11 listopada 2011

Elliot Aronson, Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego.

Elliot Aronson to psycholog amerykański, który wychowany w dość trudnych warunkach potrafił w swoim życiu osiągnąć to, co planował. W książce Przypadek to nie wszystko pokusił się o opisanie tej drogi. Opowiada o czasach i warunkach bytowych, w których przyszło mu żyć i dorastać: kryzysie, segregacji rasowej, okresu hippisów. Wychowany w biedzie, zawsze porównywany do bystrego starszego brata Jasona, Aronson był chłopcem nieśmiałym i niewierzącym w swoje możliwości. W dodatku, jako Żyd nie był akceptowany przez inne dzieci, a często wyszydzany i bity. Mimo, że jako siedemnastolatek stracił ojca, dzięki swojemu uporowi i przede wszystkim brata ukończył college, a potem dostał się na uniwersytet. Mimo sprzeciwu rodziny matki ożenił się i założył rodzinę.

Jego życie wypełniła psychologia społeczna – nauka badająca, w jaki sposób warunki, pokolenia, kultury, idee i zasady wpływają na człowieka i jego zachowanie.[1] Potrafił spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw, nie tylko własnej, ale również, jako zwykłego obywatela, znawcy zachodzących procesów, aktywnego uczestnika. Opowiada o ludziach związanych ze współczesną psychologią pisząc o ich wadach i zaletach: Abrahamie Maslowie, Jerome Brunnerze, Davidzie McClellandzie, a przede wszystkim o Leonie Festingerze. Pisze o własnych sukcesach i porażkach, zarówno w pracy zawodowej jak i w życiu prywatnym. Podaje różne przykłady analizowane w granicach psychologii społecznej oraz projekty, jakie powziął ze swoimi studentami.

To książka napisana łatwym i ciekawym językiem. Nie znajdziemy tu zbyt wiele terminów naukowych, a opowieść autobiograficzną czyta się szybko. Warto wspomnieć, że w pozycji odnaleźć można zapis bibliograficzny dorobku naukowego Elliota Aronsona.


[1] Tamże, s. XVII.

Elliot Aronson, Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego, wydawnictwo Charaktery, okładka twarda z obwolutą, stron 304.

2 komentarze:

  1. Z racji moich zainteresowań, na pewno przeczytam :).
    A jakoś po 20 listopada wybieram się na spotkanie, które będzie poświęcone tej książce w warszawskim "Wrzeniu świata" :).

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, na takie spotkanie to i ja chętnie poszłabym...
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.