31 grudnia 2025

2025.

Nie mam pojęcia czy warto podsumowywać blogowy rok 2025, bo dla mnie to jakby nie istniał. 36 wpisów i nie wszystkie dotyczyły książek lub bezpośrednio opinii. Jeżeli zaglądacie to bardzo dziękuję.

W 2025 r. blog miał 203 tys. odsłon. 3 grudnia skończył 17 lat!


Posty cieszące się największa popularnością w 2025 r.:

10. Bożena Fabiani, Jeszcze o sztuce. 

9.  Karen Witemeyer, Dalej, niż sięga wzrok.

8.  Elizabeth Camden, Kiedy miasto śpi.

7. Lucy Maud Montgomery, Błękitny Zamek.  

6.  Susie Hodge, Skradzione dzieła sztuki. 

5. Gabrielle Zevin, Między książkami. 

4. G. K. Chesterton, Latająca gospoda.

3.  Katarzyna Jasiołek, Dom Mody Telimena. 

2.  J. R. R. Tolkien, Powrót cienia. Historia "Władcy pierścieni", część 1.  

1Mariusz Wilk, Jedyna. biografia Karoliny Lanckorońskiej.  

 

 
Zaczytanego 2026 Roku! 
 

28 grudnia 2025

J. R. R. Tolkien, Listy. Wydanie rozszerzone. /zdjęcia/






 J. R. R. Tolkien, Listy. Wydanie rozszerzone, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, przekład: Agnieszka Sylwanowicz, wydanie twarde z obwoluta, stron 850. 


26 grudnia 2025

Jackie Wullschläger, Chagall.

 


Marc Chagall, malarz i grafik żydowskiego pochodzenia, to pionier sztuki nowoczesnej i jeden z największych malarzy figuratywnych tego nurtu, w którego dziełach fantazja łączy się z realizmem, żydowski folklor z paryską awangardą, a Wschód z Zachodem. Jednocześnie artysta miał życie uwikłane w najtragiczniejsze zdarzenia historii europejskiej z lat 1914-1945: dwie wojny światowe, rewolucję, prześladowania mniejszości, wygnanie milionów ludzi. Urodził się jako Mojsza Zacharowicz Szagałow w 1887 r. na ubogim przedmieściu Witebska, jako najstarszy z dziewięciorga dzieci żydowskiej rodziny. Korzenie Marca Chagalla miały olbrzymi wpływ na ukształtowanie się drogi twórczej. Sceny ze swojego dzieciństwa, które z czasem mitologizował, odtwarzał potem w obrazach z życia rosyjsko-żydowskiego miasteczka końca XIX wieku. Jego twórczość koncentrowała się wokół judaizmu, Rosji i miłości. Chagall zdobył sławę i fortunę, a w ciągu długiej kariery stworzył jedne z najsłynniejszych i najbardziej uwielbianych obrazów naszych czasów. Jednak za triumfem kryły się wewnętrzne zmagania, złamane serce, gorycz, frustracja, utracona miłość, wygnanie, przetrwanie. Autorka próbowała ukazać obraz prawdziwego Chagalla - ambitnego, czarującego, podejrzliwego, zabawnego, sprzecznego, zależnego, ale przede wszystkim obsesyjnie dążącego do tworzenia sztuki o wyjątkowym pięknie i emocjonalnej głębi.


Biografia jest napisana barwnym i plastycznym językiem. Wiele jest tu obszernych cytatów pochodzących ze źródeł dotąd niepublikowanych, do których autorka dotarła. Znaleźć tu również można nawiązanie do twórczości innych artystów. Wiele miejsca poświęconych zostało nie artyście, ale czasom i miejscom, w jakich przyszło mu żyć. Książkę wypełniają strony ze szczegółami dotyczącymi ówczesnego Witebska, Sankt Petersburga, Piotrogrodu, Moskwy, Paryża, Nowego Jorku. Choć książka jest niezwykle dobrze udokumentowana, to jednak czytanie o szczegółach z życia Chagalla może być dla niektórych czytelników nieco nużące. Mamy tu bowiem mnóstwo nazwisk, których nie sposób zapamiętać. Mimo to namawiam do zainteresowania się lekturą, w której znaleźć można reprodukcje dzieł Chagalla oraz archiwalne fotografie, przypisy i indeks. 

