7 kwietnia 2011

Renata Piątkowska, Wieloryb.

Wydawnictwo Literatura
premiera: 17 marzec 2011
il. Marcin Bruchnalski
ISBN: 978-83-7672-063-0
stron 90
kategoria wiekowa: 7+



Tytułowy Wieloryb to nieprzyjemne przezwisko, którym została obdarzona przez swoich niefrasobliwych kolegów bardzo sympatyczna, acz korpulentna dziewczynka o imieniu Julka. Nasza bohaterka a zarazem narratorka twierdzi, że zawsze była duża. Babcia jej jednak była zdania, że zdrowe dziecko to duże dziecko. Niestety z powodu puszystego wyglądu i niedopinającego się ciągle sweterka na brzuszku, dziewczyna doznawała od kolegów wiele złośliwości, które nie były dla mnie mile i stawały się powodem do płaczu. Uszczypliwości właściwie dotykały Julkę na każdym kroku. Tusza przeszkadzała jej zapisać się do zespołu tanecznego Jarzębinki, bo tancerki muszą być małe i chude. Była za wielka, aby się bawić na zjeżdżalni, bujać na huśtawce czy wspinać po linach. Za to bardzo ładnie grała na flecie. Jej koleżanka od serca Agata, którą z kolei przezywali Pyzata. Pomocna w odkrywaniu wewnętrznych wartości w Julce była też jej ciocia.


To książka, która opowiada, że nie wszyscy są na świecie doskonali. Jedni zewnętrznie nieakceptowani przez społeczność, mają piękne wnętrze i cudowne marzenia. Krok po kroczku dążą do celu i nie poddają się pomimo złośliwości ludzkiej. Inni z kolei są eleganccy i ładni, ale puści w środku. To opowieść o pokonywaniu stereotypów bycia chudym i pięknym i akceptowaniu odmienności w dodatku z pięknymi ilustracjami autorstwa Marcina Bruchnalskiego.  Bardzo mądra książeczka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.