28 maja 2011

Nora Roberts, Milość na zamówienie.

Wydawnictwo Harlequin/ MIRA
Seria: Romans
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-7783-7
Premiera: 20.05.2011


Miłość na zamówienie  jak dla mnie znakomitej, pomysłowej i bardzo twórczej pisarki Nory Roberts to książka, na którą złożyły się dwie opowieści, ale powiązane ze sobą. Obie dotyczą mężczyzn architektów i to w dodatku takich, którymi są przyjaciółmi i ze sobą pracują. Oczywiście obaj przystojni kawalerowie po trzydziestce, mający obecnie większe podstawy egzystencji dzięki intratnej pracy, ale wywodzony się z różnych środowisk społecznych i zupełnie o innej aparycji.

Nathan Powell z historii Pokochać Jackie jest osobą zamkniętą, raczej nieśmiałą, przedkładającą samotność i ciszę w domowych pieleszach po wielomiesięcznej pracy nad architektonicznymi projektami i mieszkaniu w hotelach. Jakże, więc się zdziwił, gdy po powrocie zastał w swoim domu panosząca się kobietę, która w dodatku twierdziła, że wynajęła ów dom na kilka tygodni od swego kuzyna Freda. Zmęczony i wściekły Nathan nie miał serca wyrzucać pisarkę romansów Jackie MacNamara. Gadatliwa, wszędobylska, bystra, inteligenta, piękna kobieta przekonała zresztą Nathana, że przez te kilka tygodni z nią wytrzyma.  Nathan nie wie jeszcze, co go tak naprawdę czeka ze strony pełnej temperamentu i braku jakiegokolwiek skrępowania Jackie. Czy w końcu zamknięty w sobie samotnik podda się urokowi pewnej siebie kobiecie?

Z kolei architekt Cody Johnson to bohater opowieści zatytułowanej Olśnienie. Ten to mężczyzna pewny siebie, obdarzony charyzmą, wiedzący, czego chce w życiu. Pewnego dnia pojawia się na budowie kompleksu w Arizonie, aby imieniu swoim i Nathana skontrolować realizację projektu. Już pierwszego dnia poznaje inżynier Abrę Wilson, która znakomicie radziła sobie z pracownikami – mężczyznami. Abra pracowała wytrwale od lat nad swoją karierą i w pełni poświeciła się pracy, a po przebytym rozczarowaniu unikała związków jak ognia. Cody jednak nie tak łatwo się poddaje, tym bardziej, że kobieta będąc twarda na budowie, w domu jest zupełnie zwyczajną i w dodatku bałaganiarą. Czy Cody’emu uda się przełamać opór Abry?

Obie historie czyta się przyjemnie i w pełni umysł odpoczywa. Pierwsza jest napisana raczej w spokojnych tonacjach, natomiast w drugiej pojawia się też mały wątek sensacyjny.  O ile w pierwszej czuć pachnące kwiaty i zapachy różnych potraw wydobywających się z kuchni oraz ma się ochotę popływać w basenie, to o tyle w drugim przypadku pot spływa po nas w upalnym słońcu Arizony, kurz przykleja się wszędzie i obserwujemy prace na budowie. W obu historiach dużą rolę nad ukształtowaniem bohaterów odegrała przeszłość rodzinna. Fakt jest jednak faktem książka może zainteresować i jest idealna na plażę oraz letni wypoczynek.

8 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym przeczytać. Książka ma piękna okładkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak , masz rację, zapomniałam napisać o wspaniałej latem pachnącej oprawie graficznej:)W tekście jest kilka literówek.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. MMogłam Mamie na Dzień Matki kupić, sama bym odpoczęła przy takiej lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiek niekiedy trzeba tak zrobić:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna okładka i książka wydaje się ciekawa, ale po ostatniej przygodzie z ta autorką narazie chyba sobie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie cieszę się, że książka czeka już na mnie na półce.;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę mamie o niej szepnąć ;)
    Jeśli mami będzie chciała ją to i ja przy okazji przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Magdo, każda książka Nory Roberts mimo, że podobna to jednak jest inna.
    Bujaczku moja mama raczej liczy na mnie jeśli chodzi o książki:)
    Annie cieszę się, że nie tylko ja ją mam:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.