 

 Jackie Wullschläger, Chagall, wydawnictwo Marginesy, wydanie 2025, tłumaczenie: Magdalena Koziej, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 608. 

J. R. R. Tolkien, Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru.

 

Książka miała premierę w Polsce w pierwszej połowie sierpnia 2025 r. Jak widać nie spieszyło mi się, bowiem zdjęcia zostały zrobione jeszcze w odpowiednio letnim klimacie i na zielonej trawce. Już teraz tak rzetelnie i czysto nie wygląda, ponieważ towarzyszyła mi w plecaku przez kolejnych kilka miesięcy. Skutecznie podczytywałam ją między innymi w zajmowanych kolejkach w poczekalniach lub w domowej kuchni. Zresztą ten zbiór to nie jest pozycja do przeczytania na raz.

„Niedokończone opowieści Śródziemia i Númenoru”
to teksty J.R.R. Tolkiena, zredagowane i wydane pośmiertnie przez jego syna, Christophera Tolkiena, w 1980 roku. W przeciwieństwie do „Silmarillionu”, który stanowi spójną narrację, książka to zbiór esejów, legend i kronik, które autor pozostawił w różnym stopniu ukończenia.

Nie będę opisywać układu, bowiem jest on podobny do tego, jaki spotykamy w pozostałych książkach w cyklu "Historii Śródziemia". Są komentarze, analizy, przypisy, fragmenty zachowanych tekstów czyli istny chaos mający jednak swój cel. Dodatkowym atutem są mapy i oczywiście wyśmienite ilustracje. Książka jest podzielona na cztery części odpowiadające trzem Erom Śródziemia oraz tekstom ogólnym: Pierwsza Era zawiera m.in. szczegółową historię Tuora i jego przybycia do Gondolinu oraz dłuższą wersję tragicznych losów Túrina Turambara (później rozwiniętą w książce „Dzieci Húrina”). Druga Era to  najważniejsze źródło wiedzy geograficznej o wyspie Númenor, historii Galadrieli i Celeborna oraz o tym, jak wykuto Pierścienie Władzy. Trzecia Era z kolei wyjaśnia wiele wątków znanych z „Władcy Pierścieni”, m.in. jak zginął Isildur na Polach Gladden, skąd wzięło się przymierze Rohanu z Gondorem, porusza temat wyprawy do Ereboru. Gandalf wyjaśnia, dlaczego wybrał Bilba na towarzysza krasnoludów. W części czwartej znajdują się eseje o Drúedainach (Dzikich Ludziach), Istarich (Czarodziejach, takich jak Gandalf i Saruman) oraz o Palantírach (Widzących Kamieniach).

Książka jest niezbędna dla czytelników, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę o mitologii stworzonej przez J. R. R. Tolkiena. Christopher Tolkien opatrzył każdy tekst licznymi przypisami, które wyjaśniają sprzeczności w notatkach ojca i pokazują ewolucję poszczególnych koncepcji. Warto przeczytać, poczytywać i mieć.





J. R. R. Tolkien, Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2025, tytuł oryg.: Unfinished Tales,  redakcja, wstep, komentarze, indeks i mapy Christopher Tolkien, ilustrowali: Alan Lee, John Howe, Ted Nasmith, tłumaczyły: Paulina Braiter, Agnieszka Sylwanowicz "Evermind", oprawa twarda z obwolutą, stron 600. 

24 grudnia 2025

W dzień św. Adama — w Rzymie, 1839 r.

 

Elżbieta z Branickich Krasińska,
Portret Zygmunta Krasińskiego,
1847, Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

W dzień św. Adama — w Rzymie, 1839 r.

