5 lutego 2011

Irena Matuszkiewicz, Szepty.

Kategoria: Literatura polska
okladka: miękka
ISBN: 978-83-7648-580-5
Data wydania: 25.01.2011
Liczba stron: 320

Troszkę mi trudno ustosunkować się do tej książki. Być może, dlatego, że moja babcia w wieku 81 lat i babcia męża, która skończyła 93 lata, znacznie różnią się od osiemdziesięcioletniej bohaterki powieści Ireny Matuszewicz. Obie są oczywiście w pełni władz umysłowych, ale powiedziałabym, że nie są tak szalone jak powieściowa Funia.

Felicję Lipecką poznajemy, gdy mieszka już ze swoją córką Danielą, jej mężem Piotrem i wnuczką Małgosią, która ku zgrozie babci wcale nie myśli o małżeństwie. Do córki przeprowadziła się, gdy zakrzepica dała się jej już solidnie we znaki. Od co najmniej roku uczęszcza na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zaczęła znikać z domu zarówno w ciągu dnia jak i wieczorami, które spędzała ze swoimi nowymi znajomymi. Piątkowe wieczory były zarezerwowane na spotkania. Funia starannie się przygotowywała do każdego wyjścia. Dbała o odpowiedni ubiór, dobór kolorów i makijaż. Od jakiegoś czasu pisała swój pamiętnik zatytułowany „moje bardzo smutne i dramatyczne życie”. Zaznajomiła się też z komputerem. Kobieta nie przepadała za panującym spokojem w nowym domu. Każdy łącznie z nią był zajęty swoimi sprawami.

Pewnego wieczoru Funia uprzedziła córkę i zięcia, że chce wyprawić sobie swoje urodziny dla znajomych w formie uroczystej kolacji. Miałaby się ona odbyć za kilka tygodni. Wszystko Funia sama zaplanowała, a że będąc osóbką upartą zrealizowała swoje zamierzenie. Tyle tylko, że przy okazji odkryła zapiski swojej córki, co doprowadziło ją do zasłabnięcia.

W powieści poznajemy dwa spojrzenia na życie: matki i córki. Wspomnienia ich obu znacznie się od siebie różnią. Dowiedzieć się można jednak, czego tak naprawdę brakowało Danieli, a za czym tęskniła i goniła w życiu Funia. Stosunki pomiędzy rodzicem a dzieckiem zmieniają się wraz z upływającymi latami. To powieść o odmienności i zróżnicowaniu pokoleń: inne myśli, inne poglądy, inne spojrzenie na życie, inne cele. Mowa jest o roli rozmowy w stosunkach międzyludzkich i jak ważne jest obustronne zrozumienie i wspólny język. To również książka o problemach małych lub większych ludzi starszych, z którymi prędzej czy później wszyscy będziemy się borykać.

5 komentarzy:

  1. Chodzi za mną ta książka i szepcze mi do ucha :) Chyba muszę się dać skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesująca bohaterka, jednak książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie przeczytam, muszę się o nią postarać

    OdpowiedzUsuń
  4. Głośno o niej ostatni, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Można przeczytać:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.