21 października 2012

Tomasz Szybisty, Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX. Część IV. Malarstwo witrażowe.

Od kilku lat dzięki blogowi Kraków i okolice mogę wirtualnie przenieść się na południe Polski i poznawać krakowskie klimaty. Ada pisze z wdziękiem, a jej posty zmuszają do refleksji. Niejednokrotnie nawiązuje do krakowskich witraży. Monografia autorstwa dr Tomasza Szybistego znacznie poszerza moje horyzonty wiedzy na temat malarstwa witrażowego krakowskich kościołów i kaplic powstałych w XIX wieku.

Autor zaznacza we wstępie, że pierwotnie studium miało obejmować badania nad malarstwem witrażowym Galicji w latach 1815- 1914. Ze względu na ta szeroki temat, było to jednak nierealne do zrealizowania i Autor ograniczył do badań obejmujących jedynie Kraków i lata 1815-1897. Treść książki została, więc podzielona na trzy części, w obrębie których znajdziemy podrozdziały. Pierwsza obejmuje dziewiętnastowieczne witraże kościelne w Krakowie powstałe w latach 1815-1850; druga lata 1850- 1883, trzecia 1883-1897. 

Szybisty w sposób zrozumiały i klarowny przekazuje zdobytą wiedzę w wydanej pozycji. Laik w tej materii będzie rad, że Autor podejmuje wytłumaczenia podstawowych pojęć związanych z malarstwem witrażowym, technikami witrażowymi, a także przedstawia dotychczasowe badania nad witrażownictwem. Przy analizie witraży zwraca uwagę na tło historyczne i uwarunkowania artystyczne oraz panująca sytuację społeczno - ekonomiczna miasta. Niemal krok w krok czytelnik wędruje za Autorem do krakowskich kaplic i kościołów, poznaje aranżację i stylistykę wnętrz, historie powstania witraży, ich pomysłodawców, autorów kartonów, pracownie, fundatorów, niezrealizowane lub zmienione projekty, kontrowersje wokół witraży, poziom artystyczny. Z dokładnością przedstawia szczegóły danego witrażu, schematy, a także ich analogie na pozostałych ziemiach polskich zarówno w budynkach sakralnych jak i świeckich. Zwraca uwagę na rolę, jaką witraż odgrywał w funkcji dekoracji wnętrza. Podczas dokonywanych analiz czytelnik ma możliwość zapoznać się ze źródłami związanymi z danym witrażem oraz opiniami historyków sztuki.  Autor dokonuje analizy witraży między innymi z kościoła Mariackiego, katedry na Wawelu, kaplicy pałacu biskupiego. Szybisty zajmuje się miedzy innymi problemem autorstwa poszczególnych kwater w cyklu okna zachodniego w kościele Mariackim oraz okolicznościami powstania witraży Fritza Geigesa do katedry na Wawelu.


Książkę czyta się szybko. Niech Was nie przeraża owe 490 stron, bowiem jedynie z tego 324 to sama treść i to z szeroko rozbudowanymi przypisami na każdej stronie.  Na pozostałą składową nałożyły się schematy (układy kwater w oknach kościoła Mariackiego), bogaty spis bibliografii z podziałem na źródła archiwalne i drukowane oraz opracowania, indeks nazwisk, streszczenie w języku niemieckim oraz bogaty materiał ikonograficzny w postaci fotografii i grafik. 


Monografia z pewnością zainteresuje wszystkich, którzy kochają Kraków lub tez interesują się malarstwem witrażowym. Napisana jest zrozumiałym nawet dla laika językiem i dobrym, gładkim stylem. Warto zaznajomić się i poszerzyć swoją wiedzę.



Tomasz Szybisty, Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX. Część IV. Malarstwo witrażowe, seria: ARS VETUS ET NOVA pod redakcją Wojciecha Bałusa, tom XXXV, wydawnictwo Universitas, lipiec 2012, oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 490.

Tomasz Szybisty - doktor,  adiunkt, Instytut Neofilologii, Katedra Kulturoznawstwa Euroamerykańskiego;  zainteresowania badawcze: sztuka i literatura wieku XIX, malarstwo witrażowe.


*zdjęcia własne

4 komentarze:

  1. Mam wcześniejsze tomy z tej serii, wielce je cenię, więc pewnie i ten nabędę.
    Blog "Kraków i okolice" jest rzeczywiście świetnie prowadzony, Ada - nie Aga :) - pięknie pisze i równie pięknie fotografuje, zaglądam na niego od samego chyba początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ada mi wybaczy:)) Dzięki:)

      Usuń
  2. Dopiero dziś zaglądam do Twojej recenzji (wcześniej zapisałam tylko samą notkę bibliograficzną) a tutaj taka miła niespodzianka! Dziękuję Beato za tak przychylne słowa. Nie mam tego tomu, ale z całą pewnością poszukam - przede mną moja ulubiona pora roku, więcej czasu na czytanie i przede wszystkim - na naukę. Moja wiedza o Krakowie wymaga solidnego ugruntowania, a ta pozycja będzie niewątpliwie bardzo ważnym punktem.

    PS
    Wybaczy tym chętniej, że dzięki tej małej pomyłce mogłam poznać jedną z czytelniczek :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.