Mój drogi! Dziś imieniny Twoje. Dziś wigilia — niech Ci się szczęści w życiu — niech wszystko dobre i piękne spada na Ciebie. Z kimże tam opłatek dziś łamać będziesz? Pamiętam, że jedną wigilię odbyliśmy razem — temu lat dwa, jeśli się nie mylę, w Wiedniu, w Kohary Haus. Temu dwa lata dopiero — a od dnia tego wieki upłynęły dla mnie i dla Ciebie. Poślij tylko wspomnienia w przeszłość, pomyśl, jakie myśli Twoje były wtedy, porównaj je z dzisiejszemi, a pewno ogromną zobaczysz różnicę; i tak dobrze jest, bo tak być musi. Inaczej człowiek by się nie rozwijał, ale martwą byłby istotą. Szczęśliwy, kto coraz silniejszym i szlachetniejszym się czuje, kto, patrząc w przeszłość, nie ma do wyrzucenia sobie, że spadł z jej szczytów. Dziwny skądinąd i przyrodzony sercu ludzkiemu żal za przeszłością — bo jużciż ona ma coś matczynego, tkliwego, cudownego nawet, ona była początkiem i już w niej zawartem było, ale pod kształtem snu, wszystko, co później rzeczywistością stać się w nas musi. Źle myślą i rozumują ci, którzy walczą na zabój przeciwko niej. Nie zabijać jej, ale, owszem, nowem ją życiem rozwijać trzeba — przemiana na tym świecie jest tylko dalszym postępem rzeczy. Nie ma morderstwa dla rozumu świata! Lecz, by przeszłość dalej stąpać mogła, trzeba doskonale ją znać i umieć, że tak powiem — umieć, co jest, pochłonąć to w sobie. Kto nie zna przeszłości, ten przyszłości nigdy nie stworzy, o ile więc zdołasz, ucz się jej, a choćbyś ogromne błędy w niej napotkał, nie rozpaczaj. Gdyby w niej ich nie było, gdyby doskonałą była, czyżby mogła iść dalej i żyć dłużej jeszcze? To właśnie życia warunkiem, co nieraz śmierci wydaje się koniecznością. W każdej niedoskonałości masz zakład poprawy na później. W każdym fałszu prawdy zawarta nadzieja — o to chodzi tylko, czy ten sam, który zbłądził, poprawi się. Bo co do błędu jego, to pewna, że kiedyś zniknie i w coś wyższego przejdzie — ale on, ale on sam, ten, który zgrzeszył, ten, który zbłądził, czyż dożyje chwili grzechów zgładzenia? Dożyje jej, jeśli wolę wzbudzi w sobie. Ludzkość cała zbawiana przez opatrzność, lecz indywiduum tylko przez wolę — i naród tylko przez wolę. Trudna to droga, droga woli i czynu — lecz ze wszystkich najwznioślejsza, najpodobniejsza do boskiej. Brak woli był niezawodnie śmiertelnym jadem w żyłach przeszłości; wszystko w niej masz: piękne myśli, wzniosłe uczucia, ale rozsypane, oderwane, nieskupione razem — węzłem ich jest wola. Dopiero całość ducha objawia się w woli — a gdzie całość ducha wystąpi, tam dopiero jest życie. Krzep więc wolę w sobie. Nieustanny to głos mój do Ciebie. Może za często się powtarzam, ale cóż Ci innego mogę powiedzieć, kiedy to, co mówię, jest właśnie najwyższem./.../
 
 

List Zygmunta Krasińskiego do Adama Potockiego [w:] Zygmunt Krasiński, Listy do różnych adresatów, t. 1, zebrał, opracował i wstępem poprzedził Zbigniew Sudolski, Warszawa 1991, Państwowy Instytut Wydawniczy, s. 401-402./Listy do Adama Potockiego, Warszawa, 1922, s. 97-98.

 

Adam Józef Potocki w wieku młodzieńczym (1822-1872), syn Artura i Zofii z Branickich
Kriehuber, Josef (1800-1876), Muzeum Narodowe w Warszawie, 1840 r.