beztrosko. Jeszcze w 1852 r. urodził się syn Suzanne, Leon Edouard, który oficjalnie uchodził za jej brata i nigdy nie został otwarcie uznany przez Maneta. 

Berthe Morisot with a Bouquet of Violets - Edouard Manet

W 1869 r. Edma wyszła za mąż i porzuciła malarstwo. Niedługo potem Edouard Manet zaproponował Berthe, aby pozowała do jego obrazu. W ten sposób narodziła się przyjaźń. To za jego namową młoda malarka zdecydował się na podróż do Madrutu, aby poznać hiszpańskie malarstwo. Po wybuchu wojny francusko – pruskiej Berthe wyjeżdża do swej siostry do Cherbourga. Po powrocie do Paryża ponownie odnajduje przyjaciół. Autorka przedstawia rozwój Berthe Morisot jako malarki, jej szczęśliwe chwile (udział w Salonach i wystawach, ślub z Eugéne Manetem i narodziny córki Julie) i prywatne tragedie (śmierć w 1874 roku ojca, w 1876 roku matki, w 1892 roku Eugéne). 

Hide and Seek (1873)
Young girl in a the ball qown (1879)
Lady with a Parasol Sitting in a Park, (1885)

Berthe malowała przez całe życie  szczęśliwe rodziny, matczyną miłość, prostotę i niewinność młodych kobiet. Swoje myśli zapisywała często w zeszytach (np. po śmierci Eugéne), których nikomu nie pokazywała. W 1895 roku podupadła na zdrowiu. Zmarła 2 marca i została pochowana w grobowcu rodzinnym Manetów na cmentarzu Passy.


Dominique Bona napisała piękna, subtelną i nie pozbawioną czułości biografię o kobiecie – malarce, która znalazła swoje miejsce wśród wielkich nazwisk impresjonizmu. Autorka potwierdza talent Morisot w tym wyłącznie męskim środowisku. To dobra, przystępna i czytelna książka o życiu Berthe Morisot, malarzach - „poszukiwaczach prawdy”, relacjach impresjonistów, pozwalająca poznać ich przyjaźnie i rozczarowania czy zwiedzić dziewiętnastowieczny Paryż. Autorka jawnie zadaje pytania, próbuje dokonać interpretacji uczuć Berthe Morisot, pokazać jej prawdziwy charakter, marzenia i cele. Dzięki temu biografię malarki czyta się jak powieść.  Nie ma w niej bowiem przypisów, ale jest za to dołączona bibliografia. To książka, która nasycona jest obrazami, ich historią, tytułami, analizą tematyki, okolicznościami powstania oraz nazwiskami artystów, przez których zostały namalowane.



Dominique Bona, Berthe Morisot. Tajemnica kobiety w czerni, NOIR SUR BLANC, wydanie 2017, tytuł oryg.: Berthe Morisot. Le secret de la femme en noir (2000), przekład: Maria Żurowska, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 352.

Obrazy Berthe Morisot

21 marca 2017

Artur Gulewicz, Zwariowane pojazdy.



Od paru dni z młodszym dziecięciem bawimy się książką Zwariowane pojazdy Artura Gulewicza. Zrozumie to ten rodzic, który ma syna kierującego swoje zainteresowania w stronę wszystkiego co jeździ, zamyka się w pojęciu maszyny czy narzędzia. Do niedawna nie wiedziałam np. co to takiego mechaniczny kret.  

Zwariowane pojazdy to książka, która zaprasza do zabawy. Dobra dawka cudownego śmiechu jest gwarantowana. Czyż bowiem nie można się roześmiać, gdy z rozkładanych kartoników powstanie nowy twór, kombinacja, nieznanego pojazdu? Inwencja i kreatywność w postawaniu historyjek zależy od rodziców, a interpretacja od wyobraźni. Ilustracje są proste, a gama kolorów podstawowa. Wspaniała książka i świetna zabawa.



Artur Gulewicz, Zwariowane pojazdy, wydawnictwo Nasza Księgarnia, wydanie 2017, seria: Dzielona na 3,  stron 18, przedział wiekowy 0 - 6 lat, karton.


Artur Gulewicz urodził się w 1978 roku. Absolwent łódzkiej ASP. Od ponad dwunastu lat zajmuje się ilustrowaniem i projektowaniem książek. Zaczynał od projektowania podręczników, a dziś skupia się głównie na ilustrowaniu książek dla dzieci, gdyż jak sam mówi, to sprawia mu największą radość i w tym może dać upust wyobraźni. Tworząc ilustracje, miesza różne style. Łączy pastele z akwarelami i zdjęciami, dążąc do uzyskania jak najciekawszego efektu. Współpracuje z czołówką polskich wydawnictw, a także wykonuje projekty dla UNICEF-